Agucha Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 [quote name='wellington']Ja moge pokryc ale potrzebuje fakture. Dokładnie o to mi chodzi - kto prowadzi "księgowość", zbiera faktury i robi rozliczenia? Pusio juz jest na FB: http://www.facebook.com/media/set/?set=a.121199904616375.18733.100001790997578 http://www.facebook.com/photo.php?fbid=148156851920680&set=a.121199904616375.18733.100001790997578&type=1&theater Quote
wellington Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 [quote name='Agucha']Dokładnie o to mi chodzi - kto prowadzi "księgowość", zbiera faktury i robi rozliczenia? Pusio juz jest na FB: http://www.facebook.com/media/set/?set=a.121199904616375.18733.100001790997578 http://www.facebook.com/photo.php?fbid=148156851920680&set=a.121199904616375.18733.100001790997578&type=1&theater Agucha, dziekuje za fb ! On jest przeslodki :) Quote
Agucha Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 Na FB na razie jest wrzucony w profil Mikro Psiaków, ale mogę mu zrobić też wydarzenie o ile jeszcze nie ma? Quote
Lidan Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 [quote name='wellington']Lidan, prosze powtorz to ogloszenie, to nie zaszkodzi , a jest mikromikroszansa... Moze podac kontakt na Ciebie, Agucha ? Wyróżnić? Podać wiek psa? Agucha, czy w ogłoszeniach podać ten nr telefonu: 500-596-485 ? Jakiegoś maila też wpisać? Quote
wellington Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 Agucha napisał(a):Na FB na razie jest wrzucony w profil Mikro Psiaków, ale mogę mu zrobić też wydarzenie o ile jeszcze nie ma? O tak, prosze ! Trzeba wykorzystac wszystkie mozliwosci ! Quote
Agucha Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 [quote name='Lidan']Wyróżnić? Podać wiek psa? Agucha, czy w ogłoszeniach podać ten nr telefonu: 500-596-485 ? Jakiegoś maila też wpisać? Myślę, że na razie nie trzeba, wystarczą zwykłe ogłoszenia. Puch miał już wyróżnione i nie wiele dały... a pieniądze się rozpłynęły... Spróbuję na FB rozpropagować Go troszeczkę. Jeżeli będzie marny odzew - wtedy będziemy wyróżniać. Nr telefonu jest mój - można podawać. Mail: agnieszkaok@tlen.pl Zamiast konkretnego wieku pisałabym - dojrzały Pan ;) Ktoś poważnie zainteresowany skupi się na innych, ważniejszych kwestiach... [quote name='wellington']O tak, prosze ! Trzeba wykorzystac wszystkie mozliwosci ! Zrobię w wolnej chwili. Kto wie - może jeszcze dziś :) ---------------------------------------- Doczytałam, że Puch toleruje koty. Zaraz edytuję info :) Zaczynam płodzić wydarzenie... a co będę zwlekać :lol: Quote
Lidan Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 Allegro gotowe: http://allegro.pl/show_item.php?item=1619268090 Quote
Agucha Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 Kochani, zapraszam na FB. Wydarzenie gotowe ;) Czekam na wszelakie sugestie. Zawsze można edytować :) http://www.facebook.com/event.php?eid=173308116058471 --------------------------------------------------------------- Betta czy byłabyś w stanie i kiedy dowieźć Puszka do mnie? On nie może dłużej zostać w takich/tamtych warunkach... Quote
togaa Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 [quote name='Lidan']Allegro gotowe: http://allegro.pl/show_item.php?item=1619268090 Bardzo dobre Allegro. Swietny tekst. wszystko jasne ! Quote
wellington Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 Swietne allegro i swietne wydarzenie :multi: Dobrze ze nie zwlekalas, Agucha :) Puch jest cudowny i ma taki pyrkaty noseczek , a te lapinki takie malunie :loveu: Betta czy byłabyś w stanie i kiedy dowieźć Puszka do mnie? On nie może dłużej zostać w takich/tamtych warunkach... Agucha ??? Mozesz go wziac tymczasowo do siebie ? Quote
