natija Posted June 14, 2013 Posted June 14, 2013 hehe no to przynajmniej w weekend bedziesz miala wesolo :)i jak ich nie kochac :) Quote
motyleqq Posted June 14, 2013 Author Posted June 14, 2013 [quote name='natija']hehe no to przynajmniej w weekend bedziesz miala wesolo :)i jak ich nie kochac :)[/QUOTE] nie wiem nie wiem, stresuję się, bo pierwszy raz jadę bez TŻ :diabloti: tak to się zmienialiśmy w pilnowaniu psa, raz on zostawał, raz ja i było ok, a teraz jadę SAMA :evil_lol: Quote
natija Posted June 14, 2013 Posted June 14, 2013 bedzie dobrze,dasz rade i bedziesz sie dobrze bawic :) Quote
motyleqq Posted June 14, 2013 Author Posted June 14, 2013 na pewno się dużo nauczę :) kupiłam karabińczyki, takie jak Oluś poradził, jakoś to będzie... :eviltong: jeszcze mam zmartwienie z Timeczkiem, bo jutro to ma z kim zostać, ale w niedzielę trochę gorzej Quote
motyleqq Posted June 14, 2013 Author Posted June 14, 2013 Ti będzie tam jutro, ale w niedzielę TŻ pracuje cały dzień, a moi rodzice jadą na grilla :roll: pewnie zostanie z bratem TŻ Quote
Beatrx Posted June 14, 2013 Posted June 14, 2013 zostaw go u mnie jak po drodze będziesz jechała:diabloti: Quote
motyleqq Posted June 14, 2013 Author Posted June 14, 2013 [quote name='Beatrx']zostaw go u mnie jak po drodze będziesz jechała:diabloti:[/QUOTE] ok, ale kup wcześniej zatyczki do uszu :diabloti: Quote
Beatrx Posted June 15, 2013 Posted June 15, 2013 [quote name='motyleqq']ok, ale kup wcześniej zatyczki do uszu :diabloti:[/QUOTE] mi nie przeszkadza szczekający piesek:loveu: Quote
motyleqq Posted June 15, 2013 Author Posted June 15, 2013 (edited) wróciłam, przeżyliśmy ;) jutro znowu. Etnę musiałam wciskać do klatki, a pod koniec jak już klatka była złożona to nie chciała nawet podejść w jej okolice. każdy kto podszedł ją pogłaskać stwierdzał, że jest szalona :evil_lol: ale poza tym się starała, a ja się chyba nauczyłam rzucać :crazyeye: w każdym razie byłam nawet chwalona :cool3: Paula też nas pochwaliła, że Etna już nie zachowuje się jak debil i nie skacze do twarzy ;) niestety dotyczy to tylko pracy ze mną, jak ktoś inny się do tego zabiera to ma pewność, że piesolka go obskoczy i ubrudzi(co uczyniła z hodowcą Timiego :evil_lol:) jutro będzie ciekawiej. trochę martwię się o małego, ale nie mogę go zabrać, bo i tak będzie mi ciężko z psem, torbą i klatką :mdleje: edit: jeszcze chciałam powiedzieć, że teraz bardzo dobrze widzę różnice między moimi psami, ale takie wynikające z tego, kto jest czego nauczony. nie wyobrażam sobie takiego wyjazdu z małym, to byłaby udręka. pewnie na wszystko by warczał, albo szczekał i wyżywał się na mnie. Etna za to zachowywała się super, z każdym chętnie się głaskała, zignorowała ONka(który jest chyba na dogo, Sator się nazywa) i nie zareagowała jak szczekał jej jakiś pies w pysk(wydaje mi się, że szczekanie Timiego, z którego nic nie wynika, sprawiło że się odwrażliwiła na to). wprawdzie na peronie prawie poszła razem z ławką za gołąbkiem :diabloti: ale potem już grzecznie leżała mistrzyni zostawania i trochę latania ;) Edited June 18, 2013 by motyleqq Quote
Majkowska Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 Woow jaka piękna psica wysokich lotów. Na pierwszych młodziakowatych wydawała mi się coś pekińczykowata. A tu oczy mnie coś zmyliły, w dodatku jest jeszcze piękniejsza niż mi się wydawała, dama z klasą. Młody też fajny, ileż w nim szaleństwa :loveu: obłęd w oczach, radość w pysku , coś cudownego! A czemu to on nie jeździ - czyżby dawał naprawdę aż takiego czadu? Quote
motyleqq Posted June 19, 2013 Author Posted June 19, 2013 dzięki :) zaskoczyłaś mnie tym pekińczykiem :evil_lol: ale damą to ona nie jest :cool3: nie jeździ, bo warczy na wszystko. znaczy już coraz mniej, ale jeszcze trochę ma wyskoki. coraz szybciej się uspokaja i rzadziej reaguje, ale jeszcze trochę pracy przed nami. poza tym drze mordę jak robię coś z Etną, więc... :eviltong: Quote
