betty_labrador Posted November 22, 2012 Posted November 22, 2012 Beatrx napisał(a):ale pani przecież nie ma yorka:cool3: MA ! z tej dużej odmiany :cool3: Quote
evel Posted November 22, 2012 Posted November 22, 2012 Jak to nie ma? Coraz więcej jest. Na razie w schronach są raczej starsze psy i yorkowe miksy, które się nie sprzedały najwyraźniej, ale boom dopiero się zaczyna :roll: Quote
betty_labrador Posted November 22, 2012 Posted November 22, 2012 evel napisał(a):Jak to nie ma? Coraz więcej jest. Na razie w schronach są raczej starsze psy i yorkowe miksy, które się nie sprzedały najwyraźniej, ale boom dopiero się zaczyna :roll: wiesz co mnie najbardziej denerwuje? ze takim ludziom NIC nie można wytlumaczyć! Quote
Beatrx Posted November 22, 2012 Posted November 22, 2012 betty_labrador napisał(a):wiesz co mnie najbardziej denerwuje? ze takim ludziom NIC nie można wytlumaczyć! cierpliwością da się;) tylko musisz nakierować rozmowę na tory: to udowodnij pani, ze ten pies nie ma jako pradziadka mixa yorka z pekińczykiem:cool3: nie możesz jedynie się denerwować tylko trzeba używać logicznych argumentów przy rozmowach z takimi ludźmi. Quote
betty_labrador Posted November 22, 2012 Posted November 22, 2012 Beatrx napisał(a):cierpliwością da się;) tylko musisz nakierować rozmowę na tory: to udowodnij pani, ze ten pies nie ma jako pradziadka mixa yorka z pekińczykiem:cool3: nie możesz jedynie się denerwować tylko trzeba używać logicznych argumentów przy rozmowach z takimi ludźmi. tzn ja sie przy niej nie denerwowałam. Zachowałam całkowity spokój ;) tylko w głębi ducha nie mogę tego zrozumieć dlaczego ludzie czasem tak myśla, i jak sie coś mówi , tłumaczy to i tak wiedzą swoje. Ok to sprobuje nastepnym razem dluzej pogadac. Ale i tak widze ze nie słuchaja jak sie dłużej chce wypowiedziec na niewygodny dla nich temat ;) Ale może masz racje. Prędzej z psem sie dogadam niż z człowiekiem :D Quote
Beatrx Posted November 22, 2012 Posted November 22, 2012 ja tam się nie poddaje i gadam:cool3: tylko trzeba konkrety mówić i zadawać pytania. jak chociaż jedna na 10 osób ogarnie o co chodzi, to już sukces;) chociaż są i tacy, co to pokiwają "tak, tak, masz rację" a i tak swoje robią:roll: Quote
Vectra Posted November 22, 2012 Posted November 22, 2012 ale co Wy tam wiecie , w schroniskach jest cudownie :) zapytajcie 10 przypadkowo napotkanych właścicieli psów , jaki mają obraz schronisk .. jak jest tam psom :) Ja pytałam , ręce załamałam ... dodatkowe pytanie brzmiało - byłeś/byłaś w schronisku , odpowiedź brzmiała NIE , ale byłam/em nie jest tak źle , jeść co mają , spać gdzie mają , na pewno jest im dobrze. Quote
motyleqq Posted November 22, 2012 Author Posted November 22, 2012 dziś był u nas kolejny pseuduch, ogłoszenie o yoreczkach zostawić :angryy: ale to jeszcze nic. dziś był po prostu hit, w wyniku którego mam w domu żółwia :cool3: no więc przyszła pani z córką, około 7 lat, z żółwiem, żeby ODDAĆ. no, bo się znudził, i jakiś taki duży się zrobił. co miałyśmy zrobić, wzięłyśmy, bo inaczej pewnie znalazłby się przed sklepem. ale na sklepie już były dwa, też przyniesione, żółwie i ten wylądował... w zlewie. mniejsza z tym. córunia sobie zażyczyła nowe zwierzątko :p i wzięła chomika, mówiąc, że najwyżej sprzeda się koty, które mają :p potem mi koleżanka powiedziała, że przed żółwiem wzięli królika, którego oddali i wzięli właśnie żółwia... BRAK SŁÓW. dziecko bezczelne, szturchało matkę, rozkapryszone i nie znające słowa 'nie'. gdyby to był mój sklep, to bym nie sprzedała im tego chomika. ale cóż. więc Maurycy II(bo kiedyś był już u nas jeden żółw Maurycy) siedzi sobie w prowizorycznie zrobionym akwarium, a ja nie wiem nic o żółwiach :diabloti: Quote
