kaja555 Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Młodziutki pies został znaleziony w Woli k/ Pszczyny i teraz przebywa w domu tymczasowym. Jest prawdopodobnie mieszańcem owczarka z labradorem, ponieważ ma krótką, biszkoptową sierść (na niektórych zdjęciach wyszła na złoto w jaskrawym słońcu). Piesek ma na pewno poniżej 1 roku, sika jeszcze na siedząco. Jest bardzo żywiołowy i jeszcze trochę nieogarnięty. Skacze na ludzi i chce wszystkich lizać po twarzy. Na smyczy jeszcze ciągnie. Jest psem z piękna klasyczną postawą - co widać na zdjęciach. Jest zakochany w człowieku, bardzo łagodny, nadaje się do dzieci - ale dzieci w wieku szkolnym, ponieważ skakaniem z radości może przewrócić małe dziecko. Próbujemy go tego oduczyć, jest to związane z młodym wiekiem psa. Szukamy mu nowego domu, ponieważ mimo wielu ogłoszeń nikt go nie szuka. Nadaje się do domku z ogródkiem lub bloku, ale musi mieć zapewnioną odpowiednią dawkę ruchu. W domu z ogórdkiem na pewno byłoby łatwiej go wychować, ponieważ Roki z jakiegoś powodu bardzo boi się schodów. Do tej pory przełamał trochę już swój strach i migiem pokonuje 3 schodki w domu, ale ze schodami w bloku może jeszcze być problem na początku. Psiak zachowuje czystość w domu, zostaje sam na 8 godzin, ale z racji młodego wieku może jeszcze coś zniszczyć, jeżeli nie zostawi się mu zabawek. Na swoim koncie ma już pogryzionych kilka rzeczy, min. śrubokręt. Nie wydamy psa na łańcuch lub do ciasnego kojca. Psiak może przebywać dużo na zewnątrzw dobrą pogodę, jednak ze względu na swoją krótką sierść zimę musi spędzać w domu, dobrze jak by mógł sowbodnie wchodzić do domu, ponieważ bardzo potrzebuje bliskości człowieka i sam pcha się do mieszkania za człowiekiem. Piesek bardzo garnie się do ludzi, potrzebuje wyrozumiałego nowego właściciela, który spędzi z nim trochę czasu i nad nim popracuje. Bardzo chętnie się uczy, chyba nie chce, żeby ktoś go znowu porzucił. Jest przyjacielski i wesoły do ludzi których zna i tak samo do obcych. Warunkiem adopcji jest wizyta przedadopcyjna w domu przyszłych właścicieli oraz podpisanie umowy adopcyjnej psa. Właściciel zobowiązuje się do kastracji Rokiego (kastracja uspokoji jego charakter i psiak nie ucieknie za suczką, ponadto uchroni go przed chorobą nerek na starość - jest to bardzo częsta przyczyna wczesnego zgonu samców). KONTAKT: tel. 600-346-465 Quote
kaja555 Posted March 30, 2011 Author Posted March 30, 2011 potrzebne ogłoszenia! Roki ma już wyróżnione allegro, ale nie ma innych ogłoszeń OGŁOSZENIA: http://allegro.pl/psy-ok-7-mies-lagodny-owczarek-roki-i1524492796.html Quote
caldien Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Cześć, śliczny Roki :) Chętnie porobię ogłoszenia, ale w weekend :) Quote
kaja555 Posted March 31, 2011 Author Posted March 31, 2011 dziękuję za odwiedziny! prawdopodobnie jutro wieczorem przewieziemy Rokiego do drugiego DT - będzie tymczasowo u Państwa, którzy czekal jako DT dla Lenki niestety Lenka na razie woli być na wolności Quote
kaja555 Posted March 31, 2011 Author Posted March 31, 2011 allegro Rokiego, jeżeli ktoś chce kopiować do ogłoszeń: http://allegro.pl/psy-ok-7-mies-lagodny-owczarek-roki-i1524492796.html Quote
savahna Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Dobrze,za ma dt. Żeby tylko Lenka przez grzeczność mu miejsca na stałe nie odstapiła.:cool3: Quote
