Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Amber napisał(a):


I wielka szkoda, że nie zrzucałaś tej winy, bo nie raz natrafiłam na forum o wzmiance jak to bezmózgi doberman, przeorał biedną Etnę. Ale siedziałam cicho, bo na cholerę się podniecać? Wybielasz się kosztem innych, a to paskudna cecha.


nigdy nie pisałam tego w takim kontekście, jaki tu przedstawiasz. napisałam nawet teraz bardzo wyraźnie, że wiem, że to była moja głupota, ale dla Ciebie to wybielanie się kosztem innych, mistrzostwo czytania ze zrozumieniem.

Posted

motyleqq napisał(a):
nigdy nie pisałam tego w takim kontekście, jaki tu przedstawiasz. napisałam nawet teraz bardzo wyraźnie, że wiem, że to była moja głupota, ale dla Ciebie to wybielanie się kosztem innych, mistrzostwo czytania ze zrozumieniem.


Nie, motylku. Ty tylko sugerowałaś taki kontekst...

Posted

Instant napisał(a):
Nie, motylku. Ty tylko sugerowałaś taki kontekst...


nooo, widzę że mimo niewielkiej ilości postów, zdążyłaś śledzić wszystkie moje :cool3: niczego nie sugerowałam. ale wiesz jak to jest? odpowiadam za to, co powiedziałam, a nie za to, co ktoś zrozumiał.

Posted

motyleqq napisał(a):
nooo, widzę że mimo niewielkiej ilości postów, zdążyłaś śledzić wszystkie moje :cool3: niczego nie sugerowałam. ale wiesz jak to jest? odpowiadam za to, co powiedziałam, a nie za to, co ktoś zrozumiał.


Łuuu, czepiamy się ilości postów? No cóż, przykro mi, ale nie wskazuje tego, ile przeczytałam.
Tia, jasne. Wiesz, kto miał podobne tłumaczenia, że odpowiadają tylko za to, co powiedzieli? Ludzie oskarżeni w procesach norymberskich po drugiej wojnie światowej. O ludobójstwo :diabloti:
Ale wiadomo, teraz pozytywnie, żadnych błędów, korekt, wszystko wina innych :evil_lol:

Posted

Instant napisał(a):
Łuuu, czepiamy się ilości postów? No cóż, przykro mi, ale nie wskazuje tego, ile przeczytałam.
Tia, jasne. Wiesz, kto miał podobne tłumaczenia, że odpowiadają tylko za to, co powiedzieli? Ludzie oskarżeni w procesach norymberskich po drugiej wojnie światowej. O ludobójstwo :diabloti:
Ale wiadomo, teraz pozytywnie, żadnych błędów, korekt, wszystko wina innych :evil_lol:


się nie czepiam, tylko stwierdzam fakt.
dzięki za to urocze porównanie.
a teraz polecam jeszcze nauczyć się czytać ze zrozumieniem, ponieważ już dwa razy zdążyłam przyznać(na tej stronie tego wątku, bo ogólnie, znacznie więcej)), że moją winą było to, co "stało się" z Etną. już samo to, że tak prostego komunikatu nie potrafisz dobrze przeczytać, świadczy o tym, że bardziej skomplikowany, jak ten o Jarim i Etnie, jest poza zasięgiem Twojego zrozumienia.

Posted

Amber napisał(a):

Ja nigdy nie miałam dobrego jasnego szkła tele. Ten Tamron co mam to badziew straszny, do tego ciemny ;) W ogóle go nie używam. Wolę 55-200.

Mam Nikkora stałkę 1.4 ale jej nie lubię, wolę zoomy ;)

Ja mam jasny zoom 70-200 2.8 , jest to najlepsze szklo ever i nie podlega to dyskusji . Myslalam ,ze ten Twoj Tamron jasny byl, ale jak o nim mowilas to ja nie wiedzialam jeszcze gdzie wlacza sie aparat , chyba pamietasz hahahah
Chce kupic jednak jasny szeroki , a Nikkkor 6000 ekhmmmm

Chetnie przy jakiejs cudownej okazji podepne od Ciebie to jasne 1.4 , bardzo jestem ciekawa , kazdy tak chwali , no ale mi moje 1.8 wcale i sprzedalam szybko . 55-200 kupilam za Twoja porada i bylam bardzo zadowlona , Tyna kupila ode mnie i tez jest .

