Celebrinfea Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 Aga dokładnie zgadzam się z Handzią , zrobiłaś bardzo dużo i w dobrej wierze. Spokojnie poczekajmy na wieści z hoteliku i weta. W razie co będziemy kombinować. Nie denerwuj się przede wszystkim, głowa do góry. - o trochę się spóźniłam ;) Quote
Agucha Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 sylwia zienkiewicz napisał(a):wera przyjechała wczoraj do naszego hoteliku chociaż nie byliśmy o tym poinformowani. psina była dzisiaj u weta i dostała lek -ADVOCATE. zaczeła już ładnie jeść tak jak pani krystyna kazała ryż z mięsem i warzywami i suchą karme. sunia na razie jest wyprowadzana 4 razy dziennie na długie spacery,ponieważ dopuki nie wyzdrowieje nie mogę sobie pozwolić na zarażenie innych psów.pani agnieszka oglądała hotel i poinformowała panie o warunkach więc nie rozumiem pretensji Możemy prosić o aktualne zdjęcia suni? Dobrze by było jakby były z tych spacerów. Może uda się coś wybrać do ogłoszeń. Jak ona się zachowuje? Jak chodzi na smyczy? Co powiedział wet i gdzie z nią byliście? Quote
handzia Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 Pani Sylwio, nie mamy pretensji. Bardzo zależy nam by sunia w końcu była leczona, bo nie miała na to szans w swoim dotychczasowym domu, dlatego trafiła do pani hoteliku.:) Czy mogła by pani napisać co dokładnie powiedział weterynarz, czy pobrał zeskrobiny, i co z ciążą? Quote
sylwia zienkiewicz Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 zeskrobiny nie były pobierane,a ciąża nie była badana bo mnie nikt o tym nie informował. w tej sytuacji were zawioze jeszcze raz w poniedziałek.sunia jest leczona w lecznicy dla zwierząt Chełmińscy. wera na smyczy jak narazie nie umie chodzić ona biega i szaleje. potrzebuje dużo ruchu. jak sunia tylko wyzdrowieje to będzie mogła biegać nie tylko po wybiegu ale także po posesji. nie ma problemu jutro mogę zrobić zdjęcia i wysłać tylko do kogo. Quote
handzia Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 Jeśli nie będzie pani wiedziała jak tu wstawić to może pani przesłać nam na maila, my wtedy wstawimy. A z tą ciążą to same nie wiemy, było takie podejrzenie, dlatego trzeba by było to sprawdzić. No i może jeszcze te zeskrobiny zrobić, bo podobno świerzb można pomylić z inną chorobą. Więc dobrze by było gdyby był a leczona odpowiednim lekiem od razu. Quote
handzia Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 Być może sunia nie jest w ciąży, tylko ma wzdęty brzuch przez zarobaczenie? A właśnie, czy wet dał leki na odrobaczenie? Quote
Agucha Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 handzia napisał(a):Być może sunia nie jest w ciąży, tylko ma wzdęty brzuch przez zarobaczenie? A właśnie, czy wet dał leki na odrobaczenie? Dostała Advocata ;) Ps. Wysłałam swojego maila do p. Sylwii. Będzie na potrzeby Wery, głównie zdjęcia. jak tylko je dostanę - wkleję tutaj. Quote
handzia Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 Agucha napisał(a):Dostała Advocata ;) Ps. Wysłałam swojego maila do p. Sylwii. Będzie na potrzeby Wery, głównie zdjęcia. jak tylko je dostanę - wkleję tutaj. Advocate dostała na problemy skórne Quote
Agucha Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 handzia napisał(a):Advocate dostała na problemy skórne Advocat jest do stosowania "ogólnego" ;) Advocate dla psów Wskazania lecznicze: Do stosowania u psów dotkniętych, lub zagrożonych mieszanymi infestacjami pasożytów: W celu zwalczania i zapobiegania infestacji pcheł (Ctenocephalides felis), zwalczanie wszołów (Trichodectes canis), zwalczania inwazji świerzbowca usznego (Otodectes cynotis), świerzbowca drążącego (Sarcoptes scabiei var. canis), nużeńca psiego (Demodex canis), zapobieganiu inwazji nicieni wywołujących robaczycę serca (larwy L3 i L4 Dirofilaria immitis), zwalczanie Angiostrongylus vasorum a także zwalczania infestacji nicieni żołądkowo-jelitowych (larw L4, niedojrzałych i dojrzałych dorosłych postaci Toxocara canis, Ancylostoma caninum oraz Uncinaria stenocephala, dorosłych postaci Toxascaris leonina i Trichuris vulpis). Produkt może być stosowany jako element złożonego leczenia alergicznego pchlego zapalenia skóry (FAD). Quote
sylwia zienkiewicz Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 dziękuje za adres mailowy jutro prześlę zdjęcia. sunia dostała lek Advocate firmy Bayer jest to lek od świerzbowca,nużeńca,nicieni,jest lekiem również odrobaczającym i przeciwpchelnym. Quote
handzia Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 No może i tak:) Przy okazji zwalcza robale? To spoko. Quote
