Unbelievable Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Gram jak mocno krzyknę to się wróci z połowy drogi po piłkę ;) i wcale nie przestał lubić, a on z tych wrażliwszych :) Quote
A&L Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 Ja się witam i chciałam powiedzieć, że czekam na zdjęcia :D Quote
Amber Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 Ciekawa sprawa z tymi grami klatkowymi, tym bardziej, że niedawno stałam się posiadaczką takowej, po tym jak Jari nauczył się otwierać drzwi skacząc na klamkę (problem nieznany posiadaczom mikrusów ;) ) i narobił trochę bałaganu w salonie :diabloti: Mi było łatwiej bo on u hodowczyni przez pierwsze 7 miesięcy życia już w klatce mieszkał więc sobie zębów na kratach nie wyłamuje. Inna sprawa, że wcześniej nie niszczył, teraz się rozpuścił (dojrzewanie :p), więc to, że teraz klatka jest zbędna, nie znaczy, że później nie zacznie ;). A tak to same plusy z posiadania kennelu, polecam. Co do belga jeszcze to problem z takimi psami polega na tym, że łączą one 2 zabójcze składniki wielkość + temperament. Np. duży pies ze spokojnym charakterem jest miodzio. Często widuje takie olbrzymy człapiące krok w krok z właścicielem - jakże im zazdroszczę :lol:. Mały, choleryczny pies to zło, ale bez przesady, utrzymać można go jednym placem w razie czego... Problem robi się gdy pies jest duży i nawet jeśli nie agresywny to pełen temperamentu, to zmienia postać rzeczy o 180 stopni, bo przy zrywie nawet 120 kg facet w chwili zaskoczenia się zachwieje i może go boleć rączka jak go pociągnie 40 kg żyły i mięśnia. Polecam obejrzeć film Marley & Me jak ktoś jeszcze nie widział. Historia nieco przerysowana, wiadomo, ale całkiem nieźle pokazuje życie z dużym, pełnym temperamentu psem ;) Do tego z tego co obserwuje belgi to typowe "nakręcacze", którym pomysły, nigdy się nie kończą tak samo jak energia. Ja mam bardzo pobudliwego psa i powiem wam, że mimo mojej całej miłości do niego, to czasem mam go dość bo on nie przestaje być wielki i nakręcony przez 24h :lol: a czasem człowiek chciałby odpocząć ;) Jamnice, które przecież też nie są leniwymi pieskami z łagodnym charakterem nie mają nawet 1/10 tej korby... Sorry za OFF :oops: Quote
Unbelievable Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 Co do crate games to serio, gram mi się nauczył wyluzowywać i odpoczywać nawet bez klatki :) i takim oto sposobem może się nawet tydzień obejść bez dłuższego spaceru, nie lata mi po ścianach tylko śpi ;) ewentualnie bawi się sam i rzuca sobie zabawki :evil_lol: mogę go w każdej chwili do klatki wysłać jak się nakręci za bardzo, jak zacznie szczekać, biegać i skakać bo ktoś mi do domu przyszedł itp. Quote
motyleqq Posted November 17, 2011 Author Posted November 17, 2011 klatka dla Etny zajmie mi chyba pół pokoju :D ale pomijając już to, obejrzałam trochę te filmiki, rozumiem jak się uczy wchodzenia i zostawania w tej klatce, ale właściwie to nie wiem, w jaki sposób pomaga to psu się wyciszyć, kontrolować emocje? w sensie, że jak za bardzo się nakręci, to odesłanie? ale przecież do parku nie zabiorę-raczej-klatki :cool3: no i nie wyobrażam sobie, że Etna leży spokojnie w klatce, kiedy przed klatką skaczą piłki, jak było na jednym filmiku evel... :evil_lol: Etna też czasem rzuca sobie sama zabawki, wygląda to komicznie, zwłaszcza jak się taką zabawką obrywa ;) Quote
