motyleqq Posted May 1, 2012 Author Posted May 1, 2012 darii_iia napisał(a):Ja też chcę fotki kociaków. ;) Świetnie, że się tak zagłębiacie w psie sporty ! :) A jak tam agility idzie ? Może spotkasz kiedyś na treningach brata Luki. :) z agi coraz lepiej, już mnie nie gryzie po rękach ;) za to ja jestem sierotą i jak trzeba zmienić strony to tak się kręcę, że koniec końców pies na mnie wpada :splat: chyba nigdy się tego nie nauczę :lol: temperatura sprawia, że mój pies leży plackiem i nie wykazuje zainteresowania niczym, aż doszłam do wniosku że już mnie nie kocha, bo jak weszłam do domu, to leżała i się paczyła :lol: po chwili wstała, zamerdała ogonem i padła z powrotem. na dworze się wlecze, nie chodzi. no i do tego cieczka, ciągle coś muszę wycierać. na klatce też krew :diabloti: tak to bym poszła do parku czy lasu wieczorem, ale będzie trylion ludzi z psami, więc odpada. może po 22. mam dla Was wspólną foteczkę, jak się przytulamy :cool3: a koty później i jeszcze jedna we trójkę: Quote
darii_iia Posted May 1, 2012 Posted May 1, 2012 motyleqq napisał(a):z agi coraz lepiej, już mnie nie gryzie po rękach ;) za to ja jestem sierotą i jak trzeba zmienić strony to tak się kręcę, że koniec końców pies na mnie wpada :splat: chyba nigdy się tego nie nauczę :lol: Na mnie nigdy pies nie wpadł na agility. :razz: Ale za to ja od czasu do czasu wpadam w przeszkody. :lol: + słodkie wspólne foty. :) Quote
motyleqq Posted May 1, 2012 Author Posted May 1, 2012 darii_iia napisał(a):Na mnie nigdy pies nie wpadł na agility. :razz: Ale za to ja od czasu do czasu wpadam w przeszkody. :lol: no widocznie Ty umiesz biegać, ja nie :lol: Quote
a_niusia Posted May 1, 2012 Posted May 1, 2012 kurde kurde ja tez zaczynam oczekiwac drugiej cieczki. poprzednia wystapila w grudniu. ma czas do lipca, zeby jej dostac, bo jesli dostanie w sierpniu, to sie strasznie wkurze i jej kupie chyba tampony czy cos takiego. zadnej cieczki na wakacjach nie chce. i to sie tyczy obu glabow. Quote
darii_iia Posted May 1, 2012 Posted May 1, 2012 motyleqq napisał(a):no widocznie Ty umiesz biegać, ja nie :lol: Wpadam w hopki, które się potem przewracają albo tyczka spada, zdarzyło mi się też wpaść w tunel...ja też nie umiem biegać. :lol: Quote
motyleqq Posted May 1, 2012 Author Posted May 1, 2012 a_niusia napisał(a):kurde kurde ja tez zaczynam oczekiwac drugiej cieczki. poprzednia wystapila w grudniu. ma czas do lipca, zeby jej dostac, bo jesli dostanie w sierpniu, to sie strasznie wkurze i jej kupie chyba tampony czy cos takiego. zadnej cieczki na wakacjach nie chce. i to sie tyczy obu glabow. no cieczka na wakacjach to nic fajnego. a nie ma w razie czego tabletek/zastrzyków zatrzymujących? darii_iia napisał(a):Wpadam w hopki, które się potem przewracają albo tyczka spada, zdarzyło mi się też wpaść w tunel...ja też nie umiem biegać. :lol: haha... ja wprawdzie biegam za blisko, ale jeszcze nie wpadłam ani razu :lol: tylko nie wiem jak u Was, ale u nas każdy mój błąd od razu odbija się na Etnie. jak jestem zbyt blisko przeszkody, to ona nie skacze przez tyczkę w hopce, tylko przez te boczki... jak się miotam i nie wiem, co mam dalej pokazać, to ona się szybko denerwuje i dlatego mnie tak gryzła :roll: a mi jakoś trudno jest jednocześnie patrzeć na przeszkody, na psa i kontrolować swoje ciało :lol: ale wzięłam na luz, wołam ją bez emocji i biega super teraz :) Quote