Betta Posted May 16, 2011 Author Posted May 16, 2011 dzieki za facebooka i za robienie ogłoszen... jednak.. <czytaj wytłuszczone> rozumiem was że chciałybyście miec bardziej systematyczne info.. prawda jest taka że on przez długi czas czuł sie dobrze.... i tyle tylko ze wywnioskowałam po braku uzebienia ze ma około 12 lat...cóz wiecej ze jak p.Irena trafiła z nim w koncu do mojego weta to dowiedziałam sie w koncu czegosa konkretnego bo tak ona sama nie wiedziała co z tym uchem itd,.. gdyby miał być ciagle u niej to rzeczywiscie bez sensu.... jednak teraz jest u jej córki i myśle że teraz i tak za późno na "gotowanie sie" kiedy na juz ważne jest dla niego wzmocnienie - odżywienie, witaminki i spokój (a nie przeżucanie z miejsca na miejsce-kiedy on bardzo przywiozauje sie do osób... tym samym tych u któych jest a których zna juz te pół roku ) i z tego powodu mysle sobie że można w tej sytuacji wziac poduwage fakt ze rodzina p.Romy chciałaby sie nim zaopiekowac... kwestia tylko jak i czy powaznie porozmawiaja z teściową, do czego sie przymierzaja... poza tym tak na marginesie ja nie mam nakazu prawnego który pozwolił by mi wejśc do ich domu i zabrac im tego pieska... <apropo tekstu kiedy moe go przywieźć jakby wzięcie go od tamtych osób to to samo co wzięcie go z ulicy> w zwiazku z tym ze piesek jest u osoby z która ja mam kontakt to mysle że sensowne jest jednak podawanie mojego nr tel i maila póki co.. maila sprawdzac bede co drugi dzien a tel prosze napisac odbieram w godz 18 - 21 ...tak bedzie sensownie ... ja uwazam że Puszek zasługuje na dobry dom i przypomne że to nie ja uwazałam że nie ma sensu ciągnąć go do Wrześni..... dlatego troche nie rozumeim tonu postów powyzej.... nie chodzi mi o pretensje tylko o to kiedy i co sie zaczeło mówic .... jeszcze raz powtórze co powiedział mój wet... "pies ma wg niego conajmniej 15 lat... teraz najważniejsze jest dla niego odpowiednie zywienie które go wzmocni, szczepienie w tym stanie jest dla niego znacznym zagrożeniem, badan krwi nie warto mu robić" - co do badan to ja uwazam kwestia godna zastanowienia sie... pod warunkiem ze znajdzie sie ktos kto bedzie go w razie cos (a cos napewno ma trzasniete0 trzymał na karmie weterynaryjnej i mu ja namaczał bo Pusio ma 1 zeba zalecenia: -ucho - przemywanie woda utleniona, kropele de..... i maść Oridermyl raz dziennie - żywienie - dużo warzyw , wątróbka , serca , ryż , do tego Geriadog > waży 2,6 kg ja mysle że przez tydzien warto monitorowac poczynania p.Romy... i przycisnac zeby do tygodnia zdeklarowała sie ..ona i jej teściowa swoja droga... i jeśli jest dt na horyzoncie który zapewni Puszkowi przede wszystkim spokój to napewno trzeba sie zastanwic porzadnie... i jeszcze raz przypomne... Puszek ignoruje koty ale o psy jest zazdrosny... włazi człowiekowi pod ręce i za to tez moze mu sie oberwac ...i tu trzeba pamietac o szukaniu dla niego lokum co wy na to? Quote
Agucha Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 Betta, ja mam jedną prośbę - określ się czy ten pies szuka domu czy nie... bo póki co to tu zamęt panuje i wyjdzie na to, że pieniądze na wyróżnione allegro pójdą w kosmos... Mówisz, że bez sensu jest przerzucanie psa z miejsca na miejsce... tylko, że co on w tej chwili przechodzi? Raz jest u matki a za chwilę u córki, która ma w planie urobić teściową, ale Ona nie życzy sobie psa w domu bo sika i szczeka...tak więc Puch będzie musial znów wrócić do Ireny (bo gdzie indziej) skoro twierdzisz, że lepszy ich DT bo ich zna - niż jakiś inny? Jak już będzie wiadomo co i jak - daj znać - na miejsce Puszka wsadzimy innego POTRZEBUJĄCEGO psa, bo szkoda żeby wyróżnione Allegro po raz kolejny się zmarnowało. Wydarzenie na FB też należałoby edytować albo usunąć, bo ja się pod nim podpisuję... A jeżeli ktoś życzy sobie mieć psa, którego Ktoś inny mu wyleczy, zaszczepi, odrobaczy i wykarmi - no to cóż... to nie "Koncert Życzeń". Ps. Edytujesz posty sprzed paru dni w celu jakim? To nie pierwszy wątek, gdzie sprawy nie są do końca pociągnięte... Przykład - Muszka, Pusia... O Muszce nadal nic nie wiadomo, pomimo tego że masz kontakt z jej domem. Pusia miala już dawno mieć zrobione badania i wizytę po-adopcyjną, ale na jej wątku też się nic nie dzieje. Quote
