Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='a_niusia']a ja jednak sadze, ze jesli u czyjegos psa pojawia sie problem z agresja to jest to wina wlasciciela, ze dopuscil do pojawenia sie problemu-pies nie staje sie z dnia na dzien agresywny.[/QUOTE]

no nie tylko, mozesz kupic psa ze spierniczona juz psychika i uwarzam ze agresywne psy to nie tylko winna wlascicieli...

  • Replies 9.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Niektóre samce dobermanów jak najbardziej stają się z dnia na dzień agresywne do innych samców w czasie dojrzewania, bez względu na socjalizację. Tak samo ma kilka innych ras np. CAO, bardzo miłe miśki, które z pewnością klikerkiem można uczynić posłańcami pokoju.

Ja jestem zadowolona z tego jak się zachowuje mój pies. Nie uważam, że powinien się bawić z labusiami, pozwalać się każdemu głaskać na spacerach albo wpuszczać za bramę złodziei. Jego reaktywność i nerwowość jestem w stanie opanować, taki środkami jakie uważam na skuteczne.

Posted

[quote name='Unbelievable']u Grama agresja była ewidentnie przez jajca, i nie uważam, żebym miała jakąkolwiek zasługę w tym ;)[/QUOTE]

i co? wykastrowałaś go chyba? a nie postawa "ma jajca to mu wolno"

Posted

[quote name='motyleqq']i co? wykastrowałaś go chyba? a nie postawa "ma jajca to mu wolno"[/QUOTE]
wykastrowałam, i doprowadziłam do tego, że jest w stanie biegać w grupie psów z innymi samcami ;) ale nie zmienię np. tego, że jest awanturnikiem, i do każdej bójki się dołączy, mimo, że sam nie zaczyna :grins:

Posted

[quote name='Unbelievable']wykastrowałam, i doprowadziłam do tego, że jest w stanie biegać w grupie psów z innymi samcami ;) ale nie zmienię np. tego, że jest awanturnikiem, i do każdej bójki się dołączy, mimo, że sam nie zaczyna :grins:[/QUOTE]

no właśnie, nie wiem, ale jak dla mnie to jednak różnica, między tym co zrobiłaś i uzyskałaś, a tym jak wygląda sprawa z Jarim. Etna też chętnie leci dołączyć się do bójki, ale odwołuje się nim doleci ;)

Posted

[quote name='motyleqq']no właśnie, nie wiem, ale jak dla mnie to jednak różnica, między tym co zrobiłaś i uzyskałaś, a tym jak wygląda sprawa z Jarim. Etna też chętnie leci dołączyć się do bójki, ale odwołuje się nim doleci ;)[/QUOTE]
ale ja nie twierdzę, że Amber robi wszystko tak jak i ja bym zrobiła :grins: w ogóle to już się pogubiłam w temacie i nie wiem o czym wy tu piszecie

Posted

Może jeszcze mam Jariemu jajca wyciąć, żeby zadowolić dogomaniaków? :evil_lol:

Ludzie, powiem tak, zajmijcie się własnymi psami, a cudze zostawcie innym, szczególnie jak nie macie najmniejszego pojęcia co to znaczy życie z dużym, niestabilnym i agresywnym psem. Wasza teoria, seminaria i inne pierdoły nie dadzą wam 1/100 ile daje praktyka, mieszkanie i przebywanie 24h z trudnym przypadkiem.

Jestem 100% pewna, że byłybyście mi wdzięczne, że mijacie się z Jarim na kolcach i w kagańcu zamiast na szelkach i z zabaweczką. Nie mówiąc o tym, że nawet u mnie pisałaś motylqqu, że na początku się bałaś Jariego nawet pogłaskać ;)

Posted

[quote name='Unbelievable']w ogóle to już się pogubiłam w temacie i nie wiem o czym wy tu piszecie[/QUOTE]

Dokładnie, teraz to jest takie pieprzenie dla pieprzenia :evil_lol:

Posted

[quote name='Amber']. Nie mówiąc o tym, że nawet u mnie pisałaś motylqqu, że na początku się bałaś Jariego nawet pogłaskać ;)[/QUOTE]

a co to ma do rzeczy? :-o
gdybyś panowała nad swoim psem bez kolców, to czemu niby miałoby mi to przeszkadzać w mijaniu Was?

