Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Najpierw trzeba kształtować plucie Evel.Nic się nie znasz:diabloti:Potem wprowadzamy komende ,i tak przy 20martwym yorku ,zaczynamy stosować awersję dopiero wcześniej nie ma potrzeby.:lol:

  • Replies 9.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

evel napisał(a):
Wypluj pieska, wypluj, wypluj! Klik :evil_lol:

wyobraźnia zaczęła pracować :evil_lol:


a tak na prawdę to skoro kolce na psa działają źle tzn boi się , wygasza to próbuj bez ale bez dobrego behawiorysty jakoś tego nie widzę .

Posted

Jeżeli chodzi o mnie, to istnieje kilka rzeczy, których od psa wymagam i nie nagradzam za to. Zalicza się do tego m.in. nierzucanie się na inne psy. Zdarzyły się może 2-3 psy, do których Fanta miała jakieś "ale", ale po odpowiedniej korekcie toleruje te psy - lubić ich nie musi, ważne, żeby się nie rzucała. Nie widzę potrzeby abym miała nagradzać własnego psa za to, że się nie rzuca - to jest coś, czego wymagam od niej, coś innego, niż szkolenie, gdzie za poprawne wykonanie komendy/komend dostaje nagrodę.

Posted

nie ma obowiązku używania kolców. co jest w tym dziwnego, że szukam innych rozwiązań? to jest dla Was jakiś problem? tak, uważam, że można bez kolców nauczyć psa spokojnego mijania innych. mam prawo tak uważać i mam prawo wypracować to u mojego psa tak, jak uważam za słuszne. jeśli nie będzie efektów, wtedy będę szukać innych rozwiązań. co w tym dziwnego?!

i od początku mówiłam, że szukam kogoś, kto mi pomoże. ale nie kogoś, kto mi powie 'załóż kolce'.

Posted

Nie ma to jak sobie popluć ironią na prawo i lewo, od razu się milej robi i dyskusja wskakuje na wyższy poziom :).
Tak, uważam, że sama agresja nie zawsze wymaga szarpania obrożą albo zakładania kolców. Aczkolwiek wbrew pozorom na szkoleniu pozytywnym też się trzeba troszkę znać i nie sprowadzać tego do klikania za wszystko, co jest dobrze i ignorowania wszystkiego, co jest złe.
Nie o to chodzi, żeby teraz wymyślać jak oduczyć psa rzucania się, bo chyba nikt nie ma nawet zamiaru bawić się w eksperta, którym nie jest, po prostu dziwi mnie Wasz upór w proponowaniu tych wszystkich korekt, chociaż było już pisanie, że nie odpowiada to ani Etnie, ani jej właścicielom. To takie trudne do zaakceptowania, że ktoś chce spróbować inaczej?

Posted

wychodzi na to, że wszyscy znają lepiej mojego psa, niż ja :) i że kolce to jedyna słuszna metoda :) szczęście całe, że zarówno ja, jak i Piotr, mamy własne rozumy

Posted

Fantowa, 2-3 psy? A jak moja miała "ale" do wszystkich psów w zasięgu wzroku, niezależnie od płci, wieku, narodowości, wyznania i w ogóle, jak to ktoś zabawnie ujął w jakimś innym wątku? ;)

Fantowa napisał(a):
Nie widzę potrzeby abym miała nagradzać własnego psa za to, że się nie rzuca - to jest coś, czego wymagam od niej, coś innego, niż szkolenie, gdzie za poprawne wykonanie komendy/komend dostaje nagrodę.


A ja widziałam, bo musiałam pokazać własnemu psu, co jest OK (nagroda), a co OK nie jest (korekta). Jak pokazać psu, że coś akceptujemy bez nagradzania tego w jakiś sposób? Zauważ, że nie sprowadzam nagradzania tylko do k/s (ani korekt tylko do kolców, ale chyba zostało to jakoś dziwnie przeoczone).

Posted

[quote name='evel']A czy trzeba od razu uciekać ze skrajności w skrajność? Nie można psa i nagradzać, i stosować korekty, gdy jest taka potrzeba?

