Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 9.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='sacred PIRANHA']a co chcesz sobie porozmnażać?:-D
ja wole nie być modem tutaj, bo bym wszystkim punkty karne dawała hihi[/QUOTE]

Noooo jorcki jakieś albo łowcorki :loveu:
No to w sumie też fajne :loveu:

  • 2 weeks later...
Posted

postanowiłam odwiedzić swoją galerię :eviltong: mam nawet kilka zdjęć. ciągle nie umiem rzucać dysku, więc piesek przy overach najpierw tratuje mi nogi, a dopiero potem wyskakuje, mam śliczne siniaki :loveu: na naszym ostatnim treningu mieliśmy towarzysza, strasznie wychudzony, spory pies. zero agresji, za to zakochany był ;)
mamy plany wystartować w zawodach rally-o w grudniu w Warszawie, ale to zależy od tego, czy znajdę wystarczająco dużo czasu na poprawienie chodzenia przy nodze i dostawiania się bez obchodzenia przewodnika. ostatnio na zajęciach dowiedziałam się, że klikanie z każdorazowym smakołykiem po kliknięciu jest nieprawidłowe(w sensie, niezgodne z warunkowaniem klasycznym), a w zasadzie zbędne, ale nieszkodliwe i teraz będziemy klikać nieco inaczej(keep going signal). jak coś osiągniemy na zawodach, to będzie znaczyć, że pan profesor, Pavlov i inne mądre głowy mają więcej racji niż większość klikerowców :evil_lol:
a teraz foteczki:









Posted

Beatrx napisał(a):
to ja pierwsza zkomciam:cool3: że Etniasta przepięknie jest zbudowana:loveu:


dziękuję dziękuję, też uważamy że się ładnie rozrosła, choć chyba mogłaby mieć pół kilo mniej :cool3: mieszkając u rodziców TŻ zjada oprócz swojej porcji: resztki suchej kotów(a nie lubi suche, ale wiadomo, koty nie mogą się przejadać), resztki mokrej kotów(wylizuje nawet pustką miskę), resztki po gotowaniu(ojciec Piotra gotuje codziennie) oraz wyżebruje żarcie głównie u brata Piotra, który jej daje zawsze bo 'jak można nie dać jak ona tak patrzy' :evil_lol: całe szczęście że ten pies ma żołądek z żelaza ;)

Posted

motyleqq napisał(a):
ostatnio na zajęciach dowiedziałam się, że klikanie z każdorazowym smakołykiem po kliknięciu jest nieprawidłowe(w sensie, niezgodne z warunkowaniem klasycznym), a w zasadzie zbędne, ale nieszkodliwe i teraz będziemy klikać nieco inaczej(keep going signal). jak coś osiągniemy na zawodach, to będzie znaczyć, że pan profesor, Pavlov i inne mądre głowy mają więcej racji niż większość klikerowców :evil_lol:
a teraz foteczki:



to nie jest takie proste ;)
kiedy można dawać smakołyki za każdym razem jak pies robi to o co nam chodzi:
-jak mamy psa zajebiście odpornego psychicznie, który mimo że od dobrych kilku minut nie dostał smakołyka, bo jak widać nie do końca wie o co chodzi i musi sobie przetrawić, aż w końcu zrobi to o co nam chodzi
-jak robimy coś mini mini kroczkami, i każdy mini kroczek w przód to jest to o co nam chodzi

kiedy nie daje się smakołyków za każdym razem (ja używam słownego nagradzania w takich przypadkach, klikam jak jest idealnie):
-pies nie do końca kuma, ale robi milion rzeczy na raz, zrobił coś, my nie zdążyliśmy kliknąć- ja wtedy mówię coś w stylu taaaak o to mi chodziło, takim słodkim głosikiem :evil_lol:
-pies zrobi coś ale niewystarczająco dobrze, a jak go nie nagrodzimy zacznie kombinować z czymś innym (u Brumy teraz robię podnoszenie dwóch bocznych łap, jak zrobi za nisko to jest tylko pochwała słowna, jak zrobi na dobrej wysokości jest klik i smakołyk, jak nie powiem nic to zaczyna robić coś innego, np. podnosi tyłek do góry)
-kiedy psa trzeba na każdym kroku motywować i nie wytrzymuje dużo bez nagrody(wtedy wracam na chwilę do poprzedniego kroku z samym nagrodzeniem słownym, pies się upewnia że na pewno o to chodzi i jest pewniejszy siebie)
-jak zrobimy błąd, klikniemy za wcześnie, nie to co trzeba- wtedy mówię coś do psa na odczepnego bo inaczej wymaga smakołyka :grins: który to mu się nie należy


a ideologia klikerowa k/s jest bardzo uproszczona, i czai się o co chodzi dopiero jak się z psami trochę popracuje. Niestety nie wszyscy czają i dalej rozpowiadają dyrdymały ;)
w końcu założenie klikera wywodzi się znikąd indziej jak od Pavlova

Posted

no niestety nie jest tak, jak mówisz. zgodnie z warunkowaniem klasycznym odkrytym przez Pavlova kliknięcie staje się dla psa nagrodą samą w sobie i najzwyczajniej w świecie dobrze uwarunkowany kliker nie potrzebuje dodatkowo smaków/innej nagrody po każdym kliknięciu. niezależnie od tego, co ćwiczymy z psem, mechanizm warunkowania klasycznego się nie zmienia ;) jak jest kliker dobrze uwarunkowany, to wtedy nie ma czegoś takiego, że pies się wyłącza bez podawania ciągle smaków. ja doszłam do wniosku, że metoda która jest najbardziej powszechna, czyli k/s wynika z tego, że ŁATWIEJ jest ciągle nagradzać. chyba się zgodzisz, że nagradzanie to trudna sztuka ;)
a teraz przykład z mojego psa: jak nie mam klikera, to markerem zaznaczającym jest pochwała słowna. pochwała ta warunkuje się identycznie jak kliker(to są fakty, nie moje teorie). nie zawsze po pochwale pojawia się u mnie nagroda, bo nie zawsze ją przy sobie mam, a pies zrobił coś dobrze, więc mu o tym mówię. dla Etny słowo 'dobrze' jest nagrodą samą w sobie, fajnie jak się coś jeszcze pojawia, ale już sama pochwała słowna jest traktowana jak nagroda-bo jest dobrze uwarunkowana. w związku z tym, tak samo można uwarunkować kliker.
na pewno jest jakiś powód, dla którego większość osób klika w systemie k/s. może właśnie taki, że tak jest łatwiej. na pewno klikanie bez smaków wymaga doświadczenia, zarówno po stronie klikającego, jak i po stronie psa. przy czym wydaje mi się, że łatwiej jest dobrze uwarunkować psa(jak się potrafi)niż umieć dobrze klikać ;)

Posted

dlatego wprowadzamy pojęcie motywacji :) a motywacja jest mniejsza jeżeli nagrodą jest tylko klik/pochwała słowna
rozróżnienie na pochwałę słowną po której nie zawsze jest smakołyk, i klik, po którym w 90% przypadków powinien być smakołyk jest ułatwieniem dla psa, przynajmniej w moim przypadku. Ja klikam tylko za sztuczki podczas uczenia ;)

Posted

Unbelievable napisał(a):
to nie jest takie proste ;)
kiedy można dawać smakołyki za każdym razem jak pies robi to o co nam chodzi:
-jak mamy psa zajebiście odpornego psychicznie, który mimo że od dobrych kilku minut nie dostał smakołyka, bo jak widać nie do końca wie o co chodzi i musi sobie przetrawić, aż w końcu zrobi to o co nam chodzi
-jak robimy coś mini mini kroczkami, i każdy mini kroczek w przód to jest to o co nam chodzi

