Kate I Luka Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 [quote name='Bodziulka'] Niedźwiadków nie było, różowych również :cool3: no prosze.... tyle jej nie było , a już w RÓŻOWYM temacie :evil_lol: Quote
Bodziulka Posted February 13, 2007 Author Posted February 13, 2007 co prawda, jeszcze nie wiem, o co chodzi z tym różowym :evil_lol: ale jest różowo :evil_lol: Quote
Imbirka Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Cześć Bodziulka:multi::multi::multi::multi: nie wiem czy się połapiesz, masz 3 wątki do uzupełnienia w tym temacie:p Quote
Bodziulka Posted February 13, 2007 Author Posted February 13, 2007 to możesz mi to tu streścić :cool3: Quote
Imbirka Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 streszczenie jest u Menrzusia na wątku:diabloti:;) Quote
Bodziulka Posted February 13, 2007 Author Posted February 13, 2007 właśnie przeglądam te... 70 stron :diabloti: dużo gadania, mało fotek :diabloti: streść tutaj :evil_lol: bo nie będzie fotek :razz: Quote
Imbirka Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Bodziulka, co to za szantaż:cool3: Najlepsze streszczenia robi Menrzuś:diabloti: Quote
Bodziulka Posted February 13, 2007 Author Posted February 13, 2007 to niech tu wpadnie :evil_lol: Quote
Bodziulka Posted February 13, 2007 Author Posted February 13, 2007 różowe słonie go zadeptały? :diabloti: ;) :lol: Quote
Imbirka Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 oooo, zaczynasz kumać:multi::diabloti::evil_lol: Quote
Bodziulka Posted February 13, 2007 Author Posted February 13, 2007 nie bardzo :evil_lol: :eviltong: To może zacznę, a Mężuś potem mi opowie o różowych słoniach itp :evil_lol: Wstaliśmy w sobotę o 5 rano :crazyeye: :roll: i wyruszyliśmy. Zrobiliśmy tradycyjne zakupy w Rzeszowie, a że wiedzieliśmy, że będziemy przez zerwany most odcięci od sklepów, trzeba było zrobić duże zapady :evil_lol: Samochód wyglądał mniej więcej tak: a tu, jak widać, jesteśmy w Rzeszowie :evil_lol: ;) na wszelki wypadek podłączyliśmy sobie taką dużą latarkę pod ładowarkę w samochodzie - i ta latarka zaczęła się kopcić :evil_lol: Na miejsce przyjechaliśmy jeszcze za widna, koło 15, droga wyglądała tak: poszliśmy zobaczyć zerwany mostek (fotki potem) i drogę, którą zazwyczaj przejeżdża przez rzekę Gaz (wojskowy "terenowiec") a tu rzeczka Potem pojechaliśmy do sąsiedniej wsi (Wetliny), zeby zostawić u znajomych samochód i łąkami dostać się do "naszego" domku. Wszytko pięknie, ale nie mogliśmy do nich dojechać, była taka piekielna, stroma, zaśnieżona i oblodzona górka... i nie dało się dojechać... Cofnęliśmy się kawałek, założylimy łańcuchy :lol: (ale to był ubaw, bo pierwszy raz je zakładaliśmy) - tu jest miejsce ich zakładania (ta budka telefoniczna powinna nam dać do myślenia, że powinniśmy do kogoś zadzownić i się zapytać, gdzie zostawić samochód :evil_lol:) i dalej próbujemy wjechać... i nic, nie da się :roll: no więc zostawiliśmy samochód w poowie górki, poszliśmy powiedzieć, że tam stoi i co się okazało?? że mieliśmy go zostawić w miejscu, gdzie zakładaliśmy łańcuchy, bo tam też jest ich teren i widzą go z okien... "jazda" z łańcuchami i podjazdem pod górę trwała jakąś godzinę :angryy: było już ciemno... Zabraliśmy "najpotrzebniejsze" rzeczy (czyli wszystko, poza nartami i snowboardem) i zaczęliśmy szukać drogi przez łąkę (potem się okazało, że poszliśmy nie tą, co trzeba :roll:). Śnieg był dość świerzy, tak mniej więcej do ud/bioder, do tego te dodatkowe kilogramy na plecach i w rękach... w pewnym momencie mieliśmy zawrócić :eviltong: podróż przez łąki (normalnie trwa jakieś 20-25 min) zajęła nam ok 2h... na szczęście wyszły nam na przeciw posiłki :evil_lol: no i tak, w moich przemoczonych nieprzemakalnych butach, dotarłam do domeczku ogrzewanego piecem na drewno :loveu: of kors była imprezka powitakna, tańce, śpiewy itp - w końcu nie codziennie dociera tam ktoś z prowiantem ;) O, tak dziewczyny śpiewały: http://www.youtube.com/watch?v=9HDSd5DGzD0 Quote
Ania-Sonia Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Dziewczyny mają wspaniałe głosy!!!! :klacz: :klacz: :klacz: Prosimy o c.d, ale najpierw napisz jak Box Was przywitał i co u niego? :lol: Quote
Bodziulka Posted February 13, 2007 Author Posted February 13, 2007 U Boxa po staremu ;) przywitał nas z miną śpiącą :evil_lol: dostał beczącego baranka, ale nie wykazywał entuzjazmu na jego punkcie ;) Dziewczyny, a i owszem, jaką zajebiste głosy, najbardziej lubię, jak śpiewają po ukraińsku/rosyjsku... Quote
AśkaK Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Bodziulka, ty żyjesz?!!!:multi: :evil_lol: Uff, no to mieliście przebieżkę po łączce!:lol: A co to za dziewczyny? I co one tam w tej chatce robiły, prócz tego że na prowiant czekały ;) i piwko popijały.:lol: Quote
Bodziulka Posted February 13, 2007 Author Posted February 13, 2007 To teraz fotki z 2 dnia, czyli niedzieli - gdy się aklimatyzowaliśmy :evil_lol: Tu w lato robimy grille wścibska kicia Psotka Dynamiczna Psotka sępiąca Psotka Psotka zmęczona sępieniem lód do drinków ;) w tym domku po prawej śpimy w lato domek nocą Psotka polująca na tzatzyki :evil_lol: BU!! i filmiki Drań http://www.youtube.com/watch?v=XM_qkPHeUhs i Psotka http://www.youtube.com/watch?v=xFFSYDyomFM http://www.youtube.com/watch?v=3qb9XtPIt7o Quote
Bodziulka Posted February 13, 2007 Author Posted February 13, 2007 AśkaK napisał(a):Bodziulka, ty żyjesz?!!!:multi: :evil_lol: Uff, no to mieliście przebieżkę po łączce!:lol: A co to za dziewczyny? I co one tam w tej chatce robiły, prócz tego że na prowiant czekały ;) i piwko popijały.:lol: ta po prawej z blond, krótkimi włosami to w sumie moja ciocia (jeżeli się wgłębić w koligacje rodzinne ;)) - Agnieszka (2 lata starsza ode mnie ;)), a ta druga, po lewej w niebieskiej sukience, to jej koleżanka (ta sukienka, to suknia ślubna cioci Eli, czyli mamy cioci Agnieszki :evil_lol:) - a one to tak w ogóle tam mieszkają :lol: Quote
Bodziulka Posted February 13, 2007 Author Posted February 13, 2007 I poniedziałek - gdy była najładniejsza pogoda... Dranek Połonina Wetlińska Smerek sopelki Ahoj Odśnieżanie drogi dla Gaza Nasza "zagroda" Dranek oglada samochód odśnieżanie samochodzika w końcu Gaza udało się uruchomić i mogliśmy przejeżdżać przez rzekę, zamiast łażenia przez łąkę ;) filmik z ruszania http://www.youtube.com/watch?v=N768gIuvmRE widok z autka i filmik z przejazdu przez rzekę http://www.youtube.com/watch?v=4I98Ikk2gXM znowu Smerek Wetlinka łańcuchy, które niewiele dały :evil_lol: Biesisko w Przysłupiu- kiedyś tu było pyyyyyszne żarełko, ale kucharz się zmienił :roll: droga oooo, to jest zerwana kładka wściekły kot Quote
Bodziulka Posted February 13, 2007 Author Posted February 13, 2007 wrr tyle postów zrzarło!! poczekam aż wrócą, bo nie chce mi się od nowa opisywać :angryy: :diabloti: Quote
izka Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Witaj Bodziulka:multi: :lol: dobrze że juz Jestes:lol: Super relacja ,super:multi: widoki przepiekne:lol: zima piekna ,sopelki wspaniala przygoda. Quote
AśkaK Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Boszszszeee, ale pięknieeee!!!!! Ja kochać góry! Ja chcieć tam jechać!!!:placz: A sopelki, uh, takim w czachę dostać to dziękuję! :evil_lol: A ten to taki jakiś nieprzyzwoity no...Bodziulka... Quote
Bodziulka Posted February 13, 2007 Author Posted February 13, 2007 Danusia12 napisał(a):I jak ja mam Ci streszczać??:placz: szybko i konkretnie :evil_lol: Asia, za jakieś 2 tygodnie znowu będę w Bieszczadach :cool3: Quote
bonita Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Piękne fotki Bodziulka narobiłaś :) Dogo dziś pobiło rekord, normalnie nie wiem o co chodzi, wszędzie jakieś zagadki. Pozdrowionka wpadnę jutro może już będzie lepiej. Quote
Menrzuś Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Bodziulka napisał(a):szybko i konkretnie :evil_lol: Poczekam aż skończysz. przecież nie bedę Ci przerywał opowieści :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.