motyleqq Posted January 10, 2012 Author Posted January 10, 2012 a moja się nie telepie w ogóle ;) wrzucam filmiko, cała prawda o Etnie :evil_lol: trochę wycięłam, bo było za długo. no, teraz możecie po mnie jechać :cool3: wrzuciłam muzyczkę bo jakoś nie chcę żeby wszyscy słyszeli moje 'EEETNAAAA!!!' w pewnych momentach :lol: [video=youtube;xYP1iukKXvA]http://www.youtube.com/watch?v=xYP1iukKXvA&feature=youtu.be[/video] Quote
Illusion Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 Nie ucz jej wracania przez hopkę, bo jeśli będziesz chciała trenować agility, to możesz mieć problemy z bieganiem pod prąd ;). Quote
motyleqq Posted January 10, 2012 Author Posted January 10, 2012 wiem właśnie, próbowałam z nią przebiec obok, a ona przez hopkę, ale ona idzie za mną :shake: kilka razy się udało że nie wróciła przez hopkę więc teraz tylko takie skoki będę nagradzać Quote
Unbelievable Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 Kobieto :grins: potrzebujesz kogoś kto ci pokaże podstawy pracy z psem, a tak nie rób bo tylko sobie zepsujesz.... no, wszystko :evil_lol: psa się nagradza do przodu, zaraz po wykonaniu zadania, nie zawraca się przez hopkę, a jak nie potrafi spokojnie usiedzieć na widok szarpaka to trzeba ją tego nauczyć a nie brać się za skakanie. Koncentracja przy skakniu ma być na hopce a nie na tobie, bo pies sobie krzywdę zrobi. Poucz wysyłania do targetu, zostawania, nie podejmowania aportu na komendę i dopiero później bierz się za agility. Ja wiem że to się źle czyta, ale podstawy są najważniejsze i muszą być zrobione, bo bez tego nie będzie normalnej pracy Quote
motyleqq Posted January 10, 2012 Author Posted January 10, 2012 Unbelievable napisał(a):Kobieto :grins: potrzebujesz kogoś kto ci pokaże podstawy pracy z psem, a tak nie rób bo tylko sobie zepsujesz.... no, wszystko :evil_lol: psa się nagradza do przodu, zaraz po wykonaniu zadania, nie zawraca się przez hopkę, a jak nie potrafi spokojnie usiedzieć na widok szarpaka to trzeba ją tego nauczyć a nie brać się za skakanie. Koncentracja przy skakniu ma być na hopce a nie na tobie, bo pies sobie krzywdę zrobi. Poucz wysyłania do targetu, zostawania, nie podejmowania aportu na komendę i dopiero później bierz się za agility. Ja wiem że to się źle czyta, ale podstawy są najważniejsze i muszą być zrobione, bo bez tego nie będzie normalnej pracy oj tam źle się czyta, dobrze się czyta ;) ja jej nie zawracam, ona się sama zawraca, ale to napisałam już wyżej. mi akurat ćwiczenie czegoś przy szarpaku dobrze robi, pies zaczyna myśleć, wcześniej świrowała jeszcze bardziej. potem uczyłam ją obiegania drzewka i przestała skakać, zaczęła myśleć, więc jest coraz lepiej. jak się uczy wysyłania do targetu?:cool3: Quote
Yuveza Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 filmik obejrzę później :> a co do targetu... to nie wiem ale u mnie jak Dot juz umiała to po prostu pokazywalam jej palcem target z nasza komenda "touch" i szla :lol: Quote
motyleqq Posted January 10, 2012 Author Posted January 10, 2012 westie_justa napisał(a):filmik obejrzę później :> a co do targetu... to nie wiem ale u mnie jak Dot juz umiała to po prostu pokazywalam jej palcem target z nasza komenda "touch" i szla :lol: spróbuję tak :) zgubiłam wprawdzie nasz target, ale zawsze można mieć nowy:lol: Quote
