doddy Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 Jeszcze dwa tygodnie temu, w schronisku myśleli że jestem normalnym radosnym szczeniaczkiem z troszke większą główką ala bokser.... Cieszyłem się, biegałem za przybraną mamusią.... Ciocia Marka powiedziała ciotce doddy o mnie i już niedługo przy pomocy ciotki Bodziulki zamieszkałem w Warszawie. W dniu, kiedy się przeprowadzałem - weterynarz oznajmił podejrzenie wodogłowia. Drugi wet potwierdził diagnozę. Ponieważ przypadłem ciotce doddy do serca ciotka nie chciała mnie od razu uśpić. Chciała dokładnego potwierdzenia diagnozy. I tak dziś pojechaliśmy do neurologa. Przez dziurki w mojej główce, Doktorzy zrobili USG. Potwierdziło się, że mam wodogłowie. Brzmiało to jak wyrok..... Ponieważ jednak na codzień jestem normalnym, radosnym psem, bez objawów neurologicznych, Doktor widzi szanse na lepszy los dla mnie. Chce mi wstawić zastawkę. By jednak to zrobić, musze podrosnać jeszcze z miesiąc i mieć tomografię. Trzymajcie za mnie kciuki, ciocie i wujkowie... Quote
zyzia Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 [quote name='doddy'] Trzymamy i trzymać MOCNO będziemy. Quote
Kar0la Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 Trzymaj się maluszku. Nie można tracić nadziei. My też mocno trzymamy.:kciuki: Quote
Kara. Posted September 22, 2006 Posted September 22, 2006 Biedactwo małe.Doddy dobrze że trafił na Ciebie.Trzymamy kciuki, łapki, ogonki i co tam kto ma w domu. Quote
Kasia Posted September 22, 2006 Posted September 22, 2006 iwonamaj napisał(a): Trzymamy, trzymamy, trzymamy!!! trzymać będziemy i nie puścimy!!! Quote
Tigraa Posted September 22, 2006 Posted September 22, 2006 Biedny sliczny maluch.Trzymam mocno kciuki za szanse dla niego.Informuj nas na bieżąco doddy.I dzięki :buzi: Quote
doddy Posted October 2, 2006 Author Posted October 2, 2006 Nowe foteczki z cyklu jak Dinuś śpi na ciotkach: Na ciotce Brenie: Zamulone towarzystwo: Z ciotki Bonity tyż można zrobić na upartego podusie: Quote
doddy Posted October 2, 2006 Author Posted October 2, 2006 Dziękuje cioci Bodziulce za pamięć oraz chęć pomocy finansowej, która nie ukrywam nam się bardzo przyda. ;) Quote
syla00 Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 Jaka kruszynka:loveu: Maleństwo trzymaj się, jesteś w dobrych rękach, ciocia Doddy nie pozwoli aby cię skrzywdzono! Quote
wandul 66 Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 kurcze , to jak z ludżmi , może to wodogłowie nie będzie się powiększać , może jest szansa ,że się wchłonie ten płyn!!:placz: Quote
Ambra Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 :lying: :lying: :lying: takie maleństwo cudne i takie perypetie smutne. :-( 3mam kciuki z calego serducha.:thumbs: Oglądałam ostatnio historie o szczeniaczku z wodogłowiem w policji dla zwierząt, tamtego niestety postanowiono uśpić gdyż u ludzi podłącza się jakiś dren odsączający zbierajacy się płyn, a u zwierząt niestety tego sie nie robi, nawet tam. Mam nadzieje, że ten piekny maluszek nie podzieli jego losu i weci zrobią wszystko co w ich mocy! Cioteczki cudownie że o niego walczycie, popieramy na całej lini! i z niecierpliwoscia czekamy na dobre wiesci!:sadCyber: Dinusiu zdrowiej i walcz!! Quote
doddy Posted October 3, 2006 Author Posted October 3, 2006 W Warszawie operuje wodogłowie Dr. Olkowski na sggw. Robi z tego specjalizację. W necie są jego prace. Quote
syla00 Posted October 4, 2006 Posted October 4, 2006 I co? Wiadomo coś? Jakie będzie dalsze leczenie? Quote
doddy Posted October 4, 2006 Author Posted October 4, 2006 Bedzie operacja, tak jak pisałam. Na razie Dinuś musi podrosnąć. :loveu: Quote
Toska Posted October 19, 2006 Posted October 19, 2006 co u naszego maleńkiego ulubieńca-pręguska Dinusia ? jak się chowa ? jak zdrówko ? Quote
doddy Posted October 20, 2006 Author Posted October 20, 2006 Dinowaty już zdrowiutki, odrobaczony i zaszczepiony demoluje mi dom. :evil_lol: Quote
Toska Posted November 5, 2006 Posted November 5, 2006 doddy , jak słodziak ? rośnie ? rozrabia ? a może zdjęcia by się jakieś znalazły ? ucałowania dla chłopka w cudny nochal :loveu: Quote
Toska Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 Toska napisał(a):doddy , jak słodziak ? rośnie ? rozrabia ? a może zdjęcia by się jakieś znalazły ? ucałowania dla chłopka w cudny nochal :loveu: doddy -czekamy na wieści o piesuniu :loveu: Quote
doddy Posted November 9, 2006 Author Posted November 9, 2006 Dobrych wiesci nie ma.... Dinuś został uśpiony. Nie dało mu się jednak pomóc. Quote
aisaK Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 <*> niech cie już nic nie boli...śpij maleńki... Quote
doddy Posted November 9, 2006 Author Posted November 9, 2006 Po prostu... Organizm nie chciał walczyć... Obajwy neurologiczne były tak silne, że pozwoliliśmy mu w spokoju odejść. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.