Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 9.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

motyleqq napisał(a):
eh, czemu zawsze musi być jakieś 'ale' :shake:


evel napisał(a):
Ech, ja też choruję na tego maliniaka, ale w tym momencie kiszka absolutna :(


sukę na prawdę byłabym w stanie wziąć, chociaż na tymczas, szczególnie że ja lubię wyzwania w postaci psich charakterów... ale no kurde, oni by się z Gramem pożarli :roll:

Posted

evel napisał(a):
Ech, ja też choruję na tego maliniaka, ale w tym momencie kiszka absolutna :(


u mnie niby też... choć tak naprawdę główną przeszkodą jest mój TŻ, niby mieszkamy w małej kawalerce, ale skoro jeden pies się mieści, to drugi jakoś też by wlazł ;)

Marta_Ares napisał(a):
przepiękny ten maliniak....

mi z belgów to tylko maliniaki sie podobają, ewentualnie gronki


mi tak samo :)

Unbelievable napisał(a):
sukę na prawdę byłabym w stanie wziąć, chociaż na tymczas, szczególnie że ja lubię wyzwania w postaci psich charakterów... ale no kurde, oni by się z Gramem pożarli :roll:


Gram taki pożeracz? czy ogólnie zakładasz kłótnie płciowe?

kalyna napisał(a):
widzę, że nie tylko mną tak wstrząsnął ten maliniak...
fantastyczny pies i może w końcu wypatrzy go jego nowy ukochany domek....


mam nadzieję że tak będzie, choć niestety wiele jest wspaniałych psów które czekają...

Posted

motyleqq napisał(a):
Gram taki pożeracz? czy ogólnie zakładasz kłótnie płciowe?


on generalnie nie lubi samców ;) ostatnio jakby wyluzował i już dawno się na nic nie rzucił, ale i tak bałabym się wprowadzać samca(do tego maliniaka) do domu

Posted

Piękny pies fakt, ale patrząc na niego i czytając o nim widzę, że on potrzebuje masę pracy i doświadczonego przewodnika. Doświadczonego w tego typu rasach. I jeszcze ten wiek 1.5 roku, zabójstwo :diabloti: Mam coś podobnego w domu tylko bez schroniskowej traumy i mniej więcej wiem o co chodzi ;) A maliny podobno jeszcze bardziej świrnięte od dobermanów (ciężko to sobie wyobrazić ;) ), naprawdę to przypadek dla znawcy. Ja mimo, że interesowałam się rasą od dziecka teraz wiem, że G wiedziałam ;) dopiero autopsja definiuje wszystko, a w przypadku tego psa dobrze by było, aby pomyłek było jak najmniej. Nie miejcie więc wyrzutów sumienia jakby "pięknie" było gdyby do was trafił, bo na 99% tak by nie było :diabloti:

Co do Etny... A nie możesz na jakiś czas w ogóle wyeliminować zabawy z patykami skoro jest ona przyczyną agresywnego zachowania? Lepiej ten czas poświęcić na naukę posłuszeństwa. Mi by było przykro pozbawiać psa tej zabawy, bo one to lubią, ale w tym momencie może ona przynieść więcej szkody niż pożytku. Można do tego wrócić jak się pies uspokoi psychicznie. Moja mama też zaprzestała z Jarim tej zabawy, bo on co prawda nigdy nie miał syndromu pilnowania, ale się za bardzo nakręcał sam z siebie i też nie miało to większego sensu.

Posted

[quote name='Unbelievable']on generalnie nie lubi samców ;) ostatnio jakby wyluzował i już dawno się na nic nie rzucił, ale i tak bałabym się wprowadzać samca(do tego maliniaka) do domu

rozumiem :)

[quote name='A&L']http://img828.imageshack.us/img828/8269/74128818.jpg super, uwielbiam takie zdjęcia z ruchu :)
A jak tam idzie zwalczanie zazdrości u Etny?

ostatnio nie miałyśmy żadnych krzywych akcji. nawet raz jak szłyśmy i się pies rzucał(aczkolwiek chyba bardziej z ciekawości, młody taki), to usadziłam Etnę i był spokój :)

[quote name='Amber']Piękny pies fakt, ale patrząc na niego i czytając o nim widzę, że on potrzebuje masę pracy i doświadczonego przewodnika. Doświadczonego w tego typu rasach. I jeszcze ten wiek 1.5 roku, zabójstwo :diabloti: Mam coś podobnego w domu tylko bez schroniskowej traumy i mniej więcej wiem o co chodzi ;) A maliny podobno jeszcze bardziej świrnięte od dobermanów (ciężko to sobie wyobrazić ;) ), naprawdę to przypadek dla znawcy. Ja mimo, że interesowałam się rasą od dziecka teraz wiem, że G wiedziałam ;) dopiero autopsja definiuje wszystko, a w przypadku tego psa dobrze by było, aby pomyłek było jak najmniej. Nie miejcie więc wyrzutów sumienia jakby "pięknie" było gdyby do was trafił, bo na 99% tak by nie było :diabloti:

Co do Etny... A nie możesz na jakiś czas w ogóle wyeliminować zabawy z patykami skoro jest ona przyczyną agresywnego zachowania? Lepiej ten czas poświęcić na naukę posłuszeństwa. Mi by było przykro pozbawiać psa tej zabawy, bo one to lubią, ale w tym momencie może ona przynieść więcej szkody niż pożytku. Można do tego wrócić jak się pies uspokoi psychicznie. Moja mama też zaprzestała z Jarim tej zabawy, bo on co prawda nigdy nie miał syndromu pilnowania, ale się za bardzo nakręcał sam z siebie i też nie miało to większego sensu.

zapewne masz racje z tym maliniakiem, ale tak czy siak, to tylko nierealne mrzonki... ;)

nie bawimy się już patykami w ogóle, jest totalny ban na patyki, jak sama znajdzie to usiłuję ją przekonać, by jednak zostawiła ;) różnie to z tym bywa na razie. w ogóle teraz się praktycznie nie bawię na spacerze, tylko przywołuję, sadzam, kładę i inne co tam już ona umie. wczoraj wyciągnęłam urodzinowe szarpaki, ale jej nakręcenie mnie przeraża, ręce można stracić. nie wiem, jak to ustabilizować?:niewiem: odłożenie tego na jakiś czas to taka sobie metoda, piłką nie bawiła się od lata chyba, a jak wyciągnęłam to szaleństwo...

Posted

U nas w zapobieganiu zbieraniu patyków z ziemi pomaga niewątpliwie kaganiec ;). Ty masz jeszcze to szczęście, że Etna lubi piłki. Ja bym się postarała bawić na razie tylko piłką, która ma niewątpliwie tę zaletę, że możesz ją schować, a nie, że znajdzie sobie na ziemi kolejną. Nakręcenia nie zmienisz, taki ci się pies trafił ;) znam ból mam podobnego :evil_lol: Ważne jest tylko to, żeby nawet przy wysokim stopniu nakręcenia nadal wykonywała twoje polecenia, a nie np. skakała.

Szkoda, że jam kaleka, mogłybyśmy się spotkać i powymieniać spostrzeżeniami na temat naszych psów z ADHD, pokazałabyś mi jak pracujesz z Etną itp. a tak to dupa blada :p

Posted

Amber napisał(a):
Nie miejcie więc wyrzutów sumienia jakby "pięknie" było gdyby do was trafił, bo na 99% tak by nie było :diabloti:


pewnie, że nie byłoby pięknie, ale ja już widzę jak pies trafia do jakiejś "dogocioteczki" i przy każdym jego lękowym zachowaniu jest "tititititititi biedny pieseczek nie bój się nie bój" :roll: a później co robić bo pies się rzuca a taki mądry, przecie belgijski owczarek!


motyleqqqq- macie klatkę dla Etny?

Posted

Amber napisał(a):
U nas w zapobieganiu zbieraniu patyków z ziemi pomaga niewątpliwie kaganiec ;). Ty masz jeszcze to szczęście, że Etna lubi piłki. Ja bym się postarała bawić na razie tylko piłką, która ma niewątpliwie tę zaletę, że możesz ją schować, a nie, że znajdzie sobie na ziemi kolejną. Nakręcenia nie zmienisz, taki ci się pies trafił ;) znam ból mam podobnego :evil_lol: Ważne jest tylko to, żeby nawet przy wysokim stopniu nakręcenia nadal wykonywała twoje polecenia, a nie np. skakała.

Szkoda, że jam kaleka, mogłybyśmy się spotkać i powymieniać spostrzeżeniami na temat naszych psów z ADHD, pokazałabyś mi jak pracujesz z Etną itp. a tak to dupa blada :p


no to szkoda, że nie mogę zmienić nakręcenia, bo dziś zamiast złapać szarpak, uwiesiła mi się na ręce i mam dziurę :cool3: generalnie jak mam coś tak atrakcyjnego to wykonuje komendy z prędkością światła, ale np potrafi siąść, i jak już jej zdaniem za długo siedzi to wtedy hooop do góry.

no szkoda szkoda :-(

Unbelievable napisał(a):
pewnie, że nie byłoby pięknie, ale ja już widzę jak pies trafia do jakiejś "dogocioteczki" i przy każdym jego lękowym zachowaniu jest "tititititititi biedny pieseczek nie bój się nie bój" :roll: a później co robić bo pies się rzuca a taki mądry, przecie belgijski owczarek!


motyleqqqq- macie klatkę dla Etny?


nie mamy, głównie dlatego że nie mamy w ogóle miejsca :evil_lol: ale też jakoś specjalnie nie jest nam potrzebna