Unbelievable Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 sęk w tym, że ty jej pokazujesz że ma zawrócić ;) cofasz się do tyłu w czasie pokonywania hopki lub zaraz po, dla psa to jest sygnał do natychmiastowego zawrócenia, co też Etna robi przez hopkę bo nie wie jak mogłaby zrobić inaczej. Ona nie jest skoncentrowana na zadaniu, tylko na szarpaku, byleby go dostać. Rób z nią prostsze rzeczy, chociażby zostawanie, i jak zaczyna skakać to musisz jej pokazać że ci sie to nie podoba. Szkoda że nie ma dźwięku, podejrzewam że robisz jeszcze coś w stylu "fe fe fe fe zostaw nie wolno etna etna etna etna" :diabloti: oczywiście mogę się mylić, ale takie gadanie dodatkowo psa nakręca, a ty musisz jej pokazać że ma się uspokoić i zacząć myśleć. dla mnie to co ona tam robi to nie jest myślenie :diabloti: w ogóle fajnie by było jakbyś poszła chociaż na jedną lekcję z nią do kogoś, żeby ci pokazał jak masz ją okiełznać, tak jest o wiele łatwiej niż domyślać się wszystkiego samemu i czytać na forach. Nie musi być to szkoleniowiec nawet, tylko ktos kto ma trochę wiedzy szkoleniowej jeżeli chodzi o okiełznanie wariata, a ty masz ku temu mnóstwo sposobności Wysyłanie do targetu to prosta sprawa, trzymasz psa za obrożę, rzucasz szarpak, nakręcasz chwilę i dajesz komendę na przyniesienie, albo np. ready,steady, go, gdzie ready i steady przygotowuje i nakręca psa że zaraz będzie mógł biec po szarpak, a go to komenda zwalniająca i pozwalająca biec. Później zostawiasz psa bez trzymania i zwalniasz go z siedzenia, później np. wymagasz żeby pobiegła przez hopkę po szarpak, dzieki czemu pies koncentruje się na zadaniu a nie na tobie, ciebie ma "tylko" słuchać ;) A no i musisz sobie wyrobić refleks, rzucać jak pies jest już w trakcie skakania a nie skończy i zdąży do ciebie zawrócić :diabloti: a no i o czymś jeszcze miałam napisać ale zapomniałam oczywiście Quote
motyleqq Posted January 10, 2012 Author Posted January 10, 2012 yno jak to nie jest myślenie, wie że ma przeskoczyć, więc to robi. tak samo z drzewem, załapała, że ma je obiec, więc obiegała. właśnie po to, żeby dostać szarpak, to jest jej sens życia i największa motywacja i to akurat uważam za plus ;) nie gadam tak do psa, ale mówię jej 'nie' lub 'przestań'. czasem wrzeszczę i jej przechodzi. no i siada na 'siad'. uwierz, wcześniej na każde inne słowo niż 'siad' reagowała wyskoczeniem w powietrze, dla mnie to już sporo, że zamiast tego potrafi skoczyć przez coś. ale oczywiście masz rację, powinnam ją bardziej opanować. czasem tylko myślę, że wtedy popsuje mi się motywator, ale pewnie nie mam racji :lol: ciężko mi sobie wyobrazić, że Etna wytrzymuje bez trzymania, kiedy szarpak poleci... poza tym, czy to się wtedy nie zgeneralizuje i będzie czekać także przy frisbee? jeszcze go nie zaczęłyśmy, ale już teraz o tym myślę. wiadomo, nie chcę czekania, tylko bieganie, chyba że gdyby nauczyła się już komendy zwalniającej do aportu, to wypowiadałabym ją wraz z wyrzutem frisbee?? a co do szkoleniowca, pójdziemy na kurs agility, ale raczej na wiosnę Quote
Unbelievable Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 motyleqq napisał(a):yno jak to nie jest myślenie, wie że ma przeskoczyć, więc to robi. tak samo z drzewem, załapała, że ma je obiec, więc obiegała. właśnie po to, żeby dostać szarpak, to jest jej sens życia i największa motywacja i to akurat uważam za plus ;) nie gadam tak do psa, ale mówię jej 'nie' lub 'przestań'. czasem wrzeszczę i jej przechodzi. no i siada na 'siad'. uwierz, wcześniej na każde inne słowo niż 'siad' reagowała wyskoczeniem w powietrze, dla mnie to już sporo, że zamiast tego potrafi skoczyć przez coś. ale oczywiście masz rację, powinnam ją bardziej opanować. czasem tylko myślę, że wtedy popsuje mi się motywator, ale pewnie nie mam racji :lol: ciężko mi sobie wyobrazić, że Etna wytrzymuje bez trzymania, kiedy szarpak poleci... poza tym, czy to się wtedy nie zgeneralizuje i będzie czekać także przy frisbee? jeszcze go nie zaczęłyśmy, ale już teraz o tym myślę. wiadomo, nie chcę czekania, tylko bieganie, chyba