Majkowska Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 heheh, ja to zawsze mam dobre oko :P Tak na bannerku i na avatarze się pyszczek wydawał szeroki, stąd tak strzeliłam. o, skąd ja znam problem warczenia... Nasz Waldek też wszedł w jakiś taki głupi okres że zaczął warczeć, ale mu to minęło. Ja własnie na ten problem nie przestałam jeździć. Teraz jest ok w miarę, ale na ulicy go obcy nikt nie pogłaska , a spróbuj podejść, nachylić sie nad nim i powiedzieć mu ze jest śliczny...Cała ulica słyszy że Waldek sobie nie życzy. A planujecie się wystawiać? Coś mi mignęło. W jakim on jest wieku? A tam się drze...No upomina się jasno i wyraźnie o swoje :D Psu należy się. Zresztą,nie znam się na psich sportach fachowo, ale czasem widuję psy na zawodach i chyba żaden tam nie jest cicho, zbyt wielkie nakręcenie. Quote
motyleqq Posted June 19, 2013 Author Posted June 19, 2013 on ma 7 miesięcy i jest u mnie dopiero ponad miesiąc :) warczy ze strachu. w takim bliskim kontakcie warczy, szczeka jak ktoś jest dalej. co do wystawiania, to nie wiem, bo nie bardzo mnie to kręci, ale może spróbujemy :lol: no dużo psy szczekają na zawodach. właśnie jak teraz byliśmy na LADC to jak jeden zaczął, to zaraz wszystkie... :roll: sporo psów szczekało/piszczało w klatce. Etna też, ale drugiego dnia już jej przeszło, bardzo jej pomagało zakrycie kocami, tak żeby nie widziała gdzie sobie poszłam ;) o, tak wyglądała nasza klatka: https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/971391_534498833254565_1788286534_n.jpg :lol: Quote
Majkowska Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 Ahh to nówka sztuka :D A skąd on się u was wziął że tak zapytam? Ma jakieś przeżycia za sobą że taki bojowy czy co? Słyszałam że 7-8mcy u psa to taki okres załamania psychicznego, mi na Waldku się przetestowało (do tego stopnia że jak zobaczył ukochanego kumpla goldena z którym spotykał się co wieczór prawie, to z histerycznym ujadaniem zaczął uciekać w drugą stronę...), a potem przeszło samo. Hehe no wystawy generalnie mają na celu zaspokojenie potrzeby właściciela jak o pokazanie psa chodzi, psy nie muszą, aczkolwiek są takie co to lubią. Ale jak planujecie wystawiać to moze warto się przejechać póki młody. U młodziaka sędzia przymknie oko nawet jakby coś tam odwalał hece,ocen z tego i tytułów nie ma, ale zawsze pies się trochę oswoi. Tak to jest z ekscytacjami psimi. I tu ciężko to ogarnąć jak pies nie może robić to za czym szaleje. Klatka super sprawa. My też mamy - Waldek ją kocha ponad wszystko. Aż nie do pomyślenia że pies w klatce może być taki szczęśliwy. Są jeszcze fajne namiociki (umbrela pet np) i wielka zaleta że są lekkie i rozkładają się w sekundę, ale jest to stosunkowo delikatne i trzeba być pewnym że pies tego nie rozniesie, a jak Twoje sie tak nakręcają to mogło by być cięzko :P Quote
Szura Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 Jeden z powodów, dla którego bym sama nie zdecydowała się na półrocznego psa. Dla mnie takie zachowanie to zaniedbanie w socjalizacji szczeniaka, a nawet jeśli się pojawiło nie od razu, to hodowca powinien to z psem przepracować jak najszybciej. Osobiście bym się czuła mocno zawiedziona. Mam nadzieję, że szybko przepracujecie problem i niedługo całkiem o tym zapomnicie. :) Quote
motyleqq Posted June 19, 2013 Author Posted June 19, 2013 Majkowska, od hodowcy się wziął, ale miał trochę pokrętną drogę do mnie :) wiesz Szura, ja teraz też trochę żałuję. ale wiem, że gdyby był u hodowcy cały ten czas, to byłoby ok, bo hodowczyni jest spoko. wyszło jak wyszło, następnym razem wezmę kluskę :lol: ale jest już naprawdę dobrze, dziś zignorował psa który prawie wskoczył mu z murka na plecy, a potem wsadził nos w tyłek :multi: potem zignorował też trzy biegnące w jego stronę pieski. Quote
