Aleks89 Posted December 17, 2012 Posted December 17, 2012 na samą myśl o mieszkaniu znów z moją matką mam dreszcze :diabloti: Quote
a_niusia Posted December 17, 2012 Posted December 17, 2012 [quote name='motyleqq']no widzisz, Ty przynajmniej wiesz, kiedy się wyprowadzisz, a ja nie :shake:[/QUOTE] kiedy to nie wiem, bo jak to stwierdzil moj brachol, moj dom przypomina pustostan, ale wiem gdzie:) ale wiesz-masz dobry motywator. w sumie to nie chcialabys sie wyprowadzic? Quote
motyleqq Posted December 17, 2012 Author Posted December 17, 2012 [quote name='Aleks89']na samą myśl o mieszkaniu znów z moją matką mam dreszcze :diabloti:[/QUOTE] trochę to znam... :evil_lol: [quote name='a_niusia'] ale wiesz-masz dobry motywator. w sumie to nie chcialabys sie wyprowadzic?[/QUOTE] BARDZO chcę się wyprowadzić. co chwila mam kryzys i nienawidzę obecnego stanu rzeczy ;) Quote
Aleks89 Posted December 17, 2012 Posted December 17, 2012 Moja matka to trochę taka Aniusia i z wyglądu i z charakteru:diabloti:(nie no starsza jednak jest ładniejsza) Więc mieszkanie z nią to koszmar:evil_lol:Ja nawet nie mogę przecierpieć jej godzinnej wizyty w moim mieszkaniu:diabloti: Już 100razy bardziej wolałbym mieszkać u dziadków ,bo poza robieniem ze mnie knura do tuczenia tudzież gęsi to są luźni i można sobie z nimi popieprzyć o wszystkim. Quote
a_niusia Posted December 17, 2012 Posted December 17, 2012 sa zalety: wyprane, poskladane, zarcie podane, psy wyprowadzone (moja maka uwaza, ze psy musza wyjsc na siku juz o 6 rano i bierze tez moje). ogolnie moja matka jest calkiem spoko. ale ona nie jest jedynym moim rodzicem. ja sobie wizualizuje jak slicznie bede miec chacie i to mi pomaga. Quote
a_niusia Posted December 17, 2012 Posted December 17, 2012 [quote name='Aleks89']Moja matka to trochę taka Aniusia i z wyglądu i z charakteru:diabloti:(nie no starsza jednak jest ładniejsza) Więc mieszkanie z nią to koszmar:evil_lol:Ja nawet nie mogę przecierpieć jej godzinnej wizyty w moim mieszkaniu:diabloti: Już 100razy bardziej wolałbym mieszkać u dziadków ,bo poza robieniem ze mnie knura do tuczenia tudzież gęsi to są luźni i można sobie z nimi popieprzyć o wszystkim.[/QUOTE] aaa to chyba jak powstawales to ostry crossing over musial zadzialac. co za pech... Quote
BBeta Posted December 17, 2012 Posted December 17, 2012 Tak z ciekawości, chodzi o ten miot? ;) http://www.dogomania.pl/forum/threads/19690-Porod%C3%B3wka?p=20076963#post20076963 Quote
motyleqq Posted December 17, 2012 Author Posted December 17, 2012 [quote name='a_niusia']sa zalety: wyprane, poskladane, zarcie podane, psy wyprowadzone (moja maka uwaza, ze psy musza wyjsc na siku juz o 6 rano i bierze tez moje). ogolnie moja matka jest calkiem spoko. ale ona nie jest jedynym moim rodzicem. ja sobie wizualizuje jak slicznie bede miec chacie i to mi pomaga. a ja to ogólnie nie lubię, jak ktoś próbuje mi układać w życiu, co i kiedy powinnam zrobić, co sprzątnąć itp itd... [quote name='BBeta']Tak z ciekawości, chodzi o ten miot? ;) http://www.dogomania.pl/forum/threads/19690-Porodówka?p=20076963#post20076963 tak, to ten miot :) Quote
