Unbelievable Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 jest taka karma która się nazywa josera festival. Wlewasz do niej wody i robi się taki fajny sosik ;) możesz kupić opakowanie 2,5kg i sprawdzić czy Etna będzie to jadła. Jak nie, to podobno fitmin jest bardzo smaczny, u nas było bez szału. Quote
motyleqq Posted December 18, 2011 Author Posted December 18, 2011 brzmi ciekawie, ale chciałam coś bardziej 'dla aktywnych', myślę o tym: http://www.telekarma.pl/p2933/acana.adult.sport.and.agility.135.kg.htm tak jak napisała Vectra u Ciebie, więcej białka i więcej tłuszczu... Quote
Unbelievable Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 [quote name='motyleqq']brzmi ciekawie, ale chciałam coś bardziej 'dla aktywnych', myślę o tym: http://www.telekarma.pl/p2933/acana.adult.sport.and.agility.135.kg.htm tak jak napisała Vectra u Ciebie, więcej białka i więcej tłuszczu... ta acana mojemu Gramowi bardzo smakuje :) są jeszcze karmy high energy firmy carrier, one mają fajny stosunek białka do tłuszczu(np. 30/24 bodajże) i są w 3 wersjach(chyba jeszcze 28/22 i 30/34) i nie są zabójczo drogie Quote
Unbelievable Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 No siemisie rombło troszkie z tymi stosunkami http://www.carrier-polska.e-shilen.com/products.php/karmy_dla_psow_carrier,4.html Quote
motyleqq Posted December 18, 2011 Author Posted December 18, 2011 Unbelievable napisał(a):ta acana mojemu Gramowi bardzo smakuje :) są jeszcze karmy high energy firmy carrier, one mają fajny stosunek białka do tłuszczu(np. 30/24 bodajże) i są w 3 wersjach(chyba jeszcze 28/22 i 30/34) i nie są zabójczo drogie no to będę myśleć między tą Acaną a tymi high energy, jak nie będę zadowolona, to wtedy wrócę na BARF :) dzięki! :) Quote
Unbelievable Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 motyleqq napisał(a):no to będę myśleć między tą Acaną a tymi high energy, jak nie będę zadowolona, to wtedy wrócę na BARF :) dzięki! :) spoko, nie ma za co, przerabiałam to samo co ty :diabloti: ewentualnie jest jeszcze golden eagle power formula ale nigdzie w sklepie netowym jej nie widziałam Quote
motyleqq Posted December 18, 2011 Author Posted December 18, 2011 Unbelievable napisał(a):spoko, nie ma za co, przerabiałam to samo co ty :diabloti: ewentualnie jest jeszcze golden eagle power formula ale nigdzie w sklepie netowym jej nie widziałam wolę żeby mi do domu przytargali :evil_lol: ale gdzie ja zmieszczę 15kg karmy:wallbash: ledwo mi 7 wchodzi do szafki... Quote
Unbelievable Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 motyleqq napisał(a):wolę żeby mi do domu przytargali :evil_lol: ale gdzie ja zmieszczę 15kg karmy:wallbash: ledwo mi 7 wchodzi do szafki... na dwa :grins: Quote
Ewa&Duffel Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 [quote name='Unbelievable']spoko, nie ma za co, przerabiałam to samo co ty :diabloti: ewentualnie jest jeszcze golden eagle power formula ale nigdzie w sklepie netowym jej nie widziałam Tutaj mają karmy Golden Eagle http://www.dobra-karma.pl/?p=p_116&sName=golden-eagle-holistic&PHPSESSID=74464158520d4a3903a8dbf4a4b7cff9 Quote
Unbelievable Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 [quote name='Ewa&Duffel']Tutaj mają karmy Golden Eagle http://www.dobra-karma.pl/?p=p_116&sName=golden-eagle-holistic&PHPSESSID=74464158520d4a3903a8dbf4a4b7cff9 ale dowalili z cenami :mdleje: ja za worek 3kg płaciłam 50zł i to w stacjonarnym :roll: w dużych workach powinny być dużo tańsze.... Quote
