sacred PIRANHA Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 motyleqq napisał(a):ale jesienią czy ogólnie jak są deszcze i błoto, to ciągle miałam brudną kurtkę, w której potem trzeba przecież nadal gdzieś iść :lol: dlatego ja mam ciuchy przeznaczone tylko do spacerów z psami no i wypadów do schroniska jeszcze:-) Quote
yamayka Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 Co do aportów... Głównie uczymy aportowania opierając się na popędzie łupu, gdzie jest duzo przeciągania i akcji, zabawy, biegania z aportem na lince (bez dawania czasu na podgryzanie!), i wtedy raczej te pierwsze koziołki, którymi dużo sie przeciągamy są w końcu mocno wytarte (od mocnego trzymania przy przeciaganiu). Ale nie tak, by leciały wióry, i po długim czasie, więc moze jednak te lepsze maja twardsze drewno niż ogólno dostępne trixie czy dingo. Gdy przychodzi czas na naukę spokojnego chwytu w siadzie, to powinien raczej być nowy, nie wytarty koziołek, bo to bardziej komfortowe do trzymania. A jak zdarzy się nauka na kliker i smaczki (ostatnio pracujemy tak z howką i mopsem), to nie dopuszczamy do memłania. Quote
doris66 Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 Zajrzyjcie chociaż do Stefci. Proszę. http://www.dogomania.pl/threads/2221...9#post18522699 Quote
motyleqq Posted February 3, 2012 Author Posted February 3, 2012 yamayka napisał(a):Co do aportów... Głównie uczymy aportowania opierając się na popędzie łupu, gdzie jest duzo przeciągania i akcji, zabawy, biegania z aportem na lince (bez dawania czasu na podgryzanie!), i wtedy raczej te pierwsze koziołki, którymi dużo sie przeciągamy są w końcu mocno wytarte (od mocnego trzymania przy przeciaganiu). Ale nie tak, by leciały wióry, i po długim czasie, więc moze jednak te lepsze maja twardsze drewno niż ogólno dostępne trixie czy dingo. Gdy przychodzi czas na naukę spokojnego chwytu w siadzie, to powinien raczej być nowy, nie wytarty koziołek, bo to bardziej komfortowe do trzymania. A jak zdarzy się nauka na kliker i smaczki (ostatnio pracujemy tak z howką i mopsem), to nie dopuszczamy do memłania. tylko że mój koziołek po dwóch zabawach w przeciąganie zmniejszył się o połowę, bo reszta została przemielona ;) a kiedy się przeciągamy, to nie sposób podgryzać, więc to nie jest kwestia podgryzania. kupiłam go w Kakadu, ale nie wiem, jakiej on jest firmy Quote
yamayka Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 W kakadu sa koziołki dingo i trixie. Są gówniane, ale ja ich używałam, używam - mam inny do przeciagania i nakręcania, inny do pracy bardziej formalnej, bez przygryzania. Trudno o dobry koziołek pod rozmiar mojego psa, więc ja spreparowałam też sobie własny (widać go na zdjęciach i filmie w moim blogu, Soccer najbardziej go lubi). Na twoim miejscu pouczyłabym sukę spokojnego trzymania też (a moze póki co tylko) na zabawkach - piłka, gryzak jutowy, skórzany (sa takie "rolki"). Tylko błagam, nie pytaj tu jak! :) Quote
