Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 9.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='motyleqq']gdzie to wyczytałaś? niemal wszędzie piszą, że po każdym kliku wręcz musi być nagroda. nawet jest to w książce Barbary Waldoch o klikaniu, jak dobrze pamiętam ;)

Ale tam piszą, że przy nauce tak powinno być. I rzeczywiście, sporo psów tak zaczyna, bo jak inaczej dobrze uwarunkować kliker? Później metodę sobie modyfikujesz pod psa, ja gdzieś czytałam, że nie wolno gadać przy kształtowaniu, gdybym nie gadała, to mój pies by mi powiedział "aaa fak ju, nie wiem o co chodzi i nic mi nie mówisz" ;)

Posted

[quote name='Vectra']oglądałam jakieś filmy na dewede :cool3: znalezione w necie

a to nie wiem :cool3:

[quote name='evel']Ale tam piszą, że przy nauce tak powinno być. I rzeczywiście, sporo psów tak zaczyna, bo jak inaczej dobrze uwarunkować kliker? Później metodę sobie modyfikujesz pod psa, ja gdzieś czytałam, że nie wolno gadać przy kształtowaniu, gdybym nie gadała, to mój pies by mi powiedział "aaa fak ju, nie wiem o co chodzi i nic mi nie mówisz" ;)

oj, wcale niczego takiego nie zauważyłam. wiele razy widziałam zdanie 'po kliknięciu musi być nagroda, nawet jak kliknęło nam się niechcący'. oczywiście, że inaczej się kliker nie uwarunkuje.
a co do gadania, to zawsze mnie śmieszy, że Gałuszka uważa się za pomysłodawcę gadania przy klikaniu :evil_lol: twierdzi, że to jego autorska metoda :cool3: ja to różnie, czasem gadam, czasem nie. my mało kształtujemy, raczej pokazuje jej, co ma robić. jak nic nie pokazuję, to ona się wnerwia ;)

Posted

Pierwsza wersja tej książki kiedy wyszła? 2002? Od tamtego czasu trochę się zmieniło chyba :) Znaczy jak ktoś jest ortodoksem, to pewnie nadal robi k/s z gębą na kłódkę, ale wiesz ;)

Posted

Niezła jazda :diabloti: Ale niestety tak to wygląda. Pani, posiadaczka kilku dyplomów, jak widać niesamowicie jej to pomogło i pewnie pomaga "w pracy" z psami. Natomiast pieniążki bierze. Żyć nie umierać.

Posted

Amber napisał(a):
Niezła jazda :diabloti: Ale niestety tak to wygląda. Pani, posiadaczka kilku dyplomów, jak widać niesamowicie jej to pomogło i pewnie pomaga "w pracy" z psami. Natomiast pieniążki bierze. Żyć nie umierać.

piesek jest Sentinel :) a właścicielka pieska obecna , no cóż ... dyplomy ma , zdobyte pewno pozytywnie :diabloti:

Posted

Przecież to jakaś farsa. To tak jak z pewną panią "behawiorystką", która nie ma oficjalnie tytułu, bo nie zakończyła kursu (sic!), a w mediach się lansuje na prawo i lewo jako spec :roll:

Posted

evel napisał(a):
Pierwsza wersja tej książki kiedy wyszła? 2002? Od tamtego czasu trochę się zmieniło chyba :) Znaczy jak ktoś jest ortodoksem, to pewnie nadal robi k/s z gębą na kłódkę, ale wiesz ;)


nie wiem, jak dla mnie warunkowanie klasyczne się nie zmieniło od kiedy Pavlov je odkrył... a to, że różnie zostało 'przełożone' na szkolenie to już inna sprawa ;) ja naprawdę ani razu nie widziałam, by ktoś na forach opowiadał się za keep going signal... a przepraszam, wczoraj coś wyszukałam takiego, że ktoś wspomniał, że tak klika. a generalnie jak się szuka info o klikaniu, to jest że k/s. nie ma nic o tym, że później można nie dawać smaka. co najwyżej wzmianka, że są osoby, które klikają bez ciągłego nagradzania, ale że 'coś tam'.

a co do pani z linku, to brak słów.

evel, masz na myśli panią z wychowuję nie tresuję? bo jeśli tak, to nie wiedziałam, że nie ma dyplomu :O

Posted

Kiedyś temu pisałam , że chętnie bym ugościła w domu , tych behawiorystów , po multimedialnych kursach ;)

Jedno jest złe w tym szkoleniu , nie samo szkolenie .. tylko to na wzór pseudohodowców się plewi , fachowców. Ludzie naiwnie chcą pomocy przy psie , płacą krocie , za nic.
Bardzo to jest przykre ...

