WATACHA Posted June 12, 2011 Author Posted June 12, 2011 Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
Saththa Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 http://img847.imageshack.us/img847/7038/dscf5519.jpg "bedziesz mój!! Arrrrr" Quote
WATACHA Posted June 12, 2011 Author Posted June 12, 2011 Niestety żyłki są nad wodą na porządku dziennym. Potłuczone butelki również, o śmieciach nie wspomnę. Reszta zdjęć kiedy indziej, albo wieczorem.Na razie komp nie chce współpracować, a ja nie mam siły z nim walczyć, bo jestem chora. Quote
wilczy zew Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 to szybciutko zdrowiej :glaszcze: bardzo ładne tereny Quote
Saththa Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 WATACHA napisał(a):Niestety żyłki są nad wodą na porządku dziennym. Potłuczone butelki również, o śmieciach nie wspomnę. Reszta zdjęć kiedy indziej, albo wieczorem.Na razie komp nie chce współpracować, a ja nie mam siły z nim walczyć, bo jestem chora. Oj to zdrowiej. My jak nad wodą bylismy z TZ i jego kolegami to wciąż jakies puszki wyciągałam Tazzowi z pycha... :mdleje: to cud jakiś, ze sobie nic ta moja ciapa w paszczy nie przecieła... Quote
WATACHA Posted June 12, 2011 Author Posted June 12, 2011 Dziękuję Wam.Od leżenia już mnie wszystkie gnaty bolą. Pamiętam w pierwszym roku od adopcji Mentor miał 4 razy łapę skaleczoną.Już teraz nie pamietam dokładnie, ale ciągle mu się coś działo miedzy innymi naruszoną rogówkę, uszy ciągle poobcierane, pysk rozwalony.Wcale nie uważa, a nie wspomnę ile razy nie zauważył drzewa jak zaczynał bieg po patyczek i łubudu łbem.Ale biegł dalej, bo patyk najważniejszy. Quote
malawaszka Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 ale fajnie wypoczęliście - zdrowiej! mnie też coś dopadło, ale to chyba alergia znowu :mdleje: Quote
wilczy zew Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 a kto zwracałby uwagę na taki drobiazg jak walnięcie się o drzewo :eviltong: cc właściwie prawie wcale nie czują bulu Quote
WATACHA Posted June 12, 2011 Author Posted June 12, 2011 wilczy zew napisał(a):a kto zwracałby uwagę na taki drobiazg jak walnięcie się o drzewo :eviltong: cc właściwie prawie wcale nie czują bulu W czasie zabawy nigdy.Czasami po zdarzało się, że kulał, albo lizał łapkę.A, że ucho ma skaleczone to wiemy zawsze, bo Leoś od razu pakuje tam swojego jęzora :) Quote
WATACHA Posted June 12, 2011 Author Posted June 12, 2011 Obiecałam kiedyś fotki małego Leosia :) Pierwszy dzień kiedy był z nami :) Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Dla porównania noszę rozmiar 7 ;) Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
Saththa Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 http://img534.imageshack.us/img534/8966/dscf0570p.jpg http://img98.imageshack.us/img98/9034/dscf0575f.jpg Jakie porównanie :D Jaka kruszynka :) Quote
WATACHA Posted June 12, 2011 Author Posted June 12, 2011 Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
WATACHA Posted June 12, 2011 Author Posted June 12, 2011 Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us A kuku Uploaded with ImageShack.us Te trochę rozmazane :( Uploaded with ImageShack.us Mały sikulek :) Uploaded with ImageShack.us Quote
Saththa Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 http://img688.imageshack.us/img688/3029/dscf0745s.jpg jezyk jak jego brzuszek :lol: Quote
WATACHA Posted June 12, 2011 Author Posted June 12, 2011 Uploaded with ImageShack.us Ale to macierzyństwo męczące Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
WATACHA Posted June 12, 2011 Author Posted June 12, 2011 Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Ufffffffff tu mam trochę spokoju przed tym małym dziadem Uploaded with ImageShack.us Quote
Fides79 Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 oo jaki słodki, uroczy i gapciowaty Leonek :loveu::loveu: ale był czadowy, a Mentor stateczny wójek jak sie ładnie opiekował maleństwem :p a Tobie szybkiego powrotu do zdrówka :) Quote
Amber Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 http://img801.imageshack.us/img801/2743/dscf0749i.jpg O losie, pamiętam to sikanie na pieluchy, przechodziłam to z Cortiną. Nigdy więcej :diabloti: Quote
wilczy zew Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 opisz trochę jak wyglądały same początki kontaktów obu psów Quote
WATACHA Posted June 13, 2011 Author Posted June 13, 2011 Leoś jak to pierwszego dnia czuł się trochę zagubiony.Jak go położyliśmy na łóżku to się rozłożył i nie ruszał.Przestraszyliśmy się, że coś mu jest.Ale tylko do momentu jak ktoś przyniósł coś do jedzenia.Od razu dostał ruchów i to jakich ha,ha,ha.Spał w nocy z moją ręką, bo popiskiwał troszkę. Mentor to się zachowywał jakby się go bał, obchodził dookoła, obserwował ale z ciekawością.Ale był też troszkę smutnawy, chyba lekko zazdrosny.Taki trochę na uboczu.Leoś z początku nieśmiały, z czasem nie dawał mu spokoju i ciągle zaczepiał do zabawy.Mentorek jak miał dość to uciekał przed nim na łóżko.Bawili się ładnie, choć czasem Mentor go poprzetrącał, ale niechcący.Raz go nadepnął w okolicy brzucha.Przestraszyliśmy się bo, nie mógł później chodzić na tylne łapki.Mąż mu robił z godzinę rehabilitację i jakoś przeszło.Oczywiście u wet też byliśmy, ale nie było żadnego urazu.Z czasem Leoś nauczył się uskakiwać. Kiedyś kupiliśmy dodatkowo oprócz pontonu, kanapę dla Leosia, żeby im było wygodnie.I wiecie co mały diabeł spał rozwalony na pontonie, a Mentor zwinięty w kulkę w kanapie (w ten sposób miesił się akurat).Mentor tylko mu nie odpuszczał jeśli chodziło o zabawki , patyczki.Tak to ustępował we wszystkim. Któregoś razu (Leoś już był duży), podczas zabawy Mentor zaczepił zębem Leosiowe ucho.Ten najpierw pisnął, a potem rzucił się na M z takim warczeniem i złością, że gdyby był większy to w tym szale by chyba zagryzł.Z drugiej strony nie raz znajdywaliśmy strupy na faflach i szyi M.Mentor nawet nie pisnął.I do tej pory tak jest, Leoś nerwus, Mentorek spokojny. Quote
WATACHA Posted June 13, 2011 Author Posted June 13, 2011 Ludzie to są dziwni.Mąż rano wyszedł z psami, gdy wychodził z windy stała babka.Jak przechodzili to pani spojrzała na dół i zobaczyła przed windą mokra plamę.Pyta się czy to nie któryś z psów zrobił.Już mężowi nie chciało się dyskutować, bo się śpieszył.Jak wracał to się w windzie zaciął.Oczywiście alarm o tej porze nie działał.Siedział chyba z pięć minut i się otworzyła.Ja to bym juz tam zawał miała. Quote
WATACHA Posted June 13, 2011 Author Posted June 13, 2011 Wilczy zew, może Ty bedziesz wiedziała skoro się interesujesz?Od jakiegos czasu przylatuje do nas gawron (chyba, taki czarno-szary).Siada na barierce, na balkonie, chwilę się pogapi, pozaglada i odlatuje.Czasem siada na parapecie w kuchni, tez popatrzy chwilę i odlatuje.Nigdy nie mieliśmy nic do jedzenia, tak żeby mógł skorzystać.O co mu chodzi? Mój mąż ostatnio wpadł na to, że to duch tej pani co tu kiedyś mieszkała i przylatuje w tej postaci hi,hi. Quote
awaria Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 http://img64.imageshack.us/img64/5091/dscf0584k.jpg Z tego rozkosznego bąbla wyrósł taki Leosiowy bandyta? Nie wierzę :D Quote
WATACHA Posted June 13, 2011 Author Posted June 13, 2011 [quote name='awaria']http://img64.imageshack.us/img64/5091/dscf0584k.jpg Z tego rozkosznego bąbla wyrósł taki Leosiowy bandyta? Nie wierzę :D TO ja go takiego stworzyłam, na swoje podobieństwo :). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.