angineuuka Posted February 4, 2014 Posted February 4, 2014 [quote name='motyleqq']ja mam nadzieję, że Timi przestanie wylizywać siki! :evil_lol: w ogóle jak Timi wszedł to Etna zrobiła "Boże co to?!" i go obszczekała :diabloti:[/QUOTE] nadzieja matką głupich :D Quote
motyleqq Posted February 4, 2014 Author Posted February 4, 2014 weź tak nawet nie mów :evil_lol: Quote
Ty$ka Posted February 4, 2014 Posted February 4, 2014 Niech szybko wraca do siebie po tej "traumie" :p Quote
rashelek Posted February 4, 2014 Posted February 4, 2014 Teraz już w ogóle nie będziesz się mogła wypowiadać o problemach z psami, bo masz sukę i małego pieska, w dodatku bez jajek :diabloti: A tak serio, to duuużo zdrówka dla Timeczka :) Quote
motyleqq Posted February 4, 2014 Author Posted February 4, 2014 Timi nadal obolały, ożywił się na spacerze, ale zamiast wysikania się sto razy, zrobił to tylko dwa ;) jedzenie też go obudziło, ale ogólnie leży, tuli się i patrzy z miną 'mamoo jestem taaaki biedny' [quote name='rashelek']Teraz już w ogóle nie będziesz się mogła wypowiadać o problemach z psami, bo masz sukę i małego pieska, w dodatku bez jajek :diabloti: A tak serio, to duuużo zdrówka dla Timeczka :)[/QUOTE] kurde, nie pomyślałam o tym :diabloti: muszę chyba sprawić sobie trzeciego psa? :evil_lol: Quote
Naklejka Posted February 4, 2014 Posted February 4, 2014 [quote name='motyleqq']Timi nadal obolały, ożywił się na spacerze, ale zamiast wysikania się sto razy, zrobił to tylko dwa ;) jedzenie też go obudziło, ale ogólnie leży, tuli się i patrzy z miną 'mamoo jestem taaaki biedny' kurde, nie pomyślałam o tym :diabloti: muszę chyba sprawić sobie trzeciego psa? :evil_lol:[/QUOTE] Jutro dojdzie do siebie :) musisz koniecznie kupić dobermana :diabloti: Quote
evel Posted February 5, 2014 Posted February 5, 2014 A on to raczej twardy jest, czy z tych, co się nad sobą litują? Mnie przeraża wizja utraty jajec przez Huntera, bo on na swoim punkcie ma hopla i uwielbia się nad swoją szwabską osobą litować :roll: Quote
Majkowska Posted February 5, 2014 Posted February 5, 2014 Naprawdę aż tak przeżywa stratę jajek? Wald jak nosił kołnież to był zachwycony - nie ma nic fajniejszego niż biec i dudnić zahaczającym kołnieżem o meble wsystko strącając :evil_lol: Quote
rashelek Posted February 5, 2014 Posted February 5, 2014 No musisz i to takiego 60kg z jajami zamiast mózgu! Żaden inny się nie liczy! [quote name='evel']A on to raczej twardy jest, czy z tych, co się nad sobą litują? Mnie przeraża wizja utraty jajec przez Huntera, bo on na swoim punkcie ma hopla i uwielbia się nad swoją szwabską osobą litować :roll:[/QUOTE] To chyba urok poczwarów taki jest, bo Cekin też każdą pierdołę ze sobą związaną przeżywa jak mrówka okres :P:P:P Quote
motyleqq Posted February 5, 2014 Author Posted February 5, 2014 [quote name='Naklejka']Jutro dojdzie do siebie :) musisz koniecznie kupić dobermana :diabloti:[/QUOTE] tak chyba zrobię :diabloti: [quote name='evel']A on to raczej twardy jest, czy z tych, co się nad sobą litują? Mnie przeraża wizja utraty jajec przez Huntera, bo on na swoim punkcie ma hopla i uwielbia się nad swoją szwabską osobą litować :roll:[/QUOTE] strasznie się użala nad sobą. tylko się gdzieś uderzy, to od razu leci do mnie z płaczem i błaganiem o ratunek :evil_lol: teraz tak samo, patrzy mi głęboko w oczy z miną mówiącą o cierpieniu