Ewa&Duffel Posted August 2, 2011 Posted August 2, 2011 Dziewczyny, nie ma sensu jechać nad Wisłę teraz. Te tereny po ostatnich obfitych opadach deszczu do niczego się nie nadają. Plaża, po której wtedy chodziłyśmy, w zasadzie zniknęła. W Wiśle jest bardzo silny nurt, pływają różne brudy i śmieci, psy na pewno nie mogą tam teraz się kąpać. Quote
motyleqq Posted August 2, 2011 Author Posted August 2, 2011 w takim razie, trzeba by się wybrać gdzie indziej :) np do Fortu Bema :D Quote
awaria Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 Ewa&Duffel napisał(a):Dziewczyny, nie ma sensu jechać nad Wisłę teraz. Te tereny po ostatnich obfitych opadach deszczu do niczego się nie nadają. Plaża, po której wtedy chodziłyśmy, w zasadzie zniknęła. W Wiśle jest bardzo silny nurt, pływają różne brudy i śmieci, psy na pewno nie mogą tam teraz się kąpać. Faktycznie, nawet o tym nie pomyślałam. Jakoś mi nie idzie kojarzenie faktów ostatnio :shake: A codziennie nad Wisłą przejeżdżam. Nawet 2 razy dziennie ;) A Duffo się nadaje teraz na jakieś zabawowe spacerki czy nie bardzo? Co wam we krwi wyszło? Pozdr :) motyleqq napisał(a):w takim razie, trzeba by się wybrać gdzie indziej :) np do Fortu Bema :D Nie wiem czy dzisiaj dam radę - chyba będę musiała w pracy dłużej zostać, ale to jeszcze dam znać ok 13-14 ;) Quote
motyleqq Posted August 3, 2011 Author Posted August 3, 2011 awaria napisał(a):Nie wiem czy dzisiaj dam radę - chyba będę musiała w pracy dłużej zostać, ale to jeszcze dam znać ok 13-14 ;) ok, to czekam na znak :D Quote
Ewa&Duffel Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 awaria napisał(a): A Duffo się nadaje teraz na jakieś zabawowe spacerki czy nie bardzo? Co wam we krwi wyszło? Pozdr :) Nadaje się, nadaje, nie jest z nim aż tak źle ;) Trochę się ożywił już wczoraj popołudniu i wieczorem, dzisiaj rano też zaliczyliśmy spacer po polach i nawet sporo biegał i pływał w kanałku. Może ta deszczowa pogoda mu też nie służyła ;) Ogólna biochemia raczej w porządku, ma lekką anemię i trochę za wysoki poziom erytrocytów, ale żeby stwierdzić coś więcej trzeba poczekać na resztę wyników... Quote
motyleqq Posted August 3, 2011 Author Posted August 3, 2011 to może też się wybierzesz na spacer dziś? :) Quote
Ewa&Duffel Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 Chętnie :) Od 12 do 14 mam jazdę, a potem jestem wolna :) Tylko gdzie ? Quote
motyleqq Posted August 3, 2011 Author Posted August 3, 2011 ja to bym chciała tak 18-19, może być Fort Bema, chyba że masz jakąś inną 'suchą' propozycję :lol: Quote
Ewa&Duffel Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 Szczerze mówiąc to za bardzo nic mi do głowy nie przychodzi...Wolałabym bliżej ;), ale nie wiem za bardzo gdzie :lol: Las raczej odpada, bo komary nas zjedzą, szczególnie o tej porze. Ewentualnie pole... Quote
Unbelievable Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 i jak tam namowy? ;) jak ja wam strasznie zazdroszczę tych spacerów ;) szczurzy ma tylko koleżankę pappilonkę która nie chce się z nim bawić w nawalanki :( ale za to fajnie się z nią ściga, chociaż tyle :evil_lol: Quote
motyleqq Posted August 3, 2011 Author Posted August 3, 2011 namowy, eh... :shake: standardowo, choć jak zwykle się napaliłam. wprost był przerażony wizją kolejnego stwora, ale przynajmniej w końcu wiem, o co mu chodzi, mianowicie 'co innego jakbyśmy mieli swoje mieszkanie, a nie tak ciągle w biegu'... jednakże nie tracę nadziei i właśnie piekę bułki z jagodami :evil_lol: Quote
