Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 9.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mój królik też czasami dostawał chlebek, a za herbatkę, albo frytkę też dałby się zabić :evil_lol: oczywiście frytek nie jadł w nie wiadomo jakich ilościach, dostał może ze 2 szt i sobie tak skubał :) czasami i żelkę ukradł mi z paczki jak zostawiłam na łóżku i poszłam do łazienki, ale rzadko zjadał bo od razu się cały zaślinił i ją zostawiał gdzieś :evil_lol::evil_lol:
Wszystko z umiarem, ludzie ogólnie też nie powinni jeść fast foodów, a jednak raz na jakiś czas w niedużej ilości nie zaszkodzi ;-)

Posted

Cóż, ja nie widzę powodu, dla którego miałabym dawać moim zwierzętom coś, co niekoniecznie jest dla nich zdrowe, nie posiada żadnych wartości i daje się to tylko dlatego, że zwierzak "dałby się za to zabić", skoro mogę te rzeczy zastąpić równie atrakcyjnymi, a zdrowszymi :) Ja wolę dać moim królom kawałek jabłka, kilka rodzynek czy płatków owsianych, za które też dadzą się zabić, a chyba jednak są ciut dla nich odpowiedniejsze niż tłuste frytki (wow, w ogóle co za pomysł, widzę niektórzy mają fantazję :)) czy inne "smakołyki".

Posted

o to jak się "moda" zmieniła z tym chlebem ;) jak ja gustowałam w gryzoniach to zalecano dawać suchy chleb jako urozmaicenie diety :grins: był to istotny element diety
a dziś co ? dziś nie zdrowe :hmmmm:

Posted

[quote name='Vectra']o to jak się "moda" zmieniła z tym chlebem ;) jak ja gustowałam w gryzoniach to zalecano dawać suchy chleb jako urozmaicenie diety :grins: był to istotny element diety
a dziś co ? dziś nie zdrowe :hmmmm:[/QUOTE]

Niektórzy weterynarze do dzisiaj polecają podawać suchy chleb :) Ale weterynarzy, którzy znają się choć trochę na małych zwierzętach to ze świecą szukać, niestety.

Co do chleba, to nie ma on żadnej wartości, zwierzaki ciężko go trawią i o ile faktycznie zdrowemu zwierzęciu nic się nie powinno stać po zjedzeniu chleba od czasu do czasu, pozostaje jedno pytanie... po co? :)

Posted

[quote name='dog193']Cóż, ja nie widzę powodu, dla którego miałabym dawać moim zwierzętom coś, co niekoniecznie jest dla nich zdrowe, nie posiada żadnych wartości i daje się to tylko dlatego, że zwierzak "dałby się za to zabić", skoro mogę te rzeczy zastąpić równie atrakcyjnymi, a zdrowszymi :) Ja wolę dać moim królom kawałek jabłka, kilka rodzynek czy płatków owsianych, za które też dadzą się zabić, a chyba jednak są ciut dla nich odpowiedniejsze niż tłuste frytki (wow, w ogóle co za pomysł, widzę niektórzy mają fantazję :)) czy inne "smakołyki".[/QUOTE]
Nic mu się nie stało od zjedzenia dwóch frytek raz na ruski rok :roll:
Ludzie też nie powinni jeść fast foodów, pić alkoholu, palić papierosów i jeść słodyczy, a jednak to robią i w to często w ogromnych ilościach. Ja tez jem słodycze, FF bardzo rzadko, palić nie palę wcale, alkoholu też nie ruszam, nie jem mięsa, a jednak to jestem zdrowa i mam idealną wagę i wszystkie wyniki, jak mówiłam wszystko z umiarem i głową ;)

Posted

Ale po co ty mi się tłumaczysz? :) Stwierdziłam tylko fakt, że ludzie mają fantazję :) Pewnie jakbyś mu mięso dała to też by mu się nic nie stało, można spróbować w przyszłości :)

Posted

[quote name='dog193']Niektórzy weterynarze do dzisiaj polecają podawać suchy chleb :) Ale weterynarzy, którzy znają się choć trochę na małych zwierzętach to ze świecą szukać, niestety.

Co do chleba, to nie ma on żadnej wartości, zwierzaki ciężko go trawią i o ile faktycznie zdrowemu zwierzęciu nic się nie powinno stać po zjedzeniu chleba od czasu do czasu, pozostaje jedno pytanie... po co? :)[/QUOTE]
wiesz 25 lat temu , to troszkę i wetów było mniej :evil_lol: i raczej nie chadzało się z gryzoniami do nich .... ot w sklepie zoo , podpowiadali jak karmić gryzonia którego się nabywało.
Mieszanki dla gryzoni też były zupełnie inne niż teraz , o ile można było w ogóle taką dostać.
Robiło się samemu :grins: Podstawa diety to było jabłko , marchew , chleb i jakieś proso.

Posted

Tak jak przecież kotom się dawało mleko i to było oczywiste, że kot pije mleko, moja babka zawsze dawała kotom trochę mleka, jak krowę wydoiła i każdy tak robił na wsi :) A potem nagle że laktoza, że nie wolno podawać, że szkodliwe ;) A i tak ilu jest ludzi, którzy powiedzą "a ja podaję i nic mu nie jest" - dokładnie ta sama sytuacja ;)

PS. większość dzisiejszych mieszanek dla gryzoni też woła o pomstę do nieba ;)

Posted

z mlekiem , to też jest tak trochę - zależy jak wiatr powieje ;) Czy u zwierząt czy u ludzi. Wsio zależy jak dany organizm trawi laktozę ... Jak nie ma sraczek czy podobnych rewolucji , trudno udowodnić jej szkodliwość i wpływ na długość życia .. oczywiście temat rzeka.