Posted

motyleqq napisał(a):
nie mamy, głównie dlatego że nie mamy w ogóle miejsca :evil_lol: ale też jakoś specjalnie nie jest nam potrzebna


klatka jest bardzo potrzebna :) do uczenia psa samokontroli głównie ;) SUPER narzędzie szkoleniowe. Jak masz możliwość to pożycz od kogoś i ćwiczcie crate games, jestem pewna że jeżeli się wybierzecie na jakieś agility to powiedzą wam to samo ;) na prawdę, crate games odmieniają życie :evil_lol:

Posted

Z jednej stronby zabranie patyka to jest jakis sposob, ale to mlody pies, musi nadmiar energii jakos zgubic. Chyba, ze motyleqq ma inny sposob to ok ;) Ja np widze ogromna roznice jak suka jest wybiegana, a jak sie w niej to kumuluje - dla inny psow potrafi wtedy byc okropna, szuka tylko zaczepki. A tak? Spacerki sa bardzo przyjemne :) Grunt to znalezc sposob na swojego psa :)

Posted

Amber napisał(a):
Nie miejcie więc wyrzutów sumienia jakby "pięknie" było gdyby do was trafił, bo na 99% tak by nie było :diabloti:


No pewnie na początku byłoby ostro, ale porównując Zuza z marca 2009 a teraz, mam wrażenie, że nawet gdyby mi kolejny pies na początku dał popalić to jakiś sposób by się i na niego znalazł :) Przez posiadanie "porąbanego" psa bardzo dużo się zmieniło w moim pojęciu szkolenia i wychowywania psów w ogóle, mimo wszystkich problemów i wielu wylanych łez, cieszę się, że mogłam się nauczyć otwartości na różne metody szkolenia i przeszedł mi "fanatyzm" na metody jedyne słuszne :evil_lol: Być może się mylę, życie wszystko zweryfikuje w odpowiednim czasie ;)

motylqu - czytałaś coś o wyciszaniu psów? Wyciąganie super zabawki tylko od święta powoduje zazwyczaj korbę 300% normy :evil_lol: Też mam dziurkę, fioletowo-czarną, tyle, że w paznokciu - pieskowi się ryjek omsknął jak się bawił frisbee :) Może do sylwestra mi zlezie :evil_lol:

Najcięższe jest wyegzekwowanie od nakręconego psa wykonywania komend - na początku wydaje się to niemożliwe, ale systematyczna praca nad komendami w coraz większych rozproszeniach daje naprawdę świetne rezultaty. Ja mam podobny problem w obedience (gdzieś w odpowiednim dziale jest nawet mój wątek) - jak pies widzi, że wyjmuję dławik (tak, tak :diabloti:) to ma wielką ochotę wskoczyć mi na głowę, drzeć ryja i podskakiwać jak piłka najlepiej we wszystkich kierunkach na raz ;) Generalnie głównym winnym jestem... ja. Mam chyba za słaby refleks... Próbuję nad sobą pracować, chociaż to wcale nie takie proste ;) No i też miałam zaproponować crate games :)

I ja bym spróbowała pracować na zabawki w bardzo krótkich seriach. W sensie - komenda, zwolnienie z komendy (b. ważne!) i od razu np. rzut zabawką. Przy tym ciągle szlifujcie oddawanie aportu. Ja do tej pory noszę zwykle dwie piłki, na wszelki wypadek, żeby psu przypomnieć, że przynoszenie piłki jest fajne, bo natychmiast wylatuje druga na zamianę :)

Szkoda, że się nie wybieram do stolicy w najbliższym czasie, spakowałabym szopa i bym Ci pokazała jak my załatwiamy sprawę ;)

Posted

[quote name='Unbelievable']klatka jest bardzo potrzebna :) do uczenia psa samokontroli głównie ;) SUPER narzędzie szkoleniowe. Jak masz możliwość to pożycz od kogoś i ćwiczcie crate games, jestem pewna że jeżeli się wybierzecie na jakieś agility to powiedzą wam to samo ;) na prawdę, crate games odmieniają życie :evil_lol:

kurczę, nie słyszałam o tym w ogóle. googluje sobie, ale jakoś nie mogę znaleźć nic konkretnego, oprócz zdań typu 'też polecam crate games' :D masz może jakieś fajne artykuły pod ręką czy coś? o skonstruowanie klatki mogę ewentualnie poprosić tatę, zrobiłby może taką, co da się złożyć i schować w razie potrzeby, bo mamy naprawdę mało miejsca.