Posted

Przeczytałem i mam polew równy.Dlatego właśnie mam taki polew z klikerowców.Szkoleniowców z dupy wziętych którzy otwierają szkoły (Rumunek wiesz kogo mam na myśli:diabloti:).Ich pies niewychowany kompletnie i biorą się za inne.
Rozumiem mieć z psem jeden jakiś tam problem czy ciągnięcie na smyczy ,czy rzucanie się na psy bla bla.Ale nie wszystkie najpoważniejsze na raz i ciągnie ,rzuca sie na psy ,wchodzi w konfrontacje z człowiekiem(pewnie jakby zarobił za to w dekiel z 2razy to by mu się odechciało),nie daje przy sobie nic robić i atakuje weta.
Idealny kandydat pod igłę ,przez klik/smakołyk zamiast komenda/w łeb/nagroda.

Stwierdzam ,że skoro SZKOLENIOWCY mają TAKIE psy we własnym domu.To moje psy są idealne mimo ,że wychowywane przez "laika" i jak powiem złe słowo na ktoregoś z moich psów to można mnie bić:lol:.Bo burczenie na psy czy zżeranie gówien to żaden problem w porównaniu z tymi z wątku o pannie klikerówce.

Posted

Eutanazja jest nie pozytywną metodą , pozbywania się problematycznych psów :diabloti:

ten pies jest agresywny do ludzi , potrafi już gryźć skutecznie , tu ważna jest jego rasa. Bo TTB mógł być krzywy , garbaty , różowy , świecić w ciemności - to się wybaczało. Ale nawet najlepszy pies pod względem eksterieru i popędu do walki , mistrz nad mistrze w swoim fachu - jedno wrr do człowieka i witał się z aniołkami w niebie.
I nie było że się poklika i mu przejdzie , agresywny pies do człowieka - był zabijany bez mrugnięcia okiem.
Więc NIKT nie powie , że agresywne TTB to wina rasy ... wina debilów którzy pozwalają by takie psy żyły. Takie psy się zabija. Gdyby któryś mój pies , używał zębów przeciw ludzkości , to osobiście był łeb siekierą ucięła. Mam siekierę :diabloti:

Posted

Aleks89 napisał(a):
Przeczytałem i mam polew równy.Dlatego właśnie mam taki polew z klikerowców.Szkoleniowców z dupy wziętych którzy otwierają szkoły (Rumunek wiesz kogo mam na myśli:diabloti:).Ich pies niewychowany kompletnie i biorą się za inne.

wiem wiem :diabloti:

dlatego ja mówiłam kiedyśtam wcześniej żeby sobie odpuścić behawiorystę, bo ciężko trafić na dobrego, i takiego, który ma jakiś mózg ;) mądrzy szkoleniowcy, nawet bez miliona osiągnięć i dyplomów, są częściej lepsi
nawet ludzie nie mający szkół, ale za to z trudnymi własnymi psami, mają większą wiedzę niż coponiektórzy :grins: ja nie odważyłabym się zakładać szkoły jakiejkolwiek, bo wiem, że nic nie wiem ;)

Posted

motyleqq napisał(a):
oj tak... najpierw bum na pozytywne szkolenie, potem srylion kursów przez internet, multum 'specjalistów', kasa płynie, a psy bez zmian... :shake:


haha tak.. znam taka jedna pania ;) ale na głos nie powiem. Kurs 4 tygodnie po 2 godziny, ćwiczenia odwalone po łebkach na kazdych zajeciach, pies po zajeciach jaki byl taki jest. W grupie po 6-8psów... Metoda uwaga uwaga -Naturalna. ;) Osobiscie ta pania lubie, ale te metody nie przemawiaja do mnie ni jak. A kasa jak piszecie Płynie :diabloti:

Posted

A czym jest metoda naturalna? Bo to chyba szkolenie pozytywne ubrane w nowe piórka, żeby wydawało się PRO.

Wracając do pani "trener" - najbardziej powaliło mnie to:

[FONT=Verdana]Jednak wiem, że jest to do odpracowania.[/FONT]


Zaje2biście :grins: To czemu laska nie ruszy dupy i tego nie odpracuje, skoro WIE, że się da?

Posted

Metoda naturalna opiera sie na obserwacjach jakiegos tam faceta(jak sobie przypomne to napisze kto to), Ktory obserwował wilki i na tej podstawie Opracował metode szkolenia psów (haha). Uczenie jest bez klikera, ale to jeszcze dziwniejsze, bo uczy sie na smaki, np siad oczywiscie wiadomo jak i leżeć, ale juz np "nie rusz" smaka to sie uczy tak, że kladzie sie smaka na rece i jak pies zbliża pysk do ręki, zabiera sie reke i mówi Nie rusz :diaboti:, przywolanie przez warunkowanie klasyczne na gwizdek, noszenie gazety w pysku przez podawanie mu w pysk i przebiegniecie sie z nim na smyczy zeby trzymał etc. Takie tam podstawy. Ale nie wiem jak i czy agresywne psy sie tym szkola.