Mój kot lubił mleko i kradł ze szklanki jak ktoś pił ;) zabił go samochód.
Ja pije dużo mleka , średnio zgrzewkę tygodniowo :evil_lol: i nie umiem bez niego żyć ;) a też ile się słyszy , że osoby w pewnym wieku już powinny ograniczać ...
Psy też dostają bo lubią i świetnie tolerują .. nawet 10 letnia Lalka.

Na wsi , to pamiętam że jedyne miejsce gdzie psy z kotami nie walczyły , to były chwile kiedy gospodyni doiła krowę i każdy czekał na swoją porcje mleka.
I tam gdzie jeździłam na wioskę , był pies co zabijał wszelkie koty ... właśnie przy mleku kotów nie tykał.

Wiesz ja myślę, że w tych czasach o których piszę , gdzie nie było tysiąca specjalistycznych mieszanek dla gryzoni , dużo zdrowiej odżywiały się te zwierzaki. Czasy były inne , mniej komercji było , a w zasadzie wcale ... Na wagę się kupowało mieszankę ... jak i różne zboża , to cała wyprawa była na taki targ - mieszkam w Wawie , może na wsi było by prościej dostać. Mówiło się do sprzedawcy , że chce się pokarm dla chomika czy świniaka i sypali w torby papierowe czegoś tam po troszku.
Chleb też był inny , nie miał ulepszaczy , spulchniaczy , całej masy dodatków i wynalazków.

Może to jest powód dla którego teraz nie zaleca się podawania pieczywa ?
Pewno ten chleb z przed 25 lat był 100 razy zdrowszy i odżywczy dla gryzoni , niż teraźniejsze mieszanki dedykowane im ;)

Posted

Moje szczury jadły wszystko. Piwo, mleko, czipsy, słodycze, lody, okropne smakołyki zabarwiane, chleb, cole..
Czasami dawałam im czekoladowe płatki na mleku, dużo jogurtów owocowych.
Jakoś się nigdy nie przejmowałam :evil_lol:

Posted

[quote name='omry']Moje szczury jadły wszystko. Piwo, mleko, czipsy, słodycze, lody, okropne smakołyki zabarwiane, chleb, cole..
Czasami dawałam im czekoladowe płatki na mleku, dużo jogurtów owocowych.
Jakoś się nigdy nie przejmowałam :evil_lol:[/QUOTE]

Moje szczury tak samo+kradziona psia karma.:evil_lol:

Posted

moje szcczury tez jadly psia karme, i czasami moje kanapki ze szkoly (świeże xd)
odczasu do czasu dostawaly resztki z obiadu nawet, ale to moco ograniczałam ze względu na przyprawy.
ale czipsy to juz chyba lekka przesada :eviltong:

Posted

[quote name='Aleks89']Moje szczury tak samo+kradziona psia karma.:evil_lol:[/QUOTE]

O tak karme uwielbiały.
Ja swoim raz w tygodniu średnio (tylko wtedy sama jadam) zostawiałam najlepsze kąski z obiadów :)

Posted

Tosia już w domu :) wszyscy od razu ją pokochali, tata ją wygłaskał :lol: koty leżą w kolejce pod moimi drzwiami bez prawa wstępu, bo świnka i tak jest zestresowana-siedzi sobie bez ruchu. żałuję, że nie wzięłam od razu dwóch i jak tylko będę mogła, to kupię drugą.

jest malutka :lol: i oczywiście śliczna :)

no i teraz mogę szpanować rodowodem :evil_lol: ahh jaka ze mnie snobka :evil_lol:

Posted

hihi, jeśli się trochę oswoi z nową sytuacją, to zrobię :lol:

a co do dawania chleba- zgadzam się z dog193. nie ma potrzeby dawać, tak samo jak nie ma potrzeby by pies jadł zboża ;) mamy drzewka z których gałązki świetnie sprawdzą się do ścierania zębów, Leon też je dostawał. jeszcze żadna karma mi się nie spodobała :evil_lol: i pewnie będzie robić żarcie sama, tak jak i Etnie ;)

Posted

versele laga jest spoko ;)

o matko ja ciem hipcie pogłaskaaać.. :loveu:
pamietam jak moja byla mała, przywiosłam ją do domu bez wiedzy mamy, która oczywiscie sie wkurzyla na info o prosiaku, ale pierwsze co powiedziała jak ją zobaczyła to "ty będziesz moja"
rób fotki jak najszybciej ;P

Posted

miałam właśnie kupić VL, ale był tylko jeden, wielki worek :mdleje: i kupiłam Vitakraft Emotion dla dzidziusiów :lol:

a bo tak zawsze jest :cool3: jak ja przywiozłam jaszczurki, to moja mama je karmiła, bo ja się bałam żywych świerszczy :evil_lol: a wcale nie chciała, żeby gady były w domu ;) potem je na ręce brała i było spoko :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...