a_niusia Posted December 17, 2012 Posted December 17, 2012 mi nikt nie uklada, jestem na to za stara i juz mam poukladane. ale kurde...od 10 lat nie mieszkam z rodzicami, a teraz mam cale zycie w kartonach i jestem bezdomna. ej twoi rodzice i tak chcieli psa, wiec na chwile moga miec mudika z toba na spole:) Quote
motyleqq Posted December 17, 2012 Author Posted December 17, 2012 tak, ale oni chcą na podwórko, mój tata ma chyba jakiś problem z psem w domu :roll: na dodatek niedługo zamieszka u nas kolejny kot! Quote
BBeta Posted December 17, 2012 Posted December 17, 2012 [quote name='motyleqq']tak, to ten miot :) Mi się Mudiki nie podobają, szczególnie TAKIE :eviltong:, ale zerknęłam na stronę hodowli i mama jest całkiem fajna ;) Powodzenia w podjęciu decyzji :) Quote
Unbelievable Posted December 17, 2012 Posted December 17, 2012 no to masz większą motywację żeby się wyprowadzić :grins: a i dom z ogrodem przy szczającym wszędzie szczeniaczku to na prawdę zajebista sprawa :diabloti: Quote
Vectra Posted December 17, 2012 Posted December 17, 2012 skoro rodzice nowego kotka , to czemu Ty nie możesz mieć pieska :diabloti: Quote
omry Posted December 17, 2012 Posted December 17, 2012 No to dylemat niezły :lol: Zawsze tak jest, że jak czegoś akurat nie możesz mieć, to są najlepsze okazje.. Ja mam tak na przykład teraz z mieszkaniem. Jest idealne po każdym względem, a ja się wyprowadzam dopiero za kilka miesięcy i już go na pewno nie będzie.. Quote
evel Posted December 17, 2012 Posted December 17, 2012 [quote name='motyleqq']grr... dostałam propozycję przetrzymania dla mnie szczeniaczka, do momentu gdy będę mogła go odebrać :roll: Boże, jaki dylemat :placz:[/QUOTE] To jest okropne zagranie poniżej pasa :evil_lol: Quote
motyleqq Posted December 18, 2012 Author Posted December 18, 2012 [quote name='Unbelievable'] a i dom z ogrodem przy szczającym wszędzie szczeniaczku to na prawdę zajebista sprawa :diabloti:[/QUOTE] to bardzo prawda, byliśmy z Etną u rodziców jak jeszcze lała w domu i nie wytrzymała tylko raz. jak byli goście i nikt się nią nie zajmował-postawiła kloca na środku salonu :diabloti: [quote name='Vectra']skoro rodzice nowego kotka , to czemu Ty nie możesz mieć pieska :diabloti:[/QUOTE] pomyślmy... może dlatego, że to ich dom? :evil_lol: [quote name='Aleks89']Powiesz ,że to kotek:diabloti:[/QUOTE] na pewno się nabiorą :evil_lol: [quote name='omry']No to dylemat niezły :lol: Zawsze tak jest, że jak czegoś akurat nie możesz mieć, to są najlepsze okazje.. Ja mam tak na przykład teraz z mieszkaniem. Jest idealne po każdym względem, a ja się wyprowadzam dopiero za kilka miesięcy i już go na pewno nie będzie..[/QUOTE] niesprawiedliwy los :( [quote name='evel']To jest okropne zagranie poniżej pasa :evil_lol:[/QUOTE] wiem :placz: decyzji jeszcze nie ma. ja sama nie wiem, czy tego chcę, a jeszcze zmusiłam TŻ do przemyślenia sprawy. nie wiem co z tego będzie :roll: to jest trochę takie... nierealne Quote