Nie moge czytac tych bzdur o Jarku molestujacym , tym bardziej , ze od kiedy tu zagladam to zawsze wspominasz , ze to idiota jest i sie nie nadaje do zabawy z innymi , litosci !!!!!!

Ucalowania dla Jareczka i buziaki dla jamnic.

Posted

motyleqq napisał(a):
się nie czepiam, tylko stwierdzam fakt.
dzięki za to urocze porównanie.
a teraz polecam jeszcze nauczyć się czytać ze zrozumieniem, ponieważ już dwa razy zdążyłam przyznać(na tej stronie tego wątku, bo ogólnie, znacznie więcej)), że moją winą było to, co "stało się" z Etną. już samo to, że tak prostego komunikatu nie potrafisz dobrze przeczytać, świadczy o tym, że bardziej skomplikowany, jak ten o Jarim i Etnie, jest poza zasięgiem Twojego zrozumienia.


Nie ma za co :evil_lol:
Chociaż to porównanie może też wynikać z tego, że siedziałam w przesłuchaniach cały ranek i się mi skojarzyły Twoje słowa.

I tak, zauważyłam, że teraz tak napisałaś. Ale przy kilku innych okazjach, wcześniej, sugerowałaś niejako, że to była wina Amber i Jariego. Wycieczki ad personam udam, że nie zauważę. A w kwestii komunikatów i komunikowania, bo widzę żeś uczona, jesteś tak samo odpowiedzialna za jasne przekazywanie informacji, jak ja za ich odbieranie. Komunikowanie się to proces dwustronny: nadawca nadaje komunikat, odbiorca odbiera komunikat. Niezrozumienie może wynikać zarówno z błędu nadawcy, szumów, jak i błędu odbiorcy. Ale Ty już to zapewne wiesz :)

Posted (edited)

Tak, nigdy o tym nie pisałaś, tak samo jak o tym, że Etna bardziej lubi Piotra, albo i sikaniu Timiego. Z powietrza sobie to wzięłam. Nie lubię wywlekać brudów, ale mam limit jak robi to ktoś inny.

Jeszcze jedna kwestia. Pisałaś, że to żadna rewelacja, że Jari siedział bez kagańca na DCDC i że Etna tez się daje głaskać itp. Tylko widzisz, ty przedstawiasz mojego psa jako krwiożerczą bestie, która bez kolców i kagańca pożera małe dzieci i ich rodziców. Ja chcę tylko sprostować fakty, że to jest ogarnięty pies... Oczywiście sam z siebie tak ma, ja NIC z nim nie robię. Jeżeli zaś pracą nazywamy to, że pies się poprawnie zachowuje w miejscach publicznych to fakt, pracuję z Jarim co dnia. Tylko ja to nazywam życiem, a nie pracą.

RPG napisał(a):
Ja mam jasny zoom 70-200 2.8 , jest to najlepsze szklo ever i nie podlega to dyskusji . Myslalam ,ze ten Twoj Tamron jasny byl, ale jak o nim mowilas to ja nie wiedzialam jeszcze gdzie wlacza sie aparat , chyba pamietasz hahahah
Chce kupic jednak jasny szeroki , a Nikkkor 6000 ekhmmmm

Chetnie przy jakiejs cudownej okazji podepne od Ciebie to jasne 1.4 , bardzo jestem ciekawa , kazdy tak chwali , no ale mi moje 1.8 wcale i sprzedalam szybko . 55-200 kupilam za Twoja porada i bylam bardzo zadowlona , Tyna kupila ode mnie i tez jest .

