Unbelievable Posted December 8, 2012 Posted December 8, 2012 [quote name='Szura']Widzę, że byłam dzieckiem idealnym, o zwierzątka dbałam i żadne nie miało dramatycznego wypadku. Mi się nie podoba oddawanie zwierząt 'bo się znudziło' czy 'bo nie ma czasu'. Przecież jak się bierze zwierza, to się powinno dowiedzieć, jak wygląda życie z nim, ile ono żyje, i czy nam to wszystko odpowiada. Choć wiadomo, jak jest się dzieckiem to wszystko zależy od rodziców. A w ogóle króliczki, świnki, chomiki i wszystkie takie to jest nic przy szczurkach. :loveu: Towarzyskie i bardzo mądre.[/QUOTE] chyba lepiej oddać niż żeby zwierzak się męczył ;) Quote
Szura Posted December 8, 2012 Posted December 8, 2012 Tak, lepiej oddać, ale pytanie - po co w ogóle był brany? Wiadomo, bywają rzeczy, których nie da się przewidzieć, ale jeżeli to nie pojedynczy przypadek, a X zwierzaków, które poszły dalej w świat, to może warto się zastanowić solidnie, zanim się weźmie następnego. Przecież wiadomo, że szynszyle czy króliki żyją dość długo. Trzeba to wziąć pod uwagę PRZED kupnem. Quote
Unbelievable Posted December 8, 2012 Posted December 8, 2012 a to prawda akurat, pojedynczy przypadek rozumiem, ale więcej- coś tu jest nie tak ;) Quote
A&L Posted December 8, 2012 Posted December 8, 2012 Ja wszystkie zwierze, prócz obecnego psa miałam jak byłam młoda i głupia. Wszystkie oprócz szynszyli miałam tak do 10 roku życia. Nie ukrywam, że nie opiekowałam się nimi jak powinnam. Byłam typowym dzieckiem, które ma zachciankę na zwierzaczka i go dostaje, przez tydzień się cieszy, a później się nudzi. Mimo wszystko nawet jak zwierze mi się znudziło, to nigdy go nie oddałam (opróćz szynszyli, ale powód oddania był inny) i się nim opiekowałam. Bywało, że zwierze miało syf w klatce, ale jak zaczynało capić, to sprzątałam :diabloti: No ale moja nieodpowiedzialność to wina moich rodziców, bo oni mnie tej odpowiedzialności wobec zwierząt nie nauczyli, a ja jako dziecko pewnych rzeczy nie byłam świadoma. Zwierzęta nie umierały w męczarniach, miały co żreć, ale na pewno mogłyby mieć lepsze warunki. Mimo wszystko nie wyobrażam sobie zwierzaka domowego przerobić na pasztet. Mój dziadek hoduje króliki i ja ich nie jem, bo to dla mnie obrzydliwe - jeść coś, co wcześniej się głaskało. A tym bardziej nie wyobrażam sobie zgubić psa i nawet tego nie zauważyć. I nie kumam czemu akurat czepiliście się Victorii, bo nie przedstawiła żadnej sytuacji całościowo. Równie dobrze moglibyście czepić się mnie za to co napisałam o żółwiu, kanarkach, rzucaniu w szynszylę kapciami itd. Quote
Vectra Posted December 8, 2012 Posted December 8, 2012 a kto przyklejał muchy na lakier do paznokci do płota drewnianego ? albo łapał motyle w podbierak rybacki , ew zbierał ślimaki i hodował w domu w słoiku ... Ja myślę , że jak by tak się wgłębić w każdego tu na dogo , to ma na swoim sumieniu jakiś zwierzęcy grzeszek :diabloti: Ja też mam :evil_lol: jakoś teraz nie wyobrażam sobie , by mój pies chodził w śpioszkach , kaftaniku i miał kokardki na uszach .... ew był konikiem i ciągnął wózek dla lalek :grins: Jak miałam tak 6-10 lat , razem z rówieśnikami mieliśmy każdy psa i te psy czynnie brały udział z nami w zabawach .... a serio były różne , fakt że nigdy nie było to znęcanie się nad psem w formie brutalnej , nie lała się krew , nie miał obrażeń fizycznych .. chyba nasze psy nawet lubiły być dzidziusiami czy konikami , bo chętnie z nami się bawiły i na nasz widok nie zwiewały. Quote
