Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 9.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='motyleqq']no widzisz, Ty przynajmniej wiesz, kiedy się wyprowadzisz, a ja nie :shake:[/QUOTE]


kiedy to nie wiem, bo jak to stwierdzil moj brachol, moj dom przypomina pustostan, ale wiem gdzie:)


ale wiesz-masz dobry motywator.
w sumie to nie chcialabys sie wyprowadzic?

Posted

[quote name='Aleks89']na samą myśl o mieszkaniu znów z moją matką mam dreszcze :diabloti:[/QUOTE]

trochę to znam... :evil_lol:

[quote name='a_niusia']
ale wiesz-masz dobry motywator.
w sumie to nie chcialabys sie wyprowadzic?[/QUOTE]

BARDZO chcę się wyprowadzić. co chwila mam kryzys i nienawidzę obecnego stanu rzeczy ;)

Posted

Moja matka to trochę taka Aniusia i z wyglądu i z charakteru:diabloti:(nie no starsza jednak jest ładniejsza)
Więc mieszkanie z nią to koszmar:evil_lol:Ja nawet nie mogę przecierpieć jej godzinnej wizyty w moim mieszkaniu:diabloti:
Już 100razy bardziej wolałbym mieszkać u dziadków ,bo poza robieniem ze mnie knura do tuczenia tudzież gęsi to są luźni i można sobie z nimi popieprzyć o wszystkim.

Posted

sa zalety: wyprane, poskladane, zarcie podane, psy wyprowadzone (moja maka uwaza, ze psy musza wyjsc na siku juz o 6 rano i bierze tez moje).
ogolnie moja matka jest calkiem spoko.
ale ona nie jest jedynym moim rodzicem.

ja sobie wizualizuje jak slicznie bede miec chacie i to mi pomaga.

Posted

[quote name='Aleks89']Moja matka to trochę taka Aniusia i z wyglądu i z charakteru:diabloti:(nie no starsza jednak jest ładniejsza)
Więc mieszkanie z nią to koszmar:evil_lol:Ja nawet nie mogę przecierpieć jej godzinnej wizyty w moim mieszkaniu:diabloti:
Już 100razy bardziej wolałbym mieszkać u dziadków ,bo poza robieniem ze mnie knura do tuczenia tudzież gęsi to są luźni i można sobie z nimi popieprzyć o wszystkim.[/QUOTE]

aaa to chyba jak powstawales to ostry crossing over musial zadzialac.
co za pech...

Posted

[quote name='a_niusia']sa zalety: wyprane, poskladane, zarcie podane, psy wyprowadzone (moja maka uwaza, ze psy musza wyjsc na siku juz o 6 rano i bierze tez moje).
ogolnie moja matka jest calkiem spoko.
ale ona nie jest jedynym moim rodzicem.

ja sobie wizualizuje jak slicznie bede miec chacie i to mi pomaga.

a ja to ogólnie nie lubię, jak ktoś próbuje mi układać w życiu, co i kiedy powinnam zrobić, co sprzątnąć itp itd...

[quote name='BBeta']Tak z ciekawości, chodzi o ten miot? ;)

http://www.dogomania.pl/forum/threads/19690-Porodówka?p=20076963#post20076963

tak, to ten miot :)

Posted

mi nikt nie uklada, jestem na to za stara i juz mam poukladane.
ale kurde...od 10 lat nie mieszkam z rodzicami, a teraz mam cale zycie w kartonach i jestem bezdomna.


ej twoi rodzice i tak chcieli psa, wiec na chwile moga miec mudika z toba na spole:)

Posted

[quote name='motyleqq']tak, to ten miot :)
Mi się Mudiki nie podobają, szczególnie TAKIE :eviltong:, ale zerknęłam na stronę hodowli i mama jest całkiem fajna ;)

Powodzenia w podjęciu decyzji :)

Posted

No to dylemat niezły :lol:
Zawsze tak jest, że jak czegoś akurat nie możesz mieć, to są najlepsze okazje.. Ja mam tak na przykład teraz z mieszkaniem. Jest idealne po każdym względem, a ja się wyprowadzam dopiero za kilka miesięcy i już go na pewno nie będzie..

