Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 9.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

a_niusia napisał(a):
no moim zdaniem raczej o ogolnym darciu ryja.

jak piesek w chacie jest tak pobudzony, ze drze ryja non stop z tego pubudzenia, to nie jest zbyt zdrowa sytuacja...


ale zaczęłaś od sytuacji na wystawie, że wtedy drą ryja, nie w domu, więc się zdecyduj :roll:

Posted

a_niusia napisał(a):
cooo??? ja???


oj :oops: przepraszam, napisałaś posta zaraz pod wypowiedzią i dlatego mi tak do łba wlazło. Wybacz ;)

Posted

drzalka napisał(a):
Już widzę jak Etna uczy się darcia mordy od Ti :D


bardzo niestety możliwe :evil_lol:

Unbelievable napisał(a):

A są pieski (belgi na przykład, pyrki, szeltie, czy mudiki) które nie dość, że lubią szczekać, to szczekają przy wszystkim, nawet przy małej podjarce, i cóż, pewnie można to sobie wyplenić, ale kosztem chęci pieska do pracy ;)


no właśnie. wydaje mi się, że przy niektórych rasach trzeba to w jakimś stopniu zaakceptować ;) to oczywiście nie znaczy, że piesek może sobie szczekać zawsze i wszędzie, np w środku nocy w mieszkaniu, ale jeśli Ti będzie bardzo szczekliwy przy robieniu czegoś tam, to pewnie zbyt długo nie będę z tym walczyć. pewnie spróbuję, ale bez pójścia w zaparcie ;)

Posted

oficjalnie się wykańczam. 11 kotów w domu, pylenie drzew które mam w ogrodzie plus przeziębienie, czyli non stop się duszę. do wieczora przesadzę z lekami i wtedy rozsadzi mi serce, cudowny czas :) możliwe, że przeziębienie też wiąże się z alergią, w każdym razie kaszel mnie zabija

Posted

motyleqq napisał(a):
oficjalnie się wykańczam. 11 kotów w domu, pylenie drzew które mam w ogrodzie plus przeziębienie, czyli non stop się duszę. do wieczora przesadzę z lekami i wtedy rozsadzi mi serce, cudowny czas :) możliwe, że przeziębienie też wiąże się z alergią, w każdym razie kaszel mnie zabija

to jest najlepszy czas dla alergika :grins:

ja nie biorę leków cały rok, mimo, że powinnam, a tylko na wiosnę i ewentualnie latem, więc na szczęście nie mam dużych problemów ;) ale niestety, niewydolność oddechowa przychodzi wtedy, kiedy się nie spodziewasz :grins:

Posted

[quote name='Unbelievable']to jest najlepszy czas dla alergika :grins:

ja nie biorę leków cały rok, mimo, że powinnam, a tylko na wiosnę i ewentualnie latem, więc na szczęście nie mam dużych problemów ;) ale niestety, niewydolność oddechowa przychodzi wtedy, kiedy się nie spodziewasz :grins:
no na przykład na koncercie :evil_lol:

Motylek, wiem co czujesz ... :>

Posted

Unbelievable napisał(a):
to jest najlepszy czas dla alergika :grins:

ja nie biorę leków cały rok, mimo, że powinnam, a tylko na wiosnę i ewentualnie latem, więc na szczęście nie mam dużych problemów ;) ale niestety, niewydolność oddechowa przychodzi wtedy, kiedy się nie spodziewasz :grins:


ja mieszkając w Wawie też nie brałam. jakoś tak samo jak teraz przeziębiłam się, nażarłam gripexu i myślałam, że wykituję, bo nie można mi go jednak brać, a na dodatek pyliła brzoza i wychodząc z pracy na dwór mając nadzieję, że się przewietrze, tylko sobie dokopałam :roll: horror. teraz też jest fatalnie, bo mam naprawdę silną alergię na koty, a kociaki już podrosły i też alergizują. poza tym chyba też jestem uczulona na prosiaki.
dotychczas od wyprowadzki nie narzekałam na alergię, dusiłam się czasem, ale wystarczyło wziąć lek doraźny. teraz pomaga tylko na chwilę :placz: już słyszę jak lekarz mówi 'musicie oddać koty' :diabloti: ale spoko. długo już tu mieszkać nie będę.

