sacred PIRANHA Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 [quote name='Luzia']CHCE BYĆ MODEM :placz:[/QUOTE] a co chcesz sobie porozmnażać?:-D ja wole nie być modem tutaj, bo bym wszystkim punkty karne dawała hihi Quote
Aleks89 Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 rumun jak nie uratowałaś ,a dupelek na dt? Quote
Unbelievable Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 [quote name='Aleks89']rumun jak nie uratowałaś ,a dupelek na dt?[/QUOTE] to się nie liczy :diabloti: Quote
Luzia Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 [quote name='sacred PIRANHA']a co chcesz sobie porozmnażać?:-D ja wole nie być modem tutaj, bo bym wszystkim punkty karne dawała hihi[/QUOTE] Noooo jorcki jakieś albo łowcorki :loveu: No to w sumie też fajne :loveu: Quote
sacred PIRANHA Posted November 10, 2012 Posted November 10, 2012 [quote name='Unbelievable']to się nie liczy :diabloti:[/QUOTE] pewnie,że nie bo to RASOWIEC!!! wstyd takim pomagać, phi! co to za pomoc:-D Quote
motyleqq Posted November 19, 2012 Author Posted November 19, 2012 postanowiłam odwiedzić swoją galerię :eviltong: mam nawet kilka zdjęć. ciągle nie umiem rzucać dysku, więc piesek przy overach najpierw tratuje mi nogi, a dopiero potem wyskakuje, mam śliczne siniaki :loveu: na naszym ostatnim treningu mieliśmy towarzysza, strasznie wychudzony, spory pies. zero agresji, za to zakochany był ;) mamy plany wystartować w zawodach rally-o w grudniu w Warszawie, ale to zależy od tego, czy znajdę wystarczająco dużo czasu na poprawienie chodzenia przy nodze i dostawiania się bez obchodzenia przewodnika. ostatnio na zajęciach dowiedziałam się, że klikanie z każdorazowym smakołykiem po kliknięciu jest nieprawidłowe(w sensie, niezgodne z warunkowaniem klasycznym), a w zasadzie zbędne, ale nieszkodliwe i teraz będziemy klikać nieco inaczej(keep going signal). jak coś osiągniemy na zawodach, to będzie znaczyć, że pan profesor, Pavlov i inne mądre głowy mają więcej racji niż większość klikerowców :evil_lol: a teraz foteczki: Quote
Beatrx Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 to ja pierwsza zkomciam:cool3: że Etniasta przepięknie jest zbudowana:loveu: Quote
motyleqq Posted November 20, 2012 Author Posted November 20, 2012 Beatrx napisał(a):to ja pierwsza zkomciam:cool3: że Etniasta przepięknie jest zbudowana:loveu: dziękuję dziękuję, też uważamy że się ładnie rozrosła, choć chyba mogłaby mieć pół kilo mniej :cool3: mieszkając u rodziców TŻ zjada oprócz swojej porcji: resztki suchej kotów(a nie lubi suche, ale wiadomo, koty nie mogą się przejadać), resztki mokrej kotów(wylizuje nawet pustką miskę), resztki po gotowaniu(ojciec Piotra gotuje codziennie) oraz wyżebruje żarcie głównie u brata Piotra, który jej daje zawsze bo 'jak można nie dać jak ona tak patrzy' :evil_lol: całe szczęście że ten pies ma żołądek z żelaza ;) Quote
Beatrx Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 no ale tłuszczu jej nie widać, tylko mięśnie:cool3: z resztą jak tak gania i skacze to niech je na zdrowie;) Quote
Unbelievable Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 motyleqq napisał(a):ostatnio na zajęciach dowiedziałam się, że klikanie z każdorazowym smakołykiem po kliknięciu jest nieprawidłowe(w sensie, niezgodne z warunkowaniem klasycznym), a w zasadzie zbędne, ale nieszkodliwe i teraz będziemy klikać nieco inaczej(keep going signal). jak coś osiągniemy na zawodach, to będzie znaczyć, że pan profesor, Pavlov i inne mądre głowy mają więcej racji niż większość klikerowców :evil_lol: a teraz foteczki: to nie jest takie proste ;) kiedy można dawać smakołyki za każdym razem jak pies robi to o co nam chodzi: -jak mamy psa zajebiście odpornego psychicznie, który mimo że od dobrych kilku minut nie dostał smakołyka, bo jak widać nie do końca wie o co chodzi