asiak_kasia Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 [quote name='Aleks89']Wiesz co jak znalazłem 2tyg kociaki to żarły z butelki bebiko ,z czasem zagęszczone kaszką też bebiko i wszystkie 3 przeżyły :cool3:W wieku 4 żarły już same puszki ,bebiko dalej i mięso.Może nieprofesjonalnie ,ale rosły i rozwijały się dobrze[/QUOTE] No ja niestety nawet nie mam gdzie tego kupić dzisiaj, bo jutro śmignę sobie do mojego weta i niech obejrzy tą małą pokrakę. Jezusie, jak to ryja drze...:shake: MA wsadzony termofor mięciutki kocyk, sianko i jest zapakowany w kartonik i klatkę, bo Pola by go zalizała na śmierć, Kocica wypaliła z chaty jak tylko małego gnojka usłyszała...bedzie wesoło :evil_lol: Quote
Czekunia Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 [quote name='asiak_kasia']Kolega to jeszcze niewinny jest, i nieświadomy tego jak działa dogo :evil_lol: Ktoś wie gdzie się motylkowa szlaja? :shake: Bo mi tu kocie piski łeb ryją...zjadł zmielonego gotowanego kurczaka ale cholera wie czy dobrze robię, moj wet jak na złość telefonu nie odbiera...kurde kto chce kota? :eviltong: Szarobury jak moje suki-TZ się smieje, ze to przeznaczenie i już sobie kotka nazwał-Filemonem :roll: ej a tak btw to nawet nie wiem co to jest, wygląda mi na kotkę. Kolejna macica do kompletu :placz: Zapewne poszła odetchnąć świeżym powietrzem i obmyślić dalszą strategię:diabloti:, żeby na dogo nudno nie było. Quote
asiak_kasia Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 [quote name='Czekunia']Zapewne poszła odetchnąć świeżym powietrzem i obmyślić dalszą strategię:diabloti:, żeby na dogo nudno nie było.[/QUOTE] Kurde ja tam lubie takie dysputy, jest ogień :diabloti: Quote
Amber Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 [quote name='marmara_19']Robiac obrone robilabys posluszenstwo. Pies mialby lepiej poukladany swiat i nauczylibyscie sie oboje panowac nad jego emocjami. dobra obrona wnosi o wiele wiecej dobrego do zycia z trudnym psem niz "szkolenie posluszenstwa" czy "bechawiorysta". A sily z psem uzywa sie na poczatku. Pozniej nie trzeba ani biegac ani go trzymac ;)[/QUOTE] Tylko Jari nie ma psychiki na trening obrony, a respektowania komend uczyłam go sama w domu, bo to nie jest żadna filozofia. @Kasia Ja karmiłam tyci tyci kotki mlekiem dla kociąt przez pipetę (potem butelkę), następnie RC dla maluchów, a potem już żarły zwykłe suche. Quote
asiak_kasia Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 [quote name='Amber']Tylko Jari nie ma psychiki na trening obrony, a respektowania komend uczyłam go sama w domu, bo to nie jest żadna filozofia. @Kasia Ja karmiłam tyci tyci kotki mlekiem dla kociąt przez pipetę (potem butelkę), następnie RC dla maluchów, a potem już żarły zwykłe suche.[/QUOTE] Dzięki, dzisiaj zeżarł miecho z kuraka zmielone, i jeszcze pewnie ze 2 razy dostanie małe porcje, a juto z rana do weta, i tam nas już mam nadzieje pokierują. Kurde, chamstwo ludzkie nie zna granic...mam nadzieje, że się młody/a uchowa :roll: Quote
Amber Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 Jak je samodzielnie to jest w porządku, chyba ;). Moje były takie małe, że tylko mleko żłopały. Zabierz go do weta, żeby sprawdził czy nie ma kociego kataru czy cuś. Moje miały, ale szybko z tego wyszły. Koty są twarde ;) Quote