Posted

ja biorę leki, które się bierze raz dziennie o tej samej porze i działają(mają działać) 24h, nigdy nie brałam leków które można brać kilka razy dziennie : P plus jak jest mega źle mam psikadło do nosa, ale ja mam leki na receptę

przypomnę, że w łomży, mam dom w polu :grins: bez leków w sierpniu nawet okien nie mogę otworzyć

Posted

ja też biorę leki na receptę. mam astmę, niezależnie od alergii. duszę się gdy jestem zdenerwowana, gdy jest bardzo zimno, przy najmniejszym wysiłku. biorę leki wdechowe. w Wawie nie musiałam brać na co dzień, tzn teoretycznie powinnam, ale żyłam bez. teraz dostałam wdechowy do brania 2x dziennie, ale jak się przeziębiłam to mi guzik daje... mam lek doraźny, który natychmiast umożliwia swobodne oddychanie, można go brać do 4 razy dziennie, jak bierze się więcej to raz, że coś jest nie tak z tym normalnym lekiem(znaczy, nie działa), dwa serce wali mi jak szalone i mi słabo :roll: obawiam się że o ile z 5 kotami jakoś sobie mój organizm radził, to teraz już ma dość. przed świnkami, wiosną i kociętami brałam lek wdechowy raz dziennie, albo nawet raz na dwa dni

Posted

witam;) przyszłam za wiadomością o mudiku ;) gratuluje malucha!;) i dzieki za filmiki na youtube z Waszych sesji z Etną, bo w robieniu jednej rzeczy mi się przydały kiedyś ;)

Posted

Unbelievable napisał(a):
a no tak, zapomniałam, że masz astmę ;)


Vectra napisał(a):
jak ja zawsze dziękuje losowi , że nie mam alergii ....
od ukąszenia pszczół i szerszeni da się uciec ;)


aa brak słów, zmęczona już jestem tym :eviltong: śpię u TŻ, przynajmniej się tak nie duszę. niby on też ma koty, ale tylko dwa, no i mało bywają w domu, a w jego pokoju to już wcale

chrupcia napisał(a):
witam;) przyszłam za wiadomością o mudiku ;) gratuluje malucha!;) i dzieki za filmiki na youtube z Waszych sesji z Etną, bo w robieniu jednej rzeczy mi się przydały kiedyś ;)


dzięki :)
oo, to miło mi :cool3:

Posted

Luzia napisał(a):
ja bym chciała kiedyś MC, ale TZ musi dokładne testy zrobić, bo jedne kocury go uczulają inne nie :roll:


hehe jedna para co bierze od nas kociaka najpierw zrobiła testy, i jedno z nich ma alergię i zaczęli odczulanie prosząc nas o wysłanie odrobiny sierści kota którego kupują :evil_lol:

Posted

fajny patent :cool3: tylko ciekawe czy skuteczny :eviltong:

najlepsze że on właśnie na swojego kota długowłosego uczulenia nie miał, a wszelkie dachowce go chcą zabić :diabloti:

Posted

Luzia napisał(a):
fajny patent :cool3: tylko ciekawe czy skuteczny :eviltong:

najlepsze że on właśnie na swojego kota długowłosego uczulenia nie miał, a wszelkie dachowce go chcą zabić :diabloti:


nie wiem, od czego to zależy. u mnie to wszystko jedno, wszystkie mnie uczulają, ale jak jest jeden, dwa koty to spokojnie żyję. potem już tragedia :diabloti:

byłam u lekarza i +4 leków więcej :diabloti:

Posted

ten tego... odbieram Timiego w niedzielę :multi:
pomieszka trochę ze mną u moich rodziców. mam dziwne wyrzuty sumienia, że Etna jest u Piotra, a ja sobie biorę drugiego pieska :roll: no, ale będą razem chodzić na spacerki, a ja w sumie chciałam mieć taką 'chwilę' dla siebie i Ti, zanim wszyscy zamieszkamy razem.

Posted

Że co robi????????????????????????????????????:roll::crazyeye:Ahaaaaa to oni go czegokolwiek nauczyli?Czy tak się o chował "przy kuchni" jak to się mówi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...