motyleqq Posted February 3, 2012 Author Posted February 3, 2012 yamayka napisał(a):W kakadu sa koziołki dingo i trixie. Są gówniane, ale ja ich używałam, używam - mam inny do przeciagania i nakręcania, inny do pracy bardziej formalnej, bez przygryzania. Trudno o dobry koziołek pod rozmiar mojego psa, więc ja spreparowałam też sobie własny (widać go na zdjęciach i filmie w moim blogu, Soccer najbardziej go lubi). Na twoim miejscu pouczyłabym sukę spokojnego trzymania też (a moze póki co tylko) na zabawkach - piłka, gryzak jutowy, skórzany (sa takie "rolki"). Tylko błagam, nie pytaj tu jak! :) tylko że ona nie podgryza nic oprócz koziołka... po prostu koziołek to dla niej taki trochę inny patyk, a jak znajdzie sobie patyk na spacerze, to go przemiela i potem rzyga wiórami ;) Quote
yamayka Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 Hmmm... Mozesz spróbować z gryfem innym niz drewno - juta, skóra. Albo z koziołkiem z tworzywa - twarde, niemiłe do gryzienia, ja miałam epizod z nauką chwytu na koziołku plastikowym - było ok. Ale tym to sie raczej nie poprzeciagasz. Quote
motyleqq Posted February 3, 2012 Author Posted February 3, 2012 yamayka napisał(a):Hmmm... Mozesz spróbować z gryfem innym niz drewno - juta, skóra. Albo z koziołkiem z tworzywa - twarde, niemiłe do gryzienia, ja miałam epizod z nauką chwytu na koziołku plastikowym - było ok. Ale tym to sie raczej nie poprzeciagasz. ok, ale wydaje mi się, że wtedy to będzie tak-tego koziołka co nie jest fajny do gryzienia gryźć nie będzie, a drewniany już tak. chyba po prostu muszę jej jakoś wybić z uroczej główki podgryzanie ;) Quote
yamayka Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 Nie, bo utrwalisz spokojny chwyt na niedrewnianym, i ona to będzie musiała przełozyc potem na drewniany. Swoją drogą, moze jednak nie ma co cudować, tak jak piszesz ;) Mój pies tez gryzie patyki i co z tego. Nauczyłam go, ze koziołek to co innego. Możesz spróbować uspokojenia chwytu przez podłozenie jednej dłoni pod pysk, a z góry objęcie go drugą dłonią. Spokojnie, łagodnie, wyciszająco. Chwalić miło jak trzyma, "nie" i lekkie dociśnięcie rąk gdy zaczyna memłać. Acha. I moim zdaniem ten koziołek z filmiku jest nieco za duzy, za długi, za ciężki nawet moze...? Jest niestabilny w pyszczku. Quote
evel Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 Swoją drogą, chciałabym zobaczyć mopsa uczącego się posłuszeństwa, niesamowite :lol: Quote
yamayka Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 Evel - uzupełnię: mops pod tytułem James Bond trenuje u nas obedience, już mają zaliczoną zerówkę na 100 pkt... A zaczęli jakoś latem... :) http://www.youtube.com/watch?v=wbSwZ4Uuo1c Ten pies ma jakieś 6 lat i całe życie czekał chyba na to, aż ktoś odkryje jego talent i prawdziwe powołanie... nieczęsto widzi sie psy tak serio podchodzące do każdego zadania i z takim skupionym, spokojnym przejęciem pracujące... On pracuje bitą godzinę na suchą karmę, z niesłabnącą motywacją, wszędzie... Praca to jego misja. Nic nie jest w stanie go rozproszyć! Jest naszym ulubieńcem. Kiedy dla odmiany zrobiliśmy mu pierwszą lekcję kwadratu, to po skończonych zajęciach 15 minut wzdychał tęsknie, gapiąc sie bez przerwy na odległy kwadrat. Sorki za offa, motyleqq ;) Quote
yamayka Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 Motyleqq, podobał Ci się filmik z ONkiem. A co powiesz na TO! [FONT=MS Shell Dlg 2]http://www.youtube.com/watch?v=-v9IfLkkzeE&feature=related[/FONT] Quote