motyleqq Posted June 9, 2013 Author Posted June 9, 2013 [quote name='asiak_kasia']Dobra, to ja wam teraz przerwe bo mam pytanie merytoryczne Aga co podawać do żarcia małym kotom? Znowu dostaliśmy ekstra przesyłkę przez płot. Z małym na moje oko 2-3 może 4 tyg,. kociakiem... :mdleje: Rece,, cycki i gacie mi opadły, to juz druga taka akcja w tym roku z tymże poprzednie kociaki żarły już same, a ten ni chu chu... Co mam mu kupić, jak dbać dawaj no tu przewodnik jakiś albo linki...[/QUOTE] oj sorry że dopiero teraz :( najlepiej jakbyś kupiła mu mleko w proszku dla kociąt, znaczy jutro, bo teraz to wiadomo że nie dasz rady. jeśli je mięso zmielone, to pewnie ma więcej niż 3 tygodnie, bo takie 3 tygodniowe kluski to nie dają raczej rady jeść stałego pokarmu :) ale ciesz się, że je, bo czasem kocięta nie dają się dokarmiać [quote name='Aleks89']Chodzi w kółko pod bramą z jazgotami:lol:[/QUOTE] mniej więcej to robiłam :evil_lol: Quote
motyleqq Posted June 9, 2013 Author Posted June 9, 2013 a teraz reszta odpowiedzi :evil_lol: [quote name='marmara_19']Amber, z jakim pozorantem pracowalas? Pozorant chyba nienajlepszy.. Bo psa i na obronie mozna wyciszyc bo obrona to przede wszystkim POSLUSZENSTWO! Psa na obronie mozna wyciszyc! Na obronie mozna psu bardzo ladnie poukladac swiat! Zgadzam sie z Motylkowa, jesli ktos musi kolcy uzywac caly czas- tzn, ze zle ich uzywa i psa wcale nie wyszkolil. A kolce sluza tylko do panowania nad psem. Ale o ulozonym psie nie ma mowy. Czyli kolce nie przynosza zadnego skutku. Bo czy kolce czy kantar na psie przez cale jego zycie bo inaczej stanie sie komus kuku.. To sorry. To nie metoda na takiego psa.. I zadna gwarancja. Czasem puszcza smycz, czasem kantarek.. Czasem ktos sie zagapi i jednak pofrunie za pieskiem. Nawet na tym forum byla jamnica ktora startowala w obiedence! Znam jamniki, ktore utrzymuja czystosc.[/QUOTE] a no właśnie, sprzęt czasem zawodzi i jednak dobrze mieć tak wypracowane z psem, żeby przy takiej okazji do tragedii nie doszło. [quote name='Obama']A ja uważam,zawsze tak twierdziłam,że nie zawsze psia agresja jest wywołana błędami właściciela. Mój pies był socjalizowany,puszczany z innymi pieskami ras wszelakich.Zabawy były pokojowe i wręcz sielankowe.Do czasu. Niewiele znam samców bulterierów,pitbuli czy amstafów,które tolerują innye samce.I proszę,nie wmawiajcie mi,że to wszystko błędy właścicieli. Pewne rasy mają określone predyspozycje i pewne zachowania we krwi.Można je opanować,aby dało się żyć z takim psem w społeczeństwie,ale raczej nie uda się w pełni ich wyeliminować szczególnie u mocno pewnych siebie,terytorialnych samców. Na dogo,często rady dot.agresji płyną od osób,które mają psy z natury łagodne,które nie cechują się silną dominacją wobec innych zwierząt. Ja decydując się na bula nie oczekiwałam,że będzie przyjazny do wszystkich psów.W pełni świadomie mam u boku taką rasę,z wszystkimi jej wadami i zaletami.[/QUOTE] tylko że nikt nie twierdzi, że pies ma lubić wszystkich i się ze wszystkimi bawić :) raczej chodzi o umiejętność ignorowania, mijania się z psami na luzie Quote
marmara_19 Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 Amber, ale respektowanie komend w domu to co innego niz cala zabawa na obronie. To naprawde wiele daje! Olek dawno nie widzial Cekina. Obrone zaczelam we wrzesniu. Pies ma skonczone 8 lat. Komendy, respektowanie.. mial wyrobione. Ale to co robimy na obronie.. To co sie tam dzieje miedzy nami i w swiecie psa... To zupelnie inna bajka. A i wiele korzysci z tej zabawy naszej niestety rzadkiej, przenosi sie "na ulice". Nie znam Martina, ale widze, ze nie wiesz o co w tej obronie chodzi. Mowimy o zabawie w obrone, o naprawianiu psa poprzez zabawe z pozorantem a nie o przygotowywaniu psa do zawodow. Chociaz "nasz" pozorant coraz czesciej na nas krzyczy, ze mamy wy..c na zawody.. Taaa, lece, bez kasy ze starym owczarkiem ktory ma spondyloze, syndrom konskiego ogona i dysplazje;p. Kurde, u nas nawet labki cwicza! /psy z agresja lekowa. Psy furiaty... I kazdemu te lekcje bardzo pomagaja. Tez mam jazde z kolanem i biodrem. Kazde w innej nodze;/ A na obronie juz prawie nie musze biegac a psa malo kiedy trzymam na smyczy ;) Naprawde polecam DOBREGO pozoranta! 