kiedy nie daje się smakołyków za każdym razem (ja używam słownego nagradzania w takich przypadkach, klikam jak jest idealnie):
-pies nie do końca kuma, ale robi milion rzeczy na raz, zrobił coś, my nie zdążyliśmy kliknąć- ja wtedy mówię coś w stylu taaaak o to mi chodziło, takim słodkim głosikiem :evil_lol:
-pies zrobi coś ale niewystarczająco dobrze, a jak go nie nagrodzimy zacznie kombinować z czymś innym (u Brumy teraz robię podnoszenie dwóch bocznych łap, jak zrobi za nisko to jest tylko pochwała słowna, jak zrobi na dobrej wysokości jest klik i smakołyk, jak nie powiem nic to zaczyna robić coś innego, np. podnosi tyłek do góry)
-kiedy psa trzeba na każdym kroku motywować i nie wytrzymuje dużo bez nagrody(wtedy wracam na chwilę do poprzedniego kroku z samym nagrodzeniem słownym, pies się upewnia że na pewno o to chodzi i jest pewniejszy siebie)
-jak zrobimy błąd, klikniemy za wcześnie, nie to co trzeba- wtedy mówię coś do psa na odczepnego bo inaczej wymaga smakołyka :grins: który to mu się nie należy


a ideologia klikerowa k/s jest bardzo uproszczona, i czai się o co chodzi dopiero jak się z psami trochę popracuje. Niestety nie wszyscy czają i dalej rozpowiadają dyrdymały ;)
w końcu założenie klikera wywodzi się znikąd indziej jak od Pavlova


Nawet jesli Motylkowa mialabys racje, to poczatkujacy klikający nie załapaliby , bo nie potrafia załapać za szybko zwykłego K/S. mówie o osobach ktore w zyciu psami sie nie interesowały a angle chca je czegoś uczyć. I pojęcie o co w tym chodzi zajmuje troche czasu. A pies jak sie wtedy frustruje :evil_lol:
Ostatnio pani moja klientka chce nauczyc psa patrzenia w oczy. Dobra- postanowilam jej wytlumaczyc. Zalapala po 3 razach- po 3 w jakichs odstepach czasu. Ale stwierdziła ze pies słabo sie uczy. Wzielam psa, kliker i pies łapał szybciutko. Tylko ona inaczej twierdzi. Wiec chyba to co napisalas dla amatorów i specjalistów :D
Ale szczerze nigdy o tym sposobie nie pomyslalam. Zawsze uczono K/S.

Ładnie szaleje za dyskiem :D

Posted

Sama rzucasz i cykasz foty ? :cool3:

Pewno każda z Was ma racje , bo nie ma jednej racji ;) tu dużo zapewne zależy od doświadczenia prowadzącego psa. Że pies się frustruje , no trudno .. na kimś się trzeba nauczyć.
Jeszcze nie spotkałam nigdy nikogo takiego , co by wziął "coś" do ręki i od razu umiał to w pełni obsługiwać.

Posted

Vectra napisał(a):
Sama rzucasz i cykasz foty ? :cool3:

Pewno każda z Was ma racje , bo nie ma jednej racji ;) tu dużo zapewne zależy od doświadczenia prowadzącego psa. Że pies się frustruje , no trudno .. na kimś się trzeba nauczyć.
Jeszcze nie spotkałam nigdy nikogo takiego , co by wziął "coś" do ręki i od razu umiał to w pełni obsługiwać.


nom, prawda. Jak sie ktos sam czyms nie inetersuje to dlaczego mialby wiedziec co do czego od razu. ja bym za chiny teraz nie wykonała np jakis zadan z fizyki kwantowej :P dla mnie to czarna magia :P

Posted

Zu jest kosmitą w takim razie, bo jej się najlepiej pracuje... "za nic" :evil_lol: Serio. Mam milion sposobów, żeby powiedzieć mojemu psu "podoba mi się to, co robisz" i samo głupie "dobrze" (co u nas jest uwarunkowane teraz bardzo mocno, na drugim biegunie jest 'ku*wa mać' :roflt: :diabloti:) mogę powiedzieć w bardzo różny sposób, zależnie od sytuacji. Ale "dobrze" też musiało nabrać mocy urzędowej, a zabrało to sporo treningów ;)

