Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted



Fundacja Pies i Kot czyli wolontariusze gdańskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt Promyk.
Jesteśmy wolontariuszami od ponad 2 lat.

Ładne i młode psy szybko znajdują nowe domy. Niestety te mniej urodziwe nie mają tyle szczęścia... i pewnie dlatego spędzają kolejne dni, miesiące, a często i lata w schroniskowych boksach...Ale to właśnie najczęściej te psy są mądre oddane i zasługują na najlepsze domy, a jedynym co stoi im na przeszkodzie jest wiek bądź brak urody...

Przedstawiamy psy zamieszkujące Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt "Promyk"w Gdańsku, które zwracają na siebie uwagę nie pięknym wyglądem, lecz swoim charakterem, usposobieniem i oddaniem człowiekowi.
Każdy z nich jest inny, ale w każdym wspaniałe jest to, że bezgranicznie kochają ludzi często mimo przerażających przeżyć i doświadczeń.

Zapraszamy na naszą stronę internetową www.pies-kot.eu oraz stronę schroniska www.schroniskopromyk.pl

W razie pytań prosimy o kontakt, chętnie udzielimy dodatkowych informacji:
Agnieszka 792-602-002
Mariola 695-177-033
Beata 791-108- 269


NESTOR (boks 36)















Do schroniska trafił parę miesięcy temu w tragicznym stanie. Wychudzony do granic możliwości. Był tak potwornie chudy i zaniedbany, że nie wiadomo było czy przeżyje. Nie był w stanie stać, nie był w stanie jeść. Jego tułów pozbawiony był sierści, pokrywała go czarnosina skorupa - skóra… Powodem było koszmarne zapchlenie, brud i potłuczenia prawdopodobnie ślady pobicia…
Jednak ogromna chęć życia i siła młodego organizmu sprawiły, że leczenie dało oczekiwane rezultaty i obecnie Nestorowi odrosła sierść, rany się zagoiły i nawet trochę przytył.
Mimo ogromu zła jakie go spotkało bardzo tęskni za człowiekiem. Człowiekiem, który doprowadził go do skrajnego wycieńczenia, zaniedbania i porzucił jak stare kapcie. Tak kocha tylko pies... Nie zna innego życia. Tak żył, do tego się przyzwyczaił, takiego człowieka kochał… kochał bezwarunkowo… i dlatego nadal za nim tęskni. Jego oczy patrzą w dal, gdzieś daleko. Tęskni i czeka… bo to był jego cały świat, całe życie, nie zna innego…
Jest jedną z najpilniejszych adopcji w schronisku.
Ma około 5 lat, jest spokojny i bardzo kontaktowy. Ładnie chodzi na smyczy, zgodny z innymi psami. Cichy i niewymagający. Wielkość średnia. W nowych sytuacjach zdystansowany, boi się gwałtownych ruchów, ale nie jest lękliwy. Na spacerze trzyma się blisko ludzi, szuka kontaktu i czeka na dotyk. Dotyk sprawia, że się uspokaja, mruży oczy, na chwilę znika ból i staje się
Kilka miesięcy ( a może tylko tygodni) w domowych warunkach wśród kochających go ludzi i zniknie z jego oczu ten przeraźliwy ból i tęsknota porzucenia. Mamy nadzieję, że szybko ujmie Państwa serce i skończy się jogo gehenna.




GUMIŚ (boks nr 10 )





[FONT=Arial]BARDZO DOBRZE UŁOŻONY PIES. TO CHODZĄCY SPOKÓJ I CIERPLIWOŚĆ, CO NIE ZNACZY, ŻE JEST SMUTASEM. NA SPACERACH JEST RADOSNY I WESOŁY, PRZY CZŁOWIEKU BARDZO GRZECZNY I NIEKŁOPOTLIWY. NA SMYCZY CHODZI ŁADNIE PRZY NODZE, NIE ODDALA SIĘ, WRACA NA ZAWOŁANIE. PO CICHU WŁAZI POD RĘKĘ I DOMAGA SIĘ PIESZCZOT. PRZYTULANKA I TO BARDZO DOBRZE WYCHOWANA. ZGODNY Z INNYMI PSAMI, NADAJE SIĘ DO DZIECI, TAKŻE TYCH MALEŃKICH. NAWET W MAŁYM MIESZKANIU NIE BĘDZIE SPRAWIAŁ KŁOPOTÓW, CHOĆ JEST DOŚĆ DUŻY. NIE JEST HAŁAŚLIWY.[/FONT] ZGODNY Z INNYMI ZWIERZĘTAMI.
Taki sobie nijaki z wyglądu...nic szczególnego co mogłoby przyciągnąć uwagę...jego dobre maniery też nie powodują, ze ktoś się przy nim zatrzyma, bo kto zauważy grzecznego psa, stojącego z boku? No właśnie nikt i dlatego nasz Gumiś siedzi w schronisku już tyle czasu...a to cudowny pies o wspaniałym charakterze, to pies domowy, który doskonale zna świat ludzi, który zawsze wie jak należy się zachować. Nigdy nie sprawia problemów i pewnie dlatego często nawet my o nim zapominamy... wśród rozszczekanych psów Gumiś sobie żyje z boku po cichutku, nikomu nie wadząc i nie napraszając się uwagi i właśnie te jego dobre maniery powodują, że ciągle się o nim zapomina...
Weź Gumisia na spacer i zobacz jak wspaniały może być pies, który mimo, iż pierwszy raz Cię widzi potrafi sprawić, że i Ty pokochasz go od pierwszej chwili.
Gumiś szybko zadomowi się w Twoim domu i nie będzie sprawiał problemów.

