Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Cantadorra uffff :) cudnie ! kamien z serca, bo juz myslalam, ze nic z tego nie bedzie .
Agatko :-) Sabinka ma 11lat ...to sporo jak na ONka :( teraz to przepiekna, dostojna staruszka, ktora niszczono przez 10lat i nie ma sie co oszukiwac...trudno nareperowac na 100%cos, co bylo skrajnie niszczone przez wiele, wiele lat ale i tak jest bardzo dobrze. Dumna jestem bardzo z Sabinki ;)
Wiemy, ze toleruje tylko jedna karme:) I tylko taka dostaje.
Wiemy jak radzic sobie z posikiwaniem, wiemy jak pielegnowac jej problematyczna skore,
Plywaniem i spacerami nadbudowala sobie miesnie, ktorych zupelnie nie posiadala, dowapnilismy kosteczki wiec lapki sie wyprostowaly.......Sunia jest w dobrej kondycji,chetnie spaceruje, biega za pileczka i kijkiem (pod warunkiem, ze podloze jest suchutkie;-)) merda ogonkiem, domaga sie nieustannie milosci i pieszczot......jest szczesliwa i bardzo madra jak pisze Iljova :-)

Goldenek :-) dziekuje, ze zagladasz .Super Cie widziec ....ciesze sie , ze ogladalnosc watku Sabinki mimo, ze czesto cichutkiego ...nie spada ;-)

sciskamy Was mocno :)

Posted

Sabinka miała całe mnóstwo szczęścia!Po prostu! I wzruszające jest to,że przynajmniej starość ma bezpieczną i szczęśliwą,bo bardzo wielu innym bidom i to nie jest dane....

Posted

Ja też uwielbiam tu wchodzić i czytać te opisy Kajki... chociaż gdyby nie Sabinka to Kajka nie miałaby możliwości pochwalić się takim talentem ;-)
Ten i inne podobne bardzo mi pomagają relaksują poprawiają nastrój..

Posted

:lol: ... Jostel, Kocurku .
Iljova....dziekuje:loveu: ale mam czasami wrazenie, ze to co pisze, to jakis belkot bez skladu i ladu...i tylko same emocje :oops:ale moge o swoim stadku tak bez konca ;)
To ja Wam jeszcze cos napisze :multi:.... cos co moja krew zmrozilo na chwile ;) :oops:
U nas przy 4 pieskach ciagle cos sie dzieje.

Piekna pogoda, idealna na spacer z Sabinka ( nie padalo;)..., a ze bylam sama, to calej czworki wziac nie moglam, wiec padlo na Ramzia jako towarzysza spacerku Sabci. Chlopak grzeczny, 100% odwolywalny w trudnych przypadkach, a najwazniejsze...Sabinka pilnuje sie go bardzo, a w zasadzie odwrotnie...Ramzes pilnuje Sabinki ...bo pozostale dziewczyny zajmuja sie soba...Sabcia je nie za bardzo obchodzi :shake:

Sielanka... pustki na polanie ...piesy spuszczone ze smyczy, pileczka, zdobyczne kijki, ...psy szaleja, pancia skacze, biega z nimi (jak durnowata bo troche ponioslo :evil_lol:) no pieeeeknie normalnie...
W sekundzie widze... Ramzes spowaznial, glowa w gorze i zamarl ...mysle:" cos sie dzieje" ale nikogo nie widac:roll: Spojrzalam na Sabinke...plasa sobie z kijkiem po polance... az nagle widze....:crazyeye:
Rottweiler pedzi w nasza strone, za nim wlasciciel...burza moich mysli ( dodalam moich bo u mnie takie mysli to podwojna burza :cool1: ).
Szybka decyzja...Ramzes do odwolania, .....przylecial natychmiast, zapielam go na smycz ....Sabcia gluchawa , jest ode mnie jakies 10m...., a rottweiler pedzi :crazyeye: ( wlasciciel za nim i drze sie okropnie :shake:) Sabcia rowniez slepawa to i "nacierajacego " nie widzi....mysle: "lepiej , ona ulegla, bez deka agresji, ja bez paniki, facet wrzeszczy KATO....znaczy- "to szybkie" to chlopak. Bedzie ok" ....
Jak juz byl blizej nas przestalam wierzyc w swoje "ok" ....ogon krociutki ale podniesiony, glowa wysoko...chlop-Kato jak nic gotowy do walki :angryy: -to sie widzi, a Sabinka qrna z kijkiem nieswiadoma niczego:shake: Odpinam Ramzesa ze smyczy bo wiem, ze to silny, ogromny samiec, a Sabcia zupelnie bezbronna.
I wiecie co sie dzieje? ...Ramzes nie biegnie do Kato, a do Sabinki, a raczej zatrzymuje sie przed nia. Zwyczajnie zaslonil ja soba. Trwalo to chwileczke, Sabinke przygniotlo do ziemi( chyba bardziej ze strachu) , a psy wziely sie za karki :shake: Nie odwolalam Ramzesa... balam sie o Sabcie ale o niego tez potwornie.
"Swietny" byl wlasciciel psa...uderzyl do mnie w te slowa:- "no niech wreszcie pani cos zrobi" :mad:
Kato w koncu odszedl...kopniety przez wlasnego pana i zapiety na smycz :( Nie bylo krwi, nic sie nikomu nie stalo ale strachu sie najadlam :nerwy:
Pan psa, podsumowujac cala sytuacje ,rzekl byl do mnie: -"jak sie ma tak agrsywne psy, to trzeba im nakladac kagance " :crazyeye:
O zesz ty :angryy::angryy:..mysle...udusze wlasnymi rekoma ale mial szczescie...mialam rece zajete trzymaniem pieskow na smyczy:diabloti: wiec przezyl .
Droga do domu byla sielankowa , tzn piesy mialy sielanke bo oblizywaly sobie pychole , a ja pprobowalam swoje nogi postawic do pionu, bo jakos sie uginaly ;-)
Taka historia zdarzyla mi sie przez ostatnie 8lat po raz pierwszy i mam nadzieje...ostatni.

Posted

Co za palant ... ale miałaś przygodę..szkoda pisania na temat patafiana, ale Ramzesik dżentelmen bronił kobiety :-) Super wymiziaj go w moim imieniu i daj buziaka. Dobrze że Sabinka ma takiego obrońcę :-) i nich więcej się to nie zdarzy tego Ci życzę
Groźne psy ....( głośny śmiech- mój) Twoje psy agresywne .......( głośny śmiech- mój) a to dowcipy sie faceta trzymają ...;-)

Posted

Iljova dokladnie ....moje i agresywnosc ??? to zmeczone treningami, spacerami, posluszne , karne i zrownowazone zwierzatka:) , a gosc palant do potegi ....jak opowiadalam to jakis czas temu unixenie, zapytala....przywalilas mu? :-)

Zapomnialam dopisac co brylant na to ;-) opowiadalam mu chyba bardzo emocjonalnie bo i sytuacja nie byla codzienna przeciez:razz: i na sam koniec stwierdzilam, ze mialam ochote goscia zabic:oops:
Brylant ze swoim zwyczajowym spokojem mowi :" ....nie zapomnij na nastepny spacer wziac dla siebie namordnik " ...ja :-o : "dla siebie???" :-o Brylant spokojnie odpowiada :" tak ...bo w tym stadku to ty jestes najbardziej agresywna " ;-) Jak myslicie? ....czy on mnie przypadkiem nie obrazil? :smile: jesli tak, to zrobie mu jakas awanture przynajmniej :diabloti:

Posted

Marysiu :-) dziekuje ...ale sie ciesze, ze tez o nas nie zapomnialas :) Ramzes zaskoczyl mnie takze swoim zachowaniem . Wiem, ze to instynkt ale spisal sie na medal ;)
Iljova :evil_lol: ano podsumowal ....myslisz, ze zrobic mu te awanture ? ;)

Posted

:evil_lol:

Iljova napisał(a):
Może nie awanturę ale spróbuj jemu przymierzyć ten kaganiec :evil_lol::evil_lol:
Ja to już myślalam ze Marycha w kosmosie ale pojawiła sie w końcu :-)


Kajko, a może kupisz w prezencie Brylancikowi .... gustowny namordnik z brylancikami ?:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Cioteczki, niektore z Was pewnie juz wiedza , ze dolaczy do naszej rodziny biedna, polamana Boni. Nie moge przestac o niej myslec ...tak bym chciala zeby juz byla z nami :(
Zajrzalam na ten watek bo tez sie tutaj odstresowuje :) Dzieki WAM I za to ogromnie ale to ogromnie dziekuje :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...