Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Beata a czy nie ma innych objawów przy tej chorobie? Bo ja się z wetem zgodziłam bo Pyros zeżarł roche płynu do kąpieli i myślałam ze wymioty były po tym i badania tak na wszelki wypadek zrobiłam. Ale faktycznie mógł sie zarazic. Tylko jakie są objawy- bo nie wiem czy juz lecieć do innego lekarza.

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

mój źaba jakis czas temu ,nagle drugi raz w zyciu zwymiotowal , a jak stracil apetyt po 3-4 godzinach to sie zaniepokoilam. kopeczki byly w terminie ale wodniste , wieczorkiem pies zaczął sie chwiac na nogach , oczywiscie do weta ,temp. w normie . i podejrzenie zatrucia lub wlasnie jakiegos wiruska. dostal 5 zastrzyków i za 2 dni mu sie poprawilