wenabc Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Kasi i Lena napisał(a):Jesteś jeszcze bardzo młodziutka, poczekaj jeszcze kilka lat. Będziesz starsza bardziej odpowiedzialna i rodzice pewnie się zgodzą na psa. Nie obraź się ale nie wierze że dziesięciolatka jest w stanie w pełni odpowiedzialnie zająć się psem. To faktycznie , rodzinka bardzo nie zdecydowana, każdy marzy o innym psiaku:) Ja też radzę poczekać a mam 11 lat w lipcu będe miała 12 i wiesz duży kłopot a zwłaszxza w wychowanie.... Quote
sator_k_ Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Ja nie oceniam tu kwestii odpowiedzialności, ale kwestię siły fizycznej. Może kilka osób to zdziwi, ale niedawno miałam doczynienia z borderem, ktego ledwo co utrzymywał dorosły mężczyzna (tak, tak, słodziutki bołdełek ciągnął jak lokomotywa). Była to wina właściciela, bo on zamiast wychować psa tylko go kochał właśnie. Chelsa - ja nie chcę Ci źle życzyć - ale pomyśl co byś zrobiła gdyby przydarzyła Ci się taka sytuacja. Pies wyżej opisany był świetny - bardzo mądry i inteligentny. Dla jego własciciela za mądry. On sam opowiadał, że pies umie wszytskie komendy podstawowe i sztuczki, ale robi je wtedy kiedy jemu się chce. Warto się zastanowić co zrobić w takiej sytuacji. Warto poszukać w różnych źródłach co robić w takiej sytuacji, zanim będzie się miało psa. Przy rozmowie z rodzicami możesz wtedy użyć argumentów, że czytałąś i wiesz, że jak pies będzie robił to i to, to wtedy trzeba tak i tak z nim pracować. A co do przekonania do rasy to musicie ustalić po piewrsze kto się będzie najwięcej psem zajmował. jeśli Ty to wytłumacz rodzicom, że nie masz ochoty zajmowac się dogiem. Jesli pies byłby na głowie kogos innego no to niestety, ale myślę, że Ty musiz ustąpić. A i możesz spróbować napisac do jakiegoś hodowcy jesli masz jakiegoś w pobliżu i spróbowac umówić się na spacer. Może jesli rodzinka zoabczy BC w akcji na żywo to też się zakocha. Quote
Martens Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Kasi i Lena napisał(a):Jesteś jeszcze bardzo młodziutka, poczekaj jeszcze kilka lat. Będziesz starsza bardziej odpowiedzialna i rodzice pewnie się zgodzą na psa. Nie obraź się ale nie wierze że dziesięciolatka jest w stanie w pełni odpowiedzialnie zająć się psem. To nie jest nawet tylko kwestia odpowiedzialności - żeby pracować z psem, trzeba zwyczajnie być konsekwentnym, stanowczym, umieć to robić, potrafić wypracować sobie autorytet. Pies to nie chomik, nie wystarczy żeby miał jedzenie i posprzątane. Trzeba jeszcze z nim pracować, mieć wspomniany autorytet, szkolić go. I pytanie co jeśli pies nie będzie chciał podporządkować się dziecku i uznać go za swojego przewodnika...? A uprzedzam, że większość psów, szczególnie dorastających samców nie będzie miała na to najmniejszej ochoty. Wiadomo, że dziecko w wieku 10 czy 11 lat raczej doświadczenia w układaniu psów nie ma, żeby miało czym nadrobić w oczach psa młody wiek. Rodzice - jeśli sami nie są znawcami tematu, wiele nie pomogą. Pies prawdopodobnie nie będzie czuł przed dzieckiem respektu, za to na przewodnika wybierze sobie któregoś z rodziców - i wszyscy będą rozczarowani; i rodzic, bo będzie za nim łaził pies, którym on wcale nie ma ochoty się zajmować, i dziecko-właściciel psa, bo nagle okaże się, że karmienie i głaskanie nie wystarczają, żeby było dla psa najważniejszą osobą; że pies na niego leje i woli mamę albo tatę. Dopiero będzie dramat, bo nie oszukujmy się, nikt nie lubi kiedy jego pies ma go gdzieś, tym bardziej bardzo młoda osoba. No i wyobraźmy sobie, jak to się może skończyć. Co do siły - moja suka jest wielkości mniej więcej samca border collie. Ja ważę