Posted

[quote name='Aleks89']Wszyscy ostatnio narzekali na nudę :diabloti:Teraz nudno nie jest ,a i tak źle:shake:Tak źle i tak niedobrze nie dogodzisz :lol:[/QUOTE]

ja tam zadowolona jestem :siara: udzielać się nie udzielam ale poczytać fajnie :diabloti:

Posted

Amber, z jakim pozorantem pracowalas? Pozorant chyba nienajlepszy.. Bo psa i na obronie mozna wyciszyc bo obrona to przede wszystkim POSLUSZENSTWO! Psa na obronie mozna wyciszyc! Na obronie mozna psu bardzo ladnie poukladac swiat!

Zgadzam sie z Motylkowa, jesli ktos musi kolcy uzywac caly czas- tzn, ze zle ich uzywa i psa wcale nie wyszkolil. A kolce sluza tylko do panowania nad psem. Ale o ulozonym psie nie ma mowy. Czyli kolce nie przynosza zadnego skutku. Bo czy kolce czy kantar na psie przez cale jego zycie bo inaczej stanie sie komus kuku.. To sorry. To nie metoda na takiego psa.. I zadna gwarancja. Czasem puszcza smycz, czasem kantarek.. Czasem ktos sie zagapi i jednak pofrunie za pieskiem.

Nawet na tym forum byla jamnica ktora startowala w obiedence!

Znam jamniki, ktore utrzymuja czystosc.

Posted

[quote name='marmara_19']Amber, z jakim pozorantem pracowalas? Pozorant chyba nienajlepszy.. Bo psa i na obronie mozna wyciszyc bo obrona to przede wszystkim POSLUSZENSTWO! Psa na obronie mozna wyciszyc! Na obronie mozna psu bardzo ladnie poukladac swiat!

Zgadzam sie z Motylkowa, jesli ktos musi kolcy uzywac caly czas- tzn, ze zle ich uzywa i psa wcale nie wyszkolil. A kolce sluza tylko do panowania nad psem. Ale o ulozonym psie nie ma mowy. Czyli kolce nie przynosza zadnego skutku. Bo czy kolce czy kantar na psie przez cale jego zycie bo inaczej stanie sie komus kuku.. To sorry. To nie metoda na takiego psa.. I zadna gwarancja. Czasem puszcza smycz, czasem kantarek.. Czasem ktos sie zagapi i jednak pofrunie za pieskiem.

Nawet na tym forum byla jamnica ktora startowala w obiedence!

Znam jamniki, ktore utrzymuja czystosc.[/QUOTE]

Zgadzam się w 100%...
Ja też znam tylko takie jamniki, które utrzymują czystość... Ewenement jakis;)

Posted

[quote name='motyleqq']a co to ma do rzeczy? :-o
gdybyś panowała nad swoim psem bez kolców, to czemu niby miałoby mi to przeszkadzać w mijaniu Was?
Dlatego, że przy agresywnym psie nigdy nie masz 100% pewności, że mu coś nie odbije. A nie chce się znaleźć w położeniu babki od asta i z miną niedowierzania tłumaczyć komuś "że to pierwszy raz" :p

Na obronę chodziłam tutaj: http://www.kalupus.pl/szkolenie.html Martin powiedział, że pies jest nerwowy ale jest to do dopracowania. Z tym, że ja nie przygotowywałam się do mistrzostw świata, a ze względu na swój stan zdrowia nie byłam w stanie aktywnie uczestniczyć w zajęciach.