darii_iia Posted May 1, 2012 Posted May 1, 2012 U mnie nie ma takiego problemu. Na torze jestem opanowana i jak czegoś zapomnę, to szybko nagradzam psa za to co zrobił i biegniemy dalej. ;) Mój jest za mały aby przeskoczyć skrzydło. :lol: A u nas największy problem to skupienie. Nawet u nas na ogrodzie jak ktoś przechodzi obok bramy, zobaczy kogoś z daleka, usłyszy coś, to ucieka, obszczekuje, robi się głuchy na wołania. :roll: Ale pracujemy nad tym i jest coraz lepiej. Nie wiem jak u Was ale u mnie zamiast smakołyków bardziej nakręca się na szarpak co też dużo pomaga. :) Quote
motyleqq Posted May 1, 2012 Author Posted May 1, 2012 no właśnie, opanowanie! dopiero niedawno się go nauczyłam, a wraz ze mną i pies. proste :lol: i od razu żadnych nowych siniaków :lol: Etna też się czasem rozprasza, ale wtedy łapie zawiechę i stoi w miejscu i duma ;) my praktycznie nie używamy smaków, tylko szarpak/piłkę na sznurku. ale właściwie to bez znaczenia, bo Etna nie widzi nagrody podczas biegu, bo wtedy za bardzo szaleje. dopiero jak skończymy przebieg to ją sadzam i dopiero nagradzam :) Quote
darii_iia Posted May 1, 2012 Posted May 1, 2012 Hahaha, jak dobrze mieć małego psa. :lol: Ja jedynie mam nogę podrapaną, bo chciałam być fajna i nauczyłam spa odbijania się od nogi. :evil_lol: No u mnie gnojek ucieka ale już coraz rzadziej. :) Dokładnie, u mnie akurat szarpak. My też biegamy ze schowaną nagrodą ale mimo wszystko przed biegiem mu ją pokazuje aby wiedział co będzie nagrodą...i po skończonym biegu, szarpie się z nim lub rzucam. Teraz uczymy się aportu, bo on łaskawie czeka aż przyjdę i się z nim poszarpię. :lol: Quote
motyleqq Posted May 1, 2012 Author Posted May 1, 2012 no jak ja zacznę uczyć odbić od ciała(frisbee)to chyba w jakimś skafandrze ochronnym? :lol: hehehe, 'Luka, milordzie, teraz się poszarpiemy' :lol: akurat szarpania to Etna nauczyła mnie :cool3: jak dostała swojego pierwszego misia to zaczęła sama z siebie wciskać mi go w ręce :) Quote
darii_iia Posted May 1, 2012 Posted May 1, 2012 zależy czy Etna będzie taaak wyrozumiała i postara się delikatnie odbijać bez drapania/wbijania pazurów. :lol: hahahah. :lol: ooo tak, misie do szarpania są najlepsze...ale bardzo szybko się niszczą i wata z nich wylatuję. :roll: Quote
motyleqq Posted May 1, 2012 Author Posted May 1, 2012 nie będzie wyrozumiała :diabloti: ona nie wie co to znaczy być delikatną :evil_lol: nie jest delikatna ani wobec nas, ani wobec innych psów, dlatego ostrożnie dobieram jej znajomych ;) no niestety, po dorwaniu się do miśka wata jest wszędzie... Quote
darii_iia Posted May 1, 2012 Posted May 1, 2012 Mi, to mówisz...Luka nawet jak chce być delikatny, to mu nie wychodzi. takie małe a tak potrafi zranić. :lol: mój tak się cieszy na widok innych ludzi, że chce ich łapać za nos i wgl wleźć na głowę. :evil_lol: a do inych psów...cóż, nawet jak tamte na niego warczą, chcą zagryźć, too gdzie tam sie przejmować. on chce się bawić i już. :roll: Quote
motyleqq Posted May 1, 2012 Author Posted May 1, 2012 hehe, to przyjazny chłopak z Luki :) Apo co był u mnie na DT też kochał wszystkich ludzi i na każdego chciał wleźć :lol: natomiast Etna taka nie jest, unika obcych, ale jak już ktoś ją pogłaszcze, to staje się członkiem stada i ona go kocha :lol: zaś z psami to różnie bywa, jak któryś się awanturuje, to ona od razu też. jak pies jest mniejszy od niej, to go przewraca na glebę i trzyma :roll: Quote
omry Posted May 1, 2012 Posted May 1, 2012 Agnieszka, sama uczyłaś się rzucać psu? Ja będę chciała się za to zabrać, ale kompletnie nie wiem jak.. Quote
motyleqq Posted May 1, 2012 Author Posted May 1, 2012 omry napisał(a):Agnieszka, sama uczyłaś się rzucać psu? Ja będę chciała się za to zabrać, ale kompletnie nie wiem jak.. w jakim sensie rzucać psu? chodzi Ci o frisbee? Quote