dobrze ponad 70 kilo, ćwiczę, jestem wysoka. I kiedy ona się czegoś wystraszy, np. petardy, i zacznie rwać do domu - potrafi mną porządnie motnąć, raz niemal wyrwała mi smycz z rąk. Żadne znane mi 10-letnie dziecko nie byłoby w stanie utrzymać jej na smyczy. A co jeśli do tego wszystkiego dojdzie jeszcze sytuacja, kiedy pies zapragnie nagle przejść przed ruchliwą ulicę, żeby pokazać stojącemu tam psu, gdzie raki zimują? Co zrobi wtedy na spacerze 10-latka? Wpadnie pod samochód? Puści psa, który albo wleci pod auto albo pogryzie się z psem, być może cudzym? Będzie je rozdzielać i sama będzie pogryziona? W tak młodym wieku można mieć psa, ale po pierwsze małego i nie tak wymagającego, po drugie przy błogosławieństwie i sporej pomocy rodziców. Tak więc chelsa skoro jesteś w takiej a nie innej sytuacji poczekaj jeszcze, poświęć czas zamiast na wiercenie rodzicom dziury w brzuchu, to na zdobywanie fachowej wiedzy na temat wychowania i szkolenia, pracy z psami. Tak czy siak będzie Ci to potrzebne, a jak zaimponujesz rodzicom wiedzą, to i przychylniej będą patrzyli na Twoje marzenie w przyszłości. Bo i dla większości rodziców inaczej wygląda, kiedy przez kilka miesięcy dziecko jojczy, że chce psa, bo kocha pieski, a inaczej, kiedy przez kilka lat psy są jego pasją, hobby, na poważnie zajmuje się zdobywaniem wiedzy na ten temat, itp. Quote
border collie Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Martens,racja.Trzeba być stanowczym,ale również cierpliwym i łagodnym.Nie można-a no trudno,wiedziałam jak pogryzłeś firanki,odpuszczę ci,bo wczoraj przyjechałeś do nas do domu-trzeba od razu pokazać szczeniakowi co u nas wolno,a czego nie.Bc to też kwestia wieku(najlepiej od 11-12 lat),zaangażowania i pasji na całe życie.To nie może być chwilowa zachcianka.Poznajmy dobre strony psa(pewnie wielu tych co o nich marzy,już je zna)ale nie zapomnijmy spojrzeć na te złe.Czy poświęcisz takiemu psy ponad 6 godzin dziennie,i to tylko na zabawę,ćwiczenia itp?Pielęgnacja również.To akurat nie stanowi większego problemu w tym przypadku.Ale pieniądze mogą Quote
Martens Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Ja bym nie ustalała jakichś sztywnych granic wieku, od których można mieć psa. Ja swoją sukę dostałam kiedy miałam 12 lat - i jakoś poszło, ALE ja psami interesowałam się od zerówki, w momencie otrzymania szczeniaka miałam za sobą kilkadziesiąt książek o psach, w tym naprawdę obszerne pozycje na temat psiej psychologii i szkolenia - a i tak wiele rzeczy mnie zaskoczyło, popełniałam błędy i gdybym miała trudniejszego psa, mogłoby się skończyć różnie. Tak że czasem 11-12 latek może bardzo dobrze zająć się małym uległym pieskiem, a czasem i 15-16 latka będzie miała taką sieczkę w głowie, że nawet królika dobrze nie obsłuży, nie mówiąc o opiece nad psem i pracy z nim, i niestety jak patrzę po dzieciach i nastolatkach, to większość niestety się do tej odpowiedzialnej grupy nie zalicza. Quote
border collie Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 no niestety,rodzice najbardziej wiedzą,jaki wiek dla ich dziecka jest najlepszy,aby dostały psa.Bo nawet 10-cio letnie dziecko jest odpowiedzialne,a nawet taki dorosły krzywdzi zwierzęta.Wczoraj oglądałam uwagę,i taka dziewczynka tak wypowiadała się o swoich zwierzakach,że aż żal słuchać.Np.-No miałam najpierw królika,ale go oddaliśmy,potem kotka,ale też go oddaliśmy,bo był wystraszony jak przychodziło dużo osób-i to z takim spokojem na twarzy!Niektórzy rodzice nie myślą i kupują dziecku co im się podoba...Szok! Quote
