Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 9.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja się wychodzenia z dwójką nie boję, ale to tylko dlatego, że Tonic jest grzeczny. I tak latam na spacery podwójnie, bo jeszcze Beza z nami mieszka, a nie ma opcji, żebym wyprowadziła ją i malucha na raz, niech lepiej nie patrzy na takich psycholi. ;)

Małemu zdarza się siknąć, ale 80% siku robi na dworze. A jak już w domu, to moja wina, bo go za długo przetrzymałam, albo nie zauważyłam, że się obudził itd. No i jeszcze nie do końca wiem, ile po jedzeniu on powinien wychodzić, w końcu tylko kilka dni u mnie jest. Za to kupy jeszcze w domu nie było, więc super. :)

Śmieszne są szczeniaki, dużo radochy będziesz miała. :loveu:

Posted

Aleks89 napisał(a):
A co w tym strasznego?:P


ogarnianie dwóch biegających psów bez smyczy mnie przeraża :evil_lol:

Vectra napisał(a):
nic w tym strasznego i nadzwyczajnego ;) strach ma wielgachne oczy , strach przed nowym i nieznanym.

jedyne ryzyko to takie, że jak Etna będzie pruła się do psów , to młody ją chętnie będzie wspierał i ew lekko Ci rączki wydłużą :diabloti:


a to akurat nie problem, bo ona pyszczy tylko do psów sąsiadów, a tak to jest w pełni opanowywalna krótkim 'nie wolno' :cool3:

Amber napisał(a):
Ja kocham wychodzić z Jarim i Cortiną :loveu: Wredne rude dobrze zdaje sobie sprawę kto z nią idzie i staje się postrachem osiedla i okolic. A jak idzie z Finką to już taka dzielna nie jest :diabloti:


no wiadomo, ma ochroniarza to sobie pozwala :evil_lol:

Unbelievable napisał(a):
no mi Brum zrobiła mega rewolucję ze wszystkim i nawet pójście na spacer z obydwoma psami było problemem. Ale to Brum ;)


Brum się nie liczy :diabloti:

ja po prostu nie umiem sobie wyobrazić pilnowania dwóch spuszczonych psów. te kilka dni co był Aposek to on i tak chodził na smyczy, bo bał się całego świata ;)

Szura, Etna spuszczona ze smyczy też jest grzecznym pieskiem i tego to się w ogóle nie obawiam. jak już to ona nauczy się od niego czegoś złego- szczekania :diabloti:

Posted

Wyrobisz się szybko ;). Nie masz wyjścia :diabloti:

A na serio to nic trudnego, kwestia ogarnięcia i przyzwyczajenia. Np. ja nadal zaskakuje ludzi swoim "sokolim wzrokiem" bo mam oczy dookoła głowy jak idę z Jarim i potrafię np. wypatrzeć joggera nadbiegającego w ciemności, kiedy mój kumpel widzi go dopiero jak nas mija :eviltong: Dlatego wszystko jest do ogarnięcia w zależności od potrzeb.

Posted

Ja wole miec psy luzem niż na smyczy:evil_lol:Nie pilnuje ich ,sami sie pilnują.Ew rozglądam się czy wróg nie nadchodzi.O ile wrogowie Lucasa są zwykle na smyczach to wróg nr jeden Kai czyli ONka Zora jest ZAWSZE luzem w kagańcu ,który jej spada i fajnie sie żrą:diabloti:

Ćma-3kielichy przed spacerem i idziesz na lajcie:diabloti:

Posted

no wiecie, najgorsze jest to, że nie znam zachowań Ti. Etna jest dla mnie przewidywalna i wiem, kiedy ją zawołać, a kiedy może sobie biec i nic się nie wydarzy. z drugiej strony przy drugim psie może zachowywać się inaczej, przy Apo szybko została osobistym ochroniarzem :diabloti: przypominam że Apo był u nas 3 dni

a co do kielichów, to ja mam bardzo słabą głowę i jak to ostatnio ujął mój TŻ 'wódki nie pij, bo się po wódce nie kontrolujesz' i miał rację, bo wtedy tylko jedno mi w głowie :diabloti: i nie jest to spacer z psami :evil_lol:

Posted

No bo chyba gorzej niż Brumsztylem nie będzie :evil_lol:

Dla mnie ogarnięcie dwóch psów na spacerze teraz jest spoko, ale chodzę z nimi razem tylko na pola czy do lasu, gdzie nie ma dużo ludzi, a Gram jak pójdzie w misję to nie wleci pod samochód ;)
Generalnie, Grama muszę pilnować, Brumy nie. Jak robię coś z Brumą to Grama przywiązuję, jak z Gramem coś robię, to Brum siedzi na waruju. Gram jak dostaje smaczki i wołam go w odpowiednich odstępach czasu to nie czuje się urażony :diabloti: i chętnie przybiega na komendę.
Z kolei jak idę z Brumem i drugim ogarniętym psem to w ogóle zero problemu, tylko smaczki rozdaję za przychodzenie ;) albo w ogóle nie, bo taka Draka reaguje na każde słowo niezależnie od wszystkiego :loveu:

Posted

To czeka cię nauka i tyle... Później będziesz z rozrzewnieniem wracać do czasów, jak nie znałaś zachowań swoich psów w bandzie :evil_lol:


a co do kielichów, to ja mam bardzo słabą głowę i jak to ostatnio ujął mój TŻ 'wódki nie pij, bo się po wódce nie kontrolujesz' i miał rację, bo wtedy tylko jedno mi w głowie :diabloti: i nie jest to spacer z psami :evil_lol:

Iiiii masz 2 TŻtów to i łatwiej spełniasz te zachcianki :evil_lol:

Posted

Aleks89 napisał(a):
Ja wole miec psy luzem niż na smyczy:evil_lol:Nie pilnuje ich ,sami sie pilnują.Ew rozglądam się czy wróg nie nadchodzi.O ile wrogowie Lucasa są zwykle na smyczach to wróg nr jeden Kai czyli ONka Zora jest ZAWSZE luzem w kagańcu ,który jej spada i fajnie sie żrą:diabloti:

Ćma-3kielichy przed spacerem i idziesz na lajcie:diabloti:



ooo ja tez tak wole.

w sumie nie po to tyle czasu bylam takim zajebiistym dogomaniakiem, zeby teraz drzec o to, gdzie sa moje pieseczki na spacerze.

dodatkowo wypatruje jeszcze bialych dup zajecy, a szczegolnie saren.



swojego starszego kundla to nawet puszczam bez smyczy u nas na alejkach, a obok jezdza nawet samochody. mam do niej pelne zaufanie.
teraz z zajebistego dogomaniaka zrobilam sie nieodpowiedzialnym szarym kowalskim i ktos moze mnie nawet opisze na blozku hahahahaha

a tak na serio to jestem zwolennikiem osobnych spacerow z psami dopoki z tym nowym psem nie wytworzy sie odpowiednia wiez.
chodzi o to po prostu, zeby pies nie znalazl sobie "idola" i nie zaczal slepo nasladowac starszego czlonka stada, gdyz z tego sa klopoty.
psy powinny miec wieksza wiez z wlascicielem niz miedzy soba.

Posted

Ja Brum na skwerku też bez smyczy puszczam, w nocy w ogóle bez smyczy wychodzę, bo ona wie, że się z klatki bez pozwolenia nie wychodzi, że na "do domu" ma natychmiast lecieć do domu, i to wystarczy ;)

Posted

Motyleqq nie dramatyzuj .... będzie drugi pies , wtedy ocenisz stan jaki nastąpi.
Teorią i wyobrażeniami , nic nie osiągniesz.

Da się z 3 , 5 i 10 psami na smyczy ..... jak masz starsze psy wychowane , to młody pięknie małpuje :)

Posted

a_niusia napisał(a):

a tak na serio to jestem zwolennikiem osobnych spacerow z psami dopoki z tym nowym psem nie wytworzy sie odpowiednia wiez.
chodzi o to po prostu, zeby pies nie znalazl sobie "idola" i nie zaczal slepo nasladowac starszego czlonka stada, gdyz z tego sa klopoty.
psy powinny miec wieksza wiez z wlascicielem niz miedzy soba.


dlatego chciałam, żeby najpierw pomieszkał tylko ze mną

Unbelievable napisał(a):
Ja Brum na skwerku też bez smyczy puszczam, w nocy w ogóle bez smyczy wychodzę, bo ona wie, że się z klatki bez pozwolenia nie wychodzi, że na "do domu" ma natychmiast lecieć do domu, i to wystarczy ;)


to tak jak Etna :loveu: mieszkając w Wawie wychodziliśmy na ostatni spacer jakoś koło północy, na trawnik pod klatkę, bez smyczy

Vectra napisał(a):
Motyleqq nie dramatyzuj .... będzie drugi pies , wtedy ocenisz stan jaki nastąpi.
Teorią i wyobrażeniami , nic nie osiągniesz.

Da się z 3 , 5 i 10 psami na smyczy ..... jak masz starsze psy wychowane , to młody pięknie małpuje :)


no dobra dobra, ja zawsze tak przeżywam wszystko :oops:

Amber napisał(a):
Bosze, czemu Cortina nie małpowała nigdy Finki? :lol:


bo małpuje się tylko złe zachowania :evil_lol:

Posted

motyleqq napisał(a):

to tak jak Etna :loveu: mieszkając w Wawie wychodziliśmy na ostatni spacer jakoś koło północy, na trawnik pod klatkę, bez smyczy


O, widzę że nie tylko ja to praktykuję :diabloti: Nasz ostatni spacer wygląda tak, że stoję w drzwiach, wypuszczam psa, pies się wysika i wracamy. Nie dłużej niż minutę to trwa :evil_lol:

Posted

Lalka i Kano nocą , to wcale nie wiedziały co to smycz :evil_lol: mieszkałam blok w blok z policją i SM :grins:
ale chłopaki przywykli , że moje morderce fruwają luzem. Nocą nie było pół ludzia ;)

Nienawidzę chodzić z psami na smyczy.

Posted

U mnie mogłoby tak wyglądać z jamnicami, ale niestety zbyt blisko mam śmietnik :evil_lol:

U mnie w nocy nawet o 3-4 łażą ludzie :shake:

Posted

tam gdzie mieszkałam za dziecka , to grasują ludzie całą dobę :angryy:
nie wiem jak ja tam funkcjonowałam , fakt wtedy jeszcze nie było tylu słoików na osiedlu ... a to jest plaga obleśna

Posted

Aleks89 napisał(a):
Aniusia-jak przeczytałem o blożku orzygałem pół monitora kawa:evil_lol:Również uwielbiam te wypociny:diabloti:Ciekawi mnie tylko kto to czyta.


TY!!!!!!!


jeszcze sie przyznaj, ze jestes szarym kowalskim.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...