GOLDI (boks nr 6 )



Goldi to około 5 letni pies, bardzo spokojny i cichy, ale gdy coś się dzieje od razu da Ci znać. Jest bardzo czujny i będzie wspaniałym stróżem. Grzeczny, nie wymaga forsownych spacerów, najchętniej spędza czas leżąc przy nodze człowieka. Nie wymaga dużo uwagi i nie jest kłopotliwy, ale potrzebuje kontaktu z ludźmi, o który potrafi się upomnieć grzecznie kładąc pysk na kolanach z błagalnym spojrzeniem. Mieszka w boksie z innymi psami w zgodzie,ale powinien być jedynym psem w domu, gdyż przy człowieku staje się zazdrosny. Mało w życiu miał miłości, więc teraz walczy o każdą nawet najkrótszą chwilę spędzoną wśród ludzi. Cichy, grzeczny i dobrze ułożony.


DROPSIK ( boks nr 32 )






Dropsiu to około 2 letni pies. Trochę wystraszony i początkowo nieufny, ale nie ma w nim agresji. Próbuje uciec, schować się, a gdy się nie uda to "przykleja" się do podłogi i stara się przeczekać. Po krótkiej chwili obserwacji przekonuje się do nowych osób i nawiązuje kontakt. Jako młody pies potrzebuje ruchu i lubi biegać, bawić się. Jest czujny. Ładnie chodzi na smyczy, z innymi psami zgodny.


TUTEK SMUTEK ( BOKS 36 )



PO KILKU MIESIĄCACH MIESZKANIA Z NASZĄ KOCHANĄ POGODNĄ TAJGUSIĄ TUTEK SMUTEK BARDZO SIĘ ZMIENIŁ I TERAZ NAZYWAMY GO TUTEK NIESMUTEK
TAJGUSI NALEŻY SIĘ MEDAL ZA WYPROWADZENIE TUTKA Z PSIEJ DEPRESJI



Tutek Smutek to pies średniej wielkości. Przeszedł w schronisku psią depresję. Siedział wówczas w kącie skurczony, przygarbiony, cichy i strasznie smutny. Pewnego dnia do Tutka boksu trafiła Tajgusia i to właśnie dzięki niej Tutek odzyskał radość życia. Teraz Tutek biega po boksie, poszczekuje i przywita Cię machającym ogonem. Stał się kontaktowy, grzeczny i ożywiony. Co będzie gdy Tajga zostanie adoptowana????.....
Tutek nie jest wymagający, nie będzie sprawiał problemów. Nie potrzebuje forsownych spacerów i jest zgodny z innymi psami. Nadaje się także do domu z dziećmi.
Mimo swej "urody" to naprawdę bardzo fajny psiak, który bardzo przeżył porzucenie przez właściciela.

MIKI ( boks nr 23 )



Nieduży piesek, może i średniej urody, ale wielkiego serca. Miki jest wesoły, ładnie chodzi na smyczy, trzyma sie blisko człowieka i wraca na zawołanie. Trochę grubiutki, ale chyba nawet dodaje mu to uroku. Taka biegająca kuleczka. Jest pieszczoszkiem i uwielbia leżeć na kolanach.
Byłby wspaniałym towarzyszem dla starszych ludzi, choć i w rodzinie z dziećmi też dobrze będzie się czuł. To taki piesek dla każdego. Nie potrzebuje forsownych spacerów i szybko zaklimatyzuje się w domu.