Paulix Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Ja uważam, że kupno psa dziecku 11 - 12 letniemu ma również inną wadę - w tym wieku przed nimi gimnazjum, liceum. Tak naprawdę nie wiedzą, co chcą robić w przyszłości, czy będą wyjeżdżać na studia, co będzie jak wybiorą sobie dobre liceum i będą siedzieć kilka godzin dziennie nad książkami. Przeciętny uczeń podstawówki nie ma zbyt dużych planów na przyszłość, której potem nie da się z psem połączyć, szczególnie tak wymagającym. Quote
Martens Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Paulix napisał(a):Ja uważam, że kupno psa dziecku 11 - 12 letniemu ma również inną wadę - w tym wieku przed nimi gimnazjum, liceum. Tak naprawdę nie wiedzą, co chcą robić w przyszłości, czy będą wyjeżdżać na studia, co będzie jak wybiorą sobie dobre liceum i będą siedzieć kilka godzin dziennie nad książkami. Przeciętny uczeń podstawówki nie ma zbyt dużych planów na przyszłość, której potem nie da się z psem połączyć, szczególnie tak wymagającym. Też racja - a chyba jeszcze gorszy od liceum/studiów i obowiązków szkolnych jest ten nadciągający wiek 15-16 lat, kiedy to dla 95% osób staje się ważne wszystko, tylko nie to co w domu, w tym pies ;) Nagle ma się mnóstwo swoich spraw, sercowych też a te wiadomo wtedy najważniejsze :evil_lol: i pies schodzi na boczny tor niestety. Niektórzy jakoś przetrwają ten okres godząc życie towarzyskie i obowiązki, inni psa olewają i spada to na głowę rodziców, w najlepszym razie... Ja miałam wtedy tego pecha czy raczej to szczęście, że moimi psami nie zająłby się nikt poza mną, więc nie było że boli, trzeba było tak planować wyjścia, imprezy, etc. żeby ogarnąć psy (wtedy miałam dwa), bo inaczej siedziałyby głodne i zasikane - gdybym ja się nimi nie zajęła. Dla mnie to się w głowie nie mieściło, musiałam i już - a niestety dla licznych moich znajomych, to że wrócą późno do domu i pies nie dostanie jeść na czas i się zeszczy było problemem tylko dlatego, że matka będzie się drzeć :roll: W wieku 10, 15 czy nawet 17 lat fajnie się robi plany, jak to wyjedzie się z psem na studia i na pewno nigdy z nim nie rozstanie - słyszałam to już chyba od dziesiątek osób. Te które naprawdę to zrobiły, a nie zostawiły psa "w spadku" rodzinie zmieszczą mi się na palcach jednej ręki, i jeszcze zostanie. Dlatego jeśli ktoś nie czuje, że psy to jego życiowa pasja, a rodzice nie palą się w razie czego do opieki nad nowym domownikiem, nie powinien się spieszyć, wręcz przeciwnie. Quote
Qeeriefire Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Martens zgadzam się . Ja często mam odwrotnie , przestaje być dla mnie reszta ważna , są tylko psy :evil_lol: Psa dostałam jak miałam 10 lat , ale to , że miałam tyle lat nieoznacza , że się psem nie zajmowałam. Podobno od małego czytałam tylko książki związane z psami , większość rodziny twierdziła , że ta pasja co do psów mi przejdzie , ale teraz mam 16 lat i wciąż ide w tym kierunku:D . Wiek nie ma tu tak wielkiego znaczenia , bo i starsza osoba może być nieodpowiedzialna . Pies nie jest zabawką , którą się oddaje jak się znudzi , jest to odpowiedzialność na całe życie . Nie rozumiem też ludzi , którzy biorą psa, bo jest słodki i mądry .BC to psi pracoholik pragnący pracy z człowiekiem . Decyzja o posiadaniu jakiegokolwiek psa musi być przemyślana . Słyszałam ostatnio o zasłużonych hodowcach ONKów , uznawanych za wielkich miłośników psów . Aż w końcu organizacja dla zwierząt dostała informacje o pozostawionych psach . Na miejscu nie było żadnego żywego psa , prawdopodobnie psy zjadały się nawzajem z głodu i reszta padła . Hodowlę prowadziło małżeństwo . Doszło do kłótni i z tego co wiadomo to mąż się wyprowadził ,a kobieta została z osami , ale nawet nie przyjezdzala ich karmic, teraz się ukrywa i jest poszukiwana przez policję .Zostawila ich na pastwe losu :( Pozory mylą... Quote