[quote name='Unbelievable']uważasz że agresja to brak potrzeby?
jak odzwyczaisz od rzucania psa bez stosowania awersji i korekt? co zrobisz jak się rzuci na psa? pochwalisz? będziesz stać i nic nie robić? bo przecież krzyczenie czy odciąganie to też awersja


czesc w ogole :)

o widze ciekawy temacik :cool3:

Ja uważam, że sprawe można załatwic bez kolców , bez korekt... Każdy stosuje metody jakie mu odpowiadają i jemu psu(lub nie odpowiadaja psu ale je stosuje). Z różnym skutkiem to wychodzi. Nie mniej prawda jest , że użyta awersja może zrodzić kolejne problemy, lub pogłębienie się problemu gdy nie jest stosowana umiejętnie przez fachowca. A poza tym jest tyle metod pozytywnych że nie trzeba zaraz psa dusić na kolczatce jak Cesar M. i rzucać nim o ziemię żeby sie uspokoił i dyszał ze strachu...
Niedawno było seminarium w Psiej Wachcie, z Grisha Stewart -gdzie tematem było ujarzmianie psów agresywnych właśnie wyłącznie przez obserwacje psa, i reagowanie przy pierwszych objawach , które spowodowałyby wybuch agresji psa. Metoda nazywa sie BAT w skrócie. A to filmik prezentujący jej zastosowanie.
http://www.youtube.com/watch?v=cHeJdwMl1e0

Generalnie chodzi o to, że kiedy prowadzi sie psa do innego psa, do ktorego nasz reaguje agresja- to trzeba zauwazyc kazdy najmniejszy sygnal ze strony psa ktory spowodowałby za chwilę wybuch agresji, zatrzymać się, i nie pozwolic do rozwoju sytuacji, zawracając i nagradzając psa(w jakis jego ulubiony sposób), pózniej sie idzie kolejny raz i tak coraz bliżej aż pies zauważy ze każde spięcie z jego strony kiedy widzi obiekt do ataku może zostać rozładowane(pies uczy sie samokontroli), bo można poprostu sie odwrocic i cos bedzie fajnego.

No ale wiadomo to jedna z metod, a wybrać trzeba odpowiednia dla siebie i psa :)

Ale nie wmawiajce co niektorzy ze bez koretk, kolców sie nie obejdzie ;)

Fajnie Etna skakała do wody ;D szkoda, że nie mialam aparatu w sobote :)

Posted

betty, ale nie wszyscy mają możliwość uciec przed wszystkimi pieskami świata :) okej, pójdzie sobie właściciel na trening i poćwiczy pozytywnymi metodami w kontrolowanym środowisku, a na osiedlu wyjdzie z klatki z pieskiem, piesek się rzuci i co wtedy?

Posted

Patrze na ten filmik i zastanawiam się...Czemu psy szkolone pozytywnie są tak zahukane.
Ani w jednym ,ani w drugim psie z filmiku nie ma życia ,nie ma emocji.Są jakby zamurowane ,właścicielka głaszcze psa ,a on nie reaguje na to w żaden sposób.
Straszne to ,przygnębiające...

Posted

ale ten pies na filmiku nie jest agresywny :razz: chciałabym zobaczyć zastosowanie tej metody przy agresywnym psie. Jakimś cudem bardzo ciężko o materiały dotyczące oduczania agresji pozytywnie ;) czy to filmiki, czy to artykuły. Ewentualnie na temat ewidentnej agresji lękowej.
No i nie rozumiem tego. Pies spojrzy na przewodnika, nie dostanie nagrody (bo co to za nagroda "dobre słowo") i się z nim cofamy? jaki w tym pożytek dla psa?
Swoją drogą nazywanie wszystkiego i dorabianie ideologii mnie trochę śmieszy ;)

Olek, te psy są po prostu grzeczne i spokojne :grins: to nie to co nasze narwańce. I nie mają zbyt dużej ochoty na szkolenie, tylko na smakołyki ;)