Vectra Posted November 22, 2012 Posted November 22, 2012 Nie masz takiej możliwości , by powiedzieć że NIE sprzedaż ? Bo ja nie diluje żywym towarem ;) ale paszoł won w buraki , to już nie jeden klient dostał :diabloti: Quote
motyleqq Posted November 22, 2012 Author Posted November 22, 2012 Vectra napisał(a):Nie masz takiej możliwości , by powiedzieć że NIE sprzedaż ? Bo ja nie diluje żywym towarem ;) ale paszoł won w buraki , to już nie jeden klient dostał :diabloti: jestem tam drugi dzień, w dodatku na zastępstwo... średnio decyzyjna jestem, chociaż jakbym sama siedziała w tym sklepie, to bym odmówiła. ale jestem z drugą dziewczyną, także 'władza' jest w jej rękach. w sumie, to zapytam o to szefowej... to też osoba, która zgarnia różne bezdomniaki, może wyraźnie powie, żeby takim ludziom odmawiać i nie będzie problemu. Quote
BBeta Posted November 22, 2012 Posted November 22, 2012 motyleqq napisał(a):dziecko bezczelne, szturchało matkę, rozkapryszone i nie znające słowa 'nie'. Bezstresowe wychowanie :loveu: :diabloti: Quote
motyleqq Posted November 22, 2012 Author Posted November 22, 2012 BBeta napisał(a):Bezstresowe wychowanie :loveu: :diabloti: chyba raczej żadne wychowanie :diabloti: Quote
Victoria Posted November 22, 2012 Posted November 22, 2012 ja pierdziu... takich idiotów to tylko utopić. A dzisiaj w pociągu do mnie babka "przepraszam jaka to rasa?? Bo moja córcia chciała takiego małego pieska" to jej odpowiedziałam ze york, ale yorki są bardzo chorowite, drogie w utrzymaniu i załatwiają się w domu :evil_lol: Ciekawe kiedy ta Twoja babka przyjdzie oddać chomisia :mad::angryy: Quote
Vectra Posted November 22, 2012 Posted November 22, 2012 BBeta napisał(a):Bezstresowe wychowanie :loveu: :diabloti: Naturalne :loveu: Quote
motyleqq Posted November 22, 2012 Author Posted November 22, 2012 Victoria napisał(a):ja pierdziu... takich idiotów to tylko utopić. A dzisiaj w pociągu do mnie babka "przepraszam jaka to rasa?? Bo moja córcia chciała takiego małego pieska" to jej odpowiedziałam ze york, ale yorki są bardzo chorowite, drogie w utrzymaniu i załatwiają się w domu :evil_lol: Ciekawe kiedy ta Twoja babka przyjdzie oddać chomisia :mad::angryy: dobrze powiedziałaś :evil_lol: ta, też się zastanawiałyśmy, na co znowu będzie chciała wymienić... Vectra napisał(a):Naturalne :loveu: o właśnie, naturalne wychowanie dzieci, możesz opublikować taką metodę :loveu: Quote
Kirinna Posted November 22, 2012 Posted November 22, 2012 pro po bezstresowego wychowania dzieci. byłam w zoo z moją 6-letnią kuzynką, chodziłyśmy podziwiałyśmy zwierzęta i natknełyśmy się na też ok 6 letnie dziecko. dziecko jak dziecko ale miało smoczek i psuło drzwi do wejścia do akwarium. mamusia nie zareagowała nawet:) te drzwi to jedno ale smoczek u ok 6-letniego dziecka!! Quote
