motyleqq Posted September 4, 2012 Author Posted September 4, 2012 Unbelievable napisał(a):gdzie napisałam co JA bym zrobiła, a nie co ty masz zrobić ;) jak ma więcej wyskoków, to znaczy, że nie wie za co była korekta. Dobra korekta kolcami jest bezpieczniejsza niż mocna korekta na obroży, no i poboli parę razy, a później pies już się pilnuje. No więc czy mam rację ja, Olek, evel i chyba ktośtam jeszcze nigdy się nie dowiemy :grins: Dla mnie powody która podajesz są trochę bezsensowne, i większy sens miałoby gdybyś powiedziała "nie bo nie" :grins: nie zgadzam się z Tobą. szkoda, że tak trudno jest zrozumieć, że nie każdy musi, chce, powinien robić tak, jak proponujecie. nie będę już więcej tłumaczyć, bo nie ma po co :) nie chcę by mój pies non stop się pilnował, czy przypadkiem nie dostanie kolcami. co kto lubi. Quote
Aleks89 Posted September 4, 2012 Posted September 4, 2012 Napinasz smycz nabuzowanemu psu.Brawo Quote
motyleqq Posted September 4, 2012 Author Posted September 4, 2012 Aleks89 napisał(a):Napinasz smycz nabuzowanemu psu.Brawo mój pies chodzi przy nodze bez napiętej smyczy :) naprawdę, dajcie sobie spokój z ocenianiem po postach. Quote
Marta_Ares Posted September 4, 2012 Posted September 4, 2012 Mi również ktoś kiedyś polecił kolczatkę bo pies zaczął rzucać się na inne psy (w poprzednim klubie agility). Pokazano niby jak stosować, ale ona działała tylko wtedy kiedy Ares miał ją na sobie. Również zauważyłam tak jak w przypadku Etny, że Ares reagował strachem na kolczatkę, kiedy miał ją na sobie, widać, że był zahukany (tak samo było na spacerach). Doszło do tego, że blokował się i nie chciał biegać w kolcach.... Na treningach musiał siedzieć w klatce, a wychodził tylko na swój bieg w kagańcu i kolcach bo rzucał się na wszystkie psy Zmieniliśmy klub, zmieniliśmy metody, dzisiaj na treningach chodzi luzem koło mnie, biega z innymi psami. Dziwnym trafem na te same psy w poprzednim klubie reagował agresywnie (od razu byl dym) a teraz potrafią wszystkie razem biegać i nic sie nie dzieje Quote
motyleqq Posted September 4, 2012 Author Posted September 4, 2012 jeśli mogę spytać, jak mniej więcej wyglądały nowe metody? wprawdzie nie mam zamiaru działać bez osoby doświadczonej, ale pytam z ciekawości :) Quote
a_niusia Posted September 4, 2012 Posted September 4, 2012 a w chacie jak ona sie na cos za bardzo nakreci (a zaklad, ze to robi) to jak ja uspokajacie? Quote
motyleqq Posted September 4, 2012 Author Posted September 4, 2012 hm... teraz ona raczej śpi w domu, ale jeśli już się zdarzy(głównie goście, zwłaszcza moi rodzice) to zamykamy ją w klatce. potem jak się ją wypuści i każe leżeć to już leży. wcześniej jak była szczeniaczkiem i nie mieliśmy klatki, to jak przesadzała to była wywalana za drzwi i to pomagało. oduczyła się tak gryzienia i piszczenia pod klatką z szynszylą jeszcze sobie przypomniałam że jak była szczeniaczkiem i strasznie gryzła mi na dworze sznurówki, to się od niej po prostu odwracałam i po jakimś czasie zrozumiała, że zabawy to z tego nie ma. tak samo z gryzieniem smyczy, a przegryzła ich wiele Quote
motyleqq Posted September 4, 2012 Author Posted September 4, 2012 a_niusia napisał(a):napisac ci pw, czy nie chcesz? no jasne, że chcę, każde rady mile widziane :) filmiki z zawodów będą wieczorem, bo w pracy net mi muli strasznie Quote