kaja555 Posted April 1, 2011 Author Posted April 1, 2011 miał 2 obserwatorów, ale na razie nikt nie dzwoni... Quote
kaja555 Posted April 2, 2011 Author Posted April 2, 2011 Roki wczoraj pojechał do Jarrka na DT, po drodze został zaszczepiony, odpchlony i odrobaczony Quote
savahna Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 Supcio! Mój dziadek miał kiedys podobnego bardzo psa. rto były czasy 4 pancernych, wiec Szarik oczywiście się wabił...:evil_lol: Mam nadzieje,ze nie bedzi długo na dom czekał.:roll: Quote
Jarekk Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 Roki ma się dobrze, biega uśmiechnięty po podwórku sprawdzając średnio co 3 minuty czy jestem, jeśli się przemieszczam to jest w zasięgu pół metra przy mnie. Jest baaardzo posłuszny reaguje na komendy - (dla porównania moja Hemi reaguje raz na 5 i to też nie zawsze:evil_lol:). Gorsze jest to że potrzeby sexualne Rokiego znerwicowały Hemi i zaczyna na niego krzyczeć (wiadomo kobieta :evil_lol:). Dlatego też mieszka w warsztacie, usiłuje mu pokazać że to naturalne iż zostaje sam, wchodząc tam często bez witania i głaskania. Ale narazie zbyt mało czasu minęło żeby zrozumiał że tak ma być, więc narazie się użala nad swym losem:lol:, mam nadzieje że pójdzie spać bo go zbyt dobrze słyszymy. To chyba byłoby na tyle mojego doktoratu z psiej psychologi:evil_lol: Quote
AlfaLS Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 Jarekk napisał(a):Roki znalazł dom:placz: Super!!!!!!!!!!! Napisz coś więcej ..... Quote
kaja555 Posted April 4, 2011 Author Posted April 4, 2011 ma dom bardzo blisko Jarrka, dom z ogrodem, duża rodzina, wszyscy zawchyceni tym wariatem ma szykowany kojec na zewnątrz, ale ma wejście do domu, zimę spędzi w środku pojedziemy jeszcze dowieżć umowę adopcyjną i zapytamy czy są jakieś problemy, na razie nowi właściciele zachwyceni Rokim :) Quote
savahna Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Cudownie. :p:-P:-P Jarek nie płacz.:glaszcze:Blisko masz, to zaproponuj,ze możesz go na spacery zabierać :grin: Quote
Jarekk Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Jeszcze nigdy nie oodawałem pieska, i czuje sie jakbym mu zrobił krzywde, bardzo się ciesze że jest mu tam dobrze. Na jego miejscu jest już następny kolega, którego wczoraj znaleźliśmy. Jakbym wiedział jak się tu zdjęcia wkleja to bym wysłał Quote
Jarekk Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 jak ja nienawidze komputerów. Wysłałem zdjęcia Kaji może on je tu wstawi Quote
AlfaLS Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Jak chcesz to przyślij do mnie - ja wstawię. Mój mejl alfalidia@onet.pl Quote
caldien Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 wspaniałe wieści, Roki! :) Ale czaruś z ciebie ;) Quote
savahna Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Jarekk napisał(a):Jeszcze nigdy nie oodawałem pieska, i czuje sie jakbym mu zrobił krzywdeł Tu chyba każdy to rozumie. Ja oddawałam psa i kociaka i też nie czułam się z tym dobrze...Pies jak odjechaliśmy biegał po podwórku i szukał nas...:roll: Dobrze ,ze ROKI nie był u Ciebie długo. Niektórzy oddaja psa po pół roku albo i dłuższym okresie...:razz: Łzy się leją...ale potem trafia do nich kolejny tymczas... Quote
AlfaLS Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Dla polepszenia humoru bardzo proszę fotki od jarkka: Dziękujemy za zdjęcia :lol:. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.