JUMPER ( BOKS NR 6 )



Jumper około 3 letni pies. Wesoły urwisek, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Wielkość raczej średnia, bo puchata sierść powiększa go o 100%. Zgodny z innymi psami, czujny i zawsze gotowy do zabawy. Na widok smyczy podskakuje z radości, macha ogonkiem i podtyka głowę, aby też "załapać" się na spacer. Grzeczny na spacerach, spokojnie spaceruje i nie zwraca uwagi na inne psy. Do ludzi początkowo mało wylewny, ale już po jednym krótkim spacerze następny raz pozna Cię już zza kraty boksu. Jest sympatycznym niedużym psiakiem, cóż jeszcze robi w schronisku???

MISIEK ( spacerniak, osobny boks )



Misiek około 5 lat. Jest wesoły i bardzo kontaktowy. Bardzo czujny i z tego powodu dość szczekliwy. Będzie dobrym stróżem, bo szczeka, gdy coś usłyszy. Nie toleruje innych psów, ani suk. Zdecydowanie musi być jedynym psem w domu. Lubi długie spacery, chętnie biega, jest w świetnej kondycji fizycznej. Na smyczy ładnie chodzi, jest wykastrowany. Obecnie mieszka w niedużym kojcu -mamy nadzieję, że to się wkrótce zmieni.



Ares ( boks nr 5)






Ares to młody około 1,5 roczny pies. Dość duży, wesoły, pełen energii. Jest wykastrowany, zgodny z innymi psami. Do ludzi bardzo kontaktowy, chętny do zabawy ale i do nauki. Lubi biegać i nie będzie typem kanapowca, lecz kompanem do wyjazdów, biegów i zabawy.

  • 1 month later...
Posted

podrzucam psiaki nieco wyżej ... jak byłam w schronisku to widziałam Goldiego i zapamiętałam go - pies niezwykłej urody. Choć w boksie to trochę obszczekiwał obcych i się zastanawiałam czy aby na pewno jest taki łagodny na jakiego wygląda. No ale w klatce i w ferworze szczeku kumpli to psy raczej się dopasowują do reszty i trudno ocenić. Jest naprawdę piękny. POLECAM !

Posted

A propos - w październiku jak tam byłam, była też jakaś suczka niewysoka - bardziej szarawa, która bardzo sie cieszyłą na odwiedzających - z radości wręcz pełzała wzdłuż płotu cała rozmerdana. Podobno była po szczeniakach. Czy ktoś może mi tu coś więcej o niej napisać, bo nigdzie nie mogę jej namierzyć ? Z wyglądu to nie bardzo ją pamiętam (taka gdzieś do kolana, szarawa albo szaro -czarnawa) - jedyne co to wyszłam z takim smutkiem, że jednak jej nie wzięliśmy, bo widać było, ze to kochane z charakteru psisko.
No ale moi panowie uparli się, że ma być pies a nie suczka :( Choć ja osobiście wole dziewczyny, bo całe życie suczki miałam :) Może możecie ja mi tu podrzucić i opisać. Może ją wypromujemy o ile już nie poszła do domku. Jeszcze pamiętam jedną, co to wszystkim łapkę podawała na powitanie :D

Posted

Goldu jest b. łagodny, a że szczekać lubi to fakt. Ale dlatego w opisie dlatego ma wpisane, ze nadaje się na stróża i jest b. czujny. Poza szczekaniem i wyglądem nie ma w nim nic groźnego. To przytulak jak pluszowy! trzeba było wziąć chłopaka na spacer i poznać go a i jemu by było miło :)
co do suni to zaraz ją wkleję no jeżeli to o niej myślałaś, bo sama wiesz skoro byłaś w schronie ile tam jest psów, a ze szczeniakami to też niestety nie rzadko przywożą suczki. No ale jakby nie było to zaraz wrzucę Lolę. Lola przyjechała jakiś czas temu i szczeniory już w nowych domkach, a ta biedula siedzi w schronie...:( a że ani ładna, ani mała, cicha i nie rzucająca się w oczy to pewnie szybko nie trafi do domu...a złota sunia!!!

Posted

no bardzo jestem ciekawa. Ale ta chyba duża też nie była. Choć trudno było stwierdzić, bo ona wzdłuż płoty to wręcz pełzała ciesząc się i merdając

  • 4 weeks later...
  • 1 month later...
  • 2 months later...
Posted

13 października 2011 Burbon pojechał do domu!
Cieszymy się że udało mu się, że się doczekał. Wiek i nadchodząca zima zrobiłyby swoje... A w ciepłym domku i otaczającą go miłością będzie sobie długo, długo żył.
Dziękujemy za adopcję i życzymy wszystkiego dobrego!

  • 3 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...