Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

niestety...Rusti byl znowu wczoraj u weta, na ponowne badania krwi za szybko ale dostał wszystko co sie dało podac i mimo sporej dawki leków, kroplówek, karmy specjalistycznej jest wręcz gorzej...nie je, jest coraz słabszy, apatyczny...Gabi pojechała z Nim właśnie do weta

Posted

Stan Rustiego sie pogarsza :( pomimo podawanych leków i kroplówek nie ma poprawy, wręcz jest coraz gorzej, pojawiły się już objawy neurologiczne, nie je, nie jest świadomy tego co się dookoła dzieje, rozgląda sie jak by nas nie poznawał, na dotyk reaguje drgawkami :( nie wymiotuje ale bardzo się ślini i ta ślina jest z żółcią :(
Rozmawiałam dzisiaj z Lu_Gosiak i postanowiłysmy, że w tej sytuacji niestety trzeba podjąć ta najtrudniejszą decyzję :-( nie pozwolimy aby się męczył. Dzisiaj był jeszcze u nas wet, dał jeszcze kolejne leki, nadal dostaje kroplówki, dostaje leki przeciwbólowe więc nie cierpi z powodu bólu. Jeżeli jutro nie będzie poprawy to niestety podejmiemy tą najtrudniejszą decyzję :-(
Robimy co w naszej mocy jednak jak widać życie toczy sie własnym torem :(
Niestety boimy się, że już nic więcej nie jestesmy w stanie zrobić :-(
Jestesmy przy nim cały czas i jeżeli podejmiemy decyzję o eutanazji to wet przyjedzie do nas :(

Posted

Izabela124. napisał(a):
Czym jest spowodowany ten nagły zły stan? Czy jest to uleczalne? Jeśli nie i Rusti się męczy to wiecie dziewczyny co trzeba zrobić...

niestety czym jest spowodowane - niewiadomo...chore nerki sie zdarzają i przyczyny są różne - mnie natomiast dziwi błyskawiczne tempo w jakim to sie zadziało bo praktycznie w przeciagu 2 dwóch dni bardzo pogorszyl sie Jego stan..niestety nie reaguje na leki, nic Mu sie nie poprawia...weterynarz twierdzi, ze On jest starszy niż mysleliśmy, ze moze miec koło 12-13 lat...trzymajcie kciuki za Niego - dostaje wszystko co mozliwe

Posted

strasznie przykro..tak szybko poszło...juz nic nie dało sie zrobic..spij spokojnie pieseczku..do zobaczenia kiedys :(

jedyne pocieszenie to ze 3 lata Rusti byl szczęśliwy - On nie wiedzial, ze nie ma domu - u Gabi czul sie jak w domu - chcialam podziekowac Gabi za wszysto, za opieke, za to, ze chociaz nie musiala to Mu gotowala zebysmy mieli taniej i karma na dluzej starczala, za bycie przy Nim do konca..

rowniez wszystkim za watku, ktorzy Go wspierali, dobrym słowem, ogloszeniami, bazarkami i tu ogromne ukłony dla Izabeli124, która zrobila ich mase i tylko dzieki Niej było z czego opłacać hotelik ...DZIEKUJE WAM WSZYTKIM

smutnoo...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...