Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ktos na FB zainteresowal sie drugim szczeniakiem ze zdjecia, w jakim on jest schronisku? mozna podac? i prosze o kontakt do wolontariuszki ktora moze pomoc w tej sprawie...

  • Replies 112
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ta sunia? z ktora jest na pierwszy, zdjeciu? dziewczyny sa dzis, mozesz sprobowac skontaktowac sie z nimi, ew. ja bede w sobote o ile mi cos nie wyskoczy.

Posted

Dziś ok. 18 jedziemy z młodym na wizytę i odbiór wyników ;-) żadne imię z proponowanych nie pasuje do niego :-D ja bym go nazwała " Złodziejaszkiem damskiej bielizny" cwaniak nauczył się wyciągać mi bieliznę z szafy :-D i wyobraźcie sobie minę Pana Listonosza jak młody wyleciał z moimi majtkami na szyi a stringami w zębach, na korytarz ;-) moja mina nie była zadowolona ;-)

ale cóż muszę go kochać z wszystkimi jego niedoskonałościami.

ps. młodemu nie zeszły jądra.. ale dziś też poruszę ten temat.

Posted

Jego ni trzeba wołać on człowieka nie odstępuje na krok ;-) taka przylepa jest ;-) żeby sobie łóżko rozłożyć musiałam go w klatce zamknąć bo skakał jak szalony i gryzł poduszki :-D ale teraz już wiem,że mało ma z asta.. :-( bo nie chrapie :-D haha

Posted

Dziewczyny, potrzebna wizyta przedadopcyjna ! w Zabrzu ( z tego co zrozumiałam od Emiś) Facet jest bardzo zainteresowany Dudusiem, miał już asta,ale musieli go uśpić.. zna go dr. Karina u której Duduś jest leczony ! Mam dziś dać znać Panu po godz. 18..

Posted

Na niebieskim z Zabrza jest ARDNAS
Grzegorz (tel. 503898650) i Sandra (tel. 512375012) - Zabrze (woj. śląskie)
Transport do 50 km, kontrole przed i poadopcyjne, monitoring zabrzańskiego schroniska, pomoc w interwencjach.

nie wiem czy tutaj tez ma konto?

Posted

Magda & Zicko napisał(a):
Zaraz napiszę do Nich.. Gdyby była możliwość z chęcią pojechałabym ja z Dudusiem, bo wiesz Justyna jak takie wizyty się kończą :-D



Wiem, ale nie żal Ci będzie tak szybko go oddawać:evil_lol:
Ale z drugiej strony im krócej będzie tym mniej się przywiążesz do niego

Posted

Magda & Zicko napisał(a):
Oczywiście,że będzie żal, ale lepiej,żeby jak najszybciej miał swój dom :-) gorzej, że masz u mnie przechlapane :-D obiecałaś i nie spełniłaś :-D



Nie dałaś żadnego terminu:diabloti:
Dopóki nie oddam pracy promotorowi jestem poza jakimkolwiek życiem towarzyskim. Od kilku tygodni nie byłam w schronisku. :placz: Mam nadzieję że w przyszłym tygodniu wreszcie oddam to co spłodziłam i wrócę do w miarę normalnego życia to dam znać.

Posted

Jestem :)
nie ma problemu mogę wizytę zrobić, tylko nie ukrywam, że wolałabym zrobić ją w weekend, chyba że sprawa mega pilna to nie ma ploblemu na dniach :)

Posted

Właśnie, bo mały pojedzie do ds i fot nawet żadnych nie będzie:diabloti:

Magda dzwoniła wcześniej do mnie, była z bąblem u weterynarza, podobno wszystko jest ok, maluch jest zdrowy, trzeba go tylko zachipować.

