basza95 Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Problem dotyczy gumowego, piszczącego pora. Uwielbia się nim bawić i gryźć go, ale już po chwili zabawy zaczyna piszczeć, skamleć a czasem nawet wyć. Gdy zabawka znika z jej pola widzenia natychmiast zaczyna jej nerwowo szukać. Dodam jeszcze, że na inne gumowe, piszczące zabawki reaguje zupełnie normalnie. Co to może być? Quote
evel Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Nie wiem, ale moja suka zawsze mruczy jak ma do czynienia z żółtą, gumową dziecięcą kaczuszką :roflt: Po czym biega sobie z nią i wszystkim pokazuje, że ma kaczuszkę, tarza się w niej, znowu mruczy i tak przez parę minut ;) Quote
filodendron Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Jak się za bardzo ekscytuje (skomlenie, wycie i nerwowe szukanie na to by wskazywało) to chyba lepiej schować pora i o nim zapomnieć. Quote
katik Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Moja suka piszczy i opiekuje się gumowa zabawką jak ma ciążę urojoną. :evil_lol: Quote
basza95 Posted April 5, 2011 Author Posted April 5, 2011 nie, to nie jest ciąża urojona ponieważ moja sunia nie miała teraz cieczki. Ona bez względu na to czy miała ostatnio cieczkę czy nie, bez względu na wszystko jak widzi tą zabawkę - piszczy! Quote
Pajęczyca Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 Evel! Moja suczka robi to samo ze swoim pluszowym pieskiem ;P Quote
evel Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 No, to dziwne takie trochę. Moja fizycznie nie może mieć ciąży urojonej, bo od dawna jest wytrzebiona ;) ale zachowanie z gumową kaczuszką jest dość zagadkowe... No i Zu ogólnie nienawidzi szczeniaków, brzydzi się ich, więc nie wiem... Jakieś poglądy polityczne przez tą kaczkę próbuje wyjawiać czy co? :evil_lol: Quote
filodendron Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 Mnie się wydaje, że jak pies szczególnie lubi jakąś zabawkę ale się przy niej relaksuje i jest zadowolony, to nic złego. (Mój ma kocyk - już wydziergany zębami niczym koronka koniakowska. Jak wszyscy domownicy siądą sobie przed Tv albo żeby pogadać - no, zgromadzą się razem w jednym miejscu - to on ten kocyk wyciąga, memła, wyciera się w niego, tarza się i jest wyraźnie zadowolony.) Natomiast jeśli pojawia się problem jakiejś lekkiej "psychozy" - uporczywe szukanie, skomlenie, pilnowanie - to lepiej zabawkę wywalić. (My tak mieliśmy z pluszowym kotkiem córki - nie wiem, co się psu ubzdurało ale zachowywał się jak suka z urojoną ciążą. No i kotek powędrował na pawlacz a problem zniknął.) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.