Chelsa Posted April 8, 2011 Author Posted April 8, 2011 ja wiem duzo o bc ale mama woli Norska.Ja umiem wszystko to nie poddala bym sie ja tez mam psia pasie Quote
Paulix Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Chelsa ile masz lat, jak wyobrażasz sobie przyszłość? Co zrobisz, jak twój pies będzie agresywny, albo lękliwy? Quote
Martens Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Chelsa napisał(a):Ja umiem wszystko to nie poddala bym sie ja tez mam psia pasie I dla mnie to tym bardziej argument, że powinnaś poczekać. Na dogo są ludzie, którzy pracują z psami po kilkanaście albo i kilkadziesiąt lat - i nigdy nie wiedzą wszystkiego, bo to niemożliwe, i się do tego przyznają. Sama teoria to naprawdę niewiele; szczeniak już wszystko sobie weryfikuje w praktyce :p Jak masz pasję, to poczekasz ;) Ja w Twoim wieku (tak, wiem jak to brzmi, czuję się stara :evil_lol:) też psa nie miałam - i uważam, że wyszło mi to na dobre, dowiedziałam się więcej z teorii, z praktyki z poznanymi psami, a i tak jak już miałam później szczeniaka to nie było sielanki. Powiem Ci jeszcze, że ja już teraz po nastu latach posiadania różnych psów nie zdecydowałabym się na BC m. in. ze względu na jego wymagania. Tak młodej osobie tym bardziej bym nie polecała, tym bardziej, że to decyzja na kilkanaście lat. Quote
chi23 Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Chelsea, przeczytaj sobie "Dobrego psa" Jona Katza. Tam masz jak byk opisane jak wygląda życie z bc.. Ja też kiedyś chciałam mieć bordera ale, ale - nie ze względu na wygląd tylko na chęć do pracy i charakter. Wiesz dlaczego nie mam? Bo wiedziałam że sobie nie poradzę, po prostu nie mam jak poświęcić kilku godzin dziennie na wybieganie i zajęcie intelektualne dla psa:lol: Do tej pory uwielbiam oglądać te psy w akcji;) ale teraz mieć bym nie chciała, bo weźmy na przykład wczorajszy dzień - wróciłam do domu po 16 i jeszcze miałam dużo do zrobienia;) a jak wyglądał twój dzień? Może teraz nie masz dużo zajęć ale uwierz mi że za kilka lat nie będziesz się nudziła. Quote
Chelsa Posted April 9, 2011 Author Posted April 9, 2011 racja racja i jeszcze raz racja dziekuje ci szczerze Quote
wenabc Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 Chelsa napisał(a):racja racja i jeszcze raz racja dziekuje ci szczerze radzę Ci wźiąść jakiegoś ,ozę kundelka ze schroniska te biedne psy potrzebują domu..... A każdy pies sie wszystkeigo nauczy nawet sam:) Quote
Martens Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 bordercollie napisał(a):A każdy pies sie wszystkeigo nauczy nawet sam:) Brawa za optymizm. Gdyby tak było, nie mielibyśmy tyle psów bez domu i niewychowanych... Piesek bezdomny tak - ale dla takiej rodziny i tak młodej osoby polecam albo szczeniaka, albo lepiej psa z domu tymczasowgo, gdzie sprawdzony jest charakter psa. Dorosły pies ze schroniska, nie daj boże po przejściach, wsadzony dla 10-latki, która jest jedyną osobą w rodzinie, która tak naprawdę chce psa, może się skończyć tragicznie. No ale do adopcji psa muszą chcieć wszyscy domownicy. Nikt nie wyda psa 10-latce. Ludziom którzy są niechętnie nastawieni i biorą "dla dziecka" też nikt rozsądna psa nie da. Najpierw więc trzeba porozmawiać z rodzicami. Quote
