Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 348
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Szarik już zupełnie się za klimatyzował w nowym miejscu. Skacze radośnie gdy wychodzi na spacerki, na wybiegu szaleje jak szczeniak, już prawie wcale nie robi uników gdy kładę mu rękę na głowie od góry, czego do tej pory się bał.
Dość mocno ciągnie na smyczy a ma gigantyczną siłę:)
Nawet na lekko podniesiony głos reaguje kładąc się na ziemi, niestety to znaczy że musiał być bity:(. Na obcych reaguje warczeniem(nie zawsze) ale chwileczka i wszystko jest ok. Do innych psów w ogóle nie jest zaczepny.
Ogólnie to bardzo radosny i żywiołowy psiak

Posted

[quote name='hotelamok']Szarik już zupełnie się za klimatyzował w nowym miejscu. Skacze radośnie gdy wychodzi na spacerki, na wybiegu szaleje jak szczeniak, już prawie wcale nie robi uników gdy kładę mu rękę na głowie od góry, czego do tej pory się bał.
Dość mocno ciągnie na smyczy a ma gigantyczną siłę:)
Nawet na lekko podniesiony głos reaguje kładąc się na ziemi, niestety to znaczy że musiał być bity:(. Na obcych reaguje warczeniem(nie zawsze) ale chwileczka i wszystko jest ok. Do innych psów w ogóle nie jest zaczepny.
Ogólnie to bardzo radosny i żywiołowy psiak[/QUOTE]Iwonko dzięki za informacje. Mam nadzieję, że będę go mogła zabrać na aukcję 15 maja.

Posted

U mnie pod blokiem koczuje piesek bardzo podobny do Szarika:( Tyle, że na pewno sporo starszy. Próbowałyśmy go dzisiaj złapać i wziąć do hoteliku, ale niestety nie udało się!

Posted

[quote name='agusiazet']U mnie pod blokiem koczuje piesek bardzo podobny do Szarika:( Tyle, że na pewno sporo starszy. Próbowałyśmy go dzisiaj złapać i wziąć do hoteliku, ale niestety nie udało się![/QUOTE]Może w bloku jest sunia z cieczką, ja parę tygodni temu miałam podobną sytuacje. Jak w końcu udało mi się psiaka złapać to sam zaprowadził mnie do swojego domu. Potem za parę dni uratowałam go przed zabraniem do schronu, bo znowu przyszedł a sąsiad zadzwonił do schroniska i przyjechali po niego.

Posted

[quote name='BeataDz']Może w bloku jest sunia z cieczką, ja parę tygodni temu miałam podobną sytuacje. Jak w końcu udało mi się psiaka złapać to sam zaprowadził mnie do swojego domu. Potem za parę dni uratowałam go przed zabraniem do schronu, bo znowu przyszedł a sąsiad zadzwonił do schroniska i przyjechali po niego.

Raczej nie, on boi się innych psów, szczególnie mojego, który jest agresorem i go straszy pokazywaniem zębów i warkotem. Moja Bisia jest do niego nastawiona pozytywnie, ale ona bezcieczkowa jest, bo sterylizowana. Idę go poszukać, spróbuję mu założyć obroże! Watek pieska:
http://www.dogomania.pl/threads/207309-Bezdomny-starszy-pies-wyrzucony-pod-moim-blokiem-Mielec.-POMOCY!!!

Posted

Witam,
byłam dziś u Szarika i całego zoo.
Maluch (wielki maluch ;-)) ma się dobrze.
I ma taki piękny, rudy nosek. Wygłaskaliśmy się, chciał się bawić.
Po powrocie będę się z nim bawić więcej. On jest naprawdę kochany..

Posted

[quote name='iwoniam']Witam,
byłam dziś u Szarika i całego zoo.
Maluch (wielki maluch ;-)) ma się dobrze.
I ma taki piękny, rudy nosek. Wygłaskaliśmy się, chciał się bawić.
Po powrocie będę się z nim bawić więcej. On jest naprawdę kochany..[/QUOTE]

Super wieści:)

Posted

Byłam dzisiaj u Szarika w hoteliku. To piękny psiak. Czuje się coraz pewniej, lubi się bawić i przychodzi na głaskanko. Bardzo był zainteresowany sunią, która dzisiaj zawitała do hoteliku. Chyba mu wpadła w oko ;).