motyleqq Posted December 8, 2012 Author Posted December 8, 2012 różnie w życiu bywa ;) Leon był wzięty bezsensu, to jest fakt, chociaż nie spodziewałam się aż takich zniszczeń. jak miałam jakieś 11 lat to moi rodzice oddali mojego chomika i papugi, bo nagle, po wielu latach, dostałam silnej alergii z astmą. oczywiście wiem, że powinnam była się po prostu przemęczyć :loveu: teraz jestem dorosła i sama decyduję o moich alergiach, więc sobie żyję z piątką kotów. trochę bez mojej aprobaty została podjęta decyzja o oddaniu moich agam, bo w dużej mierze zostały na głowie moich rodziców i nic nie wskazywało na to, bym mogła je za jakiś czas zabrać. niemniej wszystkie moje chomiki i papugi które miałam przez całe dzieciństwo miały się bardzo dobrze ;) zawsze miałam duże serce do zwierząt. moje agamy i Leon są teraz razem :evil_lol: w najlepszym miejscu do jakiego mogły trafić ;) jutro przyjeżdża Tosia. złożyłam już klatkę, co wcale nie było takie proste :lol: kupiłam poidełko z niebieską zakrętką, bo nie było różowej :placz: nie było też różowych miseczek :placz: [B]Vectra[/B], ja poza zbieraniem biedronek do słoika, nie mam żadnych grzechów zwierzęcych :diabloti: zbierałam je, wchodziłam na balkon na swoim 4 piętrze i wypuszczałam :lol: Quote
Vectra Posted December 8, 2012 Posted December 8, 2012 to nie jesteś przygotowana wcale :shake: wstydź się :diabloti: Moi rodzice raz w życiu , pozbawili mnie zwierzątka bez mojej zgody :diabloti: była to ropucha ogrodowa ... :evil_lol: wypuścili ją na wolność :( no jak mogli :placz: Za karę jak się wyprowadzałam z domu , zostawiłam im kilka klatek z chomikami ... myślałam że mi je wyślą w paczce czy oddadzą .... ale NIE , kochali jak własne dzieci :diabloti: Papużki faliste sama oddałam .... nie dało się z tym żyć pod jednym dachem ... pobudki o świcie , to coś czego nienawidzę .. a że był dzień babci ... prezent jak znalazł. Ale prezent trafiony , bo to co moja babcia osiągała z tymi ptakami , było niebywale imponujące .. zajebiście je oswoiła , mogły bez problemu żyć bez klatki , wołane przylatywały jej na ramie ... nawet je rozmnożyła :diabloti: i miała dużo papużków :grins: Quote
A&L Posted December 8, 2012 Posted December 8, 2012 A ja motyli w podbierak nie łapałam, ale łapałam mojego jamnika, bo bawiłam się w hycla :loveu: Miałam wtedy z 5 lat. I kiedyś na wakacjach nad morzem dziadkowie kupili mi pistolecik na kulki i wiecie co robiłam? Po kryjomu strzelałam do ślimaków bez skorupek (tych czarnych, co wyglądają jak qupa) i im flaki na wierzch wychodziły :roll: Quote
motyleqq Posted December 8, 2012 Author Posted December 8, 2012 ja też PRAWIE rozmnożyłam faliste... ale wywalały jajka z gniazda i je zżerały :shake: trzymajcie kciukasy, żeby jutrzejszy autobus, którym ma jechać świnka, był dostatecznie ogrzewany, bo inaczej będę musiała dłużej na nią poczekać :-( Quote
motyleqq Posted December 8, 2012 Author Posted December 8, 2012 [quote name='A&L']A ja motyli w podbierak nie łapałam, ale łapałam mojego jamnika, bo bawiłam się w hycla :loveu: Miałam wtedy z 5 lat. I kiedyś na wakacjach nad morzem dziadkowie kupili mi pistolecik na kulki i wiecie co robiłam? Po kryjomu strzelałam do ślimaków bez skorupek (tych czarnych, co wyglądają jak qupa) i im flaki na wierzch wychodziły :roll:[/QUOTE] o fuuj, obrzydliwe :o Quote
