motyleqq Posted July 19, 2013 Author Posted July 19, 2013 (edited) no stamtąd to wszystko wychodzi :) mój przystojniak :loveu: muszę przyznać, że jak go młodszego na fotach oglądałam, tak jak miał jakieś 5 miesięcy, to uważałam, że jest brzydki :evil_lol: bo był :evil_lol: ale teraz wygląda coraz piękniej :loveu: TŻ dzieli dom ze swoim wujkiem, tzn zamurowali jedne drzwi i on tam sobie mieszka. ma westa, który jest małym, szczekającym potworem, a wujek TŻ ma to gdzieś. postawił mu płotek, żeby nie szczał w ogródek teścia. jak jest za tym płotkiem i nie daj Boże moje psy się tam zaplączą, to jest horror. ten mały szczeka jeszcze 5 minut po tym, jak moje psy będą już w domu. nienawidzą się z Timim :roll: z Etną kiedyś się bawił, ale Etna teraz świata poza Timeczkiem nie widzi. wczoraj moje psy sikały w ogrodzie, patrzę wraca wujek TŻ ze spaceru ze swoim. więc złapałam Ti na ręce, tym bardziej że musieli mnie minąć. białe na flexi. wyciągniętej na maksa. leci do nas z mordą, mój się wnerwił, wypadł mi z rąk, a wujaszek co? nic. nawet głupiego 'nie wolno' do swojego nie powiedział, flexi ściągnął dopiero jak psy się już prawie złapały, a właściwie to złapały mnie, bo miałam pomiędzy rękę :mdleje: swojego odciągam za futro, w międzyczasie Etna zobaczyła że OBOŻE BIJĄ MOJEGO PIESECZKA i przyleciała drzeć mordę. tak mnie to wkurzyło, że mnie łeb rozbolał. Timeczka dosłownie wrzuciłam do domu. no jak można widząc, że stoję z psami, nawet nie ściągnąć smyczy. Edited July 20, 2013 by motyleqq Quote
Majkowska Posted July 20, 2013 Posted July 20, 2013 Jaki Timek piękny :loveu: Ale już poważny chłopak się robi, przedtem miał rozbójnika w oczach, a teraz już coraz dostojniej. Kurcze, ale ma urodę chłopaczysko :loveu:Magiczne, demoniczne to oko... Ehh dzielić ogród z drugim psem to coś strasznego. Jeszcze jak się psy nie lubią. Choć dziwne że ten wujek "naraża" swojego westa i pozwala żeby dwa wściekłe agresywne wielkie psy go pogryzły. Zazwyczaj westy się klasyfikują do tych piesków maskotkowych, które są przechuchane. A dożarte... jakoś wszystkie westy które znam drą się jak opętane, może dlatego średnio za nimi przepadam mimo że pieseczki ładne... A to Timik wojowniczy taki ze by się gryzł? Wooo... chłopak już dorósł? To ile on ma w tym momencie. Wydaje mi się cały czas ze to taki szczeniorek... Quote
a_niusia Posted July 20, 2013 Posted July 20, 2013 no wlacha!!! taki maly i juz chce sie gryzc??:))) Quote
motyleqq Posted July 21, 2013 Author Posted July 21, 2013 Timeczek od początku był najbardziej dominującym szczeniaczkiem w miocie :cool3: nadal to po nim widać. teraz ma już 8 miesięcy. nie wiem, czy naprawdę by się pogryzł z tym westem... ale dotychczas jak był atakowany przez wiejskie burki to szczekał przerażony, wyraźnie nie mając zamiaru atakować. być może przez to że go tak blisko siebie trzymałam poczuł się znacznie pewniejszy siebie i dlatego wyglądało, że chce się gryźć? plus to, że już parę razy wyrażali wzajemną nienawiść pod płotkiem a Timi ma chęć na kontakt z innymi psami, jak już się nam uda spotkać jakiegoś co nie rzuca się z mordą to chętnie się wita. ale takich praktycznie tu nie ma :roll: najczęściej jak już się wita, to ten drugi odkrywa, że Ti jest samcem i że trzeba go jednak zeżreć a wujaszek średnio interesuje się swoim psem. chyba żona go chciała, a nie on. ale zaczął przynajmniej wyprowadzać go poza ogródek. poza tym z Etną się ten mały wcześniej bawił i pewnie wujek TŻ nie uważa jej za zagrożenie. no bo nie jest nim, nie wyobrażam sobie, by kogokolwiek ugryzła, naprawdę musiałaby być przyparta do muru by to zrobiła. a Ti to nie wiem, jeszcze go tak dobrze nie poznałam :) Quote
