Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Żwirek, czy trociny to już Twój wybór ;) Możesz posprawdzać co bardziej Ci odpowiada, ja miałam polar i matę na zmianę, jedno się prało drugie leżało w klatce, wtedy doszłam do wniosku, że wracam do maty.
Fajne są dry bed'y, przepuszczają mocz, a pozostają suche. [url]http://allegro.pl/dry-bed-poslanie-legowisko-antislip-rozmiar-s-typb-i2827733956.html[/url]
Miałam taki skrawek, służyło za legowisko, ale długo to schnie (trzeba dobrze odwirować i wyczesać przed praniem i najlepiej jeszcze po) i sianko się w to wbija.
Zerknij na forum SPŚM, tam znajdziesz dużo informacji na temat świnek.

Vectra, normalnie się kąpie, moje prosiaki wyglądają jak shih tzu i mają jedwabisty, długi włos. Włos się tłuści, czasem się zasikają i wyglądają paskudnie ;)
Są nawet szampony dla świnek, ale ja używam dla niemowląt, bo jest tańszy :eviltong:

  • Replies 9.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Naklejka']
Ojciec :grins:
Nie wiele mniejsza jest od mojego łóżka, kosztowała mnie aż 150zł (bez wyposażenia).
Cieszę się, że się podoba :)

[/QUOTE]
[I][B]to te świnie są takie wielkie a Twoje łóżko takie małe czy jak? :diabloti: bo mi się wydaję to jednak wizualnie mniejsze niż przeciętne łóżko :evil_lol:[/B][/I]

Posted

[quote name='Rinuś'][I][B]Jak Ty się z tymi psami mieścisz w tym łóżku ? :diabloti::diabloti::diabloti::evil_lol:[/B][/I][/QUOTE]

A tak :evil_lol: [url]https://lh5.googleusercontent.com/-nKYSjNqb_VQ/UHxFhgW2BKI/AAAAAAAAMuM/n4k5EifkLqc/s640/IMG_3789.JPG[/url]
To za czasów braku łóżka, bo było wymieniane :P

Przepraszam za posty nie na temat :grins:

Posted

Jetsan nie śpi na łózku, nie uczyliśmy go wchodzić na kanapy, łózka, ale leżące materace na podłodze to co innego i spał cały dzień na nich, oczywiście spał na pościeli siostry :evil_lol: Wieczorem wylatuje na dwór.
Arni do łózka wchodzi, ale szybko się wynosi na swoje miejsce, bo jest niedotykalski i nie lubi zgniatania. No i też śpi na dworze, ale jak mrozy będą większe, to pewnie wyląduje w moim łóżku :eviltong:

Posted

[URL]http://img502.imageshack.us/img502/2408/95467624.jpg[/URL] hipcio:loveu: gratulacje :)

pisałaś, że masz klatkę 80? dla jednej świnki będzie ok, dla dwóch młodych też na początku wydaje się duża, ale później jak już świnie podrosną to niestety trzeba zainwestować w większą :) też na początku nie wiedziałam, że będę miała 2 świnki i kupiłam 80 no, a teraz mam problem, bo Peppa i Piggy się rozrosły;p a co do ściółki, ja używam żwirku(dokładnie pelletu jest o wiele tańszy ja płacę coś koło 17zł za 15kg w OBI) a na żwirek sypię trociny i nie muszę się paprać z praniem tych mat itp. :)

a właśnie, jak będzie się nazywała twoja prośka, bo nie doczytałam? :)

Posted

[quote name='FredziaFredzia']W dużych, bo to przeznaczone do ścielenia boksów koni, które uczulone są na pyłki. ;)[/QUOTE]
ależ ja wiem :diabloti: z tym, że przez to ciężej kupić. Terraryści tego dla węży używają w dużych hodowlach ;)

Posted

[quote name='monika15'][URL]http://img502.imageshack.us/img502/2408/95467624.jpg[/URL] hipcio:loveu: gratulacje :)

pisałaś, że masz klatkę 80? dla jednej świnki będzie ok, dla dwóch młodych też na początku wydaje się duża, ale później jak już świnie podrosną to niestety trzeba zainwestować w większą :) też na początku nie wiedziałam, że będę miała 2 świnki i kupiłam 80 no, a teraz mam problem, bo Peppa i Piggy się rozrosły;p a co do ściółki, ja używam żwirku(dokładnie pelletu jest o wiele tańszy ja płacę coś koło 17zł za 15kg w OBI) a na żwirek sypię trociny i nie muszę się paprać z praniem tych mat itp. :)

a właśnie, jak będzie się nazywała twoja prośka, bo nie doczytałam? :)[/QUOTE]

świnka będzie jedna. niestety nie było większej klatki w zoologicznym, a musiałam kupić, bo przesyłka by do dziś nie doszła ;) założyłam skarbonkę na zakup drugiej świnki :evil_lol:

miała być Krysia, ale się zorientowałam, że hodowczyni ma tak na imię... :evil_lol: więc będzie Tosia :)

[quote name='Sonka95']A Etna miała już kontakt ze świnką morską ? ;)
Sonka moje świnki traktuje jak szczeniaki ... :)[/QUOTE]

nie, miała z szynszylą i były z tym kłopoty ;) niby nie chciała zrobić krzywdy, ale nie rozumiała mowy ciała Leona, a on mimo że bardzo bardzo chciał się z nią przyjaźnić, to bał się jej gwałtownych ruchów. ale teraz mamy klatkę dla psa, więc... zawsze można pieska zamknąć :diabloti: no i Leon nie był oswojony, ciężko było go wziąć na ręce i dać psu do powąchania, a nim świnka pozna się z psem(Etna teraz ze mną nie mieszka), to już będzie ze mną oswojona :)