wellington Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 przypomne że to nie ja uwazałam ż enie ma sensu ciągnąć go do Wrześni..... Tak, to ja uwazalam, i dalej tak uwazam. Z nastep. powodow : 1. szmat drogi - uciazliwy dla Staruszka, koszty i sposob transportu niewyjasnione 2. sprawdzenie domku ? 3. takiego malego slabego staruszka powinno sie miec gdzies w poblizu na oku zeby moc w razie czego interweniowac, uwazam ze wlasciwie powinno sie go monitorowac do samego konca. Po przeczytaniu watku http://www.dogomania.pl/threads/1872...4%99ta-na-bruk to ja uwazam ze on tam nie ma zapewnionego spokoju - i my tez nie. Jesli jak piszesz włazi człowiekowi pod ręce i za to tez moze mu sie oberwac no to juz w ogole rece opadaja :angryy: Betta, oczywiscie ze nie masz nakazu prawnego który pozwolił by mi wejśc do ich domu i zabrac im tego pieska.., ale przeciez moca perswazji moznaby go stamtad wyciagnac, chociazby dajac im n.p. jakies pieniadze za niego. Zakladajac ten watek chyba zdawalas sobie sprawe ze padna rozne propozycje zeby Puszkowi pomoc. Sterylke suni Paulinchen wziela na siebie, teraz sobie lamiemy glowe zeby cos dla Puszka wymyslec. Wedlug mnie dalsze przebywanie tego kruchego stworzonka tam gdzie obecnie jest mija sie zupelnie z celem. Quote
Agucha Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 Aha, co do danych kontaktowych w ogłoszeniach - "róbta co chceta". Zaoferowałam się, bo chciałam pomóc w sprawniejszym kontakcie z chętnymi domkami i nie widziałam nic na przeszkodzie, żeby "oddzielać ziarno od plew" i przekazywać poważne oferty dalej. Nic na silę. Zmieńcie z powrotem na dane Betty. Quote
wellington Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 Czy sterylka suni odbyla sie 13. czy dopiero bedzie jutro ? jeśli jest dt na horyzoncie który zapewni Puszkowi przede wszystkim spokój to napewno trzeba sie zastanwic porzadnie.. Betta, przeciez Agucha taki wlasnie proponuje ! Czemu Puszek tam ma jeszcze tydzien siedziec narazony na...nie wiem co... Quote
ihabe Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 Przeczytałam na FB i jestem i zaczynam sie bać o te maleństwo:-( Czy moge w jakikolwiek sposób pomóc? Quote
Betta Posted May 17, 2011 Author Posted May 17, 2011 ten watek założony jest aby 3 zwierzakom znaleźć bezpieczna i pewną przystań ... Nori ma dziś przyjechac na sterylizacje .... co do Puszka.... uwazam że powrót do p Ireny nie jest dla niego dobry bo ona za chwile znajdzie innego psa, czy kota i to bez sensu a tez jesli chodzi o dwórek który on bardzo lubi to wyprowadza go na krótkie siusiu...u córki jest puszczany na dłuzszy czas na ogród.... "to że wchodzi pod rękę i mu sie MOŻE OBERWAC" ...błagam wellingtomn chyba nie myslisz że od Pani Ireny.... od innych psów o czym juz pisałam....dlatego trzeba uważać...ja soie dziwie ze Reksiu tak długo wytrzymał to neurtyczne lizanie i poruszanie sie Puszka... Agucha ma dwie suczynki ..... jak one zareagują na klejącego sie do ich właścicielki PUszka... ? po prostu mam tu małą wątpliwość ... i czemu włanie tydzien poczekac, czemu nie dzis juz..... włąśnie dlatego iż uważam że wprowadzanie go do nowego stada w tym czasie kiedy on jest słabiutki może być dla niego niebezpieczne...skoro mówi p.Roma ze mu sie polepsza....to mysle sobie ze można poczekac (ale rozumiem i dobrze ze mi to uświadamiacie że bez konca nie mozna czekac kiedy jest dobry dt na horyzoncie a Pani Córka go chce miec i nie wie czy "urobi" teściowa i w koncu pies wyladuje u p.Ireny) ... chodziło mi o "nie przerzucanie tym pieskiem z miejsca w miejsce" w tym słabym dla niego okresie....tylko tyle.... sory, ale jak ja widze psa po 2 tyg i widze ze z cudownego energicznego pieska stał sie zmeczonym, zagubionym zwierzakiem...a dr mi mówi ze on juz ma przed soba ostatnie miesiace zycia ....to po prostu chce uważać... ale pisze tu i myśle sobie że u tej p.Romy to nic pewnego ze wzgledu i na tesciowa ina jej podejscie do pewnych rzeczy .... wczoraj prosiłam aby ktos przywióżl nori na zabieg bp ja nie mam samochodu a ona ze jej maz bedzie spał po nocce... czyli nie dosc że ona znalazła NOri , nie chciała zadzwonic na schronisko , pozwoliła wziac kolejne zwierze matce , a teraz inne osoby złaytwiaja finansowanie sterylki to ona nie potrafi załatwic takiej sprawy ok... bede dzwonic do Pani romy i uzyje perswazji w wiadomym celu...zaznaczam tylko ze to nie sa ludzie którzy oddaja psa za pieniadze.... <przy okazji dziwia mnie te wasze interpretacje ludzi kiedy nic o niech nie wiecie ...> Agucha, jak myslisz ,jak Twoje suńki zareaguja na takiego neurotyka? Quote