vege* Posted July 21, 2013 Posted July 21, 2013 Fajnie Teemo rośnie :loveu: A co do ciast, to nienawidzę ciast, te z kremami mnie obrzydzają, nawet patrzeć na nie nie mogę:evil_lol: Ale szarlotkę (tylko na zimno, na ciepło jest obrzydliwa) i murzynka mojej mamy mogę zjeść każdą ilość. No i kocham struclę z budyniem z Oskroby:loveu: Tego zjem każdą ilość:loveu: Ogólnie za słodyczami nie przepadam, jedyne co mnie gubi to chipsy i biszkopty:oops: Quote
Fauka Posted July 21, 2013 Posted July 21, 2013 Ja kupuję zestaw do zrobienia cup cakes z lidla i wymiatam :evil_lol: Quote
a_niusia Posted July 21, 2013 Posted July 21, 2013 [quote name='Fauka']Ja kupuję zestaw do zrobienia cup cakes z lidla i wymiatam :evil_lol:[/QUOTE] w proszku??? Quote
Riannei&Garshii Posted July 21, 2013 Posted July 21, 2013 Timiczek nawet bojowy nie musi być. Mudi to pies zwierciadło, jak ten inny chce się żreć, to będzie się bronił, niestety. Na pocieszenie, jak chcą się bawić, to się bawimy. :) Quote
motyleqq Posted July 21, 2013 Author Posted July 21, 2013 zmieniając temat. patrzę Timeczek liże łapę, oglądam a tam dziura z mięsem na tej najwyższej opuszce. idę po bandaż i inne przyrządy, oglądam łapy, na obu to samo! czy to możliwe, że gdzieś je wsadził i tak sobie zrobił, czy raczej się gryzł i zrobił sobie kuku? nie było nigdzie w domu krwi, a to nie wyglądało na świeżą dziurę... jest oburzony opatrunkami :evil_lol: Quote
Fauka Posted July 21, 2013 Posted July 21, 2013 [quote name='a_niusia']w proszku???[/QUOTE] Tak :razz: Dodaję jajko, trochę oleju lub mleka (daję to i to), do kremu serek mascarpone i jestem mistrzem pieczenia, poł godziny i mam 12 cup cakes za 10zł. Quote
betty_labrador Posted July 21, 2013 Posted July 21, 2013 [quote name='motyleqq']zmieniając temat. patrzę Timeczek liże łapę, oglądam a tam dziura z mięsem na tej najwyższej opuszce. idę po bandaż i inne przyrządy, oglądam łapy, na obu to samo! czy to możliwe, że gdzieś je wsadził i tak sobie zrobił, czy raczej się gryzł i zrobił sobie kuku? nie było nigdzie w domu krwi, a to nie wyglądało na świeżą dziurę... jest oburzony opatrunkami :evil_lol:[/QUOTE] o kurcze to niezle... a moze to alergia sie odzywa? :roll: troche dziwne żeby sobie wygryzł do krwi :/ odwiedzam Was w koncu żeby nie było :eviltong: Quote
Riannei&Garshii Posted July 21, 2013 Posted July 21, 2013 [quote name='motyleqq']zmieniając temat. patrzę Timeczek liże łapę, oglądam a tam dziura z mięsem na tej najwyższej opuszce. idę po bandaż i inne przyrządy, oglądam łapy, na obu to samo! czy to możliwe, że gdzieś je wsadził i tak sobie zrobił, czy raczej się gryzł i zrobił sobie kuku? nie było nigdzie w domu krwi, a to nie wyglądało na świeżą dziurę... jest oburzony opatrunkami :evil_lol:[/QUOTE] Jego mamusia tak miała, jak mi piłeczka wyleciała na ulicę przypadkiem i przyhamowała na asfalcie. Quote
a_niusia Posted July 21, 2013 Posted July 21, 2013 [quote name='motyleqq']zmieniając temat. patrzę Timeczek liże łapę, oglądam a tam dziura z mięsem na tej najwyższej opuszce. idę po bandaż i inne przyrządy, oglądam łapy, na obu to samo! czy to możliwe, że gdzieś je wsadził i tak sobie zrobił, czy raczej się gryzł i zrobił sobie kuku? nie było nigdzie w domu krwi, a to nie wyglądało na świeżą dziurę... jest oburzony opatrunkami :evil_lol:[/QUOTE] no chyba bys zauwazyla, ze sie gryzie, bo w minute by sobie tego nie zrobil... [quote name='Fauka']Tak :razz: Dodaję jajko, trochę oleju lub mleka (daję to i to), do kremu serek mascarpone i jestem mistrzem pieczenia, poł godziny i mam 12 cup cakes za 10zł.[/QUOTE] ciasto z proszku NEVER!!! Quote
vege* Posted July 21, 2013 Posted July 21, 2013 [quote name='a_niusia'] ciasto z proszku NEVER!!![/QUOTE] też jestem tego samego zdania, babeczki zawsze robię sama, te z proszku są niedobre, a do takich co sama robię wiem co wkładam i z czego są :) Quote
motyleqq Posted July 21, 2013 Author Posted July 21, 2013 no przecież on się ciągle drapie i gryzie. mniej niż wcześniej, ale nadal, więc jak najbardziej mógł to sobie wygryźć. ale może faktycznie na kostce jakoś sobie zdarł... nie wiem sama :roll: no nic, chodzi w opatrunkach, wygląda jakby wyszedł ze szpitala :evil_lol: Quote
