Kapsel Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Viki ma koło 5 lat, została zabrana z Błonia z posesji dziś podczas interwencji po tym, jak po wczorajszej interwencji okazało się, ze właściciel nie zrobi jej żadnych badań i jej nie leczył. Na razie nie wiadomo co jej jest, ma bardzo zagazowane i pogrubiałe jelita i mega biegunkę jest mocno odwodniona, dostala kroplówki, antybiotyk, leki przeciw biegunce jutro jedziemy na usg Oto Viki :-( Quote
Maruda666 Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Szkielet obciągnięty skórą i wielki przeraźliwie smutny pychol :( Ona z twarzy taka do doga trochę podobna? Quote
Kapsel Posted April 1, 2011 Author Posted April 1, 2011 Maruda666 napisał(a):Szkielet obciągnięty skórą i wielki przeraźliwie smutny pychol :( Ona z twarzy taka do doga trochę podobna? Tak taka dogowata jest.. moze właściciel chciał doga na posesji, a jak się okazało, ze nie dog to .... miał ją gdzieś :-( Najgorsze jest to, że mimo iż widział że cierpi nie z głodu a z choroby nic nie zrobił, a wręcz awanturował się mocno :shake: Quote
tatankas Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Kapsel napisał(a):Tak taka dogowata jest.. moze właściciel chciał doga na posesji, a jak się okazało, ze nie dog to .... miał ją gdzieś :-( Najgorsze jest to, że mimo iż widział że cierpi nie z głodu a z choroby nic nie zrobił, a wręcz awanturował się mocno :shake: Jak bym takiego dorwała to pewnie bym poszła siedzieć,a bazarki z za krat bym robiła.Znowu ryczę,bo człowiek walczył o swojego psiaka,by choć dzień dłużej żył bez bólu,choć śmiertelnie chory,a takie bydle nie docenia i zdrowego psiaka traktuje jak przedmiot.Dzięki dziewczyny,że jesteście,bo te psiaki mają przynajmniej szansę na lepsze życie . Quote
bebcik Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 OMG!!!! Szok!!!! Nie wiem nawet jak skomentowac bo tu poprostu nawet nie ma jak :( :( Quote
Alicja Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 tatankas napisał(a):Jak bym takiego dorwała to pewnie bym poszła siedzieć,a bazarki z za krat bym robiła.Znowu ryczę,bo człowiek walczył o swojego psiaka,by choć dzień dłużej żył bez bólu,choć śmiertelnie chory,a takie bydle nie docenia i zdrowego psiaka traktuje jak przedmiot.Dzięki dziewczyny,że jesteście,bo te psiaki mają przynajmniej szansę na lepsze życie . to mamy podobnie .... chyba by gostkowi nie przeszło przez gardło więcej awanturowanie Quote
Maruda666 Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 Mam nadzieję, ze się nie pogniewacie, jak po cichutku zaproszę na bazarek na dług tymczasów ulvhedinn http://www.dogomania.pl/threads/205187-R%C3%B3%C5%BCno%C5%9Bci-wszelakie-na-sp%C5%82at%C4%99-d%C5%82ugu-u-weta-do-10-kwietnia./page3 Viki to imię które już miała, czy na nową drogę życia dostała nowe? Quote
Kapsel Posted April 2, 2011 Author Posted April 2, 2011 Miała od początku... chyba :roll: dopytam się Quote
Nutusia Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 To buraki, no!!!! Po co ludziom psy, no po co?... Chyba tylko dlatego, że inni mają, to oni też muszą! Błonie to spora dziura - dobrze, że ktoś zauważył, a przede wszystkim SIĘ ZAINTERESOWAŁ! Quote
Germaine Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 Wydawało się na początku, że uda się dogadać z właścicielem Viki, był skłonny ją przywieźć do naszej lecznicy. Podczas telefoniczne rozmowy ze mną zmienił zdanie i powiedział, że nie ma takiej potrzeby, suka pół roku temu zjadła szczura i schudła, ale teraz jest w świetnej formie. Po dłuższej dyskusji wsiadł w samochód i zawiózł ją do swojego zaprzyjaźnionego weta, pani doktor zadzwoniła do mnie i zapytała, dlaczego nękam pana i się go czepiam, przecież suce nic nie dolega. W końcu powiedziała, że suka ma chorą watrobę, zapytałam na jakiej podstawie tak twierdzi, odpowiedziała, że na podstawie badań krwi. Poprosiłam o wyniki najpierw przez telefon, żeby mi przeczytała, ale nie chciała, więc poprosiłam na maila, ale do tej pory nie dostałam. Suka NIGDY nie była leczona, nie miała robionych badań, no ale przeciez jest w super formie wedłu właściciela i pani doktor więc po co :angryy:? Quote
olly Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 AAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ręce opadają!!! Ludzie... ehhhh... dziwny gatunek... Znajdziemy Vikuni wspaniały domeczek, w którym będzie kochana.. Quote
Alicja Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 załamała mnie postawa ,,zaprzyjaźnionej z panem wetki ,, ubiłabym chyba przez telefon Quote
Nutusia Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Taka z niej wetka jak z gościa psi pan :( A może ona podstawiona była?... Skąd ta "pani doktor", bo warto wiedzieć - szczególnie, że to prawie moje okolice i różnie może być. Quote
Germaine Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Już było dobrze, Viki zaczęła chętnie jeśc, zrobiła się wesolutka, nie było już biegunki a dziś stan się bardzo pogorszył, słaniała sie, zawiozłam ją do weta, całe szczęście, że Kasia z DT zauważyła, że coś jest nie tak i nas zaalarmowała. Viki została do wieczora w szpitalu, dostała kroplówki, miała badanie krwi, wyniki morfologii są gorsze niż te poprzednie :-( Jest podejrzenie babeszjozy, czekamy na wynik rozmazu, będzie za jakąś godzinkę trzymajcie kciuki, żeby wszystko było ok, sunia była dzis tak bardzo smutna, aż żal byo patrzeć :-( Quote
olly Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Niech ten dzień już się kończy!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wrrr..!! :angryy: :-( :angryy: :-( Vikunia, trzymaj się Dziewczynko!! Quote
Jagoda1 Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Niuńka, walcz.... Co za .... z wetki, odebrać jej dyplom:angryy:! Quote
Maruda666 Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 Co u Vikuni? Oby ta cisza była dobrym znakiem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.