i musi sobie przetrawić, aż w końcu zrobi to o co nam chodzi -jak robimy coś mini mini kroczkami, i każdy mini kroczek w przód to jest to o co nam chodzi kiedy nie daje się smakołyków za każdym razem (ja używam słownego nagradzania w takich przypadkach, klikam jak jest idealnie): -pies nie do końca kuma, ale robi milion rzeczy na raz, zrobił coś, my nie zdążyliśmy kliknąć- ja wtedy mówię coś w stylu taaaak o to mi chodziło, takim słodkim głosikiem :evil_lol: -pies zrobi coś ale niewystarczająco dobrze, a jak go nie nagrodzimy zacznie kombinować z czymś innym (u Brumy teraz robię podnoszenie dwóch bocznych łap, jak zrobi za nisko to jest tylko pochwała słowna, jak zrobi na dobrej wysokości jest klik i smakołyk, jak nie powiem nic to zaczyna robić coś innego, np. podnosi tyłek do góry) -kiedy psa trzeba na każdym kroku motywować i nie wytrzymuje dużo bez nagrody(wtedy wracam na chwilę do poprzedniego kroku z samym nagrodzeniem słownym, pies się upewnia że na pewno o to chodzi i jest pewniejszy siebie) -jak zrobimy błąd, klikniemy za wcześnie, nie to co trzeba- wtedy mówię coś do psa na odczepnego bo inaczej wymaga smakołyka :grins: który to mu się nie należy a ideologia klikerowa k/s jest bardzo uproszczona, i czai się o co chodzi dopiero jak się z psami trochę popracuje. Niestety nie wszyscy czają i dalej rozpowiadają dyrdymały ;) w końcu założenie klikera wywodzi się znikąd indziej jak od Pavlova Quote
motyleqq Posted November 20, 2012 Author Posted November 20, 2012 no niestety nie jest tak, jak mówisz. zgodnie z warunkowaniem klasycznym odkrytym przez Pavlova kliknięcie staje się dla psa nagrodą samą w sobie i najzwyczajniej w świecie dobrze uwarunkowany kliker nie potrzebuje dodatkowo smaków/innej nagrody po każdym kliknięciu. niezależnie od tego, co ćwiczymy z psem, mechanizm warunkowania klasycznego się nie zmienia ;) jak jest kliker dobrze uwarunkowany, to wtedy nie ma czegoś takiego, że pies się wyłącza bez podawania ciągle smaków. ja doszłam do wniosku, że metoda która jest najbardziej powszechna, czyli k/s wynika z tego, że ŁATWIEJ jest ciągle nagradzać. chyba się zgodzisz, że nagradzanie to trudna sztuka ;) a teraz przykład z mojego psa: jak nie mam klikera, to markerem zaznaczającym jest pochwała słowna. pochwała ta warunkuje się identycznie jak kliker(to są fakty, nie moje teorie). nie zawsze po pochwale pojawia się u mnie nagroda, bo nie zawsze ją przy sobie mam, a pies zrobił coś dobrze, więc mu o tym mówię. dla Etny słowo 'dobrze' jest nagrodą samą w sobie, fajnie jak się coś jeszcze pojawia, ale już sama pochwała słowna jest traktowana jak nagroda-bo jest dobrze uwarunkowana. w związku z tym, tak samo można uwarunkować kliker. na pewno jest jakiś powód, dla którego większość osób klika w systemie k/s. może właśnie taki, że tak jest łatwiej. na pewno klikanie bez smaków wymaga doświadczenia, zarówno po stronie klikającego, jak i po stronie psa. przy czym wydaje mi się, że łatwiej jest dobrze uwarunkować psa(jak się potrafi)niż umieć dobrze klikać ;) Quote
Unbelievable Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 dlatego wprowadzamy pojęcie motywacji :) a motywacja jest mniejsza jeżeli nagrodą jest tylko klik/pochwała słowna rozróżnienie na pochwałę słowną po której nie zawsze jest smakołyk, i klik, po którym w 90% przypadków powinien być smakołyk jest ułatwieniem dla psa, przynajmniej w moim przypadku. Ja klikam tylko za sztuczki podczas uczenia ;) Quote
