Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

witam serdecznie niedawno wzielam ze schroniska mikro sunie ok 6 kg taki malutki lisek uprosilam sie meza by ja wziasc i przygarnac i sie wkoncu zgodził ( po dlugich namowach bo mam juz jednego psa i kota) bylo by wspaniala i mala byla by ulubienica meza gdyby nie okazalo sie ze ... Pies sika i zalatwia sie w mieszkaniu co jest strasznie uciazliwe, na dworze biega do woli ale sie nie zalatwi, ja niemam godziny czasu co spacer by czekac az zalatwi swoje potrzeby (po dlugim namysle) . Jest jeszcze taka sprawa siusia na srodek pokoju a jak chce sie zlatwic to na dwor nie ale jak w domu to staje przy scianie straszliwie drapie piszczy i dopiero sie zalatwia ale jak zaczyna piszczec a ja sie na dwor wezmie to nie zalatwi sie, Sunia strasznie gryzie kable ale to nie taki problem jak z zalatwianiem sie bo jak jej nie naucze na dwor to maz bedzie bardzo zly ze mi pozwolil ja przygarnac i niewiem jak to sie moze skonczyc. Dodam tylko ze dwa dni temu okazalo sie ze sunia ma padaczke zbieram pieniadze tzn. czekam na wyplate aby isc z nia do weta, i jakos sobie z choroba dam rade ale to zalatwianie sie mnie martwi bo niewiem co poradzic a niechce miec problemow z mezem za to ze chcialam jakos pomoc.Drugi problem to taki ze pies lata na dworze za kazdym czlowiekiem w domu zareaguje jak sie ja zawola ale na dworze nie reaguje wogole moge ja wolac i wolac i wolac a pies swoje dopiero po chwili podejdzie ale zaraz ucieka nie odroznia chodnika od ulicy co bardzo jest niebezpieczne.Jak ja nauczyc tego by sie sluchala. i Tego zalatwiania Poradzcie co robic Plis...Dodam jeszcze ze piesek ma ok 3 lat

Posted

Kobieto, SMYCZ!, bo Ci psa coś rozjedzie i nawet nie będzie co zbierać. Chryste, jak można zabrać psa do domu, ze schronu, w nowe miejsce i puszczać go luzem z nadzieją, że się nauczy? Ja puściłam psa pierwszy raz chyba po dwóch miesiącach, wcześniej na lince ćwiczyłam przywołanie nieustannie i do bólu.

Jeśli chodzi o załatwianie - jak wyglądają Wasze spacery, ile czasu jesteście na dworze, ile razy dziennie? Ja czegoś nie rozumiem - piszczy, drapie, więc zamiast ją wynieść na co czekacie? Czy ona w ogóle się załatwia na dworze czy tylko w domu?

Jest możliwość, że ona nigdy nie była uczona czystości. Wtedy trzeba postępować jak ze szczeniakiem - wychodzić co chwilę dosłownie, później stopniowo zwiększać odstępy czasu, chwalić za każdą potrzebę załatwioną na dworze... Może to sikanie jest związane ze zdrowiem suczki?

Na gryzienie kabli są dwa sposoby - kupować gryzaki, pochować kable. To niewielki pies, jak się dobierze do kabla od jakiegoś większego sprzętu to zostanie kupka spalonych kłaczków.

Posted

PIES CHODZI NA SMYCZY I NA SZELKACH nie napisalam tego le nie trzabylo odrazu krzyczec na mnie! Kable napisalam ze to problem do rozwiazania i juz wlasnie to zrobilam pies chodzi na smyczy i na szelkach z psem jestem ok 5 razy dziennie po pol godziny a jak suczka drapie i piszczy to ja wynosze czekam i czekam i nic po dlugim czasie wracam do domu a ona znow zaczyna swoje. Niewiem co przeszla, niejednego psa wychowalam i moj pierwszy pies tez ze schroniska jest i nie mialam zadnego problemu z nauczeniem suki czystosci i wogole.Bralam do siebie na Tymczas pieski i nie miałam klopotu z nauka zwierzat ale z Norka to zupełnie inny poziom , Ona nic nie rozumie. przez prawie miesiac uczylam ja jak szczeniaka wychodzic co chwile latalismy jak z jajkiem ale nic z tego nie wyszlo na badanie jakies moge sobie pozwolic dopiero po 10 dlatego pytam o porade , myslalam ze sa tu ludzie co chca pomagac ale widze ze najpierw musze dostac ochrzan za zupełnie NIC Pozdrawiam. Marysia

Posted

[quote name='nie0siagaln4']PIES CHODZI NA SMYCZY I NA SZELKACH nie napisalam tego le nie trzabylo odrazu krzyczec na mnie!