omry Posted May 1, 2012 Posted May 1, 2012 motyleqq napisał(a):w jakim sensie rzucać psu? chodzi Ci o frisbee? Tak, tak, dokładnie :) Quote
motyleqq Posted May 1, 2012 Author Posted May 1, 2012 omry napisał(a):Tak, tak, dokładnie :) no to sama, korzystałam z tych filmików, które są dostępne tu: http://www.latajacepsy.pl/psie-sporty/dogfrisbee-krok-po-kroku-czesc-1 była tam też druga część, ale jakoś nie mogę namierzyć. fajnie tam jest wszystko pokazane. tak średnio mi wychodzi to rzucanie narazie, więc przywiązuję psa do drzewa i sama sobie rzucam :lol: przy okazji to nakręca Etnę i potem lata jak szalona za dyskiem. Quote
omry Posted May 1, 2012 Posted May 1, 2012 motyleqq napisał(a):no to sama, korzystałam z tych filmików, które są dostępne tu: http://www.latajacepsy.pl/psie-sporty/dogfrisbee-krok-po-kroku-czesc-1 była tam też druga część, ale jakoś nie mogę namierzyć. fajnie tam jest wszystko pokazane. tak średnio mi wychodzi to rzucanie narazie, więc przywiązuję psa do drzewa i sama sobie rzucam :lol: przy okazji to nakręca Etnę i potem lata jak szalona za dyskiem. Najpierw to i tak z małą podstawowe szkolenie i może szarpaki? Bo szczerze to nie wiem nawet, czy ona się tak kiedyś bawiła. Chciałabym z nią coś robić, myślę o frisbee właśnie. Postaram się coś wypatrzeć na tej stronie, dzięki :) Quote
motyleqq Posted May 1, 2012 Author Posted May 1, 2012 omry napisał(a):Najpierw to i tak z małą podstawowe szkolenie i może szarpaki? Bo szczerze to nie wiem nawet, czy ona się tak kiedyś bawiła. Chciałabym z nią coś robić, myślę o frisbee właśnie. Postaram się coś wypatrzeć na tej stronie, dzięki :) ona jest jeszcze szczeniakiem, prawda? więc pomyśl o frisbee za jakiś czas, chociaż to w sumie mały pies i pewnie już nie urośnie. zacznij od szarpaków i różnych komend/sztuczek żeby zbudować między Wami więź :) frisbee jest fajne, bo można się za to zabrać samemu, bez żadnego klubu. ja teraz puszczam Etnę na lince, w razie gdyby poczuła zew miłości ;) no i niestety przejechała mi linką po kostce, bo przed rzutem frisbee musi mnie obiec-inaczej wyprzedza dysk. trochę piecze:lol: zaczęłyśmy dziś crate games i poszło super, już nawet rzucałam żarełkiem. jak jej przychodziło do głowy wyjść z klatki to sama z siebie się cofała :loveu: Quote
kalyna Posted May 1, 2012 Posted May 1, 2012 Jak ja Wam ludzie zazdroszczę, że psy chcą się przeciągać... mam nadzieję, ze więcej takiego błędu nie zrobię jak z Sonią... uczyłam ją, że jak Pańcia coś chce to biegusiem się jej to oddaje, aporty itp oddaje w rękę lub kładzie pod nogi. O przeciąganiu nie ma mowy, chyba że ją najdzie chęć, a to się zdarza raz na dwa miesiące :( porażka moja... siostrze raz z pokoju do mnie nie chciało się przynieść taśmy klejącej, zawołała Sonię, dała w pysk... ja Sonię zawołałam i oddała taśmę do ręki... :) wręcz ją wypluła... Frisbee Ciap zaczyna uwielbiać, za to Sonia agi :) ale niestety nie mam jak trenować z nią agi :( Quote
motyleqq Posted May 7, 2012 Author Posted May 7, 2012 no więc zostawiłam Etnę na 6min samą w klatce. nagrałam ją. pierwsze 3 minuty-super, zajmowała się zabawką z żarciem. a potem... same możecie zobaczyć: [video=youtube;HrK26PEFrAg]http://www.youtube.com/watch?v=HrK26PEFrAg&feature=youtu.be[/video] polecam przewinąć do tej 3 minuty ;) piszczy, trochę poszczekuje, lekko wyje... aż słychać dźwięk domofonu(wracam)i pies się uspokaja. ale nie zniechęciła się do klatki, nadal tam włazi i daje się zamknąć. chyba przesadziłam z czasem. a może, nie daj Boże, zawsze tak robi jak nas nie ma? muszę to jutro sprawdzić... jakieś wskazówki, co dalej? aa i sory że obrócone :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.