Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ladySwallow napisał(a):
A mnie się wydaje, że czekanie jest dobre przy zabawie zabawką, bo przy frisbee tak czy siak możesz wprowadzić komendę bądź pies wie po prostu, że to inny rodzaj ćwiczeń. Np. Jax bawi się zabawką dopiero po komendzie, co nie przeszkadza mu bawić się na dworze zabawką bez komendy, bo po prostu daje mu jasny znak (np. "łap" albo "idź")


ale powiedz mi, po co wprowadzać takie utrudnienie? dla opanowania emocji? w ciągu ostatniego tygodnia i tak nieco uspokoiłam psa, bo przestał mi latać nad głową gdy mam zabawkę ;) i to mi wystarczy, chcę żeby była nakręcona
aha, no i Etna nie bawi się sama żadną zabawką. poza ukradzionymi skarpetkami:diabloti:

  • Replies 9.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

motyleqq napisał(a):
ale powiedz mi, po co wprowadzać takie utrudnienie? dla opanowania emocji? w ciągu ostatniego tygodnia i tak nieco uspokoiłam psa, bo przestał mi latać nad głową gdy mam zabawkę ;) i to mi wystarczy, chcę żeby była nakręcona
aha, no i Etna nie bawi się sama żadną zabawką. poza ukradzionymi skarpetkami:diabloti:


ale opanowanie i nakręcenie to zupełnie co innego. Jak każesz psu siedzieć i czekać na zabawkę to on jeszcze się bardziej nakręci na nią, bo wiadomo że to co niedostępne jest bardziej porządane. A jeżeli ty nie musiałaś Etny nakręcać na początku to nie masz się czym martwić zupełnie, mój Gram przez jakieś 2 lata nie chciał nawet na zabawki spoglądać, a i tak takie rzeczy robimy i jest coraz fajniej z tym jego nakręceniem :)

Posted

ona kocha wszystkie zabawki, np praktycznie nie bawiłam się z nią piłkami, bo ich nie przynosiła. kupiłam ostatnio te dwie co są na filmiku i tylko wyjęłam z reklamówki, a ona już czekała ;) albo z tym frisbee, trzymałam pierwszy raz w ręku, a ona się od razu uwiesiła do szarpania. jedyne, co robię celem nakręcania, to tak naprawdę to, że zabawki są tylko na dworze i tylko przez krótki czas.
po prostu nie widzę potrzeby, by czekała po wyrzucie. rozumiem, że muszę wprowadzić komendę zwalniającą, ale czekania nie rozumiem ;)

Posted

zrozumiesz jak przyjdzie do treningów agility i będzie zrywała zostawanie przed hopką, bo nie będzie mogła emocji powstrzymywać ;) Gram mi też czasem jeszcze zrywa czekanie na piłkę, to nie jest łatwe, bo to pogoń, ewidentny instynkt psi, a my się staramy go powstrzymać ;) tak samo jak niepozwalanie na węszenie- nie wiem czy to się da wyplewić, bo to jest no jedna z czynności psich wrytych w nie

Posted

[quote name='motyleqq']ale właśnie że trzeba tak lecieć, nie chce żeby czekała np przy frisbee. uważam, że czekanie jest potrzebne tylko przy aporcie formalnym, a przy zabawkach jest dziwnym utrudnieniem ;)


Ojezus :evil_lol: U mnie chodzi o to, że pies nie ma prawa sam sobie decydować kiedy się bawi i czym oraz jak. Jak wyjmuję frisbee to zupełnie inna sprawa - ale to też nie wygląda tak, że wyjmujesz frisbee a pies Ci na nie poluje i Cię np. przewraca. Przecież to wszystko musi mieć ręce i nogi. I uwierz, jak już nauczycie się podstaw, to pies będzie wiedział kiedy ma lecieć jak wariat za talerzem ;)

Jak dla mnie sztuką, do której dążę, jest mieć opanowanego psa, który na ustalony znak wchodzi w tryb pracy i jest nakręcony jak jasna cholera, ale przy tym myśli :) Nie chcę mieć reaktywnego, chaotycznego wypłosza, który stosuje tysiącpińcet różnych strategii w jednym momencie, bo a nuż coś zadziała. Dlatego uczę psa opanowania, np. sadzam, wyrzucam piłkę, czekam, aż upadnie i przestanie się toczyć i dopiero wysyłam psa. Taka ze mnie zła pańcia :diabloti: A pies rusza tak, że wyrywa podłoże, więc nie wiem, jak można mówić o jakimkolwiek opóźnieniu czy wyciszaniu w negatywnym sensie. Umiejętność panowania nad emocjami i odruchami TAK, wyciszanie psa do autyzmu NIE. Tak w skrócie :evil_lol:

Posted

ale przecież mój pies mnie nie przewraca, ani nie decyduje kiedy się bawimy. na pewno nie jest 'reaktywnym, chaotycznym wypłoszem' ;) rozumiem opanowanie itd, ale dla mnie to normalna rzecz-rzucam, pies biegnie, najzwyklejszy w świecie aport. co nie znaczy, że przed wyrzutem robi sobie na co ma ochotę, przecież to się nie wyklucza

Posted

motyleqq napisał(a):
ale przecież mój pies mnie nie przewraca, ani nie decyduje kiedy się bawimy. na pewno nie jest 'reaktywnym, chaotycznym wypłoszem' ;) rozumiem opanowanie itd, ale dla mnie to normalna rzecz-rzucam, pies biegnie, najzwyklejszy w świecie aport. co nie znaczy, że przed wyrzutem robi sobie na co ma ochotę, przecież to się nie wyklucza


ale chodzi i piszczy przy kotach z tego co pamiętam tak? i nie potrafi się uspokoić?

Posted

Unbelievable napisał(a):
ale chodzi i piszczy przy kotach z tego co pamiętam tak? i nie potrafi się uspokoić?


tak ;) kot to nie zabawka. jak wyciągnę zabawki przy kotach, to o kotach zapomina ;)

Posted

evel napisał(a):
Dlatego uczę psa opanowania, np. sadzam, wyrzucam piłkę, czekam, aż upadnie i przestanie się toczyć i dopiero wysyłam psa. Taka ze mnie zła pańcia :diabloti: A pies rusza tak, że wyrywa podłoże, więc nie wiem, jak można mówić o jakimkolwiek opóźnieniu czy wyciszaniu w negatywnym sensie.


To jest właśnie sztuka, a nie to ze pies jak cos rzucisz to leci od razu...wiekszosc psow pogoni, taki odruch po prostu.

I nie zrozum nas tu wszystkich źle, nie chodzi o to, żeby Cie jakoś krytykować, każdy z nas popełniał i popełni jeszcze wiele różnych błedów, ale od tego mamy forum, zeby sobie je wzajemnie wytykać i w ten sposob, żeby było nam wszystkim łatwiej.
Dziewczyny, które mają doświadczenie z agi tłumaczą Ci, że czekanie na pozwolenie biegniecia do celu jest podstawą w tej dziedzinie, a Ty dalej upierasz się, że nie:diabloti:
Idz na trenig agility, nakręć ją na tor na maksa (po ilus tam treningach pies bedzie to kochal, bedzie juz wiedzial jak pokonywac przeszkody i będzie chciał bardzo leciec przeciez), posadz przed, odejdz i sprobuj powstrzymac przed samowolnym zaczęciem:diabloti:

Jak ktoś nie ma planów w agi, to moze sobie tak rzucać jak Ty, ale jak Ty chcesz coś z agi podziałać, to nie utrudniaj sobie tego tym, ze uczysz ją czegoś co poniej będzie Ci przeszkadzać , a mówią cii to osoby, które wiedzą o czym piszą, bo z agi mają doświadczenie i same przez rozne porblemy przechodziły;)

Posted

Aleksandra95 napisał(a):
co się stało ?:diabloti:


pokłóciliśmy się wczoraj ;) ale nawet jakbym chciała się uzewnętrznić na forum:diabloti: to wymagałoby to opisania całej naszej porąbanej sytuacji, a jestem zbyt leniwa :evil_lol:

Posted

motyleqq napisał(a):
pokłóciliśmy się wczoraj ;) ale nawet jakbym chciała się uzewnętrznić na forum:diabloti: to wymagałoby to opisania całej naszej porąbanej sytuacji, a jestem zbyt leniwa :evil_lol:


hahaha, no spoko. :D

Posted

sacred PIRANHA napisał(a):
To jest właśnie sztuka, a nie to ze pies jak cos rzucisz to leci od razu...wiekszosc psow pogoni, taki odruch po prostu.

I nie zrozum nas tu wszystkich źle, nie chodzi o to, żeby Cie jakoś krytykować, każdy z nas popełniał i popełni jeszcze wiele różnych błedów, ale od tego mamy forum, zeby sobie je wzajemnie wytykać i w ten sposob, żeby było nam wszystkim łatwiej.
Dziewczyny, które mają doświadczenie z agi tłumaczą Ci, że czekanie na pozwolenie biegniecia do celu jest podstawą w tej dziedzinie, a Ty dalej upierasz się, że nie:diabloti:
Idz na trenig agility, nakręć ją na tor na maksa (po ilus tam treningach pies bedzie to kochal, bedzie juz wiedzial jak pokonywac przeszkody i będzie chciał bardzo leciec przeciez), posadz przed, odejdz i sprobuj powstrzymac przed samowolnym zaczęciem:diabloti:

Jak ktoś nie ma planów w agi, to moze sobie tak rzucać jak Ty, ale jak Ty chcesz coś z agi podziałać, to nie utrudniaj sobie tego tym, ze uczysz ją czegoś co poniej będzie Ci przeszkadzać , a mówią cii to osoby, które wiedzą o czym piszą, bo z agi mają doświadczenie i same przez rozne porblemy przechodziły;)


no dobra dobra, rozumiem:evil_lol:

Posted

motyleqq napisał(a):
tak ;) kot to nie zabawka. jak wyciągnę zabawki przy kotach, to o kotach zapomina ;)


a kręcenie się na misce to nie obi a i tak widzisz w tym sens :diabloti:

pirania ładnie napisała i się podpisuję :)

Posted

Unbelievable napisał(a):
a kręcenie się na misce to nie obi a i tak widzisz w tym sens :diabloti:

pirania ładnie napisała i się podpisuję :)


a gdzieś napisałam, że interesuje mnie tylko obi? ;) poza tym kręcenie się robiłam właśnie po to, żeby pies dostawiał się do nogi, więc chyba jednak obi:razz:

Posted

motyleqq napisał(a):
a gdzieś napisałam, że interesuje mnie tylko obi? ;) poza tym kręcenie się robiłam właśnie po to, żeby pies dostawiał się do nogi, więc chyba jednak obi:razz:


oooo no widzisz czyli jednak durna sztuczka jest obi, a zostawanie przy lecącej piłce to agility :) tak zwane "stacje pośrednie" w dażeniu do celu

Posted

Po cichu podczytuję wasz wątek i jak dla mnie Etna to terwik w czasie wylinki :evil_lol:
Jeśli mogę wtrącić swoje trzy grosze na temat zostawania to w agi stosuje się wszystkie kombinacje: wyrzucanie zabawki do przodu, do tyłu, wracanie do psa i nagroda żarciem, wysyłanie do zabawki. Wszystko w zależności nad czym pracujemy :razz:

Przerabiałam wszystko i w końcu po 4 latach mój pies zostaje na starcie (prawie) zawsze :diabloti:

Posted

Motylku - zrozum, że ja Ciebie nie atakuję ani nie wyzywam Wulkanicznej od wypłoszy :lol: To było raczej w kontekście zuzowej przeszłości - ile się z nią początkowo naszarpałam, nie tylko w sensie dosłownym, to moje ;) Dlatego tak sobie pomyślałam, że może będzie dla Ciebie ułatwieniem w późniejszym etapie właśnie praca nad opanowaniem emocji Etny, zwłaszcza, że to się przenosi na inne poziomy - powoli, owszem, ale jednak. Przykładowo, Zu ma korbę na zwierzynę. Nie jest to żadna tajemnica, dwa razy mi poszła nawet za sarnami, przy czym raz myślałam, że ją zabiję, bo zniknęła na pół godziny, za drugim razem jakoś szybciej wróciła. Dla własnej przyjemności chętnie ganiałaby zające, bażanty i takie tam, teraz w warunkach miejskich fascynują ją kawki, sroki i gawrony :lol: (i maltańczyki, ale cicho :evil_lol:), widzę po niej, że miałaby chrapkę sobie pogonić tego czy tamtego, ale czeka na mój sygnał (może to brzydko, ale czasem jej pozwalam no :oops:) a przy tym jest w stanie przejść obok ptactwa w miarę skupiona, zerkając na nie i na mnie. Kiedyś to było nie do pomyślenia. I o to właśnie mi chodzi - o wypracowanie na tyle wiążących sygnałów, że pies mimo skrajnego napalenia na coś tam - zwraca uwagę na Ciebie ;)

Posted

Znalazłam świetny filmik - myślisz, że ten pies jest spowolniony albo za bardzo wyciszony? ;)

[video=youtube;GxzTRfVgFJ0]http://www.youtube.com/watch?v=GxzTRfVgFJ0[/video]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...