Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='motyleqq']wczoraj konsultowałam pewnego psa, który posikuje w domu. pomijając już to, że jego adopcja jest zupełnie nietrafiona(młody, aktywny pies do starszego małżeństwa, gdzie kobieta ledwo się porusza...), to wcześniejsze konsultacje sprawiają, że witki opadają. więc dwóch behawiorystów oraz weterynarz stwierdzili, że pies robi to złośliwie. rada? rozłożyć w domu folię :grins:

a pies super. nastawiony na człowieka, chętnie się bawi, super się szarpie i błyskawicznie uczy. szkoda mi go.

Dobra poradka zawsze mile widziana! A później "prości ludzie" powtarzają takie bzdety i spirala głupoty rośnie i rośnie :splat:

O jakim kursie mówicie? W silva lupus?

  • Replies 9.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Unbelievable napisał(a):


to działa na zasadzie roku szkoły ;)


no, więc jest egzamin

evel napisał(a):
Dobra poradka zawsze mile widziana! A później "prości ludzie" powtarzają takie bzdety i spirala głupoty rośnie i rośnie :splat:

O jakim kursie mówicie? W silva lupus?


najlepsze jest to, że ci prości ludzie sami powiedzieli, że to nie jest złośliwe, bo psy tak nie robią...

tak, silva lupus

Posted

Przypomniało mi się, jak Zu popuszczała i wet stwierdził, że to NA PEWNO behawioralne i ON MI ZAMÓWI coś tam do kontaktu, za jedyne 100 zł :roll: Okazało się ostatecznie, że pęcherz sobie przeziębiła mała czarna, bo leżała na zimnych płytkach na balkonie, jak mnie nie było w domu...

Posted

PaulinaBemol napisał(a):

PS: kiedy cętkowana hienka zawita u Ciebie ?


koło maja dopiero...

evel napisał(a):
Przypomniało mi się, jak Zu popuszczała i wet stwierdził, że to NA PEWNO behawioralne i ON MI ZAMÓWI coś tam do kontaktu, za jedyne 100 zł :roll: Okazało się ostatecznie, że pęcherz sobie przeziębiła mała czarna, bo leżała na zimnych płytkach na balkonie, jak mnie nie było w domu...


właśnie oni moim zdaniem najpierw powinni go zbadać. nie wydaje mi się, że jest chory, ale nigdy nic niewiadomo, lepiej mieć pewność.

Posted

Wiecie co, mówcie co chcecie, gdybym nie znała Doksy, to też bym stwierdziła, że to nie to, ale ona jest złośliwa!
Za każdym razem, gdy ktoś zrobi coś nie po jej myśli, np. nakrzyczy na nią, wykąpie ją czy przystrzyże, to ona na złość idzie się wysrać do pokoju tego, kto ją wkurzył albo do jadalni. Tak samo jest, jak na spacer idą tylko nasze psy, a ona zostaje. Wychodzi na podwórko co jakiś czas, ale nie wysra się tam, tylko wraca do domu i nasra w domu, bo jak to ona nie poszła na spacerek?

Jak ją kopniesz przez sen to gryzie po nogach :evil_lol: Tylko tych, co na to pozwalają oczywiście, bo to kwesta niewychowania.
Wczoraj wieczorem przyjechała babcia i przywiozła psom zabawki. Ta zołza pozbierała wszystkie i pochowała, bo nikt inny nie może się nimi bawić. Ale nie z kurą takie numery, ona sobie znalazła :evil_lol:

Posted

i tak nikt nie pobije psa (skur..elek mały) moich sąsiadów. Pies totalnie rozpuszczony: śpi w nogach swojej pańci-nogi muszą być rozłożone tak żeby on mógł być między nimi w stopach..jak ona się w nocy nie daj boże ruszy i go obudzi to ją chlaśnie; przykład drugi: siedzi w kuchni, otwiera i zamyka z trzaskiem drzwiczki szafki....tak długo aż nie dostanie żreć..i tak wali tymi drzwiczkami jep jep jep; przykład trzeci: on chce spać..w sypialni na łóżku, ale nie sam..idzie po pańcie, pańcia nie może woła pańcia pańcio nie może więc mu tłumaczą ti ti riti srutu tututu tobiczku ale mamusia i tatuś nie mają czasu-więc on na to: tak gnoje? więc patrzta...idze na wyro i demonstracyjnie stawia tam kloca lub szcza...i zdażyło się to X razy...i przykład czwarty ostatni: ich synowa go nienawidzi zamyka przed nim drzwi...tobiczek kiedyś skorzystał z okazji że nie ma jej w pokoju więc wszedł zeżarł co było na ławie i zaczął ujadać sobie od tak na śpiące w łóżeczku dziecko więc sąsiadka się wkurzyła i wywaliła go z hukiem z pokoju..na co on postawił jej kloca pod drzwiami na samym progu i do tego otwarł łapą szafę powyciągał wszystkie buty i zeżarł jej kozaki...ot taka złośliwość małego ratlerko pinczerko kundelka..

Posted

Zastanawiam się, czy ta "złośliwość" po prostu nie wynika z takiego, a nie innego prowadzenia psa. Taki Tobiczek to miałby ze mną prze... ten, no, ciężkie życie :siara:

Posted

evel napisał(a):
Zastanawiam się, czy ta "złośliwość" po prostu nie wynika z takiego, a nie innego prowadzenia psa. Taki Tobiczek to miałby ze mną prze... ten, no, ciężkie życie :siara:


no właśnie, zwykle można znaleźć wytłumaczenie zachowania 'złośliwego'. ale nie twierdzę, że nie ma na świecie psa, który faktycznie jest złośliwy

Posted

evel napisał(a):
Zastanawiam się, czy ta "złośliwość" po prostu nie wynika z takiego, a nie innego prowadzenia psa. Taki Tobiczek to miałby ze mną prze... ten, no, ciężkie życie :siara:


W przypadku Doksy na pewno tak jest. Pies całe życie absolutnie żadnych zasad, od zawsze robi co chce i wszystko może + specjalne szczucie na ludzi i rowery, bo to takie zabawne, jak ona się rzuca na tej smyczy czy w samochodzie na każdego przechodnia, także ten.. :evil_lol: Pies ogólnie jest po prostu straszny i mimo tego, że to nie jej wina, to cholernie jej nie lubię.

Posted

u mnie z początku jak przytargałam do domu młodego a poświęcałam uwage suce np czesałam ją , obcinałam ,za długo(według niego) głaskałam szedł na środek pokoju i szczał (wtedy w kucki więc na samym środku) ;)
oj jak szybciutko go tego oduczyłam .. :evil_lol: zrobił tak pare razy i sie biedny piesek oduczył .
jak nazwać takie zachowanie jak nie złośliwym ;)

Posted

[quote name='evel']Zastanawiam się, czy ta "złośliwość" po prostu nie wynika z takiego, a nie innego prowadzenia psa. Taki Tobiczek to miałby ze mną prze... ten, no, ciężkie życie :siara:

Wystarczy, że przyjechałby do mnie na obóz. :diabloti:
gops - można nazwać to zwracaniem na siebie uwagi, nie uważam, żeby psy były złośliwe same z siebie.

Posted

Najlepsze jest to, że mama TŻ uważa, że jej się po prostu trafiają głupie psy :evil_lol: A ja to mam szczęście, bo Toriczka była taka mądra, Avrilka to już w ogóle najmądrzejsza na świecie. Sama z siebie, bo po przejściach i to życie ją tego nauczyło + oczywiście to, że jest kundlem ma kluczowe znaczenie, bo kundelki najmądrzejsze. Rottweilery to najmądrzejsza rasa na świecie, więc Iwanek dlatego taki mądrutki. To nic, że boi się do niego podejść, bo Iwan realnie jej nie trawi. Tekila też się zmieniła o 180 stopni, bo kiedyś była taka sama jak Doksa. Dopiero teraz zachowuje się jak pies. No, w miarę :evil_lol:

Posted

dorka1403 napisał(a):
jakież to masochistyczne :diabloti: zamiast pejcza w łóżku taki gryzący szczur


o k....czę hahahahaha :lol:Jakie porównanie:evil_lol:Dogo mnie zabija:loveu:

Posted

[quote name='FredziaFredzia']
gops - można nazwać to zwracaniem na siebie uwagi, nie uważam, żeby psy były złośliwe same z siebie.

o to to ;)



moje to oczywiście z językiem na nosie :evil_lol:
nadal nie mamy imienia...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...