malawaszka Posted March 4, 2012 Posted March 4, 2012 no to mam nadzieję, że już będzie ok!! :kciuki: Quote
WATACHA Posted March 4, 2012 Author Posted March 4, 2012 Chyba się odetkał, bo z rana puścił strasznego bąka :).Dziś już nie wymiotował.Dostawał małe porcyjki.Bardzo się cieszę, bo naprawdę mnie zmartwił.Byliśmy dziś chwilę na działce i biegał jak szalony.Musi być bardzo głodny, bo znalazł suchą kupę i zaczął ją konsumować, ale w porę mąż zauważył :).Wydaje mi się , że już będzie dobrze. Quote
malawaszka Posted March 4, 2012 Posted March 4, 2012 nooo jak bączur poszedł to jest git :evil_lol: Quote
WATACHA Posted March 4, 2012 Author Posted March 4, 2012 [quote name='malawaszka']nooo jak bączur poszedł to jest git :evil_lol:[/QUOTE] Kto by pomyślał, że bączek może tak cieszyć :). Podobno niedawno poszedł drugi :) Quote
wilczy zew Posted March 4, 2012 Posted March 4, 2012 małe,ma nie ciekawy zapach a cieszy :D możesz mu ryżyku z marchewką ugotować i małe porcyjki,teraz już z górki Quote
jambi Posted March 5, 2012 Posted March 5, 2012 ja też lubie boksery :) i to nawet baaaardzo ;) jakoś tak się złożyło, że u mnie w rodzinie od 3 pokoleń "Rządzą" same niemieckie rasy ;) Dziadek ukochał owczarki niemieckie, moja Mama uwielbia boksery, a ja - sznaucery :) Quote
wilczy zew Posted March 5, 2012 Posted March 5, 2012 Jak zdrówko małego i pazurek dużego? Ja mam dwie rasy ONki i sznauce Quote
jambi Posted March 6, 2012 Posted March 6, 2012 ja osobiście za ONami nie przepadam - chyba, że są to kundle, bez połamanego kręgosłupa, plączących się nóg i z normalną psychiką :grins: Quote
evel Posted March 6, 2012 Posted March 6, 2012 Tak na przyszłość na problemy brzuszkowe pomaga zaparzone sięmię lniane - do kupienia w aptece za parę zł, zaparza się to wrzątkiem najlepiej albo dobrze ciepłą wodą, miesza i zostawia do przestygnięcia, robi się z tego taki kisiel i to się podaje. Na ludzi działa i na psy również :) Zu też się wciska do Narnii - znaczy zagląda do śmietnika przez dziurę między szafką a ścianą o szerokości jakieś 10cm ;) Quote
jambi Posted March 6, 2012 Posted March 6, 2012 nooo, tylko jeszcze musisz przekonać psa żeby to zjadł :grins: z Aronem mi się nie udało, a on po zatruciu miał permanentne problemy "z brzuszkiem", z siemieniem próbowałam tylko raz, właśnie zaraz po zatruciu, gdy lekarze rozłożyli ręce... ale wtedy poiłam na siłe, wstrzykiwałam do pyska, żeby choć troche... mimo, że za chwile i tak wszystko wylatywało spowrotem... Quote
Tekla64 Posted March 6, 2012 Posted March 6, 2012 no nie znam psa coby chcial samo siemie lniane jesc hihihi czlek sie jeszcze jakos przekona ze powinien ale psa trudno chyba ze jak Jambi na sile ale ale dobrze sie sprawdza mieszanie z karma i to na stale bo siemie nie tylko na brzuszek ale na wiele wiele innych spraw dobre jest , na siersc na pazury wiec jak chcesz to zacznij mu mieszac i moze ze wsiem mu sie poprawi Quote
malawaszka Posted March 6, 2012 Posted March 6, 2012 Dżordż wciąga siemieniowe gluty sam :D Drops też :roll: ale oni to wszystko wciągają jak leci... a jakie siemie zaparzacie? ziarenka czy mielone? odtłuszczone czy nie? Quote
Margi Posted March 6, 2012 Posted March 6, 2012 Moim zdaniem najzdrowsze są ziarenka,żadne tam odtłuszczone.Ja to jeszcze duszę w rondelku aż się wytworzy kisiel. Quote
evel Posted March 6, 2012 Posted March 6, 2012 malawaszka napisał(a):Dżordż wciąga siemieniowe gluty sam :D Drops też :roll: ale oni to wszystko wciągają jak leci... a jakie siemie zaparzacie? ziarenka czy mielone? odtłuszczone czy nie? Zu niemal wciąga nosem. Czasem, bardzo rzadko grymasi, wtedy zazwyczaj coś jej tam rzeczywiście zalega, ale wystarczy łyżeczka oleju czy jogurtu i miska aż furczy. Ja zaparzam zmielone, wiem, że lepsze ziarenka, ale zmielone też działa, przynajmniej na moje suczysko ;) Quote
WATACHA Posted March 6, 2012 Author Posted March 6, 2012 Ale Was poniosło :) Zacznę od tego, że moje ulubione rasy to:kanaryjczyki, mastify tybetańskie, dogi argentyńskie, akity amerykańskie, owczarki środkowoazjatyckie, bullteriery, stafiki i oczywiście sznupy ( najbardziej kocham miniaturki).Jeszcze niektóre mogłabym mieć ewentualnie, ale z tych co wymieniłam na pewno któregoś będę miała w przyszłości. Leoś już dawno zapomniał, że zrzygał mi prześcieradło i zasłonkę, ale ja nadal pamięta.Bawi się szaleje.Na szczęście głupie pomysły mu na razie do głowy nie przychodzą ;) Mentorkowy pazurek też już wygląda bardzo ładnie . Moje psy jedzą codziennie siemię lniane, olej lniany a to wszystko w twarożku.Wpierdzielają, aż im się uszy trzęsą. Siemie lniane powinno się jeść w ziarenkach , albo NA ŚWIEŻO mielone.Po 20 minutach od zmielenia jełczeje zawarty w nim tłuszcz. Quote
WATACHA Posted March 6, 2012 Author Posted March 6, 2012 malawaszka napisał(a):Dżordż wciąga siemieniowe gluty sam :D Drops też :roll: ale oni to wszystko wciągają jak leci... a jakie siemie zaparzacie? ziarenka czy mielone? odtłuszczone czy nie? Ojej a są odtłuszczone ???To jest zdrowy tłuszcz to chyba nie powinno się... Quote
malawaszka Posted March 6, 2012 Posted March 6, 2012 są w sklepach też odtłuszczone mielone - nie wiem na co to jest polecane ja zanim zaczęłam Dżordżowi podawać to szukałam w necie jak to się przygotowuje i miałam dość bo ile ludzi tyle opinii :mdleje: kupiłam ziarenka, przed gotowaniem trochę je rozgniatam bo jakoś wtedy tego gluta łatwiej robią :D Quote
WATACHA Posted March 6, 2012 Author Posted March 6, 2012 malawaszka napisał(a):są w sklepach też odtłuszczone mielone - nie wiem na co to jest polecane ja zanim zaczęłam Dżordżowi podawać to szukałam w necie jak to się przygotowuje i miałam dość bo ile ludzi tyle opinii :mdleje: kupiłam ziarenka, przed gotowaniem trochę je rozgniatam bo jakoś wtedy tego gluta łatwiej robią :D Ja raz zrobiłam "gluty" i nie mam zamiaru więcej.W ogóle nie mogłam tego rozdzielić.Paskudztwo ;) Quote
wilczy zew Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 jambi napisał(a):ja osobiście za ONami nie przepadam - chyba, że są to kundle, bez połamanego kręgosłupa, plączących się nóg i z normalną psychiką :grins: ONek powinien wyglądać jak Hamlet Tekli,normalną psychikę rozumie się samo przezsie odtłuszczone dlatego aby tak nie tyć,bo siemie bardzo tuczy Quote
jambi Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 wilczy zew napisał(a):ONek powinien wyglądać jak Hamlet Tekli,normalną psychikę rozumie się samo przezsie taaak, konia z rzędem temu, kto takiego znajdzie wśród obecnych psów rodowodowych ;) takie były dawne ONy, Hamlet to też takie "dawne czasy" właśnie... właśnie takie ukochał mój Dziadek, to co teraz widać, to kaleki; no chyba że jak napisałam - nie pies wystawowy; znajdziesz jeszcze takie w liniach użytkowych, ale wtedy, w oczach "znawców" będzie to kundel... Quote
WATACHA Posted March 7, 2012 Author Posted March 7, 2012 [quote name='wilczy zew']ONek powinien wyglądać jak Hamlet Tekli,normalną psychikę rozumie się samo przezsie odtłuszczone dlatego aby tak nie tyć,bo siemie bardzo tuczy Niekoniecznie, zależy z czym jest spożywane.Wszyscy troje ja, Leoś, Mentor jemy od jakiegoś czasu siemię lniane i olej lniany.Codziennie!Ja nie przytyłam, Leoś nie przytył, a Mentor się trochę zaokrąglił ;) Quote
Tekla64 Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 tyz mysle ze od samego organizmu zlaezy , moje psy tyz nie tyja po siemnieniu a ja jak je jadlam swego czasu tyz nie Hamlet........ wtedy tez mial juz trudnosci coby byc w czolowce ale to sa dawne sprawy ale fakt faktem ze jak dzis patrze na Onki to mi sie serce kraje, porownujac co Hamlet i jak on to robil ,jaki byl w ruchu na przeszkodach a patrzac na te dzisiejsze to widze jak skrzywdzono te psy, co nie znaczy ze nie mial katowania ze nie mial spadzistego tylu ale nie do przesady a byl sprawny , szybki i to bardzo we wsiem no jo ale chyba na temat co robi moda z psami juz wiele napisano Quote
wilczy zew Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 [quote name='jambi']znajdziesz jeszcze takie w liniach użytkowych, ale wtedy, w oczach "znawców" będzie to kundel... pozwolisz,że się nie wypowiem co myślę o "znawcach" [quote name='Tekla64']Hamlet........ wtedy tez mial juz trudnosci coby byc w czolowce ale to sa dawne sprawy ale fakt faktem ze jak dzis patrze na Onki to mi sie serce kraje, porownujac co Hamlet i jak on to robil ,jaki byl w ruchu na przeszkodach a patrzac na te dzisiejsze to widze jak skrzywdzono te psy, co nie znaczy ze nie mial katowania ze nie mial spadzistego tylu ale nie do przesady a byl sprawny , szybki i to bardzo we wsiem no jo ale chyba na temat co robi moda z psami juz wiele napisano bo taki ma być ONek,bardzo podobają mi się ich mordule :loveu: pobrałam fotkę Hamleta i jak już mam dosyć widoku tych kalekich to patrzę na tego pięknego psa Quote
evel Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 Jak tak sobie gawędzimy o ONkach i pochodnych to przy okazji chciałam zaprosić do Miśki - mała ma w sobie coś z ONka, ale wyrośnie na wersję ekonomiczną raczej ;) Quote
WATACHA Posted March 20, 2012 Author Posted March 20, 2012 Nie mam zdjęć, ale za to mam hit sezonu z windy ;) Pani się mnie dziś zapytała czy Leoś to dziecię Mentora:evil_lol: Drugie dość dziwne zapytanie pani po tym jak powiedziałam, że Mentor jest ze schroniska:"czy on był bity czy coś"? A nie wiem czy Wam opowiadałam o tym jak mąż kiedyś jechał Z GÓRY windą, wysiada na parterze a tam dwoje ludzi się pyta czy to nie jego psy tu nasikały? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.