DORA1020 Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 handzia napisał(a):Agnieszka nie miej żadnych wyrzutów sumienia, zrobiłaś bardzo dużo i w jak najlepszej wierze. Jeżeli coś nam nie będzie odpowiadało będziemy szukać dalej. Na razie sunia niech zdrowieje. Tutaj przynajmniej będzie leczona, karmiona. Będzie dobrze. Czekamy teraz na panią Sylwię, która mam nadzieję rozwieje nasze obawy :) Oczywiscie Agnieszka,robisz dla suni bardzo duzo,napisalam tylko to o co prosila Krystyna,ja zszokowaly te cztery sciany.I,ze psiaki sa odizolowane i od innych psiakow,i od ludzi.Poniewaz ona nie ma internetu,poprosila mnie o napisanie.A wszystko bierze sie stad,ze chcialybysmy dla psiakow jak najlepiej. Quote
handzia Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 DORA1020 napisał(a):Oczywiscie Agnieszka,robisz dla suni bardzo duzo,napisalam tylko to o co prosila Krystyna,ja zszokowaly te cztery sciany.I,ze psiaki sa odizolowane i od innych psiakow,i od ludzi.Poniewaz ona nie ma internetu,poprosila mnie o napisanie.A wszystko bierze sie stad,ze chcialybysmy dla psiakow jak najlepiej. Dora, sunia jest chora i musi być odizolowana. Pani Sylwia napisała, że potem Wera będzie w innym miejscu. Więc nie ma co narzekać, dobrze że znalazła się osoba, która wzięła do siebie chorego psa. Quote
sylwia zienkiewicz Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 pani Krystyna widziała wczoraj że psiaki biegają na wybiegu albo po posesji a nie siedzą w kojcach. W kojcach psy tylko śpią. Quote
handzia Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 DORA1020 napisał(a):Dobra,juz sie nie wtracam. Nie, no trzeba się wtrącać, przecież dla dobra suni musimy wszystkie tu się udzielać. :) Quote
DORA1020 Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 sylwia zienkiewicz napisał(a):pani Krystyna widziała wczoraj że psiaki biegają na wybiegu albo po posesji a nie siedzą w kojcach. W kojcach psy tylko śpią. A do mnie powiedziala,ze wchodzac na posesje nie widziala zadnego psiaka. Quote
sylwia zienkiewicz Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 już nie rozumiem pani Krystyny bo jak była u nas na posesji to przy niej była zamykana nasza sunia która sobie biega luzem po posesji i nie sposób jej nie zauważyć bo to berneński pies pasterski.W tej chwili to nie wiem czemu ta pani mówi takie rzeczy a tak na marginesie to nasza sunia jest z odzysku bo ktoś ją wziął a później porzucił i nigdy byśmy żadnemu zwierzakowi nie zrobili krzywdy Quote
DORA1020 Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 Pani Krystyna od 30 lat ratuje bezdomne zwierzeta,jest znana na calej zamojszczyznie.Ale nie o nia tutaj chodzi. Mam nadzieje,ze Werce bedzie u Pani dobrze,ze bedzie leczona,i ze bedzie miala apetyt,ze bedzie wypuszczana na wybieg. Quote
wojtuś Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 sylwia zienkiewicz napisał(a):już nie rozumiem pani Krystyny bo jak była u nas na posesji to przy niej była zamykana nasza sunia która sobie biega luzem po posesji i nie sposób jej nie zauważyć bo to berneński pies pasterski.W tej chwili to nie wiem czemu ta pani mówi takie rzeczy a tak na marginesie to nasza sunia jest z odzysku bo ktoś ją wziął a później porzucił i nigdy byśmy żadnemu zwierzakowi nie zrobili krzywdy Pani Sylwio dzięki wielkie że przyjęła Pani Sunię:) Nie można było dłużej zwlekać z jej zabraniem, jeszcze trochę i Sunia by odeszła - tak wycieńczona. Najważniejsze teraz to leczenie Suni i odkarmienie:) Super byłoby pokazać jeszcze Sunie w poniedziałek w lecznicy, pobrać zeskrobinę - by być pewnym na jakiego skórnego "gada" Sunia choruje, i przy okazji czy Sunia nie jest w ciąży- tego nie wiemy. Dzięki Pani Sylwio jeszcze raz:) Agnieszko zrobiłaś dużo dla tej Suni- Buziak;) od wujka Quote
handzia Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 wojtuś napisał(a):Pani Sylwio dzięki wielkie że przyjęła Pani Sunię:) Nie można było dłużej zwlekać z jej zabraniem, jeszcze trochę i Sunia by odeszła - tak wycieńczona. Najważniejsze teraz to leczenie Suni i odkarmienie:) Super byłoby pokazać jeszcze Sunie w poniedziałek w lecznicy, pobrać zeskrobinę - by być pewnym na jakiego skórnego "gada" Sunia choruje, i przy okazji czy Sunia nie jest w ciąży- tego nie wiemy. Dzięki Pani Sylwio jeszcze raz:) Agnieszko zrobiłaś dużo dla tej Suni- Buziak;) od wujka Popieram każde słowo:) Quote
gryf80 Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 :loveu: dobrze że sunia bezpieczna,myslę że po tym kompleksowym odrobaczaniu w ciagu miesiaca nie poznamy suni:p Quote
DORA1020 Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 DORA1020 napisał(a):A do mnie powiedziala,ze wchodzac na posesje nie widziala zadnego psiaka. Pisze sprostowanie,bo mnie o to poproszono.........."nie widziala zadnego psiaka w budynku,a nie na posesji" Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.