Unbelievable Posted September 4, 2012 Posted September 4, 2012 i nie nagradzałaś jej za dobre zachowanie? aniusia, czemu OE tak a kolce nie? Quote
betty_labrador Posted September 4, 2012 Posted September 4, 2012 Zacytuje Wam kawałek artykułu Magdy Urban z gazety "mój pies" nr z lutego 2012. Artykuł pod tytułem "Sukcesy w szkoleniu": "NAGRODY: Podstawowa zasada wykorzystywana w szkoleniu wszystkich zwierząt głosi że zachowania, za które zwierzę otrzymuje nagrodę, zapewne będą przez nie powtarzane, a te, za które zostanie ukarane, raczej nie będą się pojawiać. Oznacza to, że możemy uczyć psa siadu, dając u smakołyk, gdy usiądzie, albo karcąc go, gdy stoi lub leży, zamiast siedzieć. W praktyce okazuje się, że nie jest obojętne, czy będziemy używać nagród czy kar. Badania wykazały, że psy szkolone za pomocą tzw korekt lub metodą łączącą kary i nagrody wykazywały wyższy poziom stresu i wynikające z niego skłonności do zachowań kompulsywno-obsesyjnych, agresji, niepokoju i lęku. Takie czworonogi częściej prezentowały zachowania związane z okazywaniem podporządkowania, takie jak machanie ogonem czy próby lizania po twarzy. Poza tym udało się u nich dostrzec oznaki lęku separacyjnego, a ogólna skuteczność szkolenia spadała. Naukowcy dowiedli też, że stosowanie wyłącznie nagród owocuje o wiele lepszymi wynikami. Rada: Dlatego zabierając się do edukowania naszego pupila, warto wcześniej zdecydować się na techniki stosowane w szkoleniu pozytywnym, takie jak kształtowanie, naprowadzanie czy kliker. " Quote
motyleqq Posted September 4, 2012 Author Posted September 4, 2012 Unbelievable napisał(a):i nie nagradzałaś jej za dobre zachowanie? aniusia, czemu OE tak a kolce nie? nie wiem jakie dobre zachowanie, skoro go nie było, ale nie mam już chęci dyskutować na temat mojego psa, bo wszystko jest opacznie rozumiane :) jak słusznie kiedyś zauważyła ladyS, dzielenie się takimi rzeczami na forum jest pozbawione sensu Quote
motyleqq Posted September 4, 2012 Author Posted September 4, 2012 betty_labrador napisał(a):Zacytuje Wam kawałek artykułu Magdy Urban z gazety "mój pies" nr z lutego 2012. Artykuł pod tytułem "Sukcesy w szkoleniu": "NAGRODY: Podstawowa zasada wykorzystywana w szkoleniu wszystkich zwierząt głosi że zachowania, za które zwierzę otrzymuje nagrodę, zapewne będą przez nie powtarzane, a te, za które zostanie ukarane, raczej nie będą się pojawiać. Oznacza to, że możemy uczyć psa siadu, dając u smakołyk, gdy usiądzie, albo karcąc go, gdy stoi lub leży, zamiast siedzieć. W praktyce okazuje się, że nie jest obojętne, czy będziemy używać nagród czy kar. Badania wykazały, że psy szkolone za pomocą tzw korekt lub metodą łączącą kary i nagrody wykazywały wyższy poziom stresu i wynikające z niego skłonności do zachowań kompulsywno-obsesyjnych, agresji, niepokoju i lęku. Takie czworonogi częściej prezentowały zachowania związane z okazywaniem podporządkowania, takie jak machanie ogonem czy próby lizania po twarzy. Poza tym udało się u nich dostrzec oznaki lęku separacyjnego, a ogólna skuteczność szkolenia spadała. Naukowcy dowiedli też, że stosowanie wyłącznie nagród owocuje o wiele lepszymi wynikami. Rada: Dlatego zabierając się do edukowania naszego pupila, warto wcześniej zdecydować się na techniki stosowane w szkoleniu pozytywnym, takie jak kształtowanie, naprowadzanie czy kliker. " właśnie to, o czym tu mowa, stało się z moim psem. Quote