motyleqq Posted February 7, 2012 Author Posted February 7, 2012 [quote name='yamayka']Motyleqq, podobał Ci się filmik z ONkiem. A co powiesz na TO! [FONT=MS Shell Dlg 2]http://www.youtube.com/watch?v=-v9IfLkkzeE&feature=related[/FONT] strasznie mi się podoba jak pies się tak przykleja z pyskiem do góry z aportem... chyba też kupię koziołek ze sznurkiem, wygląda na wygodny :) co do tego memłania, próbowałam tak jak napisałaś, z rękami na pysku, zadziałało dwa razy a potem uznała, że w sumie co za różnica, memłać sobie można ;) robiłam też tak, że stukałam w te 'główki' koziołka, z takim samym rezultatem... muszę chyba bardziej nagradzać chwile, gdy nie memła, może wtedy załapie z plusów-oddaje już bez zastanawiania się, czy w ogóle się to opłaca :) Quote
evel Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 Gdzie się można zapisać do fanklubu tego mopsa? :lol: Co do maliny, już pomijając to, jak pracuje (:loveu:), to jest pięęęękna - ciemne maliny mniam! Chyba powinnam się leczyć :evil_lol: Quote
motyleqq Posted February 7, 2012 Author Posted February 7, 2012 Kirinna napisał(a):Ale robicie błyskawiczne postępy:) dzięki, choć nie wiem, czy faktycznie tak jest :) to w sumie subiektywne odczucia :) teraz będę miała mniej czasu, bo zaczęłam pracę (:multi::multi::multi:), ale wydaje mi się, że to dobrze nam zrobi, bo ja będę miała większą motywację(z wyrzutów sumienia, że pies tyle sam siedzi:lol:), a ona chyba lubi taki sposób pracy. w każdym razie, mniej znaczy więcej ;) a przerwy rozjaśniają jej w główce Quote
motyleqq Posted February 7, 2012 Author Posted February 7, 2012 evel napisał(a): Co do maliny, już pomijając to, jak pracuje (:loveu:), to jest pięęęękna - ciemne maliny mniam! Chyba powinnam się leczyć :evil_lol: spoooko, też uważam że ciemne maliny są mniamuśne :loveu: i ciemne ONki też :loveu: Quote
yamayka Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 Fanklub mopsa działa (prężnie) w warszawskim Dorplancie ;) Ja na widok tej suczki-malinki też dziś przełykałam ślinkę! :) Motyleqq - nie przedłużaj zanadto trzymania bez memłania, choć korci. Nagradzaj póki nie przygryza. Nawet dwie sekundy. I tyle, póki co. Potem sie pomyśli dalej ;) Quote
motyleqq Posted February 7, 2012 Author Posted February 7, 2012 dzięki za rady, dziś zrobiłam tak: jak memłała to mówiłam 'nie gryź' i ona przestawała, więc ją wychwalałam pod niebiosa i się z nią przeciągałam. zadziałało, przestaje gryźć jak tylko jej powiem, a pod koniec to nawet sama z siebie mniej memłała:cool3: najwięcej podgryzania jest przy oddawaniu, mam wrażenie że kosztuje ją to wiele emocji i w rezultacie zaczyna gryźć Quote
yamayka Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 Czyżby suka rozumiała ludzką mowę...? :cool3: ;) Muszę wypróbować i mówić Sokerowi "Nie jeż się na psa!" :evil_lol: Fajnie, że nie memła! Jeśli oddawanie budzi w niej takie niefajne emocje,to... nie rób może na razie "puść", żeby nie psuć sobie roboty? Tak naprawdę puszczanie na komendę jest ostatnią rzeczą, jakiej uczy sie psa w aporcie, i w ogóle w zabawach zabawkami. Póki co przeciąganie i spokojne trzymanie - tyle. Puszczanie to naprawdę nie jest najważnjesze... :) Zrobi się. Do "czystego" puszczania które sie opłaca wykorzystasz potem np. inna zabawkę. Jak chcesz odebrać żeby np. zakończyć - podnosisz ją na szelkach żeby przednie łapy byly w górze - puści... i zajączek ucieka i znika. Quote
