evel Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 Przepraszam, koniec semestru wyciska mój mózg jak cytrynę :evil_lol: Ale Martyna dużo sensownych rzeczy napisała ;) Wysyłanie do zabawek jest fajne i pomaga psu opanować emocje. I w ogóle się przydaje czasem. Już nie mówiąc o formalnym aporcie ;) Quote
motyleqq Posted January 17, 2012 Author Posted January 17, 2012 evel napisał(a):Przepraszam, koniec semestru wyciska mój mózg jak cytrynę :evil_lol: Ale Martyna dużo sensownych rzeczy napisała ;) Wysyłanie do zabawek jest fajne i pomaga psu opanować emocje. I w ogóle się przydaje czasem. Już nie mówiąc o formalnym aporcie ;) no, ale formalnego aportu nie chcę uczyć na zabawkach, obawiam się że to by tylko spowolniło psa ;) Quote
evel Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 Żartujesz? :evil_lol: Może w piątek nakręcę na dworze jak Zuz się wysyła do zabawek, w domu się nie podejmę, bo za dużo ścian tu jest :evil_lol: Ale gwarantuję, że wysyłanie NIE spowalnia psa ;) Quote
motyleqq Posted January 17, 2012 Author Posted January 17, 2012 nie mówię że wysyłanie spowalnia, tylko uczenie formalnego na zabawkach. po prostu dla mnie to dwie różne sprawy :) zaraz obudzę psa i powysyłam do czegoś, ale nie wiem do czego by tu...:D Quote
evel Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 Ja wysyłam do piłek, do szarpaka, do pluszowego szczurka, a wysyłanie do koziołka to inna sprawa i suka zaskoczyła, że to inna sprawa ;) A inna sprawa to inna sprawa, jak mawiała moja nauczycielka od matematyki :evil_lol: Quote
Szura Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 (edited) Dwa słowa odnośnie zostawania, może Ci się przyda. Po pierwsze u mnie 70-80% wszystkich zostawań odchodzę, zatrzymuję się, odwracam i wracam do psa, stając w pozycji wyjściowej. Dzięki temu pies tak nie zrywa tyłka jak odchodzę/staję, bo wie, że zapewne zwolnię go i tak po powrocie. Reszta powtórzeń to np. po zwolnieniu ma przyjść do mnie, albo łażę kółka czy esy floresy. :P Po drugie, przy pierwszej probie Etna wstała i kawałek podeszła - ja wtedy zawsze się cofam i bez słowa naprowadzam psa na pozycję wyjściową w tym samym miejscu, w którym go zostawiłam wcześniej. Mam wrażenie, że jakbym tego nie robiła to bym skończyła jak z tymi borderami czołgającymi się ostrożnie (albo robiącymi susy jak zające) za plecami właścicieli przed startem w agility. :evil_lol: Edited January 17, 2012 by Szura Quote
yamayka Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 I moje słówko odnośnie filmiku z zostawania - zabawkę w nagrodę po zostawaniu ZAWSZE rzucaj ZA psa, nie w przód, prowokujesz ją do zrywania się do przodu. Albo własnie wracaj do niej i nagradzaj przy niej. Możesz tez ćwiczyć zostań z zabawką położoną parę metrów za psem, po komendzie zwalniające pies moze sobie ją wziąć. I ostrożnie z ruchami, z dystansem. Masz super nakręconego pracusia, naprawdę bomba, musisz uważać na to, co robisz z ciałem ;) Quote