Riannei&Garshii Posted June 20, 2013 Posted June 20, 2013 Hodowca był durny, że oddał szczeniaczka na przechowanie pewnej osobie która zamiast go socjalizować, to trzymała w klatce. Jak odwiedziłam małego to byłam ostro zdziwiona i bardzo zła, ale niedługo potem Agnieszka go zabrała, także tyle na ten temat. Ja swoją sukę dostałam w wieku 5 mies, zdarzało się to i owo, ale wszystko do wypracowania. :) Quote
Majkowska Posted June 20, 2013 Posted June 20, 2013 uuu, to faktycznie niefajnie. Ja też Waldka wzięłam dość późno jak miał tak ok 4 mce,ale żył sobie na tyle beztrosko że żadnych problemów socjalizacyjnych nie miał. Mam nadzieję że wam szybko się uda przejść wszelkie trudności. A jak mały teraz znosi przebywanie w klatce? Bo rozumiem że też będzie jeździł na zawody i będzie musiał siedzieć w klatce jak Etna będzie ćwiczyła. (btw - teraz dopiero załapałam że to mudi,jakoś wcześniej coś mi koło bordera latało przez umaszczenie... Znajomość ras na 6, nie ma co :P) Quote
motyleqq Posted June 20, 2013 Author Posted June 20, 2013 (edited) [quote name='Riannei&Garshii']Hodowca był durny, że oddał szczeniaczka na przechowanie pewnej osobie która zamiast go socjalizować, to trzymała w klatce. Jak odwiedziłam małego to byłam ostro zdziwiona i bardzo zła, ale niedługo potem Agnieszka go zabrała, także tyle na ten temat. Ja swoją sukę dostałam w wieku 5 mies, zdarzało się to i owo, ale wszystko do wypracowania. :) dla mnie najważniejsze jest teraz to, że on szybko robi postępy :) na początku byłam trochę zła na to, ale mi właściwie przeszło, bo... kocham tego gnojka :evil_lol: drugi raz nie wezmę podrostka, ale nie chciałabym cofnąć czasu czy coś. Majkowska, z klatką różnie. na początku histeria, teraz już zostaje w niej na chwilę. z Etną chętnie siedzi razem w klatce, ale jak ją wypuszczę, a jego nie, to jest dramat, więc jeszcze do wypracowania :) jeszcze foteczka :lol: Edited June 20, 2013 by motyleqq Quote
Beatrx Posted June 20, 2013 Posted June 20, 2013 tak patrzę i patrzę, a kocica na brzuchu to ma całkiem taką Timowe futerko:eviltong: Quote
motyleqq Posted June 20, 2013 Author Posted June 20, 2013 (edited) Beatrx napisał(a):tak patrzę i patrzę, a kocica na brzuchu to ma całkiem taką Timowe futerko:eviltong: że kręcone? nie nie, ma po prostu dużo gęstego futra, które się tak rozwarstwia. chyba dlatego, że długo nie była kąpana :evil_lol: Timeczek obudził mnie dziś o 4 nad ranem, podczas robienia rozróby w pokoju: wyjmował śmieci ze śmietniczki i przerabiał na drobno. w pierwszej chwili nie rozumiałam, co się dzieje na mojej podłodze :diabloti: to kara za to, że wczoraj nie poszedł pobiegać. wyprowadziłam go i spotkałam bociana na słupie na swoim podwórku :loveu: są jakieś plusy, oczywiście mały chciał TO zjeść, ale się nie dało, więc zaczął szczekać. o 4 rano. kocham go :) chciałam mu zrobić romantyczną fotkę przy wschodzącym słońcu, ale stanął gdzie trzeba tylko podczas srania :evil_lol: potem mi wszystko wynagrodził, pokazując, że wybiera przyniesienie piłeczki/poszarpanie się zamiast obsikania krzaczka/oszczekania kogoś :loveu: Edited June 21, 2013 by motyleqq Quote
Beatrx Posted June 21, 2013 Posted June 21, 2013 4 rano przy tych upałach to najlepsza pora do spacerów, powinnaś się cieszyć, ze masz takiego madrego psa:eviltong: Quote
motyleqq Posted June 21, 2013 Author Posted June 21, 2013 Riannei&Garshii napisał(a):Kobieto, poznaj uroki mudika! :D poznaję, jest coraz lepiej :loveu: :evil_lol: Beatrx napisał(a):4 rano przy tych upałach to najlepsza pora do spacerów, powinnaś się cieszyć, ze masz takiego madrego psa:eviltong: masz rację, dobrze to sobie zaplanował, teraz to koszmar :roll: wychodzę z nim na ogród to nawet za bardzo nie chce sikać, tylko się kładzie pod drzewo. a najgorsze że go zakropliłam i nie może się chłodzić w wodzie :roll: teraz kupimy psom obroże, mniej zachodu z tym Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.