Posted

przypomnialo mi sie jak Nana regowala na poczatku na swinki xd
Nie pamietam jak bylo z Teosią i Abi, odkąd pamiętam zawsze się kochały (buziaczki i kiedy prosia siedzi na półce wylizywanie świńskiego tyłeczka i ogólnie kąpiel świnki :diabloti:) a jak się mały proś urodził, to Nana nie bardzo go akceptowała i całymi dniami pilnowała klatkę, a kiedy tylko mały się ruszał albo kwiczał zrywała się i wsadzała nos do klatki, żeby zobaczyć co robi. A na Teo i Abi tak nie reagowała ;P

Aż się zdziwiłam, że pies odróżnia która świnia jest która :evil_lol:

Posted

[quote name='A&L']Tak z ciekawości - ile żyła Twoja szynszyla?[/QUOTE]

nadal żyje, tylko u kogo innego :eviltong:

dla mojej hipci uszyłam polarowy śpiworek, bo się trochę obawiam, że w moim pokoju będzie jej zimno:

[URL="http://imageshack.us/photo/my-images/94/img0399yd.jpg/"][IMG]http://img94.imageshack.us/img94/4712/img0399yd.jpg[/IMG][/URL]

kolor oszukany, jest taki niebieski-dzidziusiowy :lol: taki akurat kocyk miałam w domu, w przyszłości zrobię różowy :loveu:

Posted

[quote name='motyleqq']nadal żyje, tylko u kogo innego :eviltong:
[/QUOTE]

Jak mogłaś oddać zwierzątko!!!!!!!:diabloti:

Ja fretke nawet sprzedałem:evil_lol:Ale przynajmniej jest u kogoś u kogo ma warunki idealne.Woliere zewnętrzną ,koleżanke do towarzystwa itd.A nie siedzi sama na balkonie....

Posted

no wiem, zła kobieta ze mnie, wstyd mi :placz:

no właśnie, Leon podobnie jak Twoja fretka. on po prostu niósł zniszczenie :diabloti: przerosło nas to, nie mogliśmy sobie pozwolić, by zeżarł wynajmowane mieszkanie... teraz mieszka u rodziny, która kocha wszystkie zwierzęta, i jest oczkiem w głowie ojca rodziny ;)

Posted

Ja się nie dziwię, że oddałaś. Szynszyle to zło :angryy: Moja żyła 10 lat. Jak wyprowadziłam się od rodziców, to dałam ją mojej chrzestnej, która to zresztą kupiła mi ją na prezent :evil_lol: Co prawda ja wiedziałam, że ją dostanę i chciałam, ale miałam wtedy 10 lat... Nina długo u mojej chrzestnej nie pożyła, bo tylko pół roku. W ogóle dziwna była. W nocy "szczekała", miała w dwóch łapach po 2 palce i kiedyś coś jej się z okiem stało. Siedziała pół dnia na parapecie w słońcu i jej się chyba oko prześwietliło i od tamtej pory, kiedy robiło się ciemno, to to prześwietlone oko stawało się białe. Jak potwór jakiś normalnie :evil_lol: I też nie była zbytnio oswojona. W każdym razie szynszyla już nigdy więcej w moim domu nie zawita ;)

Posted

moja też wydawała dźwięki w nocy, budził nas tym. przeszukałam internet, znalazłam nagrania wszelkich dźwięków wydawanych przez szynszyle i się okazało, że w ten sposób nawołuje stado. to pewnie z samotności ;) szłam wtedy do klatki, gadałam chwilę do niego i zwykle już był spokój.

Posted

[quote name='motyleqq']moja też wydawała dźwięki w nocy, budził nas tym. przeszukałam internet, znalazłam nagrania wszelkich dźwięków wydawanych przez szynszyle i się okazało, że w ten sposób nawołuje stado. to pewnie z samotności ;) szłam wtedy do klatki, gadałam chwilę do niego i zwykle już był spokój.[/QUOTE]

Ja nie wiem o co jej chodziło z tymi dźwiękami, ale ja w takich chwilach rzucałam w nią kapciami :evil_lol:
Nie byłam dobrą pańcią :-( Nina :candle:

Posted

Świnki są 100razy lepsze.Mimo wszystko to jedne z bardziej kontaktowych zwierzątek domowych.
Fretka była fajna uwielbiałem ją tylko ,że przy 3psach ,pracy ,domu itd. Czasu dla niej zostawało dosłownie kilkanaście minut dziennie.Dałem ogłoszenie ,zgłosiła sie laska ,która szukała koleżanki dla swojej i tak Zosia powędrowała do swojego nowego domku.Gdzie ma woliere 20m2+bieganie po domu i koleżankę do harców.A u mnie balkon + klatka w domu i chwilowe chwile ze mną.A charakter miała świetny ,0 gryzienia ,hałasowania ,brudzenia itd. Ewenement wśród fretek.

Posted

Ja oddałam papugi, też jestem zła i niedobra... :-( Trafiły do miłośniczki tych stworzeń, u mnie w domu wszyscy mieli ich dość...
Miałam zajebiste króliczki, świetne zwierzaki, ale się pochorowały i mimo leczenia umarły... :-(

Posted

Króliki miałem dwa jedej żył 8lat ,aż przyniosłem ze szkoły samiczke:diabloti:Ten tegował się z nią i umarł kolejnego dnia ,potem Pusia urodziła 6małych ,które sprzedałem.A następnie mój dziadek zrobił z niej pasztet:diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...