Posted

Unbelievable napisał(a):
ale ten pies na filmiku nie jest agresywny :razz: chciałabym zobaczyć zastosowanie tej metody przy agresywnym psie. Jakimś cudem bardzo ciężko o materiały dotyczące oduczania agresji pozytywnie ;) czy to filmiki, czy to artykuły. Ewentualnie na temat ewidentnej agresji lękowej.
No i nie rozumiem tego. Pies spojrzy na przewodnika, nie dostanie nagrody (bo co to za nagroda "dobre słowo") i się z nim cofamy? jaki w tym pożytek dla psa?
Swoją drogą nazywanie wszystkiego i dorabianie ideologii mnie trochę śmieszy ;)

Olek, te psy są po prostu grzeczne i spokojne :grins: to nie to co nasze narwańce. I nie mają zbyt dużej ochoty na szkolenie, tylko na smakołyki ;)


ok, to weź idź z agresywnym psem i nagrywaj, co się dzieje. mam nadzieję, że wtedy nikt nie ucierpi.

dla mojego psa 'dobry pies' jest nagrodą, bo tak jest nauczona tych słów. tak samo jak pies jest nauczony słowa 'nie'. to chyba akurat powinnaś rozumieć.

dla mnie to, ile jest filmików i artykułów nie ma większego znaczenia wobec mojego przestraszonego psa. ona jest dla mnie ważniejsza, niż Wasze zdanie na temat oduczania agresji. zresztą pies, który do końca życia musi chodzić w kolcach, nie jest tej agresji oduczony. mnie taki efekt nie interesuje. na szczęście są osoby, które mają inne zdanie

aa, Alek. mój pies też jest szkolony pozytywnie. jeśli powiesz, że jest zahukana, to Cię wyśmieję :cool3: zresztą wstawię potem filmiki z zawodów

Posted

Mój owczareczek będzie chodził w kolcach do końca życia:diabloti:Zdechnie w nich i w nich go zakopie pod jabłoną na działce ,bo tak ślicznie w nich wygląda:loveu:Żadne rogzy ,lupiny itd nie przebiją użyteczności i piękna chromowanej kolczatki:loveu:

Motylek-a mi się wydaje pani mądralińska ,że Etna jest szkolona bardziej łupowo niż stricte pozytywnie :cool3:I pisałem o psach fanatyków klikerka ,którzy 24h na dobe ładują w psa kulki i klikają.Czytaj ze zrozumieniem i szukaj drugiego dna moich postów

Posted

Nie wydaje się wam że takie doradzanie z opisu , nie znając psa w ogóle jest też na miejscu? :) może motylek się myli, a może nie.... wy nie znacie pełnego obrazu sytuacji więc tak samo możecie doradzać źle...
Mojej suce też zdarza się wystartować do psa i jakoś nie mam ochoty wkładać jej kolczatki, już pisałam że się jej boi, a druga strona medalu w IRL uważa się tę obrożę za znęcanie się nad zwierzęciem z czym osobiście się nie zgodzę, ale jaki jest sens założenie np. mojej suce kolców która na ich widok spierdziela , a idzie w nich jak paralityk.. ani jej ten spacer nie sprawia radości, ani mnie... skończyła 3 lata i nigdy się z żadnym psem nie pogryzła mimo że ich nie lubi, jak się chce to można uniknąć nawet takich sytuacji...

Posted (edited)

Aleks89 napisał(a):
Mój owczareczek będzie chodził w kolcach do końca życia:diabloti:Zdechnie w nich i w nich go zakopie pod jabłoną na działce ,bo tak ślicznie w nich wygląda:loveu:Żadne rogzy ,lupiny itd nie przebiją użyteczności i piękna chromowanej kolczatki:loveu:

Motylek-a mi się wydaje pani mądralińska ,że Etna jest szkolona bardziej łupowo niż stricte pozytywnie :cool3:I pisałem o psach fanatyków klikerka ,którzy 24h na dobe ładują w psa kulki i klikają.Czytaj ze zrozumieniem i szukaj drugiego dna moich postów


z tego co piszesz wynika tylko jedno- nie wiesz, co znaczy szkolenie pozytywne. to znacznie więcej, niż klikanie i ładowanie kulek. używam i smaków, i zabawek. jak klikam, to jako nagrody czasem używam zabawki. no i jaka jest ta moja praca?

dzięki zaba, masz rację. ale niektórzy chyba uważają, że owszem-nie wszystkie psy da się szkolić wyłącznie pozytywnie, ale za to wszystkie można szkolić za pomocą korekt. to już nie mój problem, że nie mieści się Wam w głowach, że nie chcę stosować korekt:) i że to nie jest metoda dla mojego psa.

edit:
i jeszcze coś. na pewno nie brakuje zgaszonych pozytywnych psów, ale równie wiele jest takich na kolcach.