Posted

A ja uważam,zawsze tak twierdziłam,że nie zawsze psia agresja jest wywołana błędami właściciela.
Mój pies był socjalizowany,puszczany z innymi pieskami ras wszelakich.Zabawy były pokojowe i wręcz sielankowe.Do czasu. Niewiele znam samców bulterierów,pitbuli czy amstafów,które tolerują innye samce.I proszę,nie wmawiajcie mi,że to wszystko błędy właścicieli. Pewne rasy mają określone predyspozycje i pewne zachowania we krwi.Można je opanować,aby dało się żyć z takim psem w społeczeństwie,ale raczej nie uda się w pełni ich wyeliminować szczególnie u mocno pewnych siebie,terytorialnych samców.
Na dogo,często rady dot.agresji płyną od osób,które mają psy z natury łagodne,które nie cechują się silną dominacją wobec innych zwierząt.

Ja decydując się na bula nie oczekiwałam,że będzie przyjazny do wszystkich psów.W pełni świadomie mam u boku taką rasę,z wszystkimi jej wadami i zaletami.

Posted

Dobra, to ja wam teraz przerwe bo mam pytanie merytoryczne
Aga co podawać do żarcia małym kotom? Znowu dostaliśmy ekstra przesyłkę przez płot. Z małym na moje oko 2-3 może 4 tyg,. kociakiem... :mdleje:
Rece,, cycki i gacie mi opadły, to juz druga taka akcja w tym roku z tymże poprzednie kociaki żarły już same, a ten ni chu chu... Co mam mu kupić, jak dbać dawaj no tu przewodnik jakiś albo linki...

Posted

[quote name='Amber']

Na obronę chodziłam tutaj: http://www.kalupus.pl/szkolenie.html Martin powiedział, że pies jest nerwowy ale jest to do dopracowania. Z tym, że ja nie przygotowywałam się do mistrzostw świata, a ze względu na swój stan zdrowia nie byłam w stanie aktywnie uczestniczyć w zajęciach.


Robiac obrone robilabys posluszenstwo. Pies mialby lepiej poukladany swiat i nauczylibyscie sie oboje panowac nad jego emocjami. dobra obrona wnosi o wiele wiecej dobrego do zycia z trudnym psem niz "szkolenie posluszenstwa" czy "bechawiorysta". A sily z psem uzywa sie na poczatku. Pozniej nie trzeba ani biegac ani go trzymac ;)

Posted

ja w ogole nie czaje dyskusji :cool1: o co wam chodzi? co was w sumie obchodzi ze czyjs pies chodzi w kolcach czy w obrozy, szelkach, lancuszku, OE czy z bandana na szyi?

nie czaje w ogole tego pouczania wszystkich dookola, jak ktos bedzie mial problem to sie zapyta o rade

Posted

Tu jest jeszcze spokojnie ,bo wbrew pozorom to my się tu wszyscy mniej lub bardziej lubimy tylko mamy różne podejście.:cool3:Idź na Myślistwo ,albo kopiowanie tam to były hejty:loveu:

Posted

[quote name='Aleks89']Tu jest jeszcze spokojnie ,bo wbrew pozorom to my się tu wszyscy mniej lub bardziej lubimy tylko mamy różne podejście.:cool3:Idź na Myślistwo ,albo kopiowanie tam to były hejty:loveu:[/QUOTE]

Kolega to jeszcze niewinny jest, i nieświadomy tego jak działa dogo :evil_lol:

Ktoś wie gdzie się motylkowa szlaja? :shake: Bo mi tu kocie piski łeb ryją...zjadł zmielonego gotowanego kurczaka ale cholera wie czy dobrze robię, moj wet jak na złość telefonu nie odbiera...kurde kto chce kota? :eviltong: Szarobury jak moje suki-TZ się smieje, ze to przeznaczenie i już sobie kotka nazwał-Filemonem :roll:

ej a tak btw to nawet nie wiem co to jest, wygląda mi na kotkę. Kolejna macica do kompletu :placz:

Posted

Wiesz co jak znalazłem 2tyg kociaki to żarły z butelki bebiko ,z czasem zagęszczone kaszką też bebiko i wszystkie 3 przeżyły :cool3:W wieku 4 żarły już same puszki ,bebiko dalej i mięso.Może nieprofesjonalnie ,ale rosły i rozwijały się dobrze

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...