5-6 dobrych lekcji a zobaczysz inne nastawienie psa do swiata i do Ciebie. Jesli potrzebujesz kolcy ciagle do respektowanai pewnych komend.. To jednak sa widoczne problemy.. Dobra obrona... Dziala cuda! :) Praca na lupie i praca nad posluszenstwem. A nie bezsensowne gryzienie czy gryzienie pod schematy do IPO robione na szarosci... KAZDY PIES NADAJE SIE NA OBRONE. O ile chodzi samodzielnie i ma zeby ;) Jesli pozorant mowi inaczej.. To pozorant jest do du.y. Aczkolwiek nie kazdy pies i nie kazdy przewodnik nadaja sie do zaawansowanego IPO- egzaminy i zawody mam na mysli. Quote
motyleqq Posted June 9, 2013 Author Posted June 9, 2013 ja bym chętnie jeździła gdzieś na obronę z suką :) chyba nawet w moim mieście jest babka, co się tym zajmuje, ale nie ufam jej umiejętnościom :evil_lol: Quote
marmara_19 Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 jaka babka?;> p.s. na obronie, niekoniecznie tej regulaminowej pod IPO, chociaz i z zabawy przechodzi sie do regulaminowych cwiczen.. TO PRZEWODNIK DECYDUJE O TYM CO I KIEDY PIES MOZE ZROBIC. A to naprawde przenosi sie na ulice. No dobrze, czasem Cekin przegina. Stoje z 5m od niego, on waruje, pozorant wali pala w rekaw.. A pies lypie na mnie, lypie na pozoranta, chce sie zerwac.. ale znowu lypie na mnie i patrzy pytajac "mamo, moge sie bawic?" :D Kurde, suka z agresja lekowa, duza suka, rasa nielatwa. Rzucala sie na ludzi, bala sie wychodzic poza pewien obszar! Po treningach plus szoleniach z dobrym skzoleniowcem, aczkolwiek posluszenstwo robia pod obiedence a nie "uliczne" -jest normalna suka. Odmieniona suka. Tak, wierze, ze sa psy trudne. Wierze, ze trzeba uwazac. Sama to robie;p Ale nikt mi nie powie, ze psa sie nie da czegos nauczyc albo pies sie nie nadaje bo jest takiej czy takiej rasy! To sa BZDURY! O ile pies ma predyspozycje fizyczne.. to cala reszta pojdzie. Bo przeciez nie nauczymy siadac psa bedacego na wozku ;) Wiec zamiast uzalac sie i wyklocac, ktora metoda lepsza, ktora gorsza.. lub TEGO SIE NIE DA BO TO PIES TEJ RASY.. to proponuje otworzyc oczy i wyruszyc z psem na zajecia do kogos sensownego. Wtedy sie nagle okaze, ze jednak da sie. Jesli pies fizycznie moze cos wykonac. Quote
motyleqq Posted June 9, 2013 Author Posted June 9, 2013 babka nazywa się Urszula Dziewulska ;) podoba mi się to, co piszesz :cool3: my z Etną byłyśmy raz, razem z Amber. trochę się dygała na początku, ale potem dawała radę :) była najmniejsza w grupie, bo same ONki i dobki, a ona ważyła wtedy 21kg :evil_lol: Quote
marmara_19 Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 buldogi francuskie cwicza.. stafiki, labki, kundelki.. Przerozne psy. Ja bylam ciekawa, poszlam zeby wzmocnic psa. Poczatki byly trudne, czasem cos mi sie nie pdoobalo. Ale w koncu Ladia obral dobra droge. I teraz co? Krzyczy, ze mam starego i chorego psa do egzaminu szykowac ;) A robienie obrony z doroslym i "jebnie.ym" psem nie jest latwe. Ale za to naprawde wiele pozytywnego wnosi do bycia z tym psem na codzien. Quote
