motyleqq Posted October 2, 2012 Author Posted October 2, 2012 [quote name='Amber']Ja napisałam coś zupełnie odwrotnego. Mi to nie przeszkadza. Ani siusiak ani pipka, to są psy helooooo :lol:[/QUOTE] nie rozumiem :lol: mi przeszkadza ze względów estetycznych, jakie to ma znaczenie że to są psy? :eviltong: to tak jak Tobie ze względów estetycznych przeszkadzają klapiaste uszy u dobka w jajka pukać psa, FUUUUJ :evil_lol: Quote
A&L Posted October 2, 2012 Posted October 2, 2012 [quote name='Amber']Ale jakby był mały też by mi to nie przeszkadzało. To jest jednak pies i jak psa się go powinno traktować. Nie róbmy paranoi :eviltong:[/QUOTE] To głaskanie psa po brzuchu jest czymś dziwnym i czynność ta sugeruje, że nie traktuję go jak psa? [quote name='omry']Nie musisz rozumieć :) Mi to po prostu bez różnicy. Głaszczę go czasem po brzuchu. Jeśli mam na to ochotę, to pies nie ma nic do gadania :evil_lol:[/QUOTE] Spoko, nawet nie chcę ;) Quote
gops Posted October 2, 2012 Posted October 2, 2012 [quote name='motyleqq'] w jajka pukać psa, FUUUUJ :evil_lol:[/QUOTE] kijem :evil_lol: albo nogą jak nie chcę czegos puścić , zawsze działa . Quote
omry Posted October 2, 2012 Posted October 2, 2012 [quote name='gops']kijem :evil_lol: albo nogą jak nie chcę czegos puścić , zawsze działa .[/QUOTE] Jakim kijem :diabloti: Quote
Amber Posted October 2, 2012 Posted October 2, 2012 Jari nie lubi, traktuje mnie wtedy jak perwera :evil_lol:. Za to uwielbia drapanie u nasady ogona. Wtedy on wygląda jak perwer :lol: Ale to chodzi o samą wizualność czy fizjologię? Bo ja się uszu czy ogona nie brzydzę, bo prostu mi się nie podoba. Natomiast z pogłaskaniem go problemu nie mam. Quote
gops Posted October 2, 2012 Posted October 2, 2012 [quote name='omry']Jakim kijem :diabloti:[/QUOTE] ręką nie dotykam :lol: oczywiście jakby była taka potrzeba to nie ma problemów ale nie ma takiej potrzeby :eviltong: Quote
A&L Posted October 2, 2012 Posted October 2, 2012 Ja tam psu palca/kija/czegokolwiek w dupę nie wsadzam, ale tak a propos dupy, to zawsze mnie śmieszy jak przy szczekaniu psu się odbyt otwiera i zamyka :evil_lol: Quote
Amber Posted October 2, 2012 Posted October 2, 2012 [quote name='omry']Jakim kijem :diabloti:[/QUOTE] No właśnie? :p Zaczajasz się, wymierzasz odpowiednio paluchem i robisz dyń, dyń, sama rozkosz pfff :evil_lol: Quote
gops Posted October 2, 2012 Posted October 2, 2012 [quote name='A&L']Ja tam psu palca/kija/czegokolwiek w dupę nie wsadzam, ale tak a propos dupy, to zawsze mnie śmieszy jak przy szczekaniu psu się odbyt otwiera i zamyka :evil_lol:[/QUOTE] :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Amber Posted October 2, 2012 Posted October 2, 2012 Ja wsadzałam nieraz psu w tyłek termometr - normalne sprawy ;) Quote
omry Posted October 2, 2012 Posted October 2, 2012 [quote name='gops']ręką nie dotykam :lol: oczywiście jakby była taka potrzeba to nie ma problemów ale nie ma takiej potrzeby :eviltong:[/QUOTE] Tak normalnie też tego nie robię :evil_lol: Ale jak mi się faza wbije, to Iwanek ma problem :evil_lol: Quote
motyleqq Posted October 2, 2012 Author Posted October 2, 2012 [quote name='Amber'] Ale to chodzi o samą wizualność czy fizjologię? Bo ja się uszu czy ogona nie brzydzę, bo prostu mi się nie podoba. Natomiast z pogłaskaniem go problemu nie mam.[/QUOTE] w sumie, to nie wiem, bo samca Aposka miałam raptem 3 dni i nie miałam potrzeby go tam macać :lol: gdybym z jakiegoś powodu musiała, to bym to pewnie zrobiła, bo to jednak po prostu część ciała ;) a w ogóle to jesteście obrzydliwe!! :evil_lol: Quote
omry Posted October 2, 2012 Posted October 2, 2012 [quote name='motyleqq']w sumie, to nie wiem, bo samca Aposka miałam raptem 3 dni i nie miałam potrzeby go tam macać :lol: gdybym z jakiegoś powodu musiała, to bym to pewnie zrobiła, bo to jednak po prostu część ciała ;) a w ogóle to jesteście obrzydliwe!! :evil_lol:[/QUOTE] Obcego psa to bym po jajkach nie macała, ale swojego? No jaaak nieee :evil_lol: Quote