Unbelievable Posted September 4, 2012 Posted September 4, 2012 motyleqq napisał(a):nie wiem jakie dobre zachowanie, skoro go nie było, ale nie mam już chęci dyskutować na temat mojego psa, bo wszystko jest opacznie rozumiane :) jak słusznie kiedyś zauważyła ladyS, dzielenie się takimi rzeczami na forum jest pozbawione sensu dlatego ja ze wszystkimi problemami z Brumem się już nie wychylam :grins: czytać czytać czytać, dowiadywać się, a może sama w końcu dojdziesz do właściwych wniosków z drugiej strony to trzeba być otwartym na różne metody i różne zdania ;) chociaż jak mi kiedyś ktoś napisał, że jak pies nie chce ze mną pracować i nakręca się na innego psa, to trzeba z nim iść między inne pieski, bo ma potrzebę kontaktu z nimi, to nie wiedziałam, czy mam się śmiać czy płakać :grins: Quote
betty_labrador Posted September 4, 2012 Posted September 4, 2012 Unbelievable napisał(a):betty, ale nie wszyscy mają możliwość uciec przed wszystkimi pieskami świata :smile: okej, pójdzie sobie właściciel na trening i poćwiczy pozytywnymi metodami w kontrolowanym środowisku, a na osiedlu wyjdzie z klatki z pieskiem, piesek się rzuci i co wtedy? tak wiem o tym :] ale zawsze można ćwiczyć w osobnym miejscu a nie iść od razu na żywioł. Nie trzeba psa od razu wpychać w miejsce pełne psów, tylko przyjść do takiego miejsca i ćwiczyć z nim w oddali, na ile pozwala nam pies i powoli przełamywana niechęć jego do innych zwierząt/ludzi. Jeśli chodzi o wychodzenie z klatki blokowej- ja sama jak z niej wychodze a ktoś ma problem ze swoim psem to to komunikuje drugiej osobie z psem by bezpiecznie sie minąć, ktoś czeka sobie z boku zeby ktos drugi mogł przejść. A poza tym można być przygotowanym i czujnym na takie sytuacje w bloku wiedząc ze moze sie to zdarzyć -zeby nie iść i nie myśleć o niebieskich migdałach tylko o sytuacji która ewentualnie może sie pojawić. Kiedyś na dogomanii była "dyskusja" o szkoleniu klikerem. Byli za i przeciw i zrobiła sie straszna jatka w końcu, kazdy cisnął do swojego, każdy sie zamurował w swoim zdaniu i nie było wyciagania wniosków. Wiec wlasnie sama nie wiem czy jest sens dyskusji na tym forum o problemach :D Quote
Beatrx Posted September 4, 2012 Posted September 4, 2012 czemu się wszyscy tak tych kolcy uczepili?:roll: to, ze Etniasta wyskakuje do innych psów nie znaczy, że trzeba ją od razu w kolce ładować. mój owczar w kolcach nigdy nie chodził, "bo nie", a przeszliśmy przez burzliwy okres dojrzewania gdzie zamiast mózgu pies miał testosteron i każdy samiec to był wróg. motyleqq, a nie próbowałaś szarpanka na widok pieska wprowadzić, niezależnie od tego co Etna robi? bez usadzania jej, bez niczego, po prostu jak piesek pojawia się to nagle w Twoich rękach ląduje coś, co Etna kocha, na co jest nakręcona i co odwróci jej uwagę a w momencie minięcia pieska Etna będzie mogła to władować do pyska i pobawić się z Tobą? Quote
motyleqq Posted September 4, 2012 Author Posted September 4, 2012 nie raz korzystałam z rad tutaj, również Twoich, stąd też i tym razem napisałam. ale widocznie nie można mieć odmiennego zdania i nie chcieć używać korekt :) także dajmy już temu spokój. a co do chodzenia między inne pieski, to ja teraz żałuję, że pozwalam na wszystkie zabawy. nie bez powodu teraz Etna się tak zachowuje :roll: Quote