Unbelievable Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 motyleqq napisał(a):namowy, eh... :shake: standardowo, choć jak zwykle się napaliłam. wprost był przerażony wizją kolejnego stwora, ale przynajmniej w końcu wiem, o co mu chodzi, mianowicie 'co innego jakbyśmy mieli swoje mieszkanie, a nie tak ciągle w biegu'... jednakże nie tracę nadziei i właśnie piekę bułki z jagodami :evil_lol: hihihihih :D oj tam, takie malutkie terrarium, upchnie się gdzieś na półce i nawet nikt nic nie zauważy :diabloti: grunt to dobre argumenty! Quote
kalyna Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 witamy się :) moje też jedzą surowe i każdy jest zadowolony :) no i ja zazdroszczę jak pies chce się szarpać zabawką. Moja to przyniesie i albo do ręki daje, albo przede mną kładzie i czeka aż znów jej rzucę. Kupiłam szarpaka, ale i tak nie chce się nauczyć. To podbieram jej kijki i wtedy jakaś inwencja od niej jest.. Sonia wychodzi z założenia, że jak Pańcia coś chce to oddam bez problemu i nagroda będzie....:shake::shake: a Ciap to zależy od tego jaki ma dzień.. :shake: Quote
Guest papillonek Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 Unbelievable napisał(a):i jak tam namowy? ;) jak ja wam strasznie zazdroszczę tych spacerów ;) szczurzy ma tylko koleżankę pappilonkę która nie chce się z nim bawić w nawalanki :( ale za to fajnie się z nią ściga, chociaż tyle :evil_lol: Ja tu jestem i wszystko szpieguję :evil_lol: Jak jej cieczka przejdzie to będzie z nim ganiać tylko dym poleci :eviltong: Quote
motyleqq Posted August 3, 2011 Author Posted August 3, 2011 [quote name='Unbelievable']hihihihih :D oj tam, takie malutkie terrarium, upchnie się gdzieś na półce i nawet nikt nic nie zauważy :diabloti: grunt to dobre argumenty! ahh, mój chłop po prostu nie jest szczególnie zwierzolubny... zmyliły mnie jego super relacje z moimi jaszczurami, a teraz wychodzi szydło z worka :D no nic, czekam aż wróci z pracy ;) [quote name='kalyna'] witamy się :smile: moje też jedzą surowe i każdy jest zadowolony :smile: no i ja zazdroszczę jak pies chce się szarpać zabawką. Moja to przyniesie i albo do ręki daje, albo przede mną kładzie i czeka aż znów jej rzucę. Kupiłam szarpaka, ale i tak nie chce się nauczyć. To podbieram jej kijki i wtedy jakaś inwencja od niej jest.. Sonia wychodzi z założenia, że jak Pańcia coś chce to oddam bez problemu i nagroda będzie....:shake::shake: a Ciap to zależy od tego jaki ma dzień.. :shake: cóż... też bym chciała żeby Etna tak robiła :D oddawała zabawkę :) a ona tego nie robi. uwielbia szarpanie, zaś jeśli chodzi o piłkę, to chyba wie, że tym się nie da szarpać, więc na wszelki wypadek nie staje pyskiem do mnie :D Quote
kalyna Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 motyleqq napisał(a):ahh, mój chłop po prostu nie jest szczególnie zwierzolubny... zmyliły mnie jego super relacje z moimi jaszczurami, a teraz wychodzi szydło z worka :D no nic, czekam aż wróci z pracy ;) cóż... też bym chciała żeby Etna tak robiła :D oddawała zabawkę :) a ona tego nie robi. uwielbia szarpanie, zaś jeśli chodzi o piłkę, to chyba wie, że tym się nie da szarpać, więc na wszelki wypadek nie staje pyskiem do mnie :D to zamienimy się na 2 tygodnie psami :D a przy Etnie nie zrobił się mocno zwierzolubny? to faktycznie mocno odporny jest, bo jak już pies u mnie w domu się pojawił to zwariowałam.. mimo, że jak na żywo Ciapka zobaczyłam to pogłaskać nie chciałam :lol: a teraz :loveu: Quote