że gdyby nauczyła się już komendy zwalniającej do aportu, to wypowiadałabym ją wraz z wyrzutem frisbee?? a co do szkoleniowca, pójdziemy na kurs agility, ale raczej na wiosnę ale to ona robi na odwal, jak najszybciej, i z dużym ociąganiem, może to i jest myślenie ale bardzo naciągane :diabloti: a no właśnie, mówisz cokolwiek, ona się ciebie nie posłucha, najlepiej weź jakieś szarpaki które idealnie zmieszczą ci się w dłoni lub kieszeni kurtki i jak zaczyna skakać to chowaj. jak się uspokoi znowu możez wyciągnąć, skacze to znowu chowasz i tak w kółko aż załapie że ma mieć 4 łapy na ziemi. motywator ci sie nie popsuje, nie bój się, może się tylko wzmocnić z racji że nie będzie go zawsze wtedy kiedy chce żeby był. Gram tez nie potrafił usiedzieć w miejscu kiedyś, teraz mogę go zostawić na 3 piętrze, zejść na parter, wrócić, zejść z powrotem i nie wstanie póki mu nie pozwolę :diabloti: (tak tak, wymyślam rozrywki na deszczowo-sniegowo-błotniste dni). WSZYSTKO jest do wypracowania, a bez zostawania nie ma treningów agility :) najpierw ją ucz na słabszym motywatorze, później zmieniaj ale wszystko musi być asekuracyjnie, bo każde zerwanie komendy to dodatkowe kilkanaście jak nie kilkadziesiąt dobrze wykonanych powtórzeń. Jeżeli zrobisz zostawanie na komendę to jak ma się to przełożyć na frisbee? nie rozumiem :diabloti: są momenty kiedy rzucasz i pies ma biec, są momenty kiedy każesz jej usiąść i czekać aż łaskawie pozwolisz pobiec. przy rzucaniu zwykłym ja nie daję żadnej komendy, to jest akurat prosty sygnał dla psa. No i frisbee to też zupełnie inna bajka. Ale chodzi o to żeby wypracować te podstawy podstaw przed kursem, bo jeżeli wam każą od razu uczyć się hopek czy innych takich to będziesz miała problem i dużo pracy do nadrobienia, a z dobrymi podstawami będzie po prostu łatwiej. Quote
motyleqq Posted January 10, 2012 Author Posted January 10, 2012 teraz już chyba zrozumiałam :evil_lol: zamówiłam sobie szarpaki z polaru, one się łatwiej zmieszczą, te są twarde a na dodatek mam tylko płaszczyk ze sobą w którym są małe kieszenie. w mojej 'spacerowej' kurtce są większe więc będzie łatwiej schować :) czyli z tym zostawaniem po wyrzuceniu aportu to ma być tak, że mówię jej komendę najpierw na nie-biegnięcie, a potem na biegnięcie, tak? czy to może być taka sama komenda jak na 'zwykłe' zostań? które zresztą też średnio umie :roll: ale to akurat wiem, że musimy dopracować rozumiem też że nim pójdziemy na kurs, to musimy opanować to i tamto. dzięki za rady i jestem zawsze chętna na więcej, bo jesteś osobą która mówi co myśli i sobie to cenię :lol: Quote
Unbelievable Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 motyleqq napisał(a):teraz już chyba zrozumiałam :evil_lol: zamówiłam sobie szarpaki z polaru, one się łatwiej zmieszczą, te są twarde a na dodatek mam tylko płaszczyk ze sobą w którym są małe kieszenie. w mojej 'spacerowej' kurtce są większe więc będzie łatwiej schować :) czyli z tym zostawaniem po wyrzuceniu aportu to ma być tak, że mówię jej komendę najpierw na nie-biegnięcie, a potem na biegnięcie, tak? czy to może być taka sama komenda jak na 'zwykłe' zostań? które zresztą też średnio umie :roll: ale to akurat wiem, że musimy dopracować rozumiem też że nim pójdziemy na kurs, to musimy opanować to i tamto. dzięki za rady i jestem zawsze chętna na więcej, bo jesteś osobą która mówi co myśli i sobie to cenię :lol: o taaak szarpaki polarowe są super, Gram potwierdza, a jego książęce ząbki są bardzo wybredne :evil_lol: może być taka jak na zwykłe zostań, tylko bardzo mocno dopracowana. Ja u szczura zostawanie z 5 sekund do 5 minut zrobiłam w jakieś 2 miesiące ćwicząc praktycznie dzień w