Vectra Posted October 2, 2012 Posted October 2, 2012 [quote name='Amber']Nic co psie nie jest mi obce ;)[/QUOTE] o to to to :cool3: Quote
Amber Posted October 2, 2012 Posted October 2, 2012 Ja chociaż nigdy nie miałam jakiś oporów przed różnymi fizjologicznymi następstwami posiadania psa to tak sobie myślę, że często się człowiek odwrażliwia jak następuje u psa starość... wypadek... choroba... albo choćby poród. Coś innego niż zwykłe karmienie i głaskanie psa na co dzień. Jak Finka leżała z niedowładem nerwów i robiła pod siebie to nie było to tamto. Tyłek jej nakłuwałam codziennie, ale nie dla śmiechów tylko żeby zobaczyć czy będzie reakcja. Tak samo jej naciskałam okolice aby pomóc się wypróżnić do końca. Oczywiście było też codzienne, parokrotne mycie z szamponem aby pozbyć się fekaliów z ciała. Już nie mówiąc o odbycie... Jak kogoś razi zdrowa dupa, to nie chciałby widzieć ziejącego odbytu :p Quote
motyleqq Posted October 2, 2012 Author Posted October 2, 2012 odwrażliwia się, albo wywala starego, 'zużytego' psa do lasu... wiesz jak jest. ale wiem o co Ci chodzi. czasem trzeba się po prostu przełamać Quote
Vectra Posted October 2, 2012 Posted October 2, 2012 strach przed nieznanym , przeważnie nie lubimy właśnie tego , bo tego nie znamy. Upodobania rzecz gustu , ale nie znając czegoś nie można pisać , że się tego nie lubi - bo to kłamstwo ;) stereotypy są bardzo niskie , szufladkowanie - niesprawiedliwe. Quote
gops Posted October 3, 2012 Posted October 3, 2012 nasz pudel po wypadku z pękniętym kręgosłupem , wybita łapa , straciwszy reszte zębów która jeszcze wcześniej miał też wymagał innej opieki . codziennie po 20-30 razy sprzątałam jego kupy , siki bo nie panował nad tym , robił pod siebie , 10 razy dziennie prałam posłanie żeby nie spał na brudnym , bardzo wiele razy musiałam mu myć tyłek . i do głowy mi nie przyszło żeby się go brzydzić , to był mój pies ,12 lat z nami wtedy mieszkał po wypadku kolejne 2 w bardzo złym stanie , przez 13 lat miał padaczkę trzymałam go przy każdym ataku jak tylko byłam wtedy obok , ślinił się na mnie, wymiotował na mnie i nie przyszło mi do głowy go kolejnym razem nie brać bo znowu to zrobi, a ataki pod koniec miał nawet codziennie. i tak samo zachowałabym się do moich teraźniejszych psów jeśli by taki coś się stało . Quote
Aleks89 Posted October 3, 2012 Posted October 3, 2012 Lucasek ma śliczne jajeczka takie kudłate:loveu: Amber-jak go drapiesz nad ogonem to też przeskakuje z nogi na noge i mruczy jakby się miał zaraz spuścić?:lol: Czarek ,aż warczy z rozkoszy i podskakuje tą dupą jak durny. Quote
gops Posted October 3, 2012 Posted October 3, 2012 [quote name='Aleks89']Lucasek ma śliczne jajeczka takie kudłate:loveu: Amber-jak go drapiesz nad ogonem to też przeskakuje z nogi na noge i mruczy jakby się miał zaraz spuścić?:lol: Czarek ,aż warczy z rozkoszy i podskakuje tą dupą jak durny.[/QUOTE] tak ma wiele psów , miał pudels, ma Miska i ma młody , nastawiają dupe i aż podnoszą wyżej żeby bardziej drapać . zboczuchy :lol: Quote
Aleks89 Posted October 3, 2012 Posted October 3, 2012 Luc tak nie robi :( Kaja też nie.Ale Lilka od dziadków faktycznie też ,i wije tą dupą jakby miała cieczke. Pamietam jak w shcronisku był taki starutki mix ON i miał swoją ukochaną wolontariuszke na którą czekał każdego dnia ,i jak ona go tak drapała to on z radości sikał i skowyczał jakby go wrzątkiem polewała:lol: Quote
Unbelievable Posted October 3, 2012 Posted October 3, 2012 "Martyna patrz jak Luc ładnie by wyglądał bez pisiora" :evil_lol: A ja chyba też wolę faceta, a jak już Gramowi wycięliśmy jajka to w ogóle taki się estetyczny zrobił :evil_lol: jakoś chyba wolę psiego dytka niż cipsko suki, mimo że po brzuszku można głaskać :diabloti: psa też można ;) i po udkach :loveu: Quote
Beatrx Posted October 3, 2012 Posted October 3, 2012 a co przeszkadza w głaskaniu psa po brzuszku? przecie siusiak i jajka są daleko, a jeszcze tyle brzuszka zostaje do miziania:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.