motyleqq Posted January 17, 2012 Author Posted January 17, 2012 Szura napisał(a):Dwa słowa odnośnie zostawania, może Ci się przyda. Po pierwsze u mnie 70-80% wszystkich zostawań odchodzę, zatrzymuję się, odwracam i wracam do psa, stając w pozycji wyjściowej. Dzięki temu pies tak nie zrywa tyłka jak odchodzę/staję, bo wie, że zapewne zwolnię go i tak po powrocie. Reszta powtórzeń to np. po zwolnieniu ma przyjść do mnie, albo łażę kółka czy esy floresy. :P Po drugie, przy pierwszej probie Etna wstała i kawałek podeszła - ja wtedy zawsze się cofam i bez słowa naprowadzam psa na pozycję wyjściową w tym samym miejscu, w którym go zostawiłam wcześniej. Mam wrażenie, że jakbym tego nie robiła to bym skończyła jak z tymi borderami czołgającymi się ostrożnie (albo robiącymi susy jak zające) za plecami właścicieli przed startem w agility. :devil_lol: dzięki za rady. właściwie to jak wcześniej, x czasu temu uczyłam zostawania, to podchodziłam do niej i dawałam smaka. teraz też zacznę wracać do niej. ona tam wstała bo uznała, że skoro się odwracam, to będzie piłeczka i już trzeba iść ;) yamayka napisał(a):I moje słówko odnośnie filmiku z zostawania - zabawkę w nagrodę po zostawaniu ZAWSZE rzucaj ZA psa, nie w przód, prowokujesz ją do zrywania się do przodu. Albo własnie wracaj do niej i nagradzaj przy niej. Możesz tez ćwiczyć zostań z zabawką położoną parę metrów za psem, po komendzie zwalniające pies moze sobie ją wziąć. I ostrożnie z ruchami, z dystansem. Masz super nakręconego pracusia, naprawdę bomba, musisz uważać na to, co robisz z ciałem ;) hm, Martyna(Unvb... coś tam :D za trudny nick) napisała mi, że mam nagradzać do przodu i tak to zrozumiałam, może opacznie :lol: wiem że jest super nakręconym pracusiem, czasem sobie myślę, że gdyby trafiła w bardziej doświadczone ręce, to umiałaby już 2 razy więcej i miała jakieś sukcesy na koncie... może powinno to motywować, ale bardziej dołuje niestety :( Quote
yamayka Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 Ale czemu do przodu? To nielogiczne. Skoro pies ma korzyść z przodu, to będzie wyrywał do przodu - jasne ;) A na treningi obi zapraszamy, zapraszamy... ;) Quote
motyleqq Posted January 17, 2012 Author Posted January 17, 2012 yamayka napisał(a):Ale czemu do przodu? To nielogiczne. Skoro pies ma korzyść z przodu, to będzie wyrywał do przodu - jasne ;) A na treningi obi zapraszamy, zapraszamy... ;) pewnie coś źle zrozumiałam, przyjdzie to sama powie :lol: przymierzam się, żeby się wybrać(jak się jakaś kasa pojawi:cool3:), ale ciągle mam jednocześnie obawę, że się okaże, że jednak nic nie umiemy :evil_lol: Quote
sacred PIRANHA Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 Unbelievable o ile dobrze pamiętam mówiła o nagradzani do przodu przy uczeniu przeskakiwania przez hopki;-) a nie uczeniu zostawania;-) Quote
yamayka Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 przymierzam się, żeby się wybrać(jak się jakaś kasa pojawi), ale ciągle mam jednocześnie obawę, że się okaże, że jednak nic nie umiemy Oczywiście! Właśnie tego sie dowiesz na pierwszych zajęciach i będziesz to słyszeć co minutę! :evil_lol: Quote
motyleqq Posted January 17, 2012 Author Posted January 17, 2012 [quote name='sacred PIRANHA']Unbelievable o ile dobrze pamiętam mówiła o nagradzani do przodu przy uczeniu przeskakiwania przez hopki;-) a nie uczeniu zostawania;-) no nie do końca, bo to: No i mówiłam o komendzie zwalniającej i nagradzaniu do przodu(ale to w sumie można wprowadzić później)napisała pod pierwszym filmikiem z zostawaniem :cool3: [quote name='yamayka']Oczywiście! Właśnie tego sie dowiesz na pierwszych zajęciach i będziesz to słyszeć co minutę! :evil_lol: no, poczułam się zachęcona... :evil_lol: Quote