dzień, właśnie przed kursem agility ;) tak, najpierw jest "zostań", później komenda zwalniająca- może być "go", może być "ok", ważne żeby była krótka, szybka i zwięzła. I zawsze musi być nagradzana do przodu od razu po wydaniu, czyli np. rzuceniem piłki, wysłaniem do targetu, twoim biegiem do przodu, pozwoleniem psu biec do czegoś. Super, będę miała gdzie się uzewnętrzniać :grins: a serio to dzięki wielkie ;) i ja wiem jaki to jest "ból" i problem jak się trzeba wszystkiego samemu dowiadywać, wymyślać własne sposoby szkolenia bo nie ma nikogo kto by pomógł, i robienie głupich błędów ze zwykłej niewiedzy. Na pocieszenie mam to że z drugim psem będzie mi o wiele łatwiej :evil_lol: Quote
motyleqq Posted January 10, 2012 Author Posted January 10, 2012 z tym nagradzaniem do przodu od razu, to może być też tak że rzucam, każe zostać i zwalniam i wtedy bieg do aportu będzie tą nagrodą? albo np każe jej zostać, kładę w jakiejś odległości szarpak, wracam i wysyłam? człowiek uczy się na własnych błędach :evil_lol: moim pocieszeniem jest z kolei to, że Etna jest taka chłonna i elastyczna i łatwo naprawia się takie błędy, np oglądałam dziś stare filmiki i na nich Etna szła sobie z szarpakiem na trawkę żeby sobie go pogryźć w samotności :roll: a teraz zawsze wraca Quote
Unbelievable Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 motyleqq napisał(a):z tym nagradzaniem do przodu od razu, to może być też tak że rzucam, każe zostać i zwalniam i wtedy bieg do aportu będzie tą nagrodą? albo np każe jej zostać, kładę w jakiejś odległości szarpak, wracam i wysyłam? człowiek uczy się na własnych błędach :evil_lol: moim pocieszeniem jest z kolei to, że Etna jest taka chłonna i elastyczna i łatwo naprawia się takie błędy, np oglądałam dziś stare filmiki i na nich Etna szła sobie z szarpakiem na trawkę żeby sobie go pogryźć w samotności :roll: a teraz zawsze wraca tak, może tak być :) jak już się nauczy zostawać to mogą być wszystkie utrudnienia jakie sobie tylko wymarzysz, możesz skakać koło niej, biegać, klaskać, kopać szarpak, tylko oczywiście rozsądnie to stopniuj. Możesz do niej też wrócić z szarpakiem w ręce i nagrodzić ją szarpakiem dając jej go do pyska i szarpiąc się, możesz z szarpakiem w ręce podejść do przodu, zwolnić z siedzenia i dopiero rzucić, ilość możliwości jest niezliczona Ja też się cieszę że dużo rzeczy da się naprawić. Z tym że naprawiać jest trudniej niż zaczynać od początku... Quote
Beatrx Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 motyleqq napisał(a):z tym nagradzaniem do przodu od razu, to może być też tak że rzucam, każe zostać i zwalniam i wtedy bieg do aportu będzie tą nagrodą? albo np każe jej zostać, kładę w jakiejś odległości szarpak, wracam i wysyłam? generalnie sama możliwość zaaportowania będzie dla niej nagrodą, z tym że najpierw każesz zostać, a potem rzucasz bo nie zdążysz słowa powiedzieć po rzuceniu a już psa nie będzie:cool3: czyli bierzesz: Etna siad (pochwała za kłapnięcie tyłkiem na ziemię), psica jest w siad a Ty rzucasz szarpak. szarpak spadnie, Etna wpatrzona w niego jak w obrazek a Ty czekaj, aż spojrzy Ci w oczy i wtedy pochwała i dopiero komenda zwalniająca;) a na tym filmiku robisz podobny błąd co i w mieszkaniu przy skoku przez nogę. ona zawraca z miejsca, bo chce nagrodę. możesz ja ustawić w siad, przejsć na wysokość przeszkody, zwolnić z siadu i pokazać ręką przeszkodę i wydać komendę na skok. ona jak podleci to jej szarpaka rzucić i to będzie dla niej nagroda. tylko z kolei tu jest kwestia, jak ona umie siad;) Quote