Posted

ciesze sie, ze wszystko u malego dobrze :) do tego juz sie domek szykuje, faktycznie cala akcja - od poczatku - do konca blyskawiczna :) oby innym psiakom tez sie tak poszczescilo; rowniez czekam na foty

Posted

to sobie poczekacie :D nie no żart :-) spróbuje mu dziś zrobić kilka fotek, ale to graniczy z cudem :D takie ruchliwe to szczenie :-)
Sandra dzięki za chęć pomocy, ale okazało się ,że Pan jest z Bytomia.. padało też coś u weta o Gliwicach i Zabrzu ja z rozmowy też tak wywnioskowałam,że to Zabrze :-D

w niedzielę jedziemy z małym na wizytę.. ;-)

Posted

Przepraszam,że tak post pod postem( może bana nie dostanę :-p) Wczoraj cały dzień myślałam o tej sytuacji, z Panem. Pan mimo,że zgodził się na warunki umowy adopcyjnej, ja jej niestety nie widziałam, nie wiem co w niej jest Emiś, która wysyłała Panu wzór umowy czeka na nowy transfer, a jako że sprawa nie cierpi zwłoki, ja Panu wysyłam swoją umowę i czekam na akceptację, nie chcę słyszeć pytań " czy on jest wykastrowany, bo ja nie chce go rozmnażać, no może raz dla jego zdrowia" myślałam, czy dawać Panu jeszcze szansę czy skreślić go.
Umowa jest umową TTB Szczecin i SOS Bokserom, na nią poszła do adopcji Jagna kuba123 była ze mną na wizycie nie miała zastrzeżeń do umowy. Jeżeli ktoś chce mogę przesłać tą umowę. Zaraz wstawię zdjęcia małego i od razu chce wysłać do Pana. Dziś może pójdę z małym na chipowanie..jak pogoda się polepszy i będę miała z kim zostawić pozostałe 2 potwory :-)




Posted

Dziewczyny,
sorry, że tak skąpo się udzielam na dogo. Cóż - praca mnie zabija... A psia nadaktywność w ostatnich miesiacach sprowadziła na mnie megazaległości. Szef grozi wymianą na lepszy model:-))))
Co do Pana z Bytomia. Mam propozycję. Jesli dziewczyna z Zabrza, znająca się na Astkach (Pan jest astkowy) mogłaby pójść w weekend na wizytę i rozeznać temat? Byłoby to dla nas pewne i bezpieczne. W niedzielę po południu mam jechać do człowieka z Emilą i Magdą. Tylko że my wszystkie jestesmy lekko zielone w wizytach adopcyjnych :-(
Ja niestety mam zawodowe wpisane na twardy dysk zasady ograniczonego zaufania i boję się że oddajac Dudka bez maksymalnej weryfikacji popełnimy sepuku:-)
Poza tym co znaczy dopuścić raz samca????? Z tego co sobie wyobrażam sama kastracja nie szkodzi dopuszczaniu się ile się chce!!! Mam rację czy nie?
Jesli podzielacie moja opinie to poprośmy ARDNAS o fachową wizytę w weekend u Pana w Bytomiu. jestem gotowa zwrócić za paliwo, rzecz jasna.

Posted

Pisząc o "dopuszczaniu" mam na myśli akt seksualny:-) Bo samcom o to chyba chodzi:-) Co innego z dopuszczaniem samic - tu ejszcze pewnie ludzie myślą o zaspokojeniu instynktu macierzyńskiego. Ale samiec????

Posted

Pan dziś też dzwonił do mnie, zainteresowany nim konkretnie jest :-) pyta się o niego mianem " Nasz przyjaciel" umowy jeszcze nie przeczytał :-D ciekawa jestem reakcji jak ją przeczyta :-)
Ja brałam udział w 2 rozmowach adopcyjnych ale chodziło o moją Jagnę, gdzie pierwszej rodziny Jagna w ogóle nie chciała poznać, a na drugiej wizycie to mnie już nie chciała znać :-)

Posted

Mój TZ był już na wizycie. A więc tak...... :) Państwo mieszkają w bloku, Pan, który jest zainteresowany małym mieszka z bratem i mamą. Mama jest na emeryturze i jest prawie cały czas w domu, także mały nie będzie sam :)
W domu nie za bogato, ale czyściutko i schludnie. Pani wyciągnęła album ze zdjęciami zmarłego asta, a Pan miał jego zdjęcie na tapecie telefonu. Pan Paweł mówiąc o "odejściu" swojego psa miał łzy w oczach. Myślę, że to świadczy o tym, że ma dobre serce. Państwo mają jeszcze papużkę.
Co do kastracji Pan powiedział, że skoro jest zobowiązany w umowie to tego dokona.
Jeśli będzie potrzeba to jak najbardziej mogę pojechać na wizytę poadopcyjną.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...