rooob90 Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 [quote name='Aleks89']Tu jest jeszcze spokojnie ,bo wbrew pozorom to my się tu wszyscy mniej lub bardziej lubimy tylko mamy różne podejście.:cool3:Idź na Myślistwo ,albo kopiowanie tam to były hejty:loveu:[/QUOTE] to ide braki nadrobic :evil_lol: na roznych forach bywam i serio tu odchodzi hejterstwo prawie jak na ynso Quote
motyleqq Posted June 9, 2013 Author Posted June 9, 2013 [quote name='marmara_19']buldogi francuskie cwicza.. stafiki, labki, kundelki.. Przerozne psy. Ja bylam ciekawa, poszlam zeby wzmocnic psa. Poczatki byly trudne, czasem cos mi sie nie pdoobalo. Ale w koncu Ladia obral dobra droge. I teraz co? Krzyczy, ze mam starego i chorego psa do egzaminu szykowac ;) A robienie obrony z doroslym i "jebnie.ym" psem nie jest latwe. Ale za to naprawde wiele pozytywnego wnosi do bycia z tym psem na codzien.[/QUOTE] swojego czasu planowałam bostona i hodowca wysyłał mi foty jak jego suczka wisi na rękawie :loveu: tylko właśnie nie wiem, bo mogło by być tak, że pewne rzeczy by mi się nie spodobały i nie chciałabym ich zrobić ;) [quote name='rooob90']to ide braki nadrobic :evil_lol: na roznych forach bywam i serio tu odchodzi hejterstwo prawie jak na ynso[/QUOTE] przyzwyczajaj się, zwłaszcza jak już trafiłeś na fotoblożki :evil_lol: Quote
Aleks89 Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 Rooob90-polecam:lol:nawet czytanie tych wątków na wyrywki daje wiele frajdy:loveu: Quote
motyleqq Posted June 9, 2013 Author Posted June 9, 2013 [quote name='Aleks89']Rooob90-polecam:lol:nawet czytanie tych wątków na wyrywki daje wiele frajdy:loveu:[/QUOTE] ja też polecam, wciąga jak najlepsza książka :loveu: może tak mu się spodoba, że coś napisze i znów będą dyskusje :loveu: Quote
Beatrx Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 [quote name='motyleqq'] tylko właśnie nie wiem, bo mogło by być tak, że pewne rzeczy by mi się nie spodobały i nie chciałabym ich zrobić ;)[/QUOTE] kwestia dogadania ze szkoleniowcem;) jak mówisz prosto z mostu, czego po zajęciach oczekujesz, jakie metody stosujesz w życiu i rozmawiasz o tym, co ma być na placu zanim weźmiecie się do roboty to później nie będzie takich problemów. a jak się idzie do szkoleniowca, który wszystko wie najlepiej i ma gdzieś Twoje oczekiwania i Twoje zdanie to nie ma co tracić czasu. Quote
Amber Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 No ja i tak nie mogę jeździć na obronę ze względu na kolana. Quote
motyleqq Posted June 9, 2013 Author Posted June 9, 2013 [quote name='Beatrx']kwestia dogadania ze szkoleniowcem;) jak mówisz prosto z mostu, czego po zajęciach oczekujesz, jakie metody stosujesz w życiu i rozmawiasz o tym, co ma być na placu zanim weźmiecie się do roboty to później nie będzie takich problemów. a jak się idzie do szkoleniowca, który wszystko wie najlepiej i ma gdzieś Twoje oczekiwania i Twoje zdanie to nie ma co tracić czasu.[/QUOTE] no tak, masz rację :) Quote
Fauka Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 Dodam od siebie, że widząc psa na kolczatce wcale bezpiecznie się nie czuję, bo już 2 razy miałam akcje że kolczatka się zerwała :roll: Quote
Amber Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 Moja kolczatka za ponad 100 zł na pewno się nie zerwie :multi: :diabloti: Quote
Aleks89 Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 [quote name='Amber']Moja kolczatka za ponad 100 zł na pewno się nie zerwie :multi: :diabloti: hahah :lol::lol: Quote
Amber Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 :loveu: http://i.imgur.com/J1w9Btw.jpg :eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.