sacred PIRANHA Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 to może coś pokreciłam:-) ja popełniałam ten błąd uczac swojego wczesniejszego psa zostawania...robiłam tak ze dawałam mu komende odchodziłam (w rozne strony, kierunku, tylem, przodem do psa itp) i po jakims tam czasie mnie satysfakcjonujacym wołałam go do siebie...pies zostawał owszem, ale na tyłku spokojnie usiedziec nie mogl, wiercil sie, podnosil zadek delikatnie i siadał i tak w kolko, gotowy do wyrwania do mnie caly czas. Zmieniłam wiec sposob i dawałam mu komende odchodziłam (rozne wariacje rowniez czyli przodem, tylem w bok, prosto zygzakiem, na koncu stawalam/siadałam/podskakiwałam itp) i wracałam do niego, nagradzałam dopiero po powrocie - zmieniło sie to ze pies bardziej sie uspokoił, siedzial spokojnie ale zaczynal sie nakrecac jak juz do niego wracałam i sie podnosił;-) wiec pozniej robiłam tak ze daje mu komende i chodziłam w kolko zblizajac sie i oddalajac od psa(siadajac w miedzy czasie, podskakujac itp), nagradzajac co jakis czas ale nie zwalniajac i kontynujac "zostan" az za ktoryms razem nagradzałamm i zwalniałam z siadu czyli mowiłam np "chodz" zeby szedl ze mna gdzies, lub "biegaj" zeby sobie luzem biegał niekoniecznie podazajac za mna. Po tym jak mu mowiłam ZOSTAN to nawet jak go nagrodziłam nie ruszał sie poki go nie zwolnilam. Quote
Beatrx Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 yamayka napisał(a):Ale czemu do przodu? To nielogiczne. Skoro pies ma korzyść z przodu, to będzie wyrywał do przodu - jasne ;) A na treningi obi zapraszamy, zapraszamy... ;) ale jak Motylkowa rzuci jej szarpak za nią, to obawiam się że Etniczna nie wytrzyma i zrobi obrót o 180stopni, bo będzie chciała zobaczyć gdzież to jej szarpaczek poleciał;) Quote
motyleqq Posted January 17, 2012 Author Posted January 17, 2012 Beatrx napisał(a):ale jak Motylkowa rzuci jej szarpak za nią, to obawiam się że Etniczna nie wytrzyma i zrobi obrót o 180stopni, bo będzie chciała zobaczyć gdzież to jej szarpaczek poleciał;) no ale jak już jej rzucę, to ma po niego pobiec, nie? więc musi się obrócić tak czy siak ;) Quote
Beatrx Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 motyleqq napisał(a):no ale jak już jej rzucę, to ma po niego pobiec, nie? więc musi się obrócić tak czy siak ;) sorki, zapomniałam przez chwilę, ze Ty ją puszczasz od razu po rzucie;) Quote
motyleqq Posted January 17, 2012 Author Posted January 17, 2012 Beatrx napisał(a):sorki, zapomniałam przez chwilę, ze Ty ją puszczasz od razu po rzucie;) a po co ma czekać PO rzucie? czekać to można(a nawet trzeba;)) w aporcie formalnym, a tak to po co spowalniać psa? Quote
evel Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 motyleqq napisał(a):a po co ma czekać PO rzucie? czekać to można(a nawet trzeba;)) w aporcie formalnym, a tak to po co spowalniać psa? Żeby go nauczyć, że jak cokolwiek leci, to nie trzeba ziemi wyrywać i lecieć na złamanie karku, jakby się paliło. Że czasem trzeba poczekać na nagrodę, którą jest pobiegnięcie po zabawkę. Czasem się przydaje ;) Ale skoro uważasz, że Ci to niepotrzebne to przecież nikt nie zmusza ;) Quote
Szura Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 Będziesz może w piątek na Kole? Bo pewnie się będę wybierać, a chętnie bym się dołączyła do Waszego spaceru. ;) I zostawanie w rozproszeniu będzie można potrenować! :lol: Quote