a_niusia Posted July 21, 2013 Posted July 21, 2013 ale wiesz "do miesa" to musialby ostro pracowac!!! Quote
Fauka Posted July 21, 2013 Posted July 21, 2013 Jak wypiek zajmuje dłużej niż 30 minut to mi się odechciewa :evil_lol: Jedyne zupy jakie robię, to te chińskie i w zasadzie mój facet ma więcej wspólnego z kuchnią niż ja, a te lidlowe są pycha :loveu: Jeżeli Ti ma dziury w obu łapach, to może na coś naskoczył? Jakieś ostre ogrodzenie czy coś? Quote
Majkowska Posted July 21, 2013 Posted July 21, 2013 Ojej. Biedny Timeczek. Jak dziura z mięsem to poważna sprawa. Da radę sprawę załatwić zwykłym bandażem? Ja to bym obłędu dostała i już była u weta na szyciu pewnie... Quote
Flea_mbb Posted July 21, 2013 Posted July 21, 2013 Ojjj, może właśnie się gdzieś przejechał. Wątpię żeby dwie łapki przegryzł do mięsa. Quote
asiak_kasia Posted July 22, 2013 Posted July 22, 2013 A może by tak, warto było jednak do tego weta poleconego się z psem wybrać? Serio czekanie, aż mu samo przejdzie to chyba jednak nie jest najlepszy pomysł. Szczególnie skoro pies nadal się drapie. :roll: Alergia to nie jest takie sobie nic, bo serio może się to odbić bardzo mocno na zdrowiu psa. Po cholerę czekać? Ja bym nie mogła olać takiego stanu rzeczy i czekać, poruszyłabym niebo i ziemie, żeby mi psa zdiagnozowano. No ale co kto uważa za słuszne... Quote
motyleqq Posted July 22, 2013 Author Posted July 22, 2013 [quote name='asiak_kasia']A może by tak, warto było jednak do tego weta poleconego się z psem wybrać? Serio czekanie, aż mu samo przejdzie to chyba jednak nie jest najlepszy pomysł. Szczególnie skoro pies nadal się drapie. :roll: Alergia to nie jest takie sobie nic, bo serio może się to odbić bardzo mocno na zdrowiu psa. Po cholerę czekać? Ja bym nie mogła olać takiego stanu rzeczy i czekać, poruszyłabym niebo i ziemie, żeby mi psa zdiagnozowano. No ale co kto uważa za słuszne...[/QUOTE] ee? to teraz się okazuje, że nie byłam z psem u weta? Timi był u weta więcej razy niż Etna w całym swoim życiu. ja nie czekam 'aż mu samo przejdzie'. zanim zaczniesz rzucać takie oskarżenia, to się zorientuj w temacie, bo tak się właśnie robi: podaje min. 6 tygodni określoną karmę i nic poza nią. pies się nadal drapie, ale znacznie mniej i bez piszczenia przy tym. i nie sugeruj, że sprawę olałam, bo nie wiesz ile nerwów mnie ten pies kosztuje. co do łap, to obie dziurki są takie same, więc jednak nie mógł sobie tego wygryźć. to są małe dziurki, nie jakieś wielkie dziury. chyba zbyt przerażająco napisałam :evil_lol: z doświadczenia z Etną wiem, że takiego czegoś się nie zszywa. moim zdaniem faktycznie hamował, myślę że jakby się na coś nadział to byłaby w ogóle jakaś krew, a tu nic. Quote
Majkowska Posted July 22, 2013 Posted July 22, 2013 A moze się nabił, a potem wylizał, stąd takie czyste. Ja z kolei słyszałam że łapy zawsze powinno się zszywać, bo rany łap są bardzo cięzkie w gojeniu. Nie znam się dokładnie, bo na szczęście łapę szyliśmy tylko raz , i to tak poważnie że wystarczy nam już na całe życie. A na co on ma konkretnie tą alergię, wiadomo? Quote
motyleqq Posted July 22, 2013 Author Posted July 22, 2013 hm... nie wiem, Etna wielokrotnie miała rozwalone opuszki i tylko raz miała zszyte, bo non stop krwawiło. nie wiadomo na co ma alergię, dlatego właśnie jest wyłącznie na suchej karmie. jak mu całkowicie przejdą objawy, to stopniowo będę sprawdzać różne mięsa. ale prawdopodobnie na kurczaka Quote
a_niusia Posted July 22, 2013 Posted July 22, 2013 a z kolei Tiamat miala szyta kazda lape i to nie jeden raz:))) ale ja tez nie ze wszystkim jezdze na szycie. sama oceniam sytuacje czy trzeba szyc czy nie:))) juz na mnie zakrwawiona podloga nie robi wrazenia. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.