betty_labrador Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 Unbelievable napisał(a):to nie jest takie proste ;) kiedy można dawać smakołyki za każdym razem jak pies robi to o co nam chodzi: -jak mamy psa zajebiście odpornego psychicznie, który mimo że od dobrych kilku minut nie dostał smakołyka, bo jak widać nie do końca wie o co chodzi i musi sobie przetrawić, aż w końcu zrobi to o co nam chodzi -jak robimy coś mini mini kroczkami, i każdy mini kroczek w przód to jest to o co nam chodzi kiedy nie daje się smakołyków za każdym razem (ja używam słownego nagradzania w takich przypadkach, klikam jak jest idealnie): -pies nie do końca kuma, ale robi milion rzeczy na raz, zrobił coś, my nie zdążyliśmy kliknąć- ja wtedy mówię coś w stylu taaaak o to mi chodziło, takim słodkim głosikiem :evil_lol: -pies zrobi coś ale niewystarczająco dobrze, a jak go nie nagrodzimy zacznie kombinować z czymś innym (u Brumy teraz robię podnoszenie dwóch bocznych łap, jak zrobi za nisko to jest tylko pochwała słowna, jak zrobi na dobrej wysokości jest klik i smakołyk, jak nie powiem nic to zaczyna robić coś innego, np. podnosi tyłek do góry) -kiedy psa trzeba na każdym kroku motywować i nie wytrzymuje dużo bez nagrody(wtedy wracam na chwilę do poprzedniego kroku z samym nagrodzeniem słownym, pies się upewnia że na pewno o to chodzi i jest pewniejszy siebie) -jak zrobimy błąd, klikniemy za wcześnie, nie to co trzeba- wtedy mówię coś do psa na odczepnego bo inaczej wymaga smakołyka :grins: który to mu się nie należy a ideologia klikerowa k/s jest bardzo uproszczona, i czai się o co chodzi dopiero jak się z psami trochę popracuje. Niestety nie wszyscy czają i dalej rozpowiadają dyrdymały ;) w końcu założenie klikera wywodzi się znikąd indziej jak od Pavlova Nawet jesli Motylkowa mialabys racje, to poczatkujacy klikający nie załapaliby , bo nie potrafia załapać za szybko zwykłego K/S. mówie o osobach ktore w zyciu psami sie nie interesowały a angle chca je czegoś uczyć. I pojęcie o co w tym chodzi zajmuje troche czasu. A pies jak sie wtedy frustruje :evil_lol: Ostatnio pani moja klientka chce nauczyc psa patrzenia w oczy. Dobra- postanowilam jej wytlumaczyc. Zalapala po 3 razach- po 3 w jakichs odstepach czasu. Ale stwierdziła ze pies słabo sie uczy. Wzielam psa, kliker i pies łapał szybciutko. Tylko ona inaczej twierdzi. Wiec chyba to co napisalas dla amatorów i specjalistów :D Ale szczerze nigdy o tym sposobie nie pomyslalam. Zawsze uczono K/S. Ładnie szaleje za dyskiem :D Quote
Vectra Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 Sama rzucasz i cykasz foty ? :cool3: Pewno każda z Was ma racje , bo nie ma jednej racji ;) tu dużo zapewne zależy od doświadczenia prowadzącego psa. Że pies się frustruje , no trudno .. na kimś się trzeba nauczyć. Jeszcze nie spotkałam nigdy nikogo takiego , co by wziął "coś" do ręki i od razu umiał to w pełni obsługiwać. Quote
betty_labrador Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 Vectra napisał(a):Sama rzucasz i cykasz foty ? :cool3: Pewno każda z Was ma racje , bo nie ma jednej racji ;) tu dużo zapewne zależy od doświadczenia prowadzącego psa. Że pies się frustruje , no trudno .. na kimś się trzeba nauczyć. Jeszcze nie spotkałam nigdy nikogo takiego , co by wziął "coś" do ręki i od razu umiał to w pełni obsługiwać. nom, prawda. Jak sie ktos sam czyms nie inetersuje to dlaczego mialby wiedziec co do czego od razu. ja bym za chiny teraz nie wykonała np jakis zadan z fizyki kwantowej :P dla mnie to czarna magia :P Quote
evel Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 Zu jest kosmitą w takim razie, bo jej się najlepiej pracuje... "za nic" :evil_lol: Serio. Mam milion sposobów, żeby powiedzieć mojemu psu "podoba mi się to, co robisz" i samo głupie "dobrze" (co u nas jest uwarunkowane teraz bardzo mocno, na drugim biegunie jest 'ku*wa mać' :roflt: :diabloti:) mogę powiedzieć w bardzo różny sposób, zależnie od sytuacji. Ale "dobrze" też musiało nabrać mocy urzędowej, a zabrało to sporo treningów ;) Z kolei na smaczki atrakcyjne bardzo (czyli 90% :roll:) albo na łup... to totalna katastrofa. Znaczy w agility może by śmigała na łupowym, ale obedience to nie ta liga, tam trzeba myśleć i przy okazji bardzo panować nad ciałem, no i jest dużo statyki ;) Quote