i bólu, ale jak zobaczył koteczka to jakby zapomniał, że wczoraj miał operację :diabloti: [quote name='Majkowska']Naprawdę aż tak przeżywa stratę jajek? Wald jak nosił kołnież to był zachwycony - nie ma nic fajniejszego niż biec i dudnić zahaczającym kołnieżem o meble wsystko strącając :evil_lol:[/QUOTE] jeju, ten mój dureń to ciągle się we mnie wbija tym kołnierzem, bo chce przejść, albo się przytulić i wtedy bach kołnierzem w moje oko :evil_lol: dziś już trochę lepiej się czuje, nadal śpi, ale na dworze hasał i musiałam go hamować, w domu też więcej radości przy jedzeniu i znów leciał za Etną z nosem w tyłku :diabloti: mam nadzieję, że przestanie to robić jak hormony opadną ;) a żeby podać mu tabletkę, to rozcięłam kawałek mięsa, wpakowałam pigułę i dałam mu, zjadł, nie zauważył :evil_lol: Quote
PaulinaBemol Posted February 5, 2014 Posted February 5, 2014 mój Kryś też się nad sobą lituje na szczęście nie ma tragedii (też myślę o kastracji, bo Kryś chyba z tych bardziej przeżywających cieczki:roll:) A TŻ ma na podwórku coś pod czarnego ONka i to jest szantażysta i oszust. Wystarczy że go kto dotknie nie tam gdzie chce (przy czesaniu np.) i piszczy jakby go kto ze skóry obdzierał...ogólnie lubi zwracać tak na siebie uwagę. Quote
motyleqq Posted February 5, 2014 Author Posted February 5, 2014 jak Timi spotkał się z Etną tuż po cieczce, to mało nie wyszedł z siebie i jeszcze kolejny tydzień nie brałam go do TŻ. teraz mieszkamy razem i ryzykować nie zamierzam :cool3: a sterylizacji boję się strasznie strasznie Quote
PaulinaBemol Posted February 5, 2014 Posted February 5, 2014 nie no jak ma sie parke to sprawa sie komplikuje :lol: ja ogólnie nie jestem za kastracją "dla wygody" Bemol nie byl kastrowany i dało sie go ogarnąć tylko że on nie przejawiał schizownia na suczki, Kryśka muszę poobserwować bo on ma tendencję do schizowania na różne tematy i tu tez może coś wypłynąć, poczekam jak się cieczki zaczną jak będzie leżał dyszał i się trząsł to go ciachnę :cool3: A Kryś i Timi mają ten sam "inteligentny" wyraz psyka :evil_lol: jak tak foty oglądam Gdzie Timiego ciachałaś, w Wawie? Quote
motyleqq Posted February 6, 2014 Author Posted February 6, 2014 Timi był ciachany u nas :) zrobiłam dziś kilka zdjęć tosterem :evil_lol: koniec :evil_lol: Quote
Beatrx Posted February 6, 2014 Posted February 6, 2014 trzeba było jeszcze zdjęcie Timiego w kołnierzu wrzucić na pamiątkę:cool3: Quote
motyleqq Posted February 6, 2014 Author Posted February 6, 2014 jego nie było na tym spacerze, ale jeszcze zdążę mu zrobić, bo tydzień ma to nosić :evil_lol: nowa świnka ma prawdopodobnie ropomacicze. zaraz jadę do Wawy, jestem załamana. Quote
Beatrx Posted February 6, 2014 Posted February 6, 2014 ojć, pecha masz co do tych świnek:shake: Quote
motyleqq Posted February 6, 2014 Author Posted February 6, 2014 strasznego pecha. tym razem zostałam oszukana, poprzednia właścicielka wiedziała że Lady ma torbiele. dziś zrobiłyśmy usg i podczas badania wypłynęła prawdopodobnie ropa. Quote
motyleqq Posted February 6, 2014 Author Posted February 6, 2014 Lady miała zrobioną sekcję... nie było ropomacicza. były torbiele, o których już wiedziałyśmy, a poza tym ogromna liczba wrzodów(pani wet powiedziała, że nigdy nie widziała takiego stanu) oraz zapalenie jelit. Lady bardzo cierpiała... :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.