Nie moge czytac tych bzdur o Jarku molestujacym , tym bardziej , ze od kiedy tu zagladam to zawsze wspominasz , ze to idiota jest i sie nie nadaje do zabawy z innymi , litosci !!!!!!

Ucalowania dla Jareczka i buziaki dla jamnic.

Ja tam raczej żadnego drogiego szkła nie będę kupować, nie jest mi potrzebne. Jestem b. zadowolona z 55-200 :)

1.4 jest fajne do zdjęć w pomieszczeniach. Czasem tu wrzucałam fotki mieszkaniowe z niego. To jest klasyczna, miękka portretówka. Chciałam mieć w kolekcji po prostu coś jasnego, a ten Nikkor był tani ;)

Jari jest idiotą, to każdy widzi na fotach :evil_lol: a bawi się jak chyba większość dobków + łapie agresora w nieoczekiwanych momentach. Ale dawniej tego nie robił, znaczy sie nie łapał agresora. To mu się stało po dojrzewaniu ;) Dlatego ZAWSZE ostrzegam jak się z kimś chce spotkać o tym. Nikogo nie zmuszam. Ale ty Rena chyba też wyszłaś cała ze spotkania z nim, jak i reszta ludzi z treningu. Może Martin tylko by oberwał, jakby nie miał rękawa, no ale to na własne życzenie :evil_lol:

Edited by Amber
Posted

Instant napisał(a):
Nie ma za co :evil_lol:
Chociaż to porównanie może też wynikać z tego, że siedziałam w przesłuchaniach cały ranek i się mi skojarzyły Twoje słowa.

I tak, zauważyłam, że teraz tak napisałaś. Ale przy kilku innych okazjach, wcześniej, sugerowałaś niejako, że to była wina Amber i Jariego. Wycieczki ad personam udam, że nie zauważę. A w kwestii komunikatów i komunikowania, bo widzę żeś uczona, jesteś tak samo odpowiedzialna za jasne przekazywanie informacji, jak ja za ich odbieranie. Komunikowanie się to proces dwustronny: nadawca nadaje komunikat, odbiorca odbiera komunikat. Niezrozumienie może wynikać zarówno z błędu nadawcy, szumów, jak i błędu odbiorcy. Ale Ty już to zapewne wiesz :)


hoho, nie wkładaj mi w klawiaturę słów, których nie napisałam. jeśli zrozumiałaś z jakiegoś mojego postu, że obwiniam Amber, to naprawdę masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem i nie ma to nic wspólnego z ewentualnym błędem nadawcy. i nie czuję się odpowiedzialna za takie rozumienie moich słów.

Posted

Amber napisał(a):
Tak, nigdy o tym nie pisałaś, tak samo jak o tym, że Etna bardziej lubi Piotra, albo i sikaniu Timiego. Z powietrza sobie to wzięłam. Nie lubię wywlekać brudów, ale mam limit jak robi to ktoś inny.

Jeszcze jedna kwestia. Pisałaś, że to żadna rewelacja, że Jari siedział bez kagańca na DCDC i że Etna tez się daje głaskać itp. Tylko widzisz, ty przedstawiasz mojego psa jako krwiożerczą bestie, która bez kolców i kagańca pożera małe dzieci i ich rodziców. Ja chcę tylko sprostować fakty, że to jest ogarnięty pies... Oczywiście sam z siebie tak ma, ja NIC z nim nie robię. Jeżeli zaś pracą nazywamy to, że pies się poprawnie zachowuje w miejscach publicznych to fakt, pracuję z Jarim co dnia. Tylko ja to nazywam życiem, a nie pracą.


o sikaniu Timiego specjalnie sprawdziłam, dlatego śmiem twierdzić, że reszta też jest wzięta z powietrza. tak, pisałam o Jarim i Etnie, ale w innym kontekście i bez przerzucania winy.

nie, zapytałam, co w tym rewelacyjnego, że głaskałam Twojego psa. nie nawiązywałam do kagańca.
za to to, że bez kolców z nim wyjść nie możesz, to chyba jest akurat fakt. każdy może jednak inaczej rozumie ogarnięcie. nie mam zamiaru na ten temat już dyskutować, bo było o tym wystarczająco dużo :)

Posted

Amber napisał(a):
Tak, nigdy o tym nie pisałaś, tak samo jak o tym, że Etna bardziej lubi Piotra, albo i sikaniu Timiego. Z powietrza sobie to wzięłam. Nie lubię wywlekać brudów, ale mam limit jak robi to ktoś inny.