Amber Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 Tym bardziej, że skład też nie powala... Przykładowo Wolfsblut kosztuje podobnie, a środek dużo lepiej się prezentuje. Btw tłumacz na tej stronie jest fantastyczny: "Jesteśmy źródłem błonnika z wysłodków buraczanych" :evil_lol: I mój absolutny nr. 1 "Mieszanki paszowe pełnoporcjowe dla kobiet karmiących oraz psów w ładunku." :roflt:Natomiast same jedzonko ciekawe ;) Wracając z topicu karmowego, to również uważam, że Acana będzie w sam raz. Bardzo dużo osób ją sobie chwali, skoro Etna nie ma problemów z brzuchem to powinna jej podpasować. Quote
motyleqq Posted December 18, 2011 Author Posted December 18, 2011 "Mieszanki paszowe pełnoporcjowe dla kobiet karmiących oraz psów w ładunku." :roflt:padłam, wspaniałe :lol: psy w ładunku to ciężarne? :lol: Etna jest absolutnie wszystkożerna... zżera różne rzeczy które wpadną jej w łapy w mieszkaniu i nic, zupełnie nic jej po tym nie jest. raz miała jakieś sensacje, że w środku nocy piszczała, nie zdążyliśmy wyjść i... mieliśmy wielką srakę w kuchni :roll: rano było już wszystko ok. żołądek ze stali ;) jeszcze sporo mam tego TOTW, ale potem leci Acana. dziś namoczyłam żarełko i nie bardzo jej pasowało... trochę polizała, łaziła kilka razy do miski, a potem zaczęła się bawić miśkiem. wywaliłam ;) może gdybym faktycznie rozmoczyła rosołem... ale nie wiem, rozpuściłabym wtedy psa ;) narazie je z podłogi bardzo chętnie... Quote
Beatrx Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 a może olejem jej chrupki zapraw? toto tłuste to i smak poprawi i jakoś więcej kcal dostanie psica Quote
motyleqq Posted December 18, 2011 Author Posted December 18, 2011 Beatrx napisał(a):a może olejem jej chrupki zapraw? toto tłuste to i smak poprawi i jakoś więcej kcal dostanie psica tja, działało jakiś czas, nawet dość długi, leciała na sam widok butelki ;) ale już jej się znudziło, wącha i odchodzi. wydaje mi się, że to jednak kwestia miski/miejsca gdzie stoi, bo poza tym je, właśnie w pokoju jej rozsypuję i ona zjada bez problemu. rzecz w tym, że nie mam innego miejsca na miski... chyba, że w pokoju, ale jakoś miski zawsze pasowały mi do kuchni :lol: co dziwne, miska z wodą jest identyczna, a pije normalnie. no, ale może woda to co innego Quote
Amber Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 Moje są niestety rozpuszczone ;) Ale u mnie to raczej siła wyższa. Gdyby każdy pies mieszkał osobno to miałabym w tyłku co się dzieje z karmą, ale jest tak, ze Finka pożera swoją porcję z prędkością światła. Jak Cortina nie zje swojej suchej i się nie dopilnuje, to Finka zjada też jej porcje, a, że to mały jamnik 7 kg to od razu to po niej widać... Tak więc Cortina ma dosmaczane: oliwą, mlekiem albo namaczane - wtedy zjada szybko. Jari natomiast jedzenie ma gdzieś tak na 10 miejscu ważności. Czyli je, ale wystarczy szmer na klatce schodowej i już jest tym bardziej zainteresowany, a żarcie porzuca. Jako, że to delikates więc musi zjeść te 3 porcje dziennie i to w miarę równych odstępach czasowych, żeby nie wszystko na raz. Do tego nie jest tak, że mu się da michę i się pójdzie... gdzie tam! Pójdzie za tobą, a o misce zapomni... Kończy się więc to kompletnie niewychowawczo, że ja siedzę z miską w dłoniach i wtedy, przy mnie zjada :splat: Ale też wystarczy cokolwiek innego, żeby go rozproszyć i wtedy latam za nim z tą miską i mówię "Jari jedz, no jedz" :evil_lol: No klapa wychowawcza na całego :lol: Co ciekawe moje z podłogi też kochają jeść, ale gdybym miała je wszystkie na raz karmić w ten sposób to bym z czyszczeniem nie nadążyła. Szczególnie jak Piko zjada 700 g karmy dziennie :p Quote