Z kolei na smaczki atrakcyjne bardzo (czyli 90% :roll:) albo na łup... to totalna katastrofa. Znaczy w agility może by śmigała na łupowym, ale obedience to nie ta liga, tam trzeba myśleć i przy okazji bardzo panować nad ciałem, no i jest dużo statyki ;)

Posted

evel napisał(a):
Nie, nie, do niejadka jej daleko, ona po prostu w trybie "żarcie" wyłącza wszystko inne :lol:

tu nie mówię o jedzeniu z miski ;) to jest insza bajka ;)

Posted

Unbelievable napisał(a):
dlatego wprowadzamy pojęcie motywacji :) a motywacja jest mniejsza jeżeli nagrodą jest tylko klik/pochwała słowna
rozróżnienie na pochwałę słowną po której nie zawsze jest smakołyk, i klik, po którym w 90% przypadków powinien być smakołyk jest ułatwieniem dla psa, przynajmniej w moim przypadku. Ja klikam tylko za sztuczki podczas uczenia ;)


to jest kwestia dobrego uwarunkowania i tyle. ja nie mówię o tym, żeby w ogóle nie nagradzać czym innym niż klik, ale że nie ma potrzeby nagradzać po każdym kliku. taka jest teoria warunkowania klasycznego i tu nie ma o czym w sumie dyskutować... to, że przyjęło się klikać inaczej, to już inna kwestia ;) każdy klika jak chce. nie da się ukryć, że klikanie k/s przynosi dobre rezultaty. ale ja dziś ćwiczyłam chodzenie przy nodze bez k/s tylko mniej więcej kkk/s ;) i poszło REWELACYJNIE.

betty_labrador napisał(a):
Nawet jesli Motylkowa mialabys racje, to poczatkujacy klikający nie załapaliby , bo nie potrafia załapać za szybko zwykłego K/S. mówie o osobach ktore w zyciu psami sie nie interesowały a angle chca je czegoś uczyć. I pojęcie o co w tym chodzi zajmuje troche czasu. A pies jak sie wtedy frustruje :evil_lol:
Ostatnio pani moja klientka chce nauczyc psa patrzenia w oczy. Dobra- postanowilam jej wytlumaczyc. Zalapala po 3 razach- po 3 w jakichs odstepach czasu. Ale stwierdziła ze pies słabo sie uczy. Wzielam psa, kliker i pies łapał szybciutko. Tylko ona inaczej twierdzi. Wiec chyba to co napisalas dla amatorów i specjalistów :D
Ale szczerze nigdy o tym sposobie nie pomyslalam. Zawsze uczono K/S.

Ładnie szaleje za dyskiem :D


no napisałam, że to wymaga doświadczenia. że łatwiej jest po prostu robić k/s. jeśli komuś odpowiada, to może tak robić i do końca życia, czemu nie, krzywda się nikomu nie dzieje przecież ;)

Vectra, dysk rzuca Piotr, ja robię zdjęcia :lol: ja to tylko ćwiczę nowe elementy z psem, a oni sobie robią zwykłe rzuty ;)

Posted

ale same klikacze piszą , że nie nagradza się za każdym razem żarciem psa .... tylko robi się to co któryś klik ... oczywiście jak pies zakuma że klik=smakołyk

Posted

Vectra napisał(a):
ale same klikacze piszą , że nie nagradza się za każdym razem żarciem psa .... tylko robi się to co któryś klik ... oczywiście jak pies zakuma że klik=smakołyk


gdzie to wyczytałaś? niemal wszędzie piszą, że po każdym kliku wręcz musi być nagroda. nawet jest to w książce Barbary Waldoch o klikaniu, jak dobrze pamiętam ;)

Posted

ej w ogóle takie przemyślenia przy klikaniu mnie wzięły przed chwilą, że ja klikam tylko sztuczki właściwie :grins: i bardzo precyzyjne rzeczy. I klikanie chodzenia przy nodze raczej się nie zdarza, więc trochę mówię o czymś innym

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...