Edited by motyleqq
Posted

bo w ogóle mało widziałeś. nieagresywnych dorosłych psów też za bardzo nie widujesz, a ja owszem. i co ma do tego kantar? to dwa zupełnie różne narzędzia, służące do różnych rzeczy. ale jeśli pijesz do tego, że używam kantara... to mojego psa on nie gasi. za to chroni przed uszkodzeniem samej siebie albo uduszeniem.

nadal nie rozumiem co jest dziwnego/złego/strasznego w tym, że nie chcę używać kolców/innyc korekt :roll: a ponoć to pozytywni są zafiksowani na jedyną słuszną metodę :roll:

Posted

motyleqq napisał(a):
ok, to weź idź z agresywnym psem i nagrywaj, co się dzieje. mam nadzieję, że wtedy nikt nie ucierpi.

dla mojego psa 'dobry pies' jest nagrodą, bo tak jest nauczona tych słów. tak samo jak pies jest nauczony słowa 'nie'. to chyba akurat powinnaś rozumieć.

dla mnie to, ile jest filmików i artykułów nie ma większego znaczenia wobec mojego przestraszonego psa. ona jest dla mnie ważniejsza, niż Wasze zdanie na temat oduczania agresji. zresztą pies, który do końca życia musi chodzić w kolcach, nie jest tej agresji oduczony. mnie taki efekt nie interesuje. na szczęście są osoby, które mają inne zdanie

aa, Alek. mój pies też jest szkolony pozytywnie. jeśli powiesz, że jest zahukana, to Cię wyśmieję :cool3: zresztą wstawię potem filmiki z zawodów

prosz o agresywnego psa ;) bo ja takiego nie mam, Gram z marszu nie rzuca się na żadnego psa, doszłam z nim do momentu, gdzie potrafi się najpierw przywitać, a później odejść jeżeli mu coś nie pasuje. Tak, bez kolczatki, ale z korektami, i to jest totalnie inny pies niż Etna o zupełnie innej wrażliwości

a co to za nagroda? idź do swojego pracodawcy w dniu wypłaty, a on ci powie tylko "dobry pracownik", no bo to przecież nagroda i tak jesteś nauczona :) pies to materialista, żaden nie zrobi nic tylko po to, żeby się nam przypodobać, szczególnie jeżeli uczy się czegoś zupełnie nowego. Czemu używasz zabawek i smakołyków, skoro nagrodą dla niej jest słowo? dla mnie słowo to tylko potwierdzenie dla psa że coś robi dobrze.

motyleqq napisał(a):

edit:
i jeszcze coś. na pewno nie brakuje zgaszonych pozytywnych psów, ale równie wiele jest takich na kolcach.

z tym że te na kolcach, to w większości u ludzi bez wiedzy o szkoleniu, a jeżeli ma ktoś pozytywnie szkolonego psa, to ma jakąś wiedzę, i jeżeli ten pies jest zgaszony to już po prostu smutne ;)

No i chciałabym, zobaczyć grzecznego, posłusznego bardzo żywiołowego psa z twardą psychiką prowadzonego tylko i wyłącznie pozytywnie. Chciałam z Brumą ale się nie dało, na prawdę chciałam. Z Gramem też chciałam, nie mając pojęcia o psach, to miałam armagedon w domu. Raz się na niego wydarłam i był spokój na dłuższy czas, wtedy zrozumiałam że pozytywy to sobie trzeba wsadzić między bajki i być po prostu rozważnym w szkoleniu a nie ślepo iść według wyznaczonych przez kogośtam reguł.