Aleksa. Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 Aga-wkurzasz mnie :lmaa::talker::x:x ja chce fotki Etny ! :2gunfire: :diabloti::diabloti::diabloti::diabloti: Quote
łamAga Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 Ojojoj ja tu widze ze jakis terror sie szykuje :evil_lol: Quote
Aleksa. Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 dOgLoV napisał(a):Ojojoj ja tu widze ze jakis terror sie szykuje :evil_lol: taak :evil_lol: chce fotki..:D Quote
motyleqq Posted February 11, 2012 Author Posted February 11, 2012 yamayka napisał(a):Czyżby suka rozumiała ludzką mowę...? :cool3: ;) Muszę wypróbować i mówić Sokerowi "Nie jeż się na psa!" :evil_lol: Fajnie, że nie memła! Jeśli oddawanie budzi w niej takie niefajne emocje,to... nie rób może na razie "puść", żeby nie psuć sobie roboty? Tak naprawdę puszczanie na komendę jest ostatnią rzeczą, jakiej uczy sie psa w aporcie, i w ogóle w zabawach zabawkami. Póki co przeciąganie i spokojne trzymanie - tyle. Puszczanie to naprawdę nie jest najważnjesze... :) Zrobi się. Do "czystego" puszczania które sie opłaca wykorzystasz potem np. inna zabawkę. Jak chcesz odebrać żeby np. zakończyć - podnosisz ją na szelkach żeby przednie łapy byly w górze - puści... i zajączek ucieka i znika. haha, raczej zna słowo 'nie', ale spróbuj, ja zawsze mówię 'nie awanturuj się' i działa :lol: ew jak już zacznie burczeć lub szczekać to mówię 'zamknij się', też działa, tylko ludzie dziwnie patrzą :cool3: co do tego puszczania to jest to dla nas najgorsza rzecz ;) i po prostu wiem, że jeśli najpierw jej nie pokażę, że koziołek oddaje się zawsze, to potem będę miała pod górkę. oddaje koziołek, tylko widzę w jej oczach 'rety, zabiera mi, no oddam jej, oby nie zniknął na zawsze' :lol: a w ogóle to lubi koziołek, jak go wyciągam to siada i świecą jej się oczy :loveu: Aleksandra95 napisał(a):Aga-wkurzasz mnie :lmaa::talker::x:x ja chce fotki Etny ! :2gunfire: :diabloti::diabloti::diabloti::diabloti: nie mam aparatu, nawet w telefonie, więc zdjęć nie ma i nie wiem kiedy będą ;) nie zanosi się :eviltong: czwartek i piątek Etna spędziła na łóżku i krótkich spacerach z Piotrem, dziś ją rano zabrałam do lasu, straszliwie się cieszyła ;) spędziłyśmy tam 2h, jako że sobota to miała się z kim bawić, oczywiście nie obyło się bez awantur o patyk ;) a na koniec prowadziła jednego psa na smyczy :lol: Quote
yamayka Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 co do tego puszczania to jest to dla nas najgorsza rzecz i po prostu wiem, że jeśli najpierw jej nie pokażę, że koziołek oddaje się zawsze, to potem będę miała pod górkę. oddaje koziołek, tylko widzę w jej oczach 'rety, zabiera mi, no oddam jej, oby nie zniknął na zawsze' Daj jej częściej korzyść z puszczania! Albo dalsze przeciąganie sekundę po puść (i tak 10 razy a raz puść i zabierasz), albo poćwicz też na dwóch piłkach/gryzakach - za puść w sekundzie wyskakuje druga zabawka, którą można upolować. Puść ma oznaczać dla psa coś atrakcyjnego za moment. a w ogóle to lubi koziołek, jak go wyciągam to siada i świecą jej się oczy Tak trzymać! Okropny jest widok, gdy ludź trzyma koziołek psu na widoku, tuż obok głowy psa nawet, a pies ma go w d...ie. My też byliśmy dziś w lesie na spacerze, mimo zimy - bombowo. Ale słyszałam już godowe odgłosy dzięcioła - chyba mamy szansę na wiosne! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.