Napisałaś tak:

Drugi problem to taki ze pies lata na dworze za kazdym czlowiekiem w domu zareaguje jak sie ja zawola ale na dworze nie reaguje wogole moge ja wolac i wolac i wolac a pies swoje dopiero po chwili podejdzie ale zaraz ucieka nie odroznia chodnika od ulicy co bardzo jest niebezpieczne.J


Więc z tej wypowiedzi wynika, że pies "sobie lata za ludźmi" oraz nie reaguje na przywołanie, więc jak może latać za ludźmi w szelkach i na smyczy, bo nie pojmuję? I jak pies na smyczy ma odróżniać chodnik i ulicę? Beton to beton, czy kostka, czy asfalt, psu to właściwie zwisa, więc nie czaję problemu. To Ty odpowiadasz za bezpieczeństwo psa.

Posted

Widze ze nie uzyskam tu pomocy smycz mam dluga i tyle psa nie bije i nie szarpie ale nie bede sie tu z tego tlumaczyc. Pisalam ze moim problemem jest zalatwianie sie i to ze nie słucha a psow wychowalam duzo mialam na tymczasach duzo i ZADEN NIGDY NIE UCIERPIAŁ a jak raz potrzebuje czlowiek pomocy to co to bezsensowne dyskusje sie rozwijaja . Jezeli nie masz zamiaru mi pomoc nie odpowiadaj na mojego posta i tyle. Bo ja niemam zamiaru sie tu z niki klocic o to jak dluga smycz mam i jak bardzo psa szarpie na niej by nie latala za ludzmi a to ze ja ja moge wolac i wolac napisalam bo tak jest . Chodzac po parku chodzi na naprawde dlugiej smyczy bo lubi sobie pobiegac jak dochodzi do mojej nogi i kogos zauwazy to zaraz probuje dobiec do niego i moje wolanie Norka nic nie daje.

Posted

Nieosiągalna, spokojnie. Evel Ci przecież odpowiedziała - w kwestii sikania postępuj z nią jak ze szczeniakiem, czyli naucz załatwiania się na dworze, zakładając że nigdy tego uczona nie była.

Z wołaniem jest podobnie... po tak krótkim czasie pies może nie wiedzieć, czego od niej oczekujesz, musisz dopiero przywołanie wypracować. Nikt Cię tu nie oskarża o maltretowanie psa. A skoro jest na smyczy, to chyba raczej nie ma ryzyka, że wpadnie pod samochod, bo masz ją pod kontrolą, prawda?

Tak na marginesie, masz padaczkowca, jak wyglądają u niej te ataki? Po czym poznajesz, że to padaczka?

Posted

narazie miała jeden atak . Zaczęła dyszec a po chwili zesztywniala zaczela sie trzepac miala straszne drgawki i wygladala jakby sie dusila a najpierw myslalam ze sie zachlysla np. sucha karma zaczelam postepowac tak jak w przypadku duszenia sie ale zauwazylam ze po chwili piana jej z mordki poleciala i sie uspokoiła znaczy wystraszona latala po mieszkaniu jak opetana a potem zasnela i spala chyba z 6 godzin strasznie bylo widziec jak cierpi nie trwalo to dlugo ale strasznie te chwile sie przeciagaly trwaly wiecznosc....no a teraz czekam na pieniazki zeby isc z nia do weta...

Posted

No to musisz się liczyć na początek ze wszystkimi podstawowymi badaniami (krew + mocz) ewentualnie jeszcze serducho. Sam lek (o ile lekarz zadecyduje o jego włączeniu) nie jest drogi.

Pytałam o tą padaczkę, bo raz że ta choroba może wpłynąć na zachowanie psa, a dwa, że mogą występować różne rodzaje ataków - począwszy od tych dużych spektakularnych, poprzez takie prawie niezauważalne. W ich trakcie pies może (ale wcale nie musi) puszczać mocz, jak również normalne jest, że pies wówczas nie kontaktuje, co się do niego mówi, więc i nie będzie na to reagował. Póki co jednak obserwujcie małą... Uzbrójcie się w cierpliwość i postarajcie się nauczyć ją wszystkiego od początku. Zafundujcie jej spacer po każdym spaniu, jedzeniu, zabawie, piciu etc. W końcu załapie, czego od niej oczekujecie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...