Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 201
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pani Rufusa dziś była z nim i ze mną na spacerze, Ona trzymała smycz. Rufus spisywał się bardzo dobrze, ale szczerze mówiąc, boję się, co będzie, gdy ją pociągnie do jakiegoś psa/kota :( Pani stara się uniezależnić i sama wychodzić z psem. ja oczywiście powiedziałam, że mogę pomagać, przynajmniej na chwilę obecną. jednak i wg mnie, i wg Pani, najlepszy dla Rufusa byłby nowy, dobry dom... a o niego trudno :(

Posted

dostałam maila w sprawie Rufusa, ale niestety domek z trzema innymi psami i małymi dziećmi, a do tego aż w Warszawie... jedyny plus to to, że ludzie mają dużą, ogrodzoną działkę i możnaby było ew. myśleć, jednak Rufus innych psów nie toleruje, a z dziećmi nie miał chyba nigdy do czynienia... :(

Posted

olivetshka napisał(a):
Przepraszam, czy mogłabym prosić o link do wątku Ateny? Znalazłam ją OwP i chciałam poczytać nieco :)
Sliczna sunia.

Wątek Ateny, obecnie Lili, Suni DON z zamojskiego schronu:
http://www.dogomania.pl/threads/205135-Lili-z-zamojskiego-schronu-znalaz%C5%82a-fajny-domek!
Lili ok. 3 maja jedzie do wspaniałego domku do Bolesławca na Śląsku

Trzymam też za podobny domek dla Naszego Rufusa, oby się odezwał jak najszybciej;)

Posted

teraz już pani będzie wychodzić z Rufusem sama rano i wieczorem, tylko w południe nie. ale ja w południe nie dam rady, jedynie rano, już to mówiłam. ale skoro już pani wychodzi normalnie.. i pani powiedziała, że na południe sobie kogoś załatwi, także ja już się nie mieszam. :)

Posted

natalek napisał(a):
dostałam kolejny telefon, tym razem Pan z Wrocławia, ale ma małe dzieci i innego psa, także odpada. :(

Tzn że ktoś w ogóle pyta o Rufusa?

Posted

tak, miałam już telefon i dwa maile. ale we wszystkich tych domkach są małe dzieci i inne psiaki, a Rufus musi iść do domu bez psów. dom z Warszawy zrobił na mnie dobre wrażenie, z Wrocławia gorsze, aczkolwiek to byłby do sprawdzenia. jednak Rufus nie nadaje się do domu z psami. no i z kolei odległość duża...

Posted

natalek napisał(a):
tak, miałam już telefon i dwa maile. ale we wszystkich tych domkach są małe dzieci i inne psiaki, a Rufus musi iść do domu bez psów. dom z Warszawy zrobił na mnie dobre wrażenie, z Wrocławia gorsze, aczkolwiek to byłby do sprawdzenia. jednak Rufus nie nadaje się do domu z psami. no i z kolei odległość duża...

Ech... jakbym chciała, żeby to się dobrze skończyło...

Posted

ja też bym chciała... na razie Pani postanowiła sama z nim wychodzić, także kontaktu z Nią nie mam, ale szukanie dla Rufusa domu jest nadal aktualne, tak?

Posted

natalek napisał(a):
ja też bym chciała... na razie Pani postanowiła sama z nim wychodzić, także kontaktu z Nią nie mam, ale szukanie dla Rufusa domu jest nadal aktualne, tak?

Tak myślę!

Posted

podobno wszystkie badania wyszły źle :-(, ostatnio naprawdę bardzo kulał na łapkę, schudł bardzo, dodatkowo nie chciał sikać, po badaniu moczu wyszło zapalenie nerek, woda w brzuchu (nie wiem dokładnie), kupy nie mógł zrobić... starsza pani tak płakała za nim, że ledwo się moja koleżanka cokolwiek dowiedziała... pochowała go gdzieś pod lasem. tak już go polubiłam :( straszne. :( wszystko na nic... :placz:

Posted

ah to jak tak źle już było to lepiej aby się psiak nie męczył... A jeszcze ta starsza pani nie dała by sobie rady w leczeniu i opiece :(

Posted

Trochę podejrzane mi się wydaje,że akurat przed uśpieniem Rufuska ta pani zdecydowała,że sama będzie go wyprowadzać,no i nagle równolegle z tym takie pogorszenie jego stanu.Nie wiem co myśleć,a ten synalek nie miał na nią telefonicznego wpływu.Pieseczku,bądź szczęśliwy,tam gdzie jesteś,mam nadzieję że tamten świat jest lepszy dla ciebie.

Posted

[quote name='Rufusek']

Dysplazja okazała się tylko jedną z chorób. Nastąpił białkomocz i dysfunkcja nerek a potem wątroba odmówiła współpracy i brzuch Rufuska napełnił się wodą. Nie mógł już ani chodzić, ani oddychać, ani jeść.
Żegnaj kochany, wierny psiaku [']

Żegnaj Rufusku, przykre bardzo.

Organizm Psiaka odmówił wszystkiego, nie było już nadziei przy chorych nerkach i wątrobie.

Biegaj Psiaku szczęśliwie po tęczowych chmurkach,
po mijających się obłokach,
po trawie zielonej,
łące w słoneczku pachnącej,
uśmiechaj się stale do Psich Przyjaciół,
do Wszystkich z którymi byłeś,
a Twoja Psia Dusza jest wielka
i zostaje przy Nas.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...