evel Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 [quote name='motyleqq'] ciężko mi sobie wyobrazić, że Etna wytrzymuje bez trzymania, kiedy szarpak poleci... poza tym, czy to się wtedy nie zgeneralizuje i będzie czekać także przy frisbee? jeszcze go nie zaczęłyśmy, ale już teraz o tym myślę. wiadomo, nie chcę czekania, tylko bieganie, chyba że gdyby nauczyła się już komendy zwalniającej do aportu, to wypowiadałabym ją wraz z wyrzutem frisbee?? Też było mi to trudno sobie wyobrazić, ale to kwestia pracy, wyczucia psa i nauczenia go panowania nad własnymi emocjami :) Na początku na pewno będziesz musiała ją blokować fizycznie. Ja to robiłam tak, że trzymałam Zu za rączkę szelek, wyrzucałam aport i dopiero jak pies się uspokoił - wysyłałam (fajnie sprawdza się "go!", bo jest krótkie i takie... dynamiczne :lol:). Bez "przełamania" tej odruchowej reakcji "coś leci -> pędzę" nie miałabym jak nawet podchodzić do obi ;) Nie martw się, jeśli pisane Wam jest frisbee, to pies będzie dostawał wścieklizny mózgu na sam widok talerzyków :evil_lol: [quote name='Beatrx']generalnie sama możliwość zaaportowania będzie dla niej nagrodą, z tym że najpierw każesz zostać, a potem rzucasz bo nie zdążysz słowa powiedzieć po rzuceniu a już psa nie będzie:cool3: czyli bierzesz: Etna siad (pochwała za kłapnięcie tyłkiem na ziemię), psica jest w siad a Ty rzucasz szarpak. szarpak spadnie, Etna wpatrzona w niego jak w obrazek a Ty czekaj, aż spojrzy Ci w oczy i wtedy pochwała i dopiero komenda zwalniająca;-) To, przez dłuższy czas, pewnie będzie mission imposible :evil_lol: Ja na początku wypuszczałam psa jak przestawał się miotać po prostu. Quote
motyleqq Posted January 10, 2012 Author Posted January 10, 2012 [quote name='Unbelievable']tak, może tak być :) jak już się nauczy zostawać to mogą być wszystkie utrudnienia jakie sobie tylko wymarzysz, możesz skakać koło niej, biegać, klaskać, kopać szarpak, tylko oczywiście rozsądnie to stopniuj. Możesz do niej też wrócić z szarpakiem w ręce i nagrodzić ją szarpakiem dając jej go do pyska i szarpiąc się, możesz z szarpakiem w ręce podejść do przodu, zwolnić z siedzenia i dopiero rzucić, ilość możliwości jest niezliczona Ja też się cieszę że dużo rzeczy da się naprawić. Z tym że naprawiać jest trudniej niż zaczynać od początku... dzięki :) teraz trochę zostawałyśmy 'normalnie', ze dwa razy próbowała podnieść dupkę, ale generalnie siedziała w czujnym bezruchu ;) no i nie pozwoliłam jej skakać i prawie przestała to robić, także dzięki Martyna, jesteś wielka :loveu::evil_lol: [quote name='Beatrx']generalnie sama możliwość zaaportowania będzie dla niej nagrodą, z tym że najpierw każesz zostać, a potem rzucasz bo nie zdążysz słowa powiedzieć po rzuceniu a już psa nie będzie:cool3: czyli bierzesz: Etna siad (pochwała za kłapnięcie tyłkiem na ziemię), psica jest w siad a Ty rzucasz szarpak. szarpak spadnie, Etna wpatrzona w niego jak w obrazek a Ty czekaj, aż spojrzy Ci w oczy i wtedy pochwała i dopiero komenda zwalniająca;) a na tym filmiku robisz podobny błąd co i w mieszkaniu przy skoku przez nogę. ona zawraca z miejsca, bo chce nagrodę. możesz ja ustawić w siad, przejsć na wysokość przeszkody, zwolnić z siadu i pokazać ręką przeszkodę i wydać komendę na skok. ona jak podleci to jej szarpaka rzucić i to będzie dla niej nagroda. tylko z kolei tu jest kwestia, jak ona umie siad;) hopki teraz nie będę robić, Martyna nakrzyczała, słuchać się muszę :evil_lol: ale dzięki za rady :) [quote name='evel']Też było mi to trudno sobie wyobrazić, ale to kwestia pracy, wyczucia psa i nauczenia go panowania nad własnymi emocjami :) Na początku na pewno będziesz musiała ją blokować fizycznie. Ja to robiłam tak, że trzymałam Zu za rączkę szelek, wyrzucałam aport i dopiero jak pies się uspokoił - wysyłałam (fajnie sprawdza się "go!", bo