Posted

betty_labrador napisał(a):
Metoda naturalna opiera sie na obserwacjach jakiegos tam faceta(jak sobie przypomne to napisze kto to), Ktory obserwował wilki i na tej podstawie Opracował metode szkolenia psów (haha). Uczenie jest bez klikera, ale to jeszcze dziwniejsze, bo uczy sie na smaki, np siad oczywiscie wiadomo jak i leżeć, ale juz np "nie rusz" smaka to sie uczy tak, że kladzie sie smaka na rece i jak pies zbliża pysk do ręki, zabiera sie reke i mówi Nie rusz :diaboti:, przywolanie przez warunkowanie klasyczne na gwizdek, noszenie gazety w pysku przez podawanie mu w pysk i przebiegniecie sie z nim na smyczy zeby trzymał etc. Takie tam podstawy. Ale nie wiem jak i czy agresywne psy sie tym szkola.

a on to serio wymyślił ?
to niech zmieni lekarza , bo mu trefny towar daje :evil_lol: za mało realizmu , za dużo fantazji.

Weź sobie pierwszą , lepszą knigę o tresurze psa , wydaną w latach 80/90 ... to przeczytasz to co on wymyślił teraz tak ?

Posted

[quote name='Vectra']a on to serio wymyślił ?
to niech zmieni lekarza , bo mu trefny towar daje :evil_lol: za mało realizmu , za dużo fantazji.

Weź sobie pierwszą , lepszą knigę o tresurze psa , wydaną w latach 80/90 ... to przeczytasz to co on wymyślił teraz tak ?

o właśnie- pan sie zwie Joseph Ortega :D mozna znaleźc go online.
np http://www.ecole-de-chiot.fr/article.php?sid=1159&PHPSESSID=483c6f8c32122f59a8dc0911959ca3de

rety psy dzikie i wilki sie tak szkolily :lol:

tak dokładnie :P

Posted

gówno zapakowane w ładny papierek , super się sprzedaje ;)
temu wymyśla się przyjazne środowisku nazwy metod nauczania :evil_lol:

bo już się psa tresowało , uczyło , szkoliło , nauczało , wychowywało , teraz do tego się z psem pracuje .... a jak zwał tak zwał i tak na jedno wychodzi. Niemniej nazwanie nauczanie psa - metodą naturalną jest no zabawne .... Nazwijmy OE obrożą syntetyczną i też bycie piknie :evil_lol:
My mamy chyba nowy problem narodowy ... zbyt emocjonalne podejście do wyrazów :lol:
i wsio co jest eko , natura , pozytyw jest super ... a nazwiesz coś sztuczne i już tortura.
Wpierdzielamy tony chemii , ale uczymy metodami naturalnymi ...

Posted

Vectra napisał(a):

Wpierdzielamy tony chemii , ale uczymy metodami naturalnymi ...


dobrze powiedziane ;)

dla mnie nie ma różnicy między metodą naturalną, a pozytywną. wydaje mi się, że to jedno i to samo. ale niektórzy lubią być samozwańczymi kreatorami metod :lol:

jestem na zastępstwo w jednym ze sklepów zoologicznych u mnie w Łukowie. jest mi niedobrze, przyszła baba i mówi, że jej suczka jest ZNOWU szczenna, przy czym wydaje się być tym i zdegustowana i rozbawiona. po czym odbiera telefon i mówi, że za szczeniaczka 700zł :mdleje:

Posted

omg :-o wiesz co- ludzie sa beznadziejni :roll: do mnie tez przyszla wczoraj baba ktora jest klientka, no ale mniejsza o to. Ma yorka. I mowi nagle ze nie mogła go rozmnożyć ( :/ ) ja sie pytam a co sie stalo? on z rodowodem? -Nie... ale jest z tych dużych yorków dlatego sie nie nadaje na ojca, bo pieski wychodza wtedy za duże ... ! ja mówie- ze yorki we wzorcu maja jedna wielkość, i rodowodowe nie maja tego problemu. A poza tym nie mozna rozmnażać psów bez rodowodow, bo jest tyle w schroniskach. A ona na to- Ale YORKÓW nie ma w schroniskach ...:smhair2:

I powiedzcie jak tu sie nie załamać? Nic do niej nie dotarło co mówilam!!!! Ty tez Motylkowa widze mozesz sobie posłuchać tych jakże wspaniałych opowiesci.:shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...