Vectra Posted November 22, 2012 Posted November 22, 2012 przyszłość narodu nam rośnie :) to co opisałaś , to nie są pojedyncze przypadki - jest to obecnie norma. Bachory są obrzydliwe , a ich rodzice jeszcze bardziej. I dziwne skąd to się wzięło ... moje pokolenie nie było w taki sposób wychowywane. My jasno mieliśmy wklepywanie w mózg , zło , dobro , odpowiedzialność. Z domu z którego mam Lalkę , to oni w ciągu 2 lat mieli tyle psów , co ja przez całe życie łącznie ze szczeniakami. Bo za duży , bo za mały , bo za głośny , bo za dużo jadł ... Niedawno mieli jorka ... nie wiem który z kolei ... już ma nowy dom. Oddany był , bo śmierdział :diabloti: Quote
Victoria Posted November 22, 2012 Posted November 22, 2012 Vectra napisał(a):Niedawno mieli jorka ... nie wiem który z kolei ... już ma nowy dom. Oddany był , bo śmierdział :diabloti: o dobre :razz: moja yorczyca właśnie śmierdzieć zaczyna... ale tak strasznie mi się nie chce jej prać. No trudno, w takim razie ją oddam, bo co mam się męczyć :p przynajmniej na szamponie zaoszczędzę :diabloti:i na wodzie;] i prądzie na suszarkę :lol: Quote
Amber Posted November 22, 2012 Posted November 22, 2012 A co to za żółw? Grecki czy stepowy? Miałam kiedyś żółwia - w sumie do szczęścia potrzebują terrarium z piaskiem, lampę dogrzewającą i warzywka. No i kąpiele od czasu do czasu. Quote
gops Posted November 22, 2012 Posted November 22, 2012 ja miałam lądowego , kupiliśmy i miał pare cm był malutki po paru latach był prawie jak duży talerz :) niestety uciekł mojemu bratu .. tak wiem conajmniej dziwne ale tak było mimo poszukiwań nie znalexliśmy , musiał ktoś go zabrać Quote
Victoria Posted November 22, 2012 Posted November 22, 2012 miałam wodnego jbc, więc coś tam pomóc mogę ;) Quote
motyleqq Posted November 22, 2012 Author Posted November 22, 2012 e, to jest chyba wodno-lądowy, takie co to są zawsze maciupkie w sklepach, a potem rosną wielkie. i z tego co mi wiadomo, od jakiegoś czasu jest zabroniony handel nimi. w każdym razie jest duży, waży z kilogram, podejrzewam że to dorosła samica Quote
omry Posted November 22, 2012 Posted November 22, 2012 motyleqq napisał(a):e, to jest chyba wodno-lądowy, takie co to są zawsze maciupkie w sklepach, a potem rosną wielkie. i z tego co mi wiadomo, od jakiegoś czasu jest zabroniony handel nimi. w każdym razie jest duży, waży z kilogram, podejrzewam że to dorosła samica Żółtolicy albo czerwonolicy? Greckie są chyba legalne.. Czy to samiec czy samica poznasz po grubości ogona u nasady. Coś słyszałam jeszcze o pazurach, że też różnica jest spora. Quote
Victoria Posted November 22, 2012 Posted November 22, 2012 a wiesz co z nim zrobić?? w sensie jakie warunki musi mieć itp. czerwonolicy jest czy żółtolicy?? Quote
motyleqq Posted November 22, 2012 Author Posted November 22, 2012 no właśnie o to chodzi, że on nie ma żadnego koloru! my kiedyś mieliśmy czerwonolice, to bym poznała... wiem, że samice są znacznie większe, a ten co jest u mnie to ma maksymalny rozmiar, więc musi być samicą :evil_lol: jakby był żółtolicy to bardzo wyraźny jest ten kolor? może wyblakł czy coś, bo był źle trzymany? tak, wiem jak go trzymać, bo u nas są dwa takie podrostki i trzy maciupkie w sklepie edit: chyba on jest żółtolicy Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.