catie Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 Hej :) Też dla mnie na początku było komiczne jak mój pies się sam sobie rzucał zabawki, przestało być jak dostałam sznurkiem do przeciągania w kostkę z całej siły od psa ;p Niby mój pies nie duży ale jak świruje to porządnie i tydzień bólu w kostce był Quote
evel Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 [quote name='motyleqq'] no i nie wyobrażam sobie, że Etna leży spokojnie w klatce, kiedy przed klatką skaczą piłki, jak było na jednym filmiku evel... :evil_lol: No, ja sobie nie wyobrażałam, że mogę rzucić piłkę szopowi a ona wytrwa w siadzie i nie wyrwie za nią od razu galopem, a da się tak :cool3: Postaram się wyjaśnić, jak ja widzę "kenelowanie" psa :) Gdybym mówiła jakieś głupstwa to mam nadzieję, że ktoś mnie poprawi :D Dobrze wprowadzona klatka kojarzy się z czymś bardzo przyjemnym (zazwyczaj żarcie) oraz przede wszystkim z poczuciem bezpieczeństwa i bazuje na instynkcie kołaczącym się gdzieś tam w psowatych: KLIK. Kennel Klatka - Wykorzystujemy w ten sposób atawistyczny syndrom nory, a wiec miejsca w którym pies czuje się komfortowo i bezpiecznie. Bardzo często spotykam się z opinia ze zastosowanie KK polega tylko i wyłącznie na kupieniu, postawieniu i zamknięciu psa- jest to ogromny błąd który może pogłębić problem z zachowaniem. Przyzwyczajanie do tego obiektu powinno odbywać się stopniowo, w zaleznosci o reakcji danego osobnika. KK musi kojarzy się psu z czymś przyjemnym, należy uwarunkować pozytywna reakcje emocjonalna związaną z miejscem w którym pies będzie spędzał czas pod nieobecność opiekunów. Osiągnąć to możemy karmiąc psa w klatce, wrzucając mu tam zabawki, gryzaki itp. KK musi stać się dla psa źródłem przyjemności i absolutnie nie może kojarzyć się z kara.Z drugiej strony, mając psa pobudliwego, obowiązkiem jego opiekuna jest znaleźć sposób, w jaki pies mógłby po pierwsze rozładować napięcie, jakie w nim powstaje (szkolenie, zabawa) a po drugie nauczyć psa odpoczynku. Jest to wg mnie kluczowa umiejętność dla psów ras aktywnych, o której się często zapomina. W psim móżdżku następuje skomplikowany proces :evil_lol: - klatka = bezpieczeństwo, odpoczynek, żucie gryzaków, więc trzeba się tam zachowywać spokojnie. Odesłanie nabuzowanego psa do klatki sprawia, że pies powoli się wycisza. Owszem, na początku pies może protestować, ale w tym głowa właściciela, żeby do tego rozsądnie podszedł i klatkę wprowadzał stopniowo i mądrze. Zabawy z klatką jak crate games właśnie, uczą psa poniekąd zachowania zastępczego - w stylu nie rzucam się np. na piłkę jak opętany (to już wyższa szkoła jazdy), tylko lecę do klatki i czerpię z tego przyjemności, na sygnał właściciela wychodzę z klatki - to jest właśnie kontrola emocji u psa. Pies nie poddaje się biernie natychmiast swoim instynktom, tylko zauważa, że można zrobić coś innego i też jest fajnie, że można poczekać z jakąś reakcją, a nie natychmiast działać. W wyniku takiej nauki następuje po pewnym czasie generalizacja - opłaca się trzymać emocje na wodzy, bo to przynosi wymierne korzyści. Generalizacja jednym psom przychodzi łatwiej, innym trudniej i to też trzeba brać pod uwagę - nie wolno się zbyt szybko zniechęcać. Zu przy nauce czegoś nowego ma takie swoje narowy - muszę jej pokazać o co chodzi (kształtowanie/naprowadzanie), później musi się z tym przespać i nie mogę tego ruszać w żaden sposób przez jakiś czas, a później mnie sucza zaskakuje, że ona już przecież umie, więc może coś nowego, heloł? :cool1: Nie wiem, czy mój przydługi wywód jest zrozumiały, ale starałam się ;) Quote