Posted

[quote name='motyleqq']grr... dostałam propozycję przetrzymania dla mnie szczeniaczka, do momentu gdy będę mogła go odebrać :roll: Boże, jaki dylemat :placz:[/QUOTE]

To jest okropne zagranie poniżej pasa :evil_lol:

Posted

[quote name='Unbelievable']

a i dom z ogrodem przy szczającym wszędzie szczeniaczku to na prawdę zajebista sprawa :diabloti:[/QUOTE]

to bardzo prawda, byliśmy z Etną u rodziców jak jeszcze lała w domu i nie wytrzymała tylko raz. jak byli goście i nikt się nią nie zajmował-postawiła kloca na środku salonu :diabloti:

[quote name='Vectra']skoro rodzice nowego kotka , to czemu Ty nie możesz mieć pieska :diabloti:[/QUOTE]

pomyślmy... może dlatego, że to ich dom? :evil_lol:

[quote name='Aleks89']Powiesz ,że to kotek:diabloti:[/QUOTE]

na pewno się nabiorą :evil_lol:

[quote name='omry']No to dylemat niezły :lol:
Zawsze tak jest, że jak czegoś akurat nie możesz mieć, to są najlepsze okazje.. Ja mam tak na przykład teraz z mieszkaniem. Jest idealne po każdym względem, a ja się wyprowadzam dopiero za kilka miesięcy i już go na pewno nie będzie..[/QUOTE]

niesprawiedliwy los :(

[quote name='evel']To jest okropne zagranie poniżej pasa :evil_lol:[/QUOTE]

wiem :placz:

decyzji jeszcze nie ma. ja sama nie wiem, czy tego chcę, a jeszcze zmusiłam TŻ do przemyślenia sprawy. nie wiem co z tego będzie :roll: to jest trochę takie... nierealne

Posted

Oooo jeżeli chodzi o branie psa wbrew rozsądkowi, warunkom i akceptacji rodziny to jestem w tym mistrzem :multi: :evil_lol:

Niestety nie ma dobrego wyjścia z tej sytuacji, bo nigdy nie wiadomo jak się ułoży życie. Dobrze wiem, co to jest mieszkać dziś tu, a następnego dnia już gdzie indziej. Natomiast pies jest i będzie. Zakładając najczarniejszy scenariusz musisz sobie odpowiedzieć na pytanie: na ile na prawdę potrzebujesz tego psa teraz? Ja bez dobermana byłam (jestem) jak bez ręki i sobie nie wyobrażam życia bez niego stąd ta szalona decyzja. Obrywałam przez to mocno czasami i nadal obrywam, ale nigdy nie pomyślałam "po co mi ten pies był?". To jest najważniejsza rzecz.

Posted

[quote name='Rinuś']A Tż nie może go zabrać do siebie?:eviltong: albo wepchaj się z tym szczeniakiem do TŻ na chatę :diabloti:

doskonały pomysł! :evil_lol: mały dom, podzielony z powodu wprowadzenia się wujka mojego TŻ, pokój Piotr dzieli z bratem, mieszka już z nimi Etna oraz dwa kocury :cool3: dodajmy do tego moją Tosię oraz ewentualnego szczeniaczka :cool3: ciekawe jak długo dom by stał :evil_lol:

[quote name='Amber'] Zakładając najczarniejszy scenariusz musisz sobie odpowiedzieć na pytanie: na ile na prawdę potrzebujesz tego psa teraz? Ja bez dobermana byłam (jestem) jak bez ręki i sobie nie wyobrażam życia bez niego stąd ta szalona decyzja. Obrywałam przez to mocno czasami i nadal obrywam, ale nigdy nie pomyślałam "po co mi ten pies był?". To jest najważniejsza rzecz.

i to jest bardzo dobre pytanie. czy chcę/muszę/mogę mieć psa JUŻ? czy właśnie TEGO psa? wszyscy wiemy, że nie jestem 'zarasowiona' ;) i zadowolę się nawet kundelkiem, byleby chciał czasem popracować ;)
nie ma takiej opcji, by wziąć go do mnie lub TŻ. niedługo będziemy mieli w domu 6 kotów, w tym 3 kotki hodowlane, prawdopodobnie dwa mioty na raz... to nie są moje koty i nie zajmuję się nimi, ale jednak są.
jak widać sama nie jestem przekonana, więc... :shake:

Posted

Wyrzuciłaś pieska, bo go już nie kochasz i teraz na pewno sobie weźmiesz szczeniaczka :placz: Albo ruszyły Cię teksty obrończyń psiego życia poczętego i wypchnęłaś Etnę jako niekastrowanego nierasowego odrzutka przed cieczką w ręce Piotra, przyznaj się :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...