motyleqq Posted December 18, 2011 Author Posted December 18, 2011 no tak, przy trzech psach sprawa się komplikuje. moi rodzice z trzema kotkami sobie nie poradzili-każda je co chce i tym samym albo wszystkie jadły juniora, albo wszystkie dla kotów po sterylce itd... ;) a jak w towarzystwo wchodzi pies, to pies wyżera kotom, a koty psu :lol: widok psa stojącego za kotem żrącym z jego miski jest doprawdy uroczy :lol: też już czasem mam ochotę jej wciskać to żarcie :lol: ale uznałam, że nie będę się nad nią rozczulać... nie chce żreć, to jej strata. tyle, że u Ciebie to nie jest takie proste... a tak w ogóle, komunikat arcy ważny :cool3: otóż mój dotąd niezbyt lubiący zwierzęta chłop zaczął ze mną rozmawiać na temat drugiego psa :loveu: po pierwsze oboje doszliśmy do wniosku, że mimo moich marzeń o różnych rasach drugi pies będzie również adoptowany. uznałam, że skoro Etna tak bardzo się udała, to równie dobrze mogę znaleźć psa dla nas będącego na DT np. po drugie udało nam się dogadać, że drugi pies będzie, jeśli dojdą do skutku plany moich rodziców, tj kupienie mieszkania w Wawie. być może zrobią to w przyszłym roku, bo koszty kredytu są takie jak koszty wynajmowania, a lepiej inwestować w swoje ;) co oznacza, że być może we wrześniu przyszłego roku pojawi się drugi piechol :loveu: na dodatek, jak powiedziałam że myślę o mniejszym psie od Etny, to Piotr powiedział, że też tak myślał o tym... myślał o drugim psie!! :lol: no, jestem wniebowzięta :cool3: Quote
omry Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 Super! Dopsisz się :cool3: Zazdroszczę :) Quote
Amber Posted December 19, 2011 Posted December 19, 2011 No u mnie jamnice też już jedzą jedną karmę - wersję senior :lol: To akurat nieźle się składa, bo Finka jest seniorem, a Cortina po sterylce i ma tendencje do tycia więc jej mniejsza energetyczność tylko wyjdzie na dobre. Co do psa to super. Bo rozumiem, że to samiec będzie ;). I popieram decyzję, że z adopcji. U mnie wyszło tak, że same rasowce i dopóki nie będę mieć warunków na nadprogramowego burka to zawsze wybiorę rodowodowego. Natomiast kompletnie popieram idee, że jak ktoś ma adoptowane to ciągnie do adopcji, bo to to samo tylko w drugą stronę ;). Szczerze to bardzo się cieszę, że gdzieś tam jest albo będzie psiak w potrzebie, który do was trafi bo to będzie naprawdę super dom dla niego :). Quote
motyleqq Posted December 19, 2011 Author Posted December 19, 2011 [quote name='omry']Super! Dopsisz się :cool3: Zazdroszczę :) wczoraj cały wieczór chodziłam z bananem na twarzy :lol: [quote name='Amber'] Co do psa to super. Bo rozumiem, że to samiec będzie ;). I popieram decyzję, że z adopcji. U mnie wyszło tak, że same rasowce i dopóki nie będę mieć warunków na nadprogramowego burka to zawsze wybiorę rodowodowego. Natomiast kompletnie popieram idee, że jak ktoś ma adoptowane to ciągnie do adopcji, bo to to samo tylko w drugą stronę ;). Szczerze to bardzo się cieszę, że gdzieś tam jest albo będzie psiak w potrzebie, który do was trafi bo to będzie naprawdę super dom dla niego :). o płci jeszcze nie myślałam... zobaczymy jak będzie z Etną, teraz bawi się też z sukami. awantury ma tylko z jedną, która sama zaczyna i generalnie jest nieznośna bo ciągle szczeka pod swoimi drzwiami :roll: ale zauważyłam, że Etna woli mniejsze od siebie psy, lepiej się z nimi bawi. np z Jarim się bawi, ale widać, że nieco się go boi ;) a nie chciałabym jej wprowadzać do domu psa, którego by się miała bać. ale to takie odległe plany... ;) a to zdanie: Szczerze to bardzo się cieszę, że gdzieś tam jest albo będzie psiak w potrzebie, który do was trafi bo to będzie naprawdę super dom dla niego :) to super komplement, dzięki :) Quote