wellington Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 zaznaczam tylko ze to nie sa ludzie którzy oddaja psa za pieniadze.... <przy okazji dziwia mnie te wasze interpretacje ludzi kiedy nic o niech nie wiecie ...> Odpowiem narazie tylko krotko z bo musze zmykac: Betta, czemu odbierasz to jako obraze majestatu ? Nie jest tak ze nic nie wiemy bo juz dosyc duzo o nich napisalas. Wedlug mnie p.Irena jest niestabilna psychicznie, jej corka mieszka katem u tesciowej od ktorej Puszek moze oberwac. Nie wydaje mi sie ze warunki sa w obydwoch przypadkach komfortowe w najszerszym znaczeniu - dlaczego wiec propozycja pieniedzy spotyka sie z Twojej strony z taki oburzeniem ? A Agucha, gdyby nie byla pewna ze jej dwie sunie zniosa zachowanie Puszka, nie propoowalaby przeciez zabrania go do siebie, wiec po co pytanie ? Quote
Betta Posted May 17, 2011 Author Posted May 17, 2011 jakiego majestatu ? pisze po prostu o tym co mnie dziwi i czego nie rozumiem.... chyba mam do tego prawo<?> pytanai zadaje bo widocznie czuje taką potrzebę.... a co teraz wyjdzie że to ja obrażam kogoś zadając takie pytanie ? wiem że Agucha jest wymiataczem jesli chodzi o opieke nad swoimi tymczasowiczami... tak czy inaczej , dla niektórych moze to byc śmieszne dla mnie takie pytania są potrzebne... jeszcze raz...nie oburzam sie... Quote
Agucha Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 [quote name='Betta'] pytanai zadaje bo widocznie czuje taką potrzebę.... a co teraz wyjdzie że to ja obrażam kogoś zadając takie pytanie ? Ja się nie obrażam na takie pytania, ale tak jak wellington napisała (i uprzedziła mnie z resztą :) ) - jakbym miała stresować swoje psy uciążliwym dla nich tymczasem - nie rozważałabym takiej opcji. ...Jednak nie wiem czemu ma służyć to stwierdzenie i co masz na myśli? Zajmuję się tymczasami tak samo jak swoimi osobistymi psami. Tylko tyle... [quote name='Betta']wiem że Agucha jest wymiataczem jesli chodzi o opieke nad swoimi tymczasowiczami... tak czy inaczej , dla niektórych moze to byc śmieszne dla mnie takie pytania są potrzebne... Quote
wellington Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 1) Czy sunia jest juz po zabiegu ? 2) nie rozumiem co ma znaczyc "wymiatacz" . 3) widze ze kontynuacja tej dyskusji jest bez sensu. Przejelabym wszelkie koszty weta Puszkowe pod warunkiem ze on opusci dom p.Romy i nie wroci do p.Ireny. Moge mu tez zasponsorowac jeden miesiac w hotelu zeby mozna bylo w spokoju szukac mu domu. Quote
Betta Posted May 18, 2011 Author Posted May 18, 2011 Nori po zabiegu czuje sie świetnie.... wymiatacz.... dla mnie ktoś kto nie tylko zajmuje sie tymczasem jak swoimi osami ale regularnie (nie mowie codziennie) pisze na wątku o tym co słychac u pieska i reztelnie podchodzi do spraw rozrachunków za psa.... moze mało tu znam ludzi tymczasujących ale Agucha właśnie dla mnie jest bezkonkurencyjna... ja za pare dni jade do p.Ireny i pogadam z nia ...z p.roma juz rozmawiałam i bede rozmawiac raz jeszcze... ja wiem ze zadaje czasem banalne pytania ale lepiej zadac wiecej niz nie zadac wcale i potem sa pretensje ze sie nie dogadano Agucha, odezwe sie do Ciebie na gadu albo zadzwonie Quote
wellington Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Agucha, czy Betta rozmawiala juz z Toba ? Betta, twoja definicja wymiatacza jest b. korzystna dla Aguchy - nie widze wiec najmniejszych przeszkod zeby jej Puszka dac na dt. Agucha, utrzymuje propozycje pokrycia wszelkich kosztow wet. jak Puch by mial wyladowac u Ciebie. Quote
wellington Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 Paulinchen czeka na fakture za kastracje Nurii, chcialam tylko delikatnie przypomniec ;) Agucha no i jak ? Rozmawialas z Betta ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.