Jump to content
Dogomania

Mentorek [*] , Leosiek , Surcia i rudy Rucio


Recommended Posts

Posted

Fides79 napisał(a):
Watacha powinnaś zacząć spisywać te "opowieści z windy" i wydać, byłby niezły bestseler :lol::lol:


Powiem Wam, że w różnych miejscach mieszkałam i wielu sąsiadów miałam ;), ale to co się tutaj dzieje to przechodzi ludzie pojęcie czasem :).

Posted

zerduszko napisał(a):
No pytanie pt. czy to ni siki moich suk, kiedy one wchodzą dopiero to standard. Swoją drogą chętnie bym dorwała tego, co to nie sprząta po swoich psach.


U mnie standar to pytanie "groźny" albo "jadł już kolację"
No wczoraj był mały wyjątek.Pani spytał (po tym jak Mentor włożył jej łeb do siatki:roll:), czy może mu dać szynkę z kanapki :lol:?

Posted

bira napisał(a):
Ale cudowne psiaki :-) Muszę znaleźć dużo czasu, żeby przebrnąć przez wszyskie strony, ale zrobi się na pewno :-)



A dziękujemy ślicznie.Ja też do Was od jakiegoś czasu zaglądam, ale nie było jak zagadać więc nic nie pisałam:roll:...to znaczy jestem tak zwanym podglądaczem :oops:

Posted

Ja też jestem podczytywaczem na wielu wątkach ;-) A tutaj weszłam przypadkowo :-) I cieszę się bardzo, bo wreszcie dopadłam jakiegoś corsiaka :-)

Posted

bira napisał(a):
Ja też jestem podczytywaczem na wielu wątkach ;-) A tutaj weszłam przypadkowo :-) I cieszę się bardzo, bo wreszcie dopadłam jakiegoś corsiaka :-)


Taki troszkę podciągnięty corsiak ;)

Posted

malawaszka napisał(a):
po liftingu :lol:


I po SPA ;)

Aaaaaaaaa i przypomniało mi się jak mówiłaś, że u nas w weekendy jest "wesoło".No to żeby nie było nudno to mi Mentor zasrał pokój na rzadko.Zanim przyszłam z pracy to było już wpół zaschnięte.Super się takie coś czyści

Posted

Super. Zapach jest szczegolnie interesujacy ;-) Birra kiedys obsrala pol przedpokoju. Tam mialam tynk strukturalny z ktorego nic nie schodzilo. Smrod jakis wytepilam, ale kropek qoopnych na sciane za nic zmyc sie nie dalo...

Posted

WATACHA napisał(a):

Aaaaaaaaa i przypomniało mi się jak mówiłaś, że u nas w weekendy jest "wesoło".No to żeby nie było nudno to mi Mentor zasrał pokój na rzadko.Zanim przyszłam z pracy to było już wpół zaschnięte.Super się takie coś czyści


o fuuu

bira napisał(a):
Super. Zapach jest szczegolnie interesujacy ;-) Birra kiedys obsrala pol przedpokoju. Tam mialam tynk strukturalny z ktorego nic nie schodzilo. Smrod jakis wytepilam, ale kropek qoopnych na sciane za nic zmyc sie nie dalo...


ożesz.... :mdleje:

Posted

bira napisał(a):
Super. Zapach jest szczegolnie interesujacy ;-) Birra kiedys obsrala pol przedpokoju. Tam mialam tynk strukturalny z ktorego nic nie schodzilo. Smrod jakis wytepilam, ale kropek qoopnych na sciane za nic zmyc sie nie dalo...


No tak ja już w drzwiach poczułam , że coś pieknie pachnie.Naprawdę musiało mu coś zaszkodzić, bo on naprawdę potrafi trzymać nawet jak mu się chce.Drugi raz mu się zdarzyło.Za pierwszym razem a było to parę lat temu dałam mu kości i wyszłam do pracy... a teraz to nie wiem, zwaliłam na robale i poszłam go odrobaczyć ;)

Posted

o fuuu, o żesz... i tu też???

ja wysiadam, ja mam dość o g... kupach

WATACHA napisał(a):
A nie wiem czy Wam opowiadałam o tym jak mąż kiedyś jechał Z GÓRY windą, wysiada na parterze a tam dwoje ludzi się pyta czy to nie jego psy tu nasikały?


no bo pewnie dla zmyłki wjechał na góre hihihi...

a ja już kiedyś pisałam o takich idiotycznych komentarzach ;)

Posted

[quote name='jambi']o fuuu, o żesz... i tu też???

ja wysiadam, ja mam dość o g... kupach



no bo pewnie dla zmyłki wjechał na góre hihihi...

a ja już kiedyś pisałam o takich idiotycznych komentarzach ;)


Cwany jest, ale jak widać trafił swój na swego...państwo nie dali się zwieść
A o kupie tak wspomniałam w związku z naszymi weekendowymi przypadkami, chwilowo nie będę rozwijać tego tematu

Posted

Ludzie sa dziwni. Komentarzami nie ma co sie przejmowac. Ile my sie nawsciekalismy, kiedy mieszkalismy w Pl, mielismy jeszcze dobke a na dokladke urodzilo sie dziecki... Masakra.

Posted

Dziś jak byliśmy w parku, Leoś dostał ode mnie kredyt zaufania i spuściłam go ze smyczki (nikogo nie było wkoło).Był grzeczny.W pewnym momencie odbiegł na powiedzmy 10 m i cos sobie sznupał.Nagle odwrócił się do mnie i biegnie, ale patrzę ma cos w pysku, no ale nic patrzę co robi.Wiecie podbiegł i rzucił mi pod nogi kawałek suchego chleba.Przyszedł się zapytać czy moze sobie zjeść.Przykro mi było nie miałam dla niego nic na wymianę :(.Wygłaskałam go mocno i obiecałam, że w domu coś dostanie.Widać, że bił się z myślami "zjeść?nie zjeść".Ale w końcu odpuścił.Strasznie jestem z niego dumna :).
Ale za to widzę, że Mentor się starzeje z roku na rok ma coraz słabszą kondycję :(.Pobiegał dziś trochę za patyczkiem, a do domu ledwo wracał, szedł 2 metry za mną, a ja jeszcze musiałam go ciągnąć.Pierwszy raz tak się zdarzyło

Posted

To akurat nie musi być oznaka starzenia. Po zimie wszystkie psy mają gorszą kondycję. Jari też się wlecze bardziej niż zwykle, mimo, że ma dopiero 2 lata ;)

Posted

Amber napisał(a):
To akurat nie musi być oznaka starzenia. Po zimie wszystkie psy mają gorszą kondycję. Jari też się wlecze bardziej niż zwykle, mimo, że ma dopiero 2 lata ;)


Ja już chyba tak mam, że się ciągle martwię :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...