Edit: ja ci próbuję wytłumaczyć, że kolce to nie jest zło, że korekty, które stosowałaś może nie były odpowiednie i to jest najpewniej przyczyna tego niepowodzenia i strachu przed korektą. I że jeżeli pies jest pancerny, to kolce są dobrym wyjściem i nie można się na nie zamykać. A porównania psów z delfinami, twojego psa z psami spokojnymi z natury, są trochę bez sensu.

Posted

znasz Etnę tylko z moich opowieści i nie sądzę, byś mogła na tej podstawie stwierdzić, jakim jest psem. natomiast nikt nie zna jej tak jak ja i mam prawo powiedzieć, że KOLCZATKA NIE JEST DLA NIEJ. dziwne, co nie?

raz nagradzam smakiem, raz zabawką, raz pochwałą. i to jest normalny, znany system nagradzania psa. i dlatego właśnie nie muszę mieć niczego przy sobie, by Etna wykonała komendę. to też jest dziwne?

jeżeli pies jest zgaszony, to być może komuś zabrakło wiedzy. zdarza się.

ja właśnie nie idę na ślepo i stąd też nie będę tym razem korzystać z forumowych rad kogośtam :) bo jestem rozważna i znam swojego psa. parę razy to, co mi powiedziałaś, przyniosło oczekiwany skutek. głównie zostawanie i kontrola przy zabawie. dopracowałam to z Gumińską. ale tym razem nie masz racji i to, że Ty musiałaś coś tam zrobić ze swoimi psami, nie musi mieć odniesienia do mojej suki

edit: też krzyczę na swojego psa. zdarzyło mi się ją dwa razy kopnąć. bo, wbrew temu co się chyba tutaj Wam wydaje, nie jestem zafiksowana na jedyną słuszną metodę. robię to, co uważam za słuszne

Posted

A gdzie ja ci każę używać kolczatki? kobieto men, sama pisałam wcześniej ze dwa razy nawet że lepiej żebyś sama nie używała i poszła do dobrego polecanego szkoleniowca, i SZKOLENIOWCA, a nie behawiorysty.

I tak, żeby powiedzieć jakim jest psem wystarczy mi kilka słów, wystarczy mi to, że nie odskakuje przy szkoleniu na byle dotyk i nie reaguje na korekty obrożą.

No i nie jesteś w stanie powiedzieć mi że nie mam racji, bo kolców Etnie w życiu nie założyłaś : P
ot i koniec dyskusji dla mnie, bo nie ma sensu.

Posted

pierwszy post Twój na ten temat był o kolczatce. i wszyscy potem to powtórzyli.

nie reaguje na korekty? owszem, reaguje. powtórzę: na początku dawało to oczekiwany skutek. i przestało, teraz pies się boi i ma więcej wyskoków. więc chyba jednak reaguje... oczywiście można stosować coraz boleśniejsze metody. ja nie mam zamiaru.

nie założyłam i nie założę, bo to nie jest metoda na mojego psa. jestem w stanie to określić, bo znam ją lepiej. pewnie dlatego, że to mój pies :hmmmm:

gdybym napisała, że nie mogę używać kolców, ani w ogóle obroży, bo Etna ma chorą tchawicę, to wtedy pewnie dyskusja by się nawet nie zaczęła. ale jeśli nie robię tego ze względu na inne rzeczy, to już jest o czym rozmawiać...

Posted

psa nie wychowuje sie metoda pozytywna ani negatywna. psa wychowuje sie rozsadnie.
a metode wychowawcza dostosowuje sie oczywiscie do psa, ale nie tylko. bardzo istotne jest tez to, zeby osoba stosujaca te metode byla do niej przekonana, bo inaczej nic z tego nie wyjdzie.

ja sama jestem zdeklarowanym wrogiem klikera. na lince tez sobie nie wyobrazam psow prowadzac i nigdy nie mam zamiaru tego robic niezaleznie od tego, ile osob na dogomanii te metody stosuje i z jakim skutkiem.
zdnego z moich psow nie ubralabym tez w kolczatke ani kantar. oczywiscie wiem, zaraaz tu przeczytam analize charakterologiczna moich dziewczyn, ale szczerze mowiac bardziej "pancernego" psa niz moja mlodsza suka rzadko kiedy mam okazje spotkac.