jest krótkie i takie... dynamiczne :lol:). Bez "przełamania" tej odruchowej reakcji "coś leci -> pędzę" nie miałabym jak nawet podchodzić do obi ;) Nie martw się, jeśli pisane Wam jest frisbee, to pies będzie dostawał wścieklizny mózgu na sam widok talerzyków :evil_lol: no więc trochę porobiłam tego czekania, trzymałam ją za obrożę, po pierwszym razie uznała, że nie przyniesie mi aportu skoro nie dałam jej pobiec ;) no to poszłam sobie do domu i nagle piesek zmądrzał :evil_lol: po kilku razach trochę mniej się miotała, ale jakby siadała nieco dalej ode mnie, jakby nie chciała żeby ją trzymać :cool3: sadzałam ją na komendę 'noga' z lewej strony, żeby móc przytrzymać. a co do frisbee, Etna dostaje właśnie takiej wścieklizny na widok szarpaków... :cool3: Quote
motyleqq Posted January 10, 2012 Author Posted January 10, 2012 westie_justa napisał(a):pokazesz mi efekty w niedziele :p no, do niedzieli to jeszcze większe sukcesy powinny być :cool3: aczkolwiek w takim psim towarzystwie może być różnie, ale zobaczymy, jak pójdzie dobrze to tym lepiej :loveu: Quote
Unbelievable Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 motyleqq napisał(a):dzięki :) teraz trochę zostawałyśmy 'normalnie', ze dwa razy próbowała podnieść dupkę, ale generalnie siedziała w czujnym bezruchu ;) no i nie pozwoliłam jej skakać i prawie przestała to robić, także dzięki Martyna, jesteś wielka :loveu::evil_lol: nie ma za co, nie myślałam nawet że to tak szybko pójdzie :evil_lol: co do łapania za obrożę masz nowe zadanie- łapiesz za obrożę, dajesz smakołyk, i tak kilka razy codziennie. Mój Gram też nie lubi jak się go łapie za cokolwiek, łatwiej jest go głosem naprowadzić gdzie ma pójść niż przesunąc ręką i też musiałam go na łapanie odwrazliwiać, żeby nie uciekał ode mnie jak tylko do niego rękę wyciągałam ;) Quote
motyleqq Posted January 10, 2012 Author Posted January 10, 2012 ale to nie jest tak, że ona nie lubi łapania za obrożę w ogóle. na co dzień często ją łapię, nawet tak bez powodu, np jak ją przywołam, to trzymam, żeby nie myślała że każde złapanie za obrożę oznacza zapięcie na smycz. ale teraz ona od razu skojarzyła, że jak ją złapię, to nie pobiegnie :cool3: Quote
Unbelievable Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 motyleqq napisał(a):ale to nie jest tak, że ona nie lubi łapania za obrożę w ogóle. na co dzień często ją łapię, nawet tak bez powodu, np jak ją przywołam, to trzymam, żeby nie myślała że każde złapanie za obrożę oznacza zapięcie na smycz. ale teraz ona od razu skojarzyła, że jak ją złapię, to nie pobiegnie :cool3: a no to chyba że, myślałam że teraz ją nagle zaczęłaś łapać ;) no to jeden problem mniej :evil_lol: Quote
motyleqq Posted January 10, 2012 Author Posted January 10, 2012 bo wiesz, u nas też tak było, że ona się cofała, bo wiedziała że wtedy smycz i koniec biegania ;) dlatego nad tym pracowałam już dawno, bo co to za odwołanie, jak psa nie można zapiąć?:evil_lol: Quote
Unbelievable Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 motyleqq napisał(a):bo wiesz, u nas też tak było, że ona się cofała, bo wiedziała że wtedy smycz i koniec biegania ;) dlatego nad tym pracowałam już dawno, bo co to za odwołanie, jak psa nie można zapiąć?:evil_lol: u mnie było lepiej, zawołalam szczura, przyszedł, wziął smakołyk, ja tylko zaczęłam wyciągać rękę a on już 200m dalej :grins: Quote
motyleqq Posted January 10, 2012 Author Posted January 10, 2012 Unbelievable napisał(a):u mnie było lepiej, zawołalam szczura, przyszedł, wziął smakołyk, ja tylko zaczęłam wyciągać rękę a on już 200m dalej :grins: no cóż, zrobił co miał zrobić, to sobie uciekał :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.