Unbelievable Posted September 4, 2012 Posted September 4, 2012 betty_labrador napisał(a):Zacytuje Wam kawałek artykułu Magdy Urban z gazety "mój pies" nr z lutego 2012. Artykuł pod tytułem "Sukcesy w szkoleniu": "NAGRODY: Podstawowa zasada wykorzystywana w szkoleniu wszystkich zwierząt głosi że zachowania, za które zwierzę otrzymuje nagrodę, zapewne będą przez nie powtarzane, a te, za które zostanie ukarane, raczej nie będą się pojawiać. Oznacza to, że możemy uczyć psa siadu, dając u smakołyk, gdy usiądzie, albo karcąc go, gdy stoi lub leży, zamiast siedzieć. W praktyce okazuje się, że nie jest obojętne, czy będziemy używać nagród czy kar. Badania wykazały, że psy szkolone za pomocą tzw korekt lub metodą łączącą kary i nagrody wykazywały wyższy poziom stresu i wynikające z niego skłonności do zachowań kompulsywno-obsesyjnych, agresji, niepokoju i lęku. Takie czworonogi częściej prezentowały zachowania związane z okazywaniem podporządkowania, takie jak machanie ogonem czy próby lizania po twarzy. Poza tym udało się u nich dostrzec oznaki lęku separacyjnego, a ogólna skuteczność szkolenia spadała. Naukowcy dowiedli też, że stosowanie wyłącznie nagród owocuje o wiele lepszymi wynikami. Rada: Dlatego zabierając się do edukowania naszego pupila, warto wcześniej zdecydować się na techniki stosowane w szkoleniu pozytywnym, takie jak kształtowanie, naprowadzanie czy kliker. " :evil_lol: a jak pies bez kar ma większy lęk separacyjny niż z nimi, bardziej się nakręca bez nich niż z nimi? okazywanie podporządkowania to złe zachowanie? jak pies się słucha, nie robi tego co nam się nie podoba to też złe? trochę tak jak z bezstresowym wychowywaniem dzieci :evil_lol: nikomu to na dobre nie wyszło i nie wyjdzie, a dziecko przecież rozumie słowa, a nie tak jak psy tylko proste i czytelne sygnały mój biedny karany piesek o imieniu Brum od jakichś dwóch tygodni zaczął się spokojniej zachowywać w domu, przestał robić wszystko galopem, mniej zaczepia Grama do zabaw w domu (a ten się łatwo prowokuje więc zaraz mam armagedon), bardziej zwraca uwagę na mnie i na to co do niej mówię, dziwnym trafem złożyło się to z kupieniem kolczatki :hmmmm: przypadek? :grins: Quote
motyleqq Posted September 4, 2012 Author Posted September 4, 2012 [quote name='Beatrx']czemu się wszyscy tak tych kolcy uczepili?:roll: to, ze Etniasta wyskakuje do innych psów nie znaczy, że trzeba ją od razu w kolce ładować. mój owczar w kolcach nigdy nie chodził, "bo nie", a przeszliśmy przez burzliwy okres dojrzewania gdzie zamiast mózgu pies miał testosteron i każdy samiec to był wróg. motyleqq, a nie próbowałaś szarpanka na widok pieska wprowadzić, niezależnie od tego co Etna robi? bez usadzania jej, bez niczego, po prostu jak piesek pojawia się to nagle w Twoich rękach ląduje coś, co Etna kocha, na co jest nakręcona i co odwróci jej uwagę a w momencie minięcia pieska Etna będzie mogła to władować do pyska i pobawić się z Tobą? robiłam tak kilka razy. działa, jeśli my stoimy w miejscu, a pies nas mija. jeśli z nią idę na szarpaku to niekoniecznie. no i jak mijałyśmy się ze znienawidzoną suką to puściła szarpak i wyrwała do przodu-miałam ją na smyczy, ale kawałek mnie przesunęła. było po prostu za blisko. mam zamiar tak robić, ale w większym oddaleniu. ludzie którzy prowadzą najgorszych wrogów Etny są świadomi że mają agresywne psy i do nikogo nie podchodzą, więc nie muszę się bać Martyna, nie przypadek. widocznie to była dobra metoda dla Twojego psa. ale może się okazać, że jeszcze się to zmieni, tak jak zmieniło się nagle u mnie. Quote