Illusion Posted December 18, 2012 Posted December 18, 2012 O jacie, weź pogadaj z rodzinką, bo mudiki bardzo fajne są :evil_lol:. Tatusia tych szczylków oglądam na zawodach, a raz nawet rzucałam mu frisbee :cool3:. Quote
Unbelievable Posted December 18, 2012 Posted December 18, 2012 a ja znam i tatusia tatusia Victora, i tatusia Delika, i obydwaj bardzo mi się podobają ;) fajne zrównoważone psy, i fajnie pracujące Quote
Vectra Posted December 18, 2012 Posted December 18, 2012 mieszkasz w tym domu ? mieszkasz .. mamy demokracje i równouprawnienie :diabloti: Quote
Rinuś Posted December 18, 2012 Posted December 18, 2012 A Tż nie może go zabrać do siebie?:eviltong: albo wepchaj się z tym szczeniakiem do TŻ na chatę :diabloti: Quote
Amber Posted December 18, 2012 Posted December 18, 2012 Oooo jeżeli chodzi o branie psa wbrew rozsądkowi, warunkom i akceptacji rodziny to jestem w tym mistrzem :multi: :evil_lol: Niestety nie ma dobrego wyjścia z tej sytuacji, bo nigdy nie wiadomo jak się ułoży życie. Dobrze wiem, co to jest mieszkać dziś tu, a następnego dnia już gdzie indziej. Natomiast pies jest i będzie. Zakładając najczarniejszy scenariusz musisz sobie odpowiedzieć na pytanie: na ile na prawdę potrzebujesz tego psa teraz? Ja bez dobermana byłam (jestem) jak bez ręki i sobie nie wyobrażam życia bez niego stąd ta szalona decyzja. Obrywałam przez to mocno czasami i nadal obrywam, ale nigdy nie pomyślałam "po co mi ten pies był?". To jest najważniejsza rzecz. Quote
motyleqq Posted December 18, 2012 Author Posted December 18, 2012 [quote name='Rinuś']A Tż nie może go zabrać do siebie?:eviltong: albo wepchaj się z tym szczeniakiem do TŻ na chatę :diabloti: doskonały pomysł! :evil_lol: mały dom, podzielony z powodu wprowadzenia się wujka mojego TŻ, pokój Piotr dzieli z bratem, mieszka już z nimi Etna oraz dwa kocury :cool3: dodajmy do tego moją Tosię oraz ewentualnego szczeniaczka :cool3: ciekawe jak długo dom by stał :evil_lol: [quote name='Amber'] Zakładając najczarniejszy scenariusz musisz sobie odpowiedzieć na pytanie: na ile na prawdę potrzebujesz tego psa teraz? Ja bez dobermana byłam (jestem) jak bez ręki i sobie nie wyobrażam życia bez niego stąd ta szalona decyzja. Obrywałam przez to mocno czasami i nadal obrywam, ale nigdy nie pomyślałam "po co mi ten pies był?". To jest najważniejsza rzecz. i to jest bardzo dobre pytanie. czy chcę/muszę/mogę mieć psa JUŻ? czy właśnie TEGO psa? wszyscy wiemy, że nie jestem 'zarasowiona' ;) i zadowolę się nawet kundelkiem, byleby chciał czasem popracować ;) nie ma takiej opcji, by wziąć go do mnie lub TŻ. niedługo będziemy mieli w domu 6 kotów, w tym 3 kotki hodowlane, prawdopodobnie dwa mioty na raz... to nie są moje koty i nie zajmuję się nimi, ale jednak są. jak widać sama nie jestem przekonana, więc... :shake: Quote
evel Posted December 18, 2012 Posted December 18, 2012 Wyrzuciłaś pieska, bo go już nie kochasz i teraz na pewno sobie weźmiesz szczeniaczka :placz: Albo ruszyły Cię teksty obrończyń psiego życia poczętego i wypchnęłaś Etnę jako niekastrowanego nierasowego odrzutka przed cieczką w ręce Piotra, przyznaj się :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.