Victoria Posted December 8, 2012 Posted December 8, 2012 Kup jej jeszcze paśnik na sianko ;P nie jest niezbędny, ale bardzo przydatny ;) I ususz cienkie plasterki chleba :grins: kurde marzy mi sie zeby moje świnie załatwiały swije potrzeby w kuwecie.. :loveu: :roll: Twoja będzie?? :razz: PS. pies się zgubił kiedy wszyscy byli u babci obok. Dopiero jak wbiegła do babci do domu zorientowaliśmy się, że musiała uciec. Okazało się, że ktoś nie zamkął drzwi balkonowych + brama była otwarta Moja mama próbowała psa oddać jak byłam na obozie :diabloti: i raz się wkurzyła i wystawiła szczury na dwór bo śmierdziały xP Quote
motyleqq Posted December 8, 2012 Author Posted December 8, 2012 paśnik był gratis w klatce :loveu: brzydki i mały, ale lepszy niż żaden. TŻ ma mi zrobić większy :cool3: a co do sikania, to mi to obojętne. przywykłam do sprzątania całej gryzoniowej klatki ;) Quote
A&L Posted December 8, 2012 Posted December 8, 2012 [quote name='motyleqq']o fuuj, obrzydliwe :o[/QUOTE] Wiem... Byłam sadystką. Dawaj zdjęcia golasa jak przyjedzie ;) Quote
Lucky. Posted December 9, 2012 Posted December 9, 2012 victoria - z tego co mi wiadomo, nie można dawać gryzoniom pieczywa... Quote
monika15 Posted December 9, 2012 Posted December 9, 2012 No to trzymam kciuki żeby pan kierowca włączył ogrzewanie:lol: i hipcio do Ciebie dojechał [quote name='Lucky.']victoria - z tego co mi wiadomo, nie można dawać gryzoniom pieczywa...[/QUOTE] ja też tak słyszałam. gdzieś czytałam, że suchy chleb ściera ząbki, ale po co to dawać świnkom jeśli równie dobrze zetrą je sobie na sianku:???: Quote
Naklejka Posted December 9, 2012 Posted December 9, 2012 Świnki morskie nie powinny jeść zbóż, więc i chleba im nie wolno ;) Quote
dog193 Posted December 9, 2012 Posted December 9, 2012 Z tym ścieraniem ząbków to też przereklamowane, bo chleb bardzo szybko się rozmiękcza ;) Zęby ścierają się przede wszystkim przy jedzeniu siana, tu chodzi o płynny, nieprzerwany ruch żuchwy, a do ścierania samych siekaczy doskonale nadadzą się różne gałązki :) Quote
Naklejka Posted December 9, 2012 Posted December 9, 2012 Zboża tuczą, a świnie nie są ziarnojadami, ich dieta powinna opierać się na sianie i warzywach, suszkach, owocach. Quote
Unbelievable Posted December 9, 2012 Posted December 9, 2012 [quote name='Naklejka']Zboża tuczą, a świnie nie są ziarnojadami, ich dieta powinna opierać się na sianie i warzywach, suszkach, owocach.[/QUOTE] ah czyli nie powinny jeść a nie nie mogą? bo to jest ogromna różnica ;) Quote
Lucky. Posted December 9, 2012 Posted December 9, 2012 [url]http://www.miniaturkabeztajemnic.com/szkodliwe.html[/url] tutaj jest opisane. Quote
BBeta Posted December 9, 2012 Posted December 9, 2012 Moje szczury uwielbiają suchy chleb, daje im co jakiś czas i żyją :diabloti: Quote
Victoria Posted December 9, 2012 Posted December 9, 2012 w niektórych karmach dla świnek są zboża Moje prosiaki codziennie wcinają kawałek chleba i grube nie są, problemów na tle żywieniowym też nie mają. Uważam, że jeśli chleb jest tylko dodatkiem, to nie ma powodów, żeby go nie dawać Siano nie zawsze mogą mieć, bo mam na nie alergię :roll: szczurom też dawałam chleb ;] Quote
Unbelievable Posted December 9, 2012 Posted December 9, 2012 no ja sądzę że to przesada trochę :grins: jak świnka jest zdrowa nie ma prawa jej nic gnić w żołądku bo to by było chore :diabloti: moje gryzonie też dostawały chleb i nic im nie było Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.