Unbelievable Posted January 18, 2012 Posted January 18, 2012 yamayka napisał(a):Ale czemu do przodu? To nielogiczne. Skoro pies ma korzyść z przodu, to będzie wyrywał do przodu - jasne ;) A na treningi obi zapraszamy, zapraszamy... ;) a gdzie indziej ma wyrywać jeżeli uczy się zostawania do agility? ma do tyłu biec? poza tym jeżeli go zwalniasz z zostawania to gdzie ma biec, w cholerę? bo mój by tak właśnie zrobił jakbym go do tyłu nagradzała i zwalniała :evil_lol: mój pies zawsze był nagradzany do przodu(po komendzie zwalniającej dodajmy co jest BARDZO istotne) za radą trenerów i w 99% nie zrywa zostawania, te 1% to mój błąd kiedy ja go za dużo przetrzymam. I na obi też mógłby zostawać i w sumie zostaje i nie zrywa nic. Te nagradzanie do tyłu to według mnie jeden z tych niepotrzebnych tricków które się robi "bo tak wszyscy mówią", tak jak z nagradzaniem po zewnętrznej przy strefach- u mnie to nic nie daje bo pies i tak na mnie patrzy. Ale może ja mam dziwnego psa :) jestem bardzo ciekawa jak te wszystkie spostrzerzenia wyjdą z drugim Quote
yamayka Posted January 18, 2012 Posted January 18, 2012 ale jak Motylkowa rzuci jej szarpak za nią, to obawiam się że Etniczna nie wytrzyma i zrobi obrót o 180stopni, bo będzie chciała zobaczyć gdzież to jej szarpaczek poleciał Rzut zabawki dopiero po komendzie zwalniającej. Unbelieveble - w agility to ja jestem ciemna. Domyślam się, że przy wysyłaniu w przód na tor trenuje sie inaczej. W posłuszeństwie sprawdzone na wielu psach - nagradzanie do przodu powoduje potem często (nie zawsze) podczołgiwanie. Quote
motyleqq Posted January 18, 2012 Author Posted January 18, 2012 evel napisał(a):Żeby go nauczyć, że jak cokolwiek leci, to nie trzeba ziemi wyrywać i lecieć na złamanie karku, jakby się paliło. Że czasem trzeba poczekać na nagrodę, którą jest pobiegnięcie po zabawkę. Czasem się przydaje ;) Ale skoro uważasz, że Ci to niepotrzebne to przecież nikt nie zmusza ;) ale właśnie że trzeba tak lecieć, nie chce żeby czekała np przy frisbee. uważam, że czekanie jest potrzebne tylko przy aporcie formalnym, a przy zabawkach jest dziwnym utrudnieniem ;) Szura napisał(a):Będziesz może w piątek na Kole? Bo pewnie się będę wybierać, a chętnie bym się dołączyła do Waszego spaceru. ;) I zostawanie w rozproszeniu będzie można potrenować! :lol: hmm miałyśmy jechać na pola mokotowskie, aczkolwiek nie jest to pewne, więc dam jeszcze znać :) yamayka napisał(a):Rzut zabawki dopiero po komendzie zwalniającej. no właśnie, więc mówię komendę zwalniającą i rzucam, a nie rzucam, każę czekać i dopiero zwalniam Quote
LadyS Posted January 18, 2012 Posted January 18, 2012 A mnie się wydaje, że czekanie jest dobre przy zabawie zabawką, bo przy frisbee tak czy siak możesz wprowadzić komendę bądź pies wie po prostu, że to inny rodzaj ćwiczeń. Np. Jax bawi się zabawką dopiero po komendzie, co nie przeszkadza mu bawić się na dworze zabawką bez komendy, bo po prostu daje mu jasny znak (np. "łap" albo "idź") Quote
Unbelievable Posted January 18, 2012 Posted January 18, 2012 yamayka napisał(a): Unbelieveble - w agility to ja jestem ciemna. Domyślam się, że przy wysyłaniu w przód na tor trenuje sie inaczej. W posłuszeństwie sprawdzone na wielu psach - nagradzanie do przodu powoduje potem często (nie zawsze) podczołgiwanie. a no to do podczołgiwania trochę sensowniej brzmi. Będę miała bordera, zapamiętam i sprawdzę jak to będzie działało ;) bo mój Gram nawet zostawiony w staniu przed przeszkodą będzie się trząsł ale nie podchodzi do przodu Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.