a_niusia Posted December 19, 2011 Posted December 19, 2011 my na drugiego psa bylismy zdecydowani od dawna. to byla tylko kwestia wyboru odpowiedniego skojarzenia-chcielismy druga gordonke i to bylo w 100%. malej szukalam po calym swiecie i wreszcie znalazlam zapowiedz miotu... pierwasza odpowiedz hodowczyni byla bardzo chlodna, ale ja bylam na maksa zdeterminowana, zeby dostac suke z tego miotu. gdyby tata malej byl facetem, to by musial sie ze mna ozenic-uwielbiam tego psa, a szansa mogla powtorzyc sie nie tak szybko, bo pies ten od pewnego czasu nie zyje. w koncu udalo sie, przelknelismy koszty, obmyslilismy z hodowczynia transport i mamy ja... dwie suki w domu. jedna ma prawie 17 miesiecy, druga ponad 4. slyszalam pytania "co zrobisz, jak sie wezma za lby? to dwie suki..." u mnie w domu nie ma akcji brania sie za lby, jak ktos sobie nie zyczy, to ma isc do swojej klatki. jak ktos przegina (male wierzy, ze duzemu moze zrobic wszystko), to tez idzie na miejsce. dwa psy to super sprawka. pod jednym warunkiem-ze oba maja podobne potrzeby. my teraz jestesmy w takiej sytuacji, ze starsza po kontuzjibarku od prawie miesiaca siedzi w chacie. mlodsza wychodzi normalnie. wiec wiadomo-wyjscia z domu sa w 100% osobne, bo duza moze tylko na siku, mala na normalny spacer. jest to dla nas bardzo ciezka sytuacja, dla starszej suki szczegolnie. dzis jednak pierwszy raz od prawie miesiaca wyjda razem. jednak...duza wlasnie przezywa 2 tydzien swojej pierwszej w zyciu cieczki, wiec czekam na TZ, zeby je razem wziac na ogrodzone boisko, bo gordonka z cieczka po prawie miesiecznym kanapowaniu to jest cos, czego trzeba na maksa pilnowac:))) ale naprawde polecam dwie suki...to jest po prostu fajne:) Quote
motyleqq Posted December 19, 2011 Author Posted December 19, 2011 powiem Ci, że u mnie trudno było namówić TŻ w ogóle do wzięcia psa. właściwie zgodził się dać tylko DT, ale potem tak się wszystko potoczyło, że wzięliśmy innego psa niż planowaliśmy i nie na DT, a na zawsze :) no i pokochał ją i stąd ta zmiana. właśnie ze względu na podobne potrzeby trochę boję się zdecydować na szczeniaka... wiadomo, taki wychodzi częściej. nie chciałabym dyskryminować któregokolwiek psa, będę musiała się solidnie przygotować, mam wiele przemyśleń na temat postępowania w różnych sytuacjach :) właściwie płeć nie jest dla mnie jakimś bardzo istotnym czynnikiem. bardziej mi zależy na konkretnych cechach charakteru :) Quote
evel Posted December 19, 2011 Posted December 19, 2011 Z tymi psowymi płciami i dogadywaniem się to różnie bywa - Zu jak chce komuś wtłuc to nie patrzy, czy ma jajka czy nie :evil_lol: Tak samo potrafi samcowi przygrzmocić (nachalnego labradora kiedyś uwaliła prosto w nos) jak i z suką się za łby złapać (powiedzmy, że jak do tej pory to były raczej słowne utarczki ;)). Dużo zależy od drugiego konkretnego psa. Gdybym miała brać psa rasy "trudniejszej" czy znanej z niechęci do osobników własnej płci to bym do Zuza nie dobrała suki csv na przykład. Ale już borderkę owszem. Jak już będziecie mieć warunki i decyzję na 100%, to chętnie pomogę w poszukiwaniu odpowiedniego kandydata, jeśli chcesz ;) I w ogóle to suuuper, że TŻ się zgodził na drugiego psa :) Mój niby też, ale nie wiem, jak to będzie, a raczej - kiedy... ;) Quote
a_niusia Posted December 19, 2011 Posted December 19, 2011 ale etna to jest jeszcze gnojek i nie probuje nikomu wpieprzyc "za twarz". wiadomo, ze na poczatku jest szok-sama jestem przekonana, ze moja starsza suka patrzac na mnie myslala "kiedy TO odsylacie? przeciez bez TEGO bylo super!!!" ale przed chwila na spacerze razem z TYM polowala na gawrona, tarzala sie w lisciach i jak TO wroci (starsza miala krotki spacer ze wzgledu na swoj bark), to wezmie i wylize, bo przeciez nie mozna lazic brudnym. mysle, ze taki wiek, kiedy pies jest jeszcze strasznym umyslowym gowniarzem, a juz jest dosc wychowany, to jest najlepszy czas na wziecie drugiego psa. chociaz moze to wynika z tego, ze ja etne po zdjeciach odbieram bardzo pozytywnie... Quote