motyleqq Posted November 17, 2011 Author Posted November 17, 2011 Twój wywód jest jak najbardziej zrozumiały, mam nadzieję że zrozumie go też mój chłop i tym sposobem znajdzie się u nas klatka, bo przekonałaś mnie tym co napisałaś :) wprawdzie Etna jak skończymy np aport, to po prostu się kładzie i sobie spokojnie ziaje. choć w sumie, z drugiej strony, chyba ciągle jest gotowa na więcej... a co do tego: Zu przy nauce czegoś nowego ma takie swoje narowy - muszę jej pokazać o co chodzi (kształtowanie/naprowadzanie), później musi się z tym przespać i nie mogę tego ruszać w żaden sposób przez jakiś czas, a później mnie sucza zaskakuje, że ona już przecież umie, więc może coś nowego, heloł? :cool1:u mnie jest tak samo, myślałam już, że mój pies jest dziwny :D uczyłyśmy się właśnie sztuczki 'w której ręce?' i poszło świetnie! wprawdzie pieką mnie dłonie od przydługich pazurków nakręconej Etny, ale co tam ;) najpierw świrowała, bo użyłam mięska z rosołu :cool3: i chociaż nic nie mówiłam, to ona robiła wszystkie komendy jakie już zna :lol: ale po chwili zaczęła myśleć i nie walić łapą na oślep, tylko najpierw wąchać, a potem dopiero pac pac :multi: Quote
Unbelievable Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 evel, daję 6 za wywód :grins: sama bym tego lepiej nie zrobiła :diabloti: Quote
Maalwi Posted November 18, 2011 Posted November 18, 2011 Ja bym chciała mieć psa który sie nakręca, ale BIbi jest odwrotna, trochew niej charta siedzi ona jest ksieżniczką, więc po co jak głupia biegać po piłka? :) ale faktycznie duzy pobudliwy pies to musi być problem, sama na agility raz trzymałam bordera ktory zacżał skakać i łapac smycz do pyska, nieźle sie rpzestraszyłam bo Mimo że zbyt dużym psem to bord nie jest to jednak troche ma a majac na codizen kurdupla dziwnie mi tak z większymi psami ;) Sama też mam klatke, i polecam ogólnie na co dzień, co do uspakajani ci nic nie doradze, bo nie mamy tego problemu, ale ja ogolnie lubie klatki :) Quote
motyleqq Posted November 18, 2011 Author Posted November 18, 2011 no cóż, są jakieś tam metody na nakręcanie psa, może spróbuj, jeśli Ci na tym zależy?:) ja nie musiałam psa nakręcać, od swojej pierwszej zabawki-misia, którego dostała od dziewczynki na spacerze-uwielbia się bawić. po prostu zaczęłam się z nią przeciągać, a potem ona sama wciskała pluszaki do rąk :) teraz każda zabawka jest dla niej super, kupuje nowy szarpak, a ona od razu za nim biega. taki egzemplarz mi się trafił zabawowy ;) ja ostatnio znalazłam małego psa ze smyczą, to takie dziwne uczucie prowadzić takiego maluszka :D taki mniej więcej jak grzywki :) (dla ścisłości, latałam z tym psem po osiedlu, aż znalazłam właścicieli) Quote
Amber Posted December 4, 2011 Posted December 4, 2011 Hej, hej... Co tak cicho u was? Mam nadzieję, że wszystko w porządku... Quote
motyleqq Posted December 4, 2011 Author Posted December 4, 2011 aa bo mi się laptop zepsuł. ale już mam :) jutro mamy w planach kręcenie filmiku z Etną w roli głównej :) wszystko jest jak najbardziej w porządku, Etna jakby się nieco uspokoiła, bawi się nawet z sukami ;) i coraz mniej patyków zbiera. całkiem ładnie też aportuje, przynosi do ręki i oddaje na wymianę z drugą zabawką :) Quote
Amber Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 Ufff to dobrze, bo ja zawsze jak ktoś się długo nie odzywa wietrzę jakieś armagedony :lol: Czekam więc na filmik :) Quote
motyleqq Posted December 5, 2011 Author Posted December 5, 2011 wrzucam filmik z nauką aportu :) niestety niespodziewanie zapełniła mi się karta i za dużo nie nagrałam :D [video=youtube;1eO0Ly0OttI]http://www.youtube.com/watch?v=1eO0Ly0OttI[/video] Quote
omry Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 Jak ładnie złapała w locie :) Śliczna dziewczyna :loveu: Quote
kalyna Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 no to zaczynajcie ćwiczyć do Frisbee, bo dziewczyna ma ogromny potencjał :) Quote
motyleqq Posted December 5, 2011 Author Posted December 5, 2011 [quote name='omry']Jak ładnie złapała w locie :) Śliczna dziewczyna :loveu:[/QUOTE] dzięki :) [quote name='kalyna']no to zaczynajcie ćwiczyć do Frisbee, bo dziewczyna ma ogromny potencjał :)[/QUOTE] mamy zamiar, ale chciałabym żeby najpierw umiała oddawać na komendę :) Quote
Amber Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 Ja bym zrobiła tak jak robię z Jarim, najpierw siad, a dopiero potem rzut no i siad przy oddawaniu. To pomaga wprowadzić jakiś porządek. Jari np. oddaje sam aport po komendzie siad pod nogi. Quote
motyleqq Posted December 5, 2011 Author Posted December 5, 2011 tzn generalnie sadzam Etnę przed rzutem. natomiast nie chcę by rzucała pod nogi, tylko dawała do rąk, to dla mnie bardzo ważne :) i przy frisbee w ogóle siadanie spowolni mi wszystko. z kolei do aportu formalnego będzie musiała siadać... ehh :lol: liczę na jej inteligencję i rozróżnianie aportów :lol: Quote
Unbelievable Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 ona będzie SUPER do frisbee! uczcie się rzucać coby psa nie zepsuć :diabloti: Quote
motyleqq Posted December 5, 2011 Author Posted December 5, 2011 [quote name='Unbelievable']ona będzie SUPER do frisbee! uczcie się rzucać coby psa nie zepsuć :diabloti:[/QUOTE] technika rzucania będzie 100 razy trudniejsza do nauczenia niż wytrenowanie psa :shake::evil_lol: nie jestem w tym dobra :roll: Quote
Agnes Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 Bardzo fajnie jej te aporty wychodza! I tez bym nie wlaczala komendy siad, po co? Na filmiku bez problemu przynosi zabawke, nie ucieka, nie glupieje, fajowo to wyglada! Zazdroszcze ;) Quote
motyleqq Posted December 5, 2011 Author Posted December 5, 2011 [quote name='Agnes']Bardzo fajnie jej te aporty wychodza! I tez bym nie wlaczala komendy siad, po co? Na filmiku bez problemu przynosi zabawke, nie ucieka, nie glupieje, fajowo to wyglada! Zazdroszcze ;)[/QUOTE] dzięki wielkie :) czasem jeszcze jej się zdarza 'zgubić' aport, ale wraca po niego na komendę. no i jak jest już zmęczona to zbiega z 'toru' rzutu, ale to już wtedy nasza wina, że za dużo rzucamy. wrzucam jeszcze jeden filmik :) coś się stało z dźwiękiem, ale to mało istotne [video=youtube;YllMy00-1As]http://www.youtube.com/watch?v=YllMy00-1As[/video] Quote
Agnes Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 Moja tez jak ma dosc to lapie pilke i ucieka do domu ;) Nie chce sie wtedy dac zlapac:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.