czesto w przypadku pobudliwych mlodych psow sama korekta nie wystarczy jesli mamy do czynienia z zachowaniem, ktore nam sie wydaje bardzo zle, a psu bardzo zajebiste. z rzucaniem sie na inne psy jest troche tak jak z gonieniem kotow albo duszeniem kur. co z tego, ze pies dostanie korekte. malo go to obchodzi. korzysci plynace z tego, ze pies zachowal sie tak a nie inaczej sa wieksze niz straty zwiazane z korekta. oczywiscie pies to nie homo sapiens i tego tak nie postrzega...ale co...korekta kolczatka jest krotka i trwa znacznie krocej niz zajebisty feeling na adrenalince,ktory pies ma robiac to, co zabronione. mojego starszego psa ze stojki do kota nie bylo w stanie wyrwac nawet uderzenie porzadna obroza elektryczna ustawiona na najwyzsza czestotliwosc. nie sadze, zeby kolce w tym momencie zrobily na nim jakies wrazenie. bo to nie byla prawdziwa stojkato bylo czekanie "rusz sie kotku, to cie pogonie i bedzie zajebiscie". tak samo jest z rzucaniem sie na psy-etnie sie to spodobalo-adrenalina uzaleznia. mnie tez juz nie kreci 30 metrow pod woda odkad bylam duzo glebiej. prosty mechanizm.


dlatego moim zdaniem w tym konkretnym przypadku duzo, duzo bardziej istotne jest to, co nastepuje, po tym, kiedy juz jakos zareagujesz na to, ze etna sie rzucila-a wczesniej czytalam, ze twoje reakcje wcale nie sa dogomaniackie. co robisz po jej wyskoku, kiedy juz jej powiesz, ze to zle a ona ciagle jest nabuzowana i chce dokonczyc co zaczela, albo zaczac to, czego pancia jej zaczac nie pozwolila?

Posted

motyleqq napisał(a):
pierwszy post Twój na ten temat był o kolczatce. i wszyscy potem to powtórzyli.

nie reaguje na korekty? owszem, reaguje. powtórzę: na początku dawało to oczekiwany skutek. i przestało, teraz pies się boi i ma więcej wyskoków. więc chyba jednak reaguje... oczywiście można stosować coraz boleśniejsze metody. ja nie mam zamiaru.

nie założyłam i nie założę, bo to nie jest metoda na mojego psa. jestem w stanie to określić, bo znam ją lepiej. pewnie dlatego, że to mój pies :hmmmm:

gdybym napisała, że nie mogę używać kolców, ani w ogóle obroży, bo Etna ma chorą tchawicę, to wtedy pewnie dyskusja by się nawet nie zaczęła. ale jeśli nie robię tego ze względu na inne rzeczy, to już jest o czym rozmawiać...

gdzie napisałam co JA bym zrobiła, a nie co ty masz zrobić ;)

jak ma więcej wyskoków, to znaczy, że nie wie za co była korekta. Dobra korekta kolcami jest bezpieczniejsza niż mocna korekta na obroży, no i poboli parę razy, a później pies już się pilnuje.

No więc czy mam rację ja, Olek, evel i chyba ktośtam jeszcze nigdy się nie dowiemy :grins:

Dla mnie powody która podajesz są trochę bezsensowne, i większy sens miałoby gdybyś powiedziała "nie bo nie" :grins:

Posted

jak miło że jest kolejna osoba nie nawołująca do stosowania korekt :)

dotychczas wyglądało to tak: Etna robi wyskok, dostaje korektę na obroży, odchodzę z nią bądź zasłaniam sobą psa i każę jej warować tak długo, aż się upewnię, że nie będzie dalej szaleć. jeśli nie idzie normalnie, to znów ją sadzam/kładę. jeśli zauważę, że się napina zanim się rzuci, to daję korektę, mówię jej 'nie' i skracam smycz, idzie nabuzowana przy nodze, ale nie robi wyskoku. niestety teraz wyskakuje zupełnie niespodziewanie, nie wysyła tak wyraźnych sygnałów jak wcześniej. to najlepszy dowód na to, że to co robiłam nie było dobre.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...