Jeszcze jedna kwestia. Pisałaś, że to żadna rewelacja, że Jari siedział bez kagańca na DCDC i że Etna tez się daje głaskać itp. Tylko widzisz, ty przedstawiasz mojego psa jako krwiożerczą bestie, która bez kolców i kagańca pożera małe dzieci i ich rodziców. Ja chcę tylko sprostować fakty, że to jest ogarnięty pies... Oczywiście sam z siebie tak ma, ja NIC z nim nie robię. Jeżeli zaś pracą nazywamy to, że pies się poprawnie zachowuje w miejscach publicznych to fakt, pracuję z Jarim co dnia. Tylko ja to nazywam życiem, a nie pracą.


A ja tylko chciałam zauważyć jeszcze jedną rzecz - taki Jari bez kagańca sprawia zupełnie różne wrażenie na ludziach postronnych od Etny. I jeśli mój przyszły hipotetyczny pies miałby nosić kaganiec tylko i wyłącznie dla komfortu psychicznego innych ludzi, w momencie gdy idziemy na spacer, to pewnie by go nosił.

motyleqq napisał(a):
hoho, nie wkładaj mi w klawiaturę słów, których nie napisałam. jeśli zrozumiałaś z jakiegoś mojego postu, że obwiniam Amber, to naprawdę masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem i nie ma to nic wspólnego z ewentualnym błędem nadawcy. i nie czuję się odpowiedzialna za takie rozumienie moich słów.


Nooo, akurat z odpowiedzialnością za swoje słowa, to masz spore problemy...

Posted

Instant napisał(a):


Nooo, akurat z odpowiedzialnością za swoje słowa, to masz spore problemy...


:lol::lol::lol: mam to naprawdę bardzo, bardzo... gdzieś, jak zrozumiał moje słowa ktoś, kto nawet mnie na oczy nie widział.

przy ostatniej dyskusji, podczas której udało mi się po prostu przestać odpowiadać na Wasze posty, obiecałam sobie, że więcej nie dam się wciągnąć w te bzdury. nie udało mi się, ale tym razem będę mądrzejsza i wywalę wątek z subskrypcji ;) miłego wieczoru.

Posted

motyleqq napisał(a):


przy ostatniej dyskusji, podczas której udało mi się po prostu przestać odpowiadać na Wasze posty, obiecałam sobie, że więcej nie dam się wciągnąć w te bzdury. nie udało mi się, ale tym razem będę mądrzejsza i wywalę wątek z subskrypcji ;) miłego wieczoru.


Myślę, że Amber będzie z tego powodu płakać.

Posted

Jari jest na tyle ogarnięty na tyle ile można go ogarnąć. Zrozum to wreszcie. To jest impulsywny doberman. Psy różnych ras różnie reagują na impulsy. Jamnik zwieje, doberman zaatakuje. Ma to we krwi, taka jest jego reakcja. Jari ponadto jest psem bardzo nerwowym, taki się urodził. Dla dobci, która sprzedała Sweetie z powodu jej łagodności ten nerw był wręcz pożądany, dla ciebie świadczy to o nieogarnięciu. Dla mnie ten pies po prostu taki jest. Bez farmakologi nic na to nie poradzisz.

Ale nie znaczy to, że pozwalam mu rozwijać jego nerwowe zapędy, kontroluje go poprzez kolce, które dla niego są wyraźnym sygnałem. Jari kantar miał w zadzie dokumentnie. A są pieski, które mając go na nosie staja się wręcz autystyczne. Taka jest różnica. Bez wyraźnego komunikatu z mojej strony, nie ogarnę tego psa, ponieważ jego system nerwowy pracuje w taki, a nie inny sposób. Dlatego przyrównywanie zachowania np. gordona do dobermana mnie śmieszy. Mam jamnice. To mi starczy na obserwacje jak różnie mogą się zachowywać psy w tych samych sytuacjach.

Ty byś chciała, żeby on był jak mops. Nigdy taki nie będzie. Pomyliłaś psy.

Myślę, że Amber będzie z tego powodu płakać.

I dobrze. Może mniej będę miała "przyjemności" napotkania się na smarowanie czegoś na temat moich psów na innych watkach.

Posted

Dla mnie to wygląda tak, jakby na siłę (tylko po ludzkiemu) ktoś chciał z choleryka zrobić flegmatyka. Niestety, charakteru człowiek nie zmieni. Owszem, można go kontrolować (a jeśli są do tego potrzebne kolce, nie mnie oceniać, ważne żeby mieć kontrolę nad psem), no i zdawać sobie sprawę z tego, że się żyje z cholerykiem.

Posted

Amen. Ja wiem, że wychowanie jest ważne, ale geny też są. Inaczej każdy pies byłby taki sam, a przecież wszystkie się różnią. Nie zwalam 100% winy na geny jak niesławna dobcia, bo inaczej faktycznie, stwierdziłabym, że ten typ tak ma i nie uczyła Jariego niczego i pozwalała mu np. wchodzić nam na łeb... Nie raz pisałam jak Jarim się faktycznie, nikt nie zajmował, podczas mojej rekonwalescencji i co się z psem wtedy stało. Chodzący potwór :p Ale jakoś, dziwnym trafem, przez NIC nie robienie :eviltong: piesek jednak dał się utemperować, że nie skacze nam po głowach... Może mam nadludzkie moce, ręce które leczą? :evil_lol:

(i kolce i klikerek :diabloti: :eviltong:)

Nieeee no, wiem, powinnam z Jarim pracować wtedy 2 miesiące pozytywnie, szukając śladu efektów (i chwaląc się każdym na forum!), ale obawiam się, że pierwszego tyg. straciłabym zęby, drugiego oczy, a trzeciego rączki i nic już bym nie mogła napisać :( :eviltong:

Posted

Och, Amber... To ty nie wiesz, że wszystkie pieski mają ten sam temperament, żadnych predyspozycji rasowych do niczego i wszystkie powinny kochać cały świat? :evil_lol:

Posted

czesc dziewczyny :loveu:

Amberówa, ślub kiedy chcesz, ale Batek bedzie moim druhnem :diabloti:

A kij w dupie, ostatnio straszna choroba :shake: ja już się nie bede rozwodzić na temat tego, że dogo to nie jest pierdzielona wyrocznie tego kto co i jak robi z psem. I jeżeli pies pracujący to taki, który się dobrze zachowuje wsrod obcych ludzi i psów, bo ja mam wybitnie pracująca Polę. Kaolina może poswiadczyć :diabloti: No ale widac, trzeba do pewnych rzeczy dorosnąc. Przestać oglądać się na czubek własnego nosa, i przede wszystkim nabrać trochę doświadczenia. A tego nie da się zdobyć siedzac na dogo i ogladajac galeryjki. :roll:

Posted

Na koniec jeszcze można najwyżej zabrać zabawki i przesiąść się do innej piaskownicy :diabloti: Jeszcze z fochem, że to ja kogoś w coś wciągnęłam... No cóż, nie przypominam sobie, żebym latała po całym forum i pisała jakiego ktoś ma beznadziejnego psa przez swoje beznadziejne (krzywdzące!) wręcz podejście do niego.

Tutaj kijek w tyłku jest niemile widziany. Im dłuższy tym bardziej :eviltong:

Posted

Amber napisał(a):
Na koniec jeszcze można najwyżej zabrać zabawki i przesiąść się do innej piaskownicy :diabloti: Jeszcze z fochem, że to ja kogoś w coś wciągnęłam... No cóż, nie przypominam sobie, żebym latała po całym forum i pisała jakiego ktoś ma beznadziejnego psa przez swoje beznadziejne (krzywdzące!) wręcz podejście do niego.

Tutaj kijek w tyłku jest niemile widziany. Im dłuższy tym bardziej :eviltong:


:evil_lol: bo Ty zła kobieta jestes niszczysz ludziom psychikę, Twój pies z resztą też. Aż boję się wracać do wątku szczeniaczkowego :shake: :diabloti:

Posted

Etna to nic, trochę koziołków zrobiła i tyle :evil_lol: Julek miał oberwane ucho, ale nie przypominam sobie, żeby Urszula kiedykolwiek o tym wspomniała. Zawsze rozmawiamy jak MIŁO kiedyś było, a nie jak straszno ;)

Tak samo spotykając babkę od ASTa nie drę się na całe osiedle "zabieraj tę bestię", tylko z uśmiechem mówię dzień dobry, bo w sumie okazała się bardzo spoko. Było, minęło.

Teraz uważaj bo Polę czeka podobna rzecz jak przyjadę :evil_lol: O ile w ogóle dam radę... Zwykle jak dojeżdżam na pole Jari prawie odgryza mi głowę... Nie wiem jak dam radę dojechać dalej niż na drugi koniec dzielnicy :shake: :evil_lol:

Posted

Amber napisał(a):
Etna to nic, trochę koziołków zrobiła i tyle :evil_lol: Julek miał oberwane ucho, ale nie przypominam sobie, żeby Urszula kiedykolwiek o tym wspomniała. Zawsze rozmawiamy jak MIŁO kiedyś było, a nie jak straszno ;)

Tak samo spotykając babkę od ASTa nie drę się na całe osiedle "zabieraj tę bestię", tylko z uśmiechem mówię dzień dobry, bo w sumie okazała się bardzo spoko. Było, minęło.

Teraz uważaj bo Polę czeka podobna rzecz jak przyjadę :evil_lol: O ile w ogóle dam radę... Zwykle jak dojeżdżam na pole Jari prawie odgryza mi głowę... Nie wiem jak dam radę dojechać dalej niż na drugi koniec dzielnicy :shake: :evil_lol:


:diabloti: boszzz, to piesek naprawde musi miec słąbą psychę, skoro jedno potarmoszenie i wgniecenie w ziemie powoduje lęk/agresje. Kurde Pola do tej pory uwielbia zabawę w "jestem szmatą do podłogi" :evil_lol: A to jest piesek wrażliwy i bardzo mocno okazujący wszystkie emocje. Jakoś skazy na psychice nie ma :roll: dziwne...

Przyjeżdzaj-coś tam mi się zdaje, że to może być niezmiernie ciekawe spotkanie :loveu: Jarka w klatkę taka spawaną, do tego do kojca i jakoś damy radę, może nie pomorduje wszystkich :razz:

Posted

Moim zdaniem Etna wcale się tym nie przejmowała specjalnie. Jej zachowanie było spowodowane zupełnie czymś innym. Brakiem stanowczego NIE. Ale zawsze musi być winowajca. Oczywiście Jari jest celem idealnym :loveu:

A na serio to kiedy byś miała czas, żeby wpaść - jakoś w przeciągu 3 miesięcy, na powiedzmy tydzień?

Posted

asiak_kasia napisał(a):

Przyjeżdzaj-coś tam mi się zdaje, że to może być niezmiernie ciekawe spotkanie :loveu: Jarka w klatkę taka spawaną, do tego do kojca i jakoś damy radę, może nie pomorduje wszystkich :razz:


Ja też chcę, ja też! :diabloti:
Ostatnio doceniam uroki życia na wsi. Chociażby dziś - pół godziny w ogrodzie i mam poziomki i truskawki, a za niedługo będą czereśnie :loveu:
No i widok Jarka w klatce i w kojcu... :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...