Amber Posted December 19, 2011 Posted December 19, 2011 Ważna jest różnica wieku zazwyczaj. 17 mc i ponad 4 lata to spora różnica. Zresztą ja też mam 2 suki i super się ze sobą dogadują, ale różnica jeszcze większa bo 4 lata i 12 lat. Ja też bardzo chciałam wziąć trzecią sukę ale zdrowy rozsądek wygrał i nie żałuje bo nie mam w domu sieczki i gromadka żyje zgodnie. Widziałam dom w którym były dla odmiany 2 walczące samce w podobnym wieku. Po 4 latach właścicielka się poddała i była zmuszona drugiego psa oddać. Mimo wcześniejszego wybierania, konsultowania rasy niedominującej, charakteru itp. W każdym przejściu były bramki, psy na siebie warczały, jazgot nie do zniesienia, a raz w miesiącu szycie. Nie piszę, że tak będzie - ale tak może być i trzeba to wziąć pod uwagę. Wiadomo, że suki są fajniejsze :cool3: też się nie mogę doczekać wymarzonej dobermanki, ale ja bym sobie nie stwarzała problemów już na starcie. Suka + pies jest zwykle tak, że pies odpuszcza jak suka go atakuje, natomiast suka + suka, zwykle się nawzajem nakręcają i stąd wynikają bójki. Quote
motyleqq Posted December 19, 2011 Author Posted December 19, 2011 evel napisał(a):Z tymi psowymi płciami i dogadywaniem się to różnie bywa - Zu jak chce komuś wtłuc to nie patrzy, czy ma jajka czy nie :evil_lol: Tak samo potrafi samcowi przygrzmocić (nachalnego labradora kiedyś uwaliła prosto w nos) jak i z suką się za łby złapać (powiedzmy, że jak do tej pory to były raczej słowne utarczki ;)). Dużo zależy od drugiego konkretnego psa. Gdybym miała brać psa rasy "trudniejszej" czy znanej z niechęci do osobników własnej płci to bym do Zuza nie dobrała suki csv na przykład. Ale już borderkę owszem. Jak już będziecie mieć warunki i decyzję na 100%, to chętnie pomogę w poszukiwaniu odpowiedniego kandydata, jeśli chcesz ;) I w ogóle to suuuper, że TŻ się zgodził na drugiego psa :) Mój niby też, ale nie wiem, jak to będzie, a raczej - kiedy... ;) Etna sama nie zaczyna, ale jak jakiś pies warczy czy szczeka, to nie pozostaje mu dłużna ;) ale jakoś rzadko się to zdarza, może dlatego, że ona się zwykle kładzie, a ludzie uważają, że pewnie to znaczy że się rzuci i nas mijają szerokim łukiem :lol: to dopiero w przyszłym roku, jak będziesz jeszcze wtedy o mnie pamiętać, to skorzystam z propozycji :lol: też się tak ucieszyłam, że aż posprzątałam w mieszkaniu, czego robić nie znoszę, co z kolei doprowadza Piotra do szału :evil_lol: będzie miał miłą niespodziankę jak wróci z pracy ;) a_niusia napisał(a):ale etna to jest jeszcze gnojek i nie probuje nikomu wpieprzyc "za twarz". wiadomo, ze na poczatku jest szok-sama jestem przekonana, ze moja starsza suka patrzac na mnie myslala "kiedy TO odsylacie? przeciez bez TEGO bylo super!!!" ale przed chwila na spacerze razem z TYM polowala na gawrona, tarzala sie w lisciach i jak TO wroci (starsza miala krotki spacer ze wzgledu na swoj bark), to wezmie i wylize, bo przeciez nie mozna lazic brudnym. mysle, ze taki wiek, kiedy pies jest jeszcze strasznym umyslowym gowniarzem, a juz jest dosc wychowany, to jest najlepszy czas na wziecie drugiego psa. chociaz moze to wynika z tego, ze ja etne po zdjeciach odbieram bardzo pozytywnie... raz próbowała sama z siebie zaczepić psa bez powodu... nie wiem, miała wtedy zły dzień chyba ;) jeśli wszystko pójdzie zgodnie z moim planem to przy braniu drugiego psa Etna będzie miała niecałe 2 lata. ona jest jak najbardziej pozytywna :) dzięki :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.