wenabc Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 Martens napisał(a):Brawa za optymizm. Gdyby tak było, nie mielibyśmy tyle psów bez domu i niewychowanych... Piesek bezdomny tak - ale dla takiej rodziny i tak młodej osoby polecam albo szczeniaka, albo lepiej psa z domu tymczasowgo, gdzie sprawdzony jest charakter psa. Dorosły pies ze schroniska, nie daj boże po przejściach, wsadzony dla 10-latki, która jest jedyną osobą w rodzinie, która tak naprawdę chce psa, może się skończyć tragicznie. No ale do adopcji psa muszą chcieć wszyscy domownicy. Nikt nie wyda psa 10-latce. Ludziom którzy są niechętnie nastawieni i biorą "dla dziecka" też nikt rozsądna psa nie da. Najpierw więc trzeba porozmawiać z rodzicami. ok zgodzę się z tobą :) Quote
Qeeriefire Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 Tak, pies nie nauczy sie sam i sie nie wychowa . Potrzebna jest do tego praca czlowieka .Pies nierodzi sie wychowany i porządny , nie wie co mu wolno , a czego nie. Chelsa dobrze , że sama wolisz poczekać i mam nadzieję , że mądrze wybierzecie psa ;) Możesz poczytać wiele książek , ale zawsze teoria odbiega od praktyki . Quote
chi23 Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 Jak tutaj czytam niektóre wypowiedzi to normalnie..:shake: 10 lat to która to klasa..? 3, 4? Ja miałam w tym wieku psy ale to była decyzja całej rodziny bo rodzice też chcieli mieć psa, zawsze w domu były jakieś zwierzęta. I nie było tak że tylko ja się zajmuję się psem, bo po prostu nie byłabym w stanie wyprowadzić dużego psa sama na spacer.. Co jakby mocniej pociągnął? Border to nie jest mały pies, i tym bardziej nie ma łatwego charakteru:roll: A tak poza tym to psa się wychowuje a nie czeka aż sam się wychowa bo pozostawiony sam sobie zamieni się w sikajacego po kątach potwora a własciciel będzie jeździł twarzą po ziemi na spacerach, także zwolennikom bezstresowego wychowania zwierzaka życzę powodzenia. Quote
Qeeriefire Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 Nie raz słyszałam od osób , które chcą psa , że ich rodzice "zgadzają" się na psa słowami : "możesz mieć psa , ale ja przy nim nic nie będę robić ". Posiadanie jakiegokolwiek zwierzęcia musi być wspólną decyzją , jak z resztą wiele już osób pisało. A myślenie , że pies sam się wychowa tylko pogorszy sytuacje :razz: Quote
wenabc Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 Chelsa napisał(a):ja jestew 4 klasie ale wiesz pamiętaj o szkole a ten pies nie moze zostać sam w domu zobaczysz co będziesz z tego mieć!!!! To nie jest kanapowiec.... Quote
wenabc Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 chi23 napisał(a):Jak tutaj czytam niektóre wypowiedzi to normalnie..:shake: 10 lat to która to klasa..? 3, 4? Ja miałam w tym wieku psy ale to była decyzja całej rodziny bo rodzice też chcieli mieć psa, zawsze w domu były jakieś zwierzęta. I nie było tak że tylko ja się zajmuję się psem, bo po prostu nie byłabym w stanie wyprowadzić dużego psa sama na spacer.. Co jakby mocniej pociągnął? Border to nie jest mały pies, i tym bardziej nie ma łatwego charakteru:roll: A tak poza tym to psa się wychowuje a nie czeka aż sam się wychowa bo pozostawiony sam sobie zamieni się w sikajacego po kątach potwora a własciciel będzie jeździł twarzą po ziemi na spacerach, także zwolennikom bezstresowego wychowania zwierzaka życzę powodzenia. Mi nie chodziło o to zę sam się wszystkiego nauczy chodzi mi o to ze zapamieta miejsce na przykład gdzie załatwia swoje potrzeby:) Quote
Martens Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 bordercollie napisał(a):ale wiesz pamiętaj o szkole a ten pies nie moze zostać sam w domu zobaczysz co będziesz z tego mieć!!!! To nie jest kanapowiec.... Litości, każdy pies może zostać sam w domu. Gdyby to było niemożliwe, nikt nie kwalifikowałby się do posiadania psa, bo ja nie wierzę, że żaden właściciel BC nigdy nie zostawia go samego nawet na godzinę przez 12 czy 14 lat. Jak już odradzamy komuś psa, to z głową. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.