Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

motyleqq napisał(a):
no właśnie o to chodzi. bardzo się staram, żeby mój mały przestał szczekać na psy. ale takie coś nie ułatwia sprawy ;) po tej akcji, jak doszliśmy już do miasta, to szczekał na psa który nawet na niego nie patrzył :roll:


Koki jeszcze czasem się rzuca z zębami :( od kąd pogryzł ją pies, który biegał sobie luzem, bez kaganca ona nie toleruje obcych psów...

  • Replies 9.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

cockermaister napisał(a):
Koki jeszcze czasem się rzuca z zębami :( od kąd pogryzł ją pies, który biegał sobie luzem, bez kaganca ona nie toleruje obcych psów...


współczuję :shake: Timeczkowi się póki co żadna krzywda nie stała, Etna tutaj raz została pogryziona do krwi i raz w Warszawie, ale bez uszczerbku na zdrowiu. na psychice za to tak...

Jetrel napisał(a):
motyleqq, a ja tak z ciekawości, niebieskie oczko często zdarza się w rasie?


nie, to rzadka cecha :)

Posted

motyleqq napisał(a):
współczuję :shake: Timeczkowi się póki co żadna krzywda nie stała, Etna tutaj raz została pogryziona do krwi i raz w Warszawie, ale bez uszczerbku na zdrowiu. na psychice za to tak...



nie, to rzadka cecha :)

Ładnie to oczko wygląda :loveu:

Posted

motyleqq napisał(a):
no właśnie o to chodzi. bardzo się staram, żeby mój mały przestał szczekać na psy. ale takie coś nie ułatwia sprawy ;) po tej akcji, jak doszliśmy już do miasta, to szczekał na psa który nawet na niego nie patrzył :roll:



Pocieszę cię, że po akcji jak wioskowy pieseczek wielkości ONka wyskoczył z ogrodzenia, a ja trzymając sześciomiesięczną Gaszkę w powietrzu darłam się jak opętana, a bydle żarło mnie po nogach to czarna po jakimś czasie się odfiksowała, choć miała problem z obcymi psami. Rozumiem ją, bo moje nogi po wydarzeniu ociekały krwią, a ona powisiała w powietrzu słuchając wszystkiego i pewnie skończyłaby bardzo źle gdybym jej nie trzymała. Jakoś miesiąc, dwa i przeszło jej warczenie i szczekanie na psy.

Posted (edited)

[quote name='Riannei&Garshii']Pocieszę cię, że po akcji jak wioskowy pieseczek wielkości ONka wyskoczył z ogrodzenia, a ja trzymając sześciomiesięczną Gaszkę w powietrzu darłam się jak opętana, a bydle żarło mnie po nogach to czarna po jakimś czasie się odfiksowała, choć miała problem z obcymi psami. Rozumiem ją, bo moje nogi po wydarzeniu ociekały krwią, a ona powisiała w powietrzu słuchając wszystkiego i pewnie skończyłaby bardzo źle gdybym jej nie trzymała. Jakoś miesiąc, dwa i przeszło jej warczenie i szczekanie na psy.

horror :shake: ludzie to w ogóle wyobraźni nie mają. raz dawno temu dwa owczary wyskoczyły z bramy i rzuciły się na małego pieska, który tamtędy przechodził :shake: całe szczęście, że właściciel owczarów tam był i je zabrał. ale z drugiej strony, jak ktoś puszcza psa żeby sobie po wsi polatał, to też jest sam sobie winien

jeszcze jedna foteczka moich lamerskich piesków



jeszcze filmik, nie ma to jak kocia zabawka

[video=youtube;ZxMKRVPTNm0]http://www.youtube.com/watch?v=ZxMKRVPTNm0&feature=youtu.be[/video]

Edited by motyleqq
Posted

Trochę u was fotek, a ja omalże bym przegapiła.
Śliczne :) Szalone to timkowe oczko :)

Z wioską jest faktycznie trochę cięzko z tymi psami. Ale ja mam ładne i szybkie rozwiązanie - tamten lata luzem to mój też... Raz mnie prześladował taki pseudoratler którego babuszka wypuściła z bramy i gapiła się co mój Waldzior na to, a piesunia leci za nami, drze ryja i jeszcze za kostki próbuje...Odpięłam Waldunię ze smyczy i w 5 sekund piesek był w domu ;) Baba omal zawalu nie dostała :evil_lol:

Posted

Majkowska napisał(a):
Trochę u was fotek, a ja omalże bym przegapiła.
Śliczne :) Szalone to timkowe oczko :)

Z wioską jest faktycznie trochę cięzko z tymi psami. Ale ja mam ładne i szybkie rozwiązanie - tamten lata luzem to mój też... Raz mnie prześladował taki pseudoratler którego babuszka wypuściła z bramy i gapiła się co mój Waldzior na to, a piesunia leci za nami, drze ryja i jeszcze za kostki próbuje...Odpięłam Waldunię ze smyczy i w 5 sekund piesek był w domu ;) Baba omal zawalu nie dostała :evil_lol:


wiesz, gdybym była z Etną, to bym tak zrobiła. zresztą pewnie wystarczyłoby spytać szanownych właścicieli, czy ja też mam puścić psa :cool3: ale z małym to nie wiadomo. obawiam się, że mógłby np wyskoczyć na ulicę :roll:

Posted

motyleqq napisał(a):
wiesz, gdybym była z Etną, to bym tak zrobiła. zresztą pewnie wystarczyłoby spytać szanownych właścicieli, czy ja też mam puścić psa :cool3: ale z małym to nie wiadomo. obawiam się, że mógłby np wyskoczyć na ulicę :roll:

nie puszczaj go wcale, tylko na cały regulator powiedz "łojojojjojoj jaki przepiękny pieseczek, chodź Timuś się przywitamy, tylko nie pogryź go jak tego poprzedniego" i radośnie udajcie się w stronę podbiegacza:loveu:
tylko właściciele muszą wyraźnie słyszeć tekst o pogryzieniu, bo inaczej nie zadziała:eviltong:

Posted

Beatrx napisał(a):
nie puszczaj go wcale, tylko na cały regulator powiedz "łojojojjojoj jaki przepiękny pieseczek, chodź Timuś się przywitamy, tylko nie pogryź go jak tego poprzedniego" i radośnie udajcie się w stronę podbiegacza:loveu:
tylko właściciele muszą wyraźnie słyszeć tekst o pogryzieniu, bo inaczej nie zadziała:eviltong:


ahaha muszę to wypróbować :evil_lol:
małego nie ma sensu puszczać by sam załatwił sprawę, bo on się po prostu boi psów i dlatego się tak zachowuje. myślę, że spierdzieliłby w drugą stronę :diabloti: za to wiem, że Etna umie rozwiązywać takie sprawy, jak jest potrzeba

Posted

motyleqq napisał(a):
ahaha muszę to wypróbować :evil_lol:
małego nie ma sensu puszczać by sam załatwił sprawę, bo on się po prostu boi psów i dlatego się tak zachowuje. myślę, że spierdzieliłby w drugą stronę :diabloti: za to wiem, że Etna umie rozwiązywać takie sprawy, jak jest potrzeba

najlepsze w tym jest to, że on wcale by sprawy rozwiązywać nie musiał, bo taki pieseczek widząc Twoją reakcję uciekałby w podskokach a po psiemu by sobie myślał "wariatka jakaś czy co":cool3:

Posted

Beatrx napisał(a):
najlepsze w tym jest to, że on wcale by sprawy rozwiązywać nie musiał, bo taki pieseczek widząc Twoją reakcję uciekałby w podskokach a po psiemu by sobie myślał "wariatka jakaś czy co":cool3:


one w większości uciekają jak tylko się odwrócisz w ich stronę :evil_lol:

Posted

motyleqq napisał(a):
one w większości uciekają jak tylko się odwrócisz w ich stronę :evil_lol:

ale pomyśl, jak tak parę razy przejdziesz się i do piesków pogadasz to ludzie sami będą psów pilnowali, bo "wariatka po wsi łazi":evil_lol:

Posted

kilka zdjęć moich dziewczyn ;)



walkę o źdźbło wygrała Tosia :evil_lol:







Zosia dała się dziś po raz pierwszy pogłaskać pod brodą bez odskakiwania, po czym wyraziła piszczeniem oburzenie, że nie dostała w zamian żarcia :loveu:

Posted

Beatrx napisał(a):
nie puszczaj go wcale, tylko na cały regulator powiedz "łojojojjojoj jaki przepiękny pieseczek, chodź Timuś się przywitamy, tylko nie pogryź go jak tego poprzedniego" i radośnie udajcie się w stronę podbiegacza:loveu:
tylko właściciele muszą wyraźnie słyszeć tekst o pogryzieniu, bo inaczej nie zadziała:eviltong:


Hehe, ostatnio widzę na wszystko się znajdują złote sposoby.
Rzucić tekst o chorobie też nie jest głupio czasem ;)
Ale myślicie że ktoś by uwierzył ze taki słodki Timik pogryzie jakiegoś pieska?

Ale świnie cudne,, ta czarna mi się zdecydowanie bardziej podoba, oczka ma jak guziczki. Kochana:loveu:Ona jest łysa czy ma jakieś futerko krotkie? Nie mogę sie dopatrzeć.

Posted

Kurde, powiedz mi jak obsługuje się kurera (bo ja cholera nie wiem, na stronie nie ma żadnych info, przynajmniej glsu) to ci wyślę tą klatke :roll: Serio nie ogarniam, a PP się boję bo w akie pudło wielkie jej nie wsadzę, a kurierem to chociaż w papier pakowy zapakuję.

Posted

asiak_kasia napisał(a):
Aga, masz w klatce dry bed? Sprawdza się to u was? Moje świnie mają naturalną ściółkę torfową. Ale kosztuje majątek i szukam zastepstwa.


nie, ja mam matę łazienkową, a pod spodem trociny. mi to odpowiada, bo nie ma takiego syfu, jak nawalą bobków to wystarczy zamieść i znów jest czysto, a jak same trociny/żwirek to ciągle mi się wydawało, że jest brudno :roll: jakiś czas w tej mniejszej klatce były trociny, na to mata i na to siano, wtedy ciągle siedziały w sianie i na nie sikały, więc ciągle to trzeba było zmieniać i dużo siana szła. dziś kupiłam drogie siano więc im zrobiłam remont :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...