[quote name='Agnes']Z jednej stronby zabranie patyka to jest jakis sposob, ale to mlody pies, musi nadmiar energii jakos zgubic. Chyba, ze motyleqq ma inny sposob to ok ;) Ja np widze ogromna roznice jak suka jest wybiegana, a jak sie w niej to kumuluje - dla inny psow potrafi wtedy byc okropna, szuka tylko zaczepki. A tak? Spacerki sa bardzo przyjemne :) Grunt to znalezc sposob na swojego psa :)

Etna lubi też zabawki, piłki, szarpaki, więc dajemy radę bez patyków :) niewybiegana Etna biega w domu po ścianach, więc nie próbuję tego od kiedy mogę ją bezpiecznie spuścić ze smyczy :lol:

[quote name='evel']

motylqu - czytałaś coś o wyciszaniu psów? Wyciąganie super zabawki tylko od święta powoduje zazwyczaj korbę 300% normy :evil_lol: Też mam dziurkę, fioletowo-czarną, tyle, że w paznokciu - pieskowi się ryjek omsknął jak się bawił frisbee :) Może do sylwestra mi zlezie :evil_lol:

no tak, to jest prawda :roll: właściwie to z tą piłką nie było celowe, tylko znalazłam ją w kurtce której długo nie nosiłam, no i tak wyszło :lol:
niebezpieczne te zabawy z psami :evil_lol:

Najcięższe jest wyegzekwowanie od nakręconego psa wykonywania komend - na początku wydaje się to niemożliwe, ale systematyczna praca nad komendami w coraz większych rozproszeniach daje naprawdę świetne rezultaty. Ja mam podobny problem w obedience (gdzieś w odpowiednim dziale jest nawet mój wątek) - jak pies widzi, że wyjmuję dławik (tak, tak :diabloti:) to ma wielką ochotę wskoczyć mi na głowę, drzeć ryja i podskakiwać jak piłka najlepiej we wszystkich kierunkach na raz ;) Generalnie głównym winnym jestem... ja. Mam chyba za słaby refleks... Próbuję nad sobą pracować, chociaż to wcale nie takie proste ;) No i też miałam zaproponować crate games :)


I ja bym spróbowała pracować na zabawki w bardzo krótkich seriach. W sensie - komenda, zwolnienie z komendy (b. ważne!) i od razu np. rzut zabawką. Przy tym ciągle szlifujcie oddawanie aportu. Ja do tej pory noszę zwykle dwie piłki, na wszelki wypadek, żeby psu przypomnieć, że przynoszenie piłki jest fajne, bo natychmiast wylatuje druga na zamianę :)


tylko wiesz, Etna wykonuje komendy w takim nakręceniu, ale właśnie sama się zwalnia wedle uznania. właściwie, to nigdy jej nie uczyłam, że ma czekać na zwolnienie z komendy, stąd pewnie taki efekt, że sama sobie decyduje :roll:
dziś w trakcie zabawy szarpakami, robiłam właśnie tak jak mówisz, siad, aport, siad, aport, właściwie zawsze tak robię, poza zwolnieniem z komendy. no i wreszcie wszystkie rzuty były przyniesione i wymienione na drugi szarpak, niestety z rzuceniem pod nogi, nie do rąk.
może Ty masz jakieś szersze info o tych crate games? jeszcze poogoglam, ale kiepsko mi idzie ;) zainteresowało mnie.


Szkoda, że się nie wybieram do stolicy w najbliższym czasie, spakowałabym szopa i bym Ci pokazała jak my załatwiamy sprawę ;)


hmmm, Ty masz wpisane lubelskie, ja pochodzę z lubelskiego i co jakiś czas bywam u rodziców :cool3: konkretnie z Łukowa, może akurat kojarzysz :)

Posted

Też mam zakręconego psa ;) i do tego pilnuje swoich zdobyczy przed innymi psami ;) także spoko nie jesteś sama :D
Ostatnio wypróbowałam słowa "nie" przy rzucaniu piłki, kilka prób i suka nie ruszyła pędem za piłką, a siedziała :) sukces, jak dla mnie :D :D bo to wręcz niemożliwe było :))) gdybym tego nie wiedziała, nie uwierzyłabym hehe

Posted

zaba14 napisał(a):
Też mam zakręconego psa ;) i do tego pilnuje swoich zdobyczy przed innymi psami ;) także spoko nie jesteś sama :D
Ostatnio wypróbowałam słowa "nie" przy rzucaniu piłki, kilka prób i suka nie ruszyła pędem za piłką, a siedziała :) sukces, jak dla mnie :D :D bo to wręcz niemożliwe było :))) gdybym tego nie wiedziała, nie uwierzyłabym hehe


Tyle, że wrażliwszy pies na zakaz może przestać piłkę lubić ;) Moja by przestała pewnie, więc muszę się trochę gimnastykować ;)

Posted

evel napisał(a):
Tyle, że wrażliwszy pies na zakaz może przestać piłkę lubić ;) Moja by przestała pewnie, więc muszę się trochę gimnastykować ;)

a no o tym nie pomyślałam ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...