Posted

[quote name='danavas']czy doszła kasiorka?[/QUOTE]

Tak doszła :) Dziekujemy bardzo :)

Mariat nie przejmuj się, że dojdzie później... Szarik na razie ma zapas :)

Posted

Iwonko próbowałam się wczoraj do Ciebie dodzwonić. Mam domek dla Szarika. Nie jest to szczyt marzeń, ale może warto spróbować. Ludzie mieszkają koło Kalwarii Zebrzydowskiej. Mieli psiaka, ale niestety zachorował i odszedł za Tęczowy Most. Szarik mieszkałby w boksie ( buda ocieplana ), nie na łańcuchu. Miałby cały ogród do swojej dyspozycji. Pan chce z Tobą porozmawiać. Czy mogę mu podać Twój nr telefonu?

Posted

[quote name='BeataDz']Iwonko próbowałam się wczoraj do Ciebie dodzwonić. Mam domek dla Szarika. Nie jest to szczyt marzeń, ale może warto spróbować. Ludzie mieszkają koło Kalwarii Zebrzydowskiej. Mieli psiaka, ale niestety zachorował i odszedł za Tęczowy Most. Szarik mieszkałby w boksie ( buda ocieplana ), nie na łańcuchu. Miałby cały ogród do swojej dyspozycji. Pan chce z Tobą porozmawiać. Czy mogę mu podać Twój nr telefonu?[/QUOTE]

Tak oczywiście, że możesz podac mu mój numer... Tylko, że ja więcej o Szariku od ciebie powiedzieć nie mogę...Uważasz, że to będzie dobry dom dla Szarika? Czy bedzie wizyta przedadopcyjna?

Posted

[quote name='iwop']Tak oczywiście, że możesz podac mu mój numer... Tylko, że ja więcej o Szariku od ciebie powiedzieć nie mogę...Uważasz, że to będzie dobry dom dla Szarika? Czy bedzie wizyta przedadopcyjna?
Tekst do weryfikacji:

TYTUŁ: Z łańcucha do raju, pomóż dokończyć metamorfozę!!!


Szarik to pies niezwykły. Może i w jego wyglądzie nie ma nic, co wzbudza wielkie emocje, ale pod jego futrem, a dokładniej w sercu czai się jeszcze mrok przeszłości. Zapytasz zapewne jaki mrok?


A więc... Nie tak dawno temu, piękny, spory, rudy psiak mieszkał na krótkim łańcuchu przy budzie. I chociaż wiem, że takich bajek nikt nie chce słuchać, to opowiem historię tego psa, zwanego teraz Szarikiem. I nie jest to bajka, tak było naprawdę...


Od szczenięcia żył na łańcuchu w warunkach, jakie pewnie zszokują niejedną osobę. Pies jadł jakieś resztki, o ile tą skiśniętą breję można określać mianem pożywienia. Właściciel od czasu do czasu, czyli bardzo rzadko rzucał mu jakieś kości. Pies mający ZALEDWIE ROK wyglądał jak 12-LETNI STARUSZEK... Pies po prostu był tak bardzo zaniedbany i wyniszczony...


Jego jedynym towarzystwem był blaszany garnek, którym się bawił oraz strach i niepokój... Nie miał nawet kawałka szmaty czy kocyka, żeby przytulić do niego swoją mądrą głowę i po prostu się wyżalić. Szarik nie miał nic, kompletnie. Tylko ten smutny błysk w oku, który mówi: Przepraszam, że żyję...


Szarik nie musi przepraszać. Z tego horroru został zabrany do raju. Dla psa, który nigdy nie widział człowieka opiekującego się nim i głaskającego go, to miejsce zwane hotelikiem jest siódmym niebem, czyli spełnieniem jego psich marzeń.


Jednak metamorfoza Szarika nie jest jeszcze zakończona. Do pełnego sukcesu potrzebny jest jeszcze dom. Szarik potrafi wyczuć dobrego człowieka, na początku nieprzychylnie spoglądając na każdego, później dając się pogłaskać. Do szczęścia nie potrzeba mu wiele, tylko kawałek miejsca w twoim sercu...


Kontakt:
tel..........................
e-mail:............................



Prosiłabym tylko o uzupełnienie danych kontaktowych.

Posted

[quote name='iwop']Tak oczywiście, że możesz podac mu mój numer... Tylko, że ja więcej o Szariku od ciebie powiedzieć nie mogę...Uważasz, że to będzie dobry dom dla Szarika? Czy bedzie wizyta przedadopcyjna?[/QUOTE]Iwonko podałam już panu nr Twojego telefonu. Wypytaj go jeszcze bardzo dokładnie o wszystko. Osobiście zawiozę Szarika i jak będzie tylko nawet jedna niepewna sprawa to zabieram go z powrotem do hotelu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...