motyleqq Posted August 3, 2011 Author Posted August 3, 2011 nie zrobił się ani trochę. kocha Etnę, jak trzeba to dba o naszego szynszyla Leona, ale na tym kończy się lista zwierząt, które go obchodzą. może dlatego się wzbrania, żeby nie lubić ich za dużo:evil_lol: niestety przez to nie mam za bardzo komu wygadać wszystkich moich psich planów, pogadać o rasach które lubię itp, bo on nie chce już tego słuchać... eeh :shake: a tak spędzał czas z moimi dzieciakami rok temu: Quote
kalyna Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 ee fajne te jaszczurki :loveu: ale u mnie w domu innych zwierząt nie chcą... tylko psy i koty i koty i psy :) i na temat psów to rodzice znoszą do pewnego momentu :D a potem się wściekają, to ja idę przed kompa i oglądam fotki w hodowlach.. przychodzi mama i razem za mnę ogląda.. i ciągle powtarza, że na głowę dostałam :) ehh idzie przywyknąć :D Quote
Maalwi Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 Aaa Bibi też uwielbia szarpanie (przyznaję,musiałam ją uczysć, na początku nie wiedziała o co biega...) Ale teraz pokochała to, Bibułka wychodzi z założenia,że piłeczką też może się szarpać co też robi :D Kalyna mam tak samo z rodzicami hahahaha Ja chcę jaszczuurkę! śniło mi ise kiedyś,że miałam kameloeona ! :D Quote
kavala Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 [quote name='motyleqq'] http://img84.imageshack.us/img84/8664/21dogo.jpg Macie agamę? Też mieliśmy kiedyś. Wydawałam 50zł tygodniowo na żarcie, toto strasznie żarłoczne jest.:diabloti: Quote
motyleqq Posted August 3, 2011 Author Posted August 3, 2011 ja miałam, dwie :) też mi dużo szło na żarcie... ale wiesz, najlepiej jest mieć swoją mini hodowlę świerszczy, wtedy jest tanio. oczywiście nie miałam takiej, mieszkałam wtedy z rodzicami, mama by mnie zabiła :D latem to mi tata łapał w słoik koniki w ogrodzie ;) pamiętam jak marzyłam o czerwonej agamie, znalazłam, a potem się okazało, że nie chcą sprzedać... zdesperowana pojechałam po 'zwykłą', miał być chłopiec, wróciłam z dwiema siostrami, które okazały się parą :D na początku bałam się karmić, 2 dni robiła to moja mama :D do dziś nienawidzę dźwięku świerszcza, kiedyś w korzeń wlazł mi dojrzały samiec, śpiewał dwa tygodnie non stop całymi nocami... Quote
Maalwi Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 HAhahhaha )nie zazdroszcze , o matko one się żywią świerszczami? obrzydlistwo, a nie można im tak przemycić warzyw? ;) Quote
motyleqq Posted August 3, 2011 Author Posted August 3, 2011 Maalwi napisał(a):HAhahhaha )nie zazdroszcze , o matko one się żywią świerszczami? obrzydlistwo, a nie można im tak przemycić warzyw? ;) niestety... jedzą też warzywa, ale tak 60% diety to 'mięsko' ;) wiem, że to okrutne, ale ja przymrażałam świerszcze, żeby tak nie skakały gdy chciałam je wrzucić do terra :roll: potem kupowałam martwe, w puszce. serio, są takie rzeczy :lol: kiedyś kupiłam nawet koniki xxl... to jedna z najobrzydliwszych rzeczy jakie widziałam, rzuciłam puszką w jaszczurki i same musiały sobie wyjąć :evil_lol: Quote
Maalwi Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 [quote name='motyleqq']niestety... jedzą też warzywa, ale tak 60% diety to 'mięsko' ;) wiem, że to okrutne, ale ja przymrażałam świerszcze, żeby tak nie skakały gdy chciałam je wrzucić do terra :roll: potem kupowałam martwe, w puszce. serio, są takie rzeczy :lol: kiedyś kupiłam nawet koniki xxl... to jedna z najobrzydliwszych rzeczy jakie widziałam, rzuciłam puszką w jaszczurki i same musiały sobie wyjąć :evil_lol: zabiłas mnie tym zdaniem :evil_lol: Fujka zamrożone świerszcze... A skad ty je bierzesz? prócz z zoologika? (widziałam,zawsze na ladzie na zachęte stoją hahaha:D) Ile kosztuje taki swierszcz? :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.