Vectra Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 to już Zu lubię , bo nie lubię psów , co żyją by jeść :diabloti: Quote
evel Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 Nie, nie, do niejadka jej daleko, ona po prostu w trybie "żarcie" wyłącza wszystko inne :lol: Quote
Vectra Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 evel napisał(a):Nie, nie, do niejadka jej daleko, ona po prostu w trybie "żarcie" wyłącza wszystko inne :lol: tu nie mówię o jedzeniu z miski ;) to jest insza bajka ;) Quote
betty_labrador Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 Vectra napisał(a):to już Zu lubię , bo nie lubię psów , co żyją by jeść :diabloti: np kupy :diabloti: Quote
motyleqq Posted November 20, 2012 Author Posted November 20, 2012 Unbelievable napisał(a):dlatego wprowadzamy pojęcie motywacji :) a motywacja jest mniejsza jeżeli nagrodą jest tylko klik/pochwała słowna rozróżnienie na pochwałę słowną po której nie zawsze jest smakołyk, i klik, po którym w 90% przypadków powinien być smakołyk jest ułatwieniem dla psa, przynajmniej w moim przypadku. Ja klikam tylko za sztuczki podczas uczenia ;) to jest kwestia dobrego uwarunkowania i tyle. ja nie mówię o tym, żeby w ogóle nie nagradzać czym innym niż klik, ale że nie ma potrzeby nagradzać po każdym kliku. taka jest teoria warunkowania klasycznego i tu nie ma o czym w sumie dyskutować... to, że przyjęło się klikać inaczej, to już inna kwestia ;) każdy klika jak chce. nie da się ukryć, że klikanie k/s przynosi dobre rezultaty. ale ja dziś ćwiczyłam chodzenie przy nodze bez k/s tylko mniej więcej kkk/s ;) i poszło REWELACYJNIE. betty_labrador napisał(a):Nawet jesli Motylkowa mialabys racje, to poczatkujacy klikający nie załapaliby , bo nie potrafia załapać za szybko zwykłego K/S. mówie o osobach ktore w zyciu psami sie nie interesowały a angle chca je czegoś uczyć. I pojęcie o co w tym chodzi zajmuje troche czasu. A pies jak sie wtedy frustruje :evil_lol: Ostatnio pani moja klientka chce nauczyc psa patrzenia w oczy. Dobra- postanowilam jej wytlumaczyc. Zalapala po 3 razach- po 3 w jakichs odstepach czasu. Ale stwierdziła ze pies słabo sie uczy. Wzielam psa, kliker i pies łapał szybciutko. Tylko ona inaczej twierdzi. Wiec chyba to co napisalas dla amatorów i specjalistów :D Ale szczerze nigdy o tym sposobie nie pomyslalam. Zawsze uczono K/S. Ładnie szaleje za dyskiem :D no napisałam, że to wymaga doświadczenia. że łatwiej jest po prostu robić k/s. jeśli komuś odpowiada, to może tak robić i do końca życia, czemu nie, krzywda się nikomu nie dzieje przecież ;) Vectra, dysk rzuca Piotr, ja robię zdjęcia :lol: ja to tylko ćwiczę nowe elementy z psem, a oni sobie robią zwykłe rzuty ;) Quote
Vectra Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 ale same klikacze piszą , że nie nagradza się za każdym razem żarciem psa .... tylko robi się to co któryś klik ... oczywiście jak pies zakuma że klik=smakołyk Quote
motyleqq Posted November 20, 2012 Author Posted November 20, 2012 Vectra napisał(a):ale same klikacze piszą , że nie nagradza się za każdym razem żarciem psa .... tylko robi się to co któryś klik ... oczywiście jak pies zakuma że klik=smakołyk gdzie to wyczytałaś? niemal wszędzie piszą, że po każdym kliku wręcz musi być nagroda. nawet jest to w książce Barbary Waldoch o klikaniu, jak dobrze pamiętam ;) Quote
Unbelievable Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 ej w ogóle takie przemyślenia przy klikaniu mnie wzięły przed chwilą, że ja klikam tylko sztuczki właściwie :grins: i bardzo precyzyjne rzeczy. I klikanie chodzenia przy nodze raczej się nie zdarza, więc trochę mówię o czymś innym Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.