a_niusia Posted September 4, 2012 Posted September 4, 2012 Unbelievable napisał(a): aniusia, czemu OE tak a kolce nie? kolce w przypadku moich psow nie maja zadnego zastosowania. ja nie jestem za wychowywaniem psow kolcami ani obroza elektryczna i w pelni oddzielam wychowanie od szkolenia. gdybym nie zdecydowala sie mojego psa jakos powazniej szkolic, to nigdy w zyciu nie mialabym potrzeby, aby uzywac obrozy elektrycznej. . Quote
betty_labrador Posted September 4, 2012 Posted September 4, 2012 motyleqq napisał(a):nie raz korzystałam z rad tutaj, również Twoich, stąd też i tym razem napisałam. ale widocznie nie można mieć odmiennego zdania i nie chcieć używać korekt :) także dajmy już temu spokój. a co do chodzenia między inne pieski, to ja teraz żałuję, że pozwalam na wszystkie zabawy. nie bez powodu teraz Etna się tak zachowuje :roll: tzn myślę że jakieś drobne rady typu jak nauczyc psa siad, waruj nie wywołają konfliktów, ale takie poważniejsze typu agresja to chyba juz za dużo rozbieżności. Quote
betty_labrador Posted September 4, 2012 Posted September 4, 2012 własnie trafiłam na seminarium, o agresji psów, które odbedzie sie w grudniu http://www.agresjaupsow.pl/ :) w Wawie. EDIT: już zauważyłam ze też to widziałaś :) Quote
motyleqq Posted September 4, 2012 Author Posted September 4, 2012 betty_labrador napisał(a):tzn myślę że jakieś drobne rady typu jak nauczyc psa siad, waruj nie wywołają konfliktów, ale takie poważniejsze typu agresja to chyba juz za dużo rozbieżności. no tak, racja. btw, przed chwilą jakiś pan kupił ciastka na wagę i odniosłam wrażenie, że za chwilę sam je zjadł :-o:lol: ale może mi się przewidziało... semi widziałam, jak uzbieram kasę to pójdę:) Quote
Beatrx Posted September 4, 2012 Posted September 4, 2012 motyleqq napisał(a):robiłam tak kilka razy. działa, jeśli my stoimy w miejscu, a pies nas mija. jeśli z nią idę na szarpaku to niekoniecznie. no i jak mijałyśmy się ze znienawidzoną suką to puściła szarpak i wyrwała do przodu-miałam ją na smyczy, ale kawałek mnie przesunęła. było po prostu za blisko. mam zamiar tak robić, ale w większym oddaleniu. ludzie którzy prowadzą najgorszych wrogów Etny są świadomi że mają agresywne psy i do nikogo nie podchodzą, więc nie muszę się bać . a no to widzisz, kroczek po kroczku i będzie dobrze;) tylko psisko musi skojarzyć, że spokojne minięcie pieska = zabawa z pańcią. a później dojdziecie do momentu kiedy Etniasta będzie się w Ciebie wgapiała wzrokiem pt. "pańcia dawaj szarpak bo tak ładnie minęłam pieska":cool3: Quote
motyleqq Posted September 4, 2012 Author Posted September 4, 2012 Beatrx napisał(a):a no to widzisz, kroczek po kroczku i będzie dobrze;) tylko psisko musi skojarzyć, że spokojne minięcie pieska = zabawa z pańcią. a później dojdziecie do momentu kiedy Etniasta będzie się w Ciebie wgapiała wzrokiem pt. "pańcia dawaj szarpak bo tak ładnie minęłam pieska":cool3: i właśnie o taki efekt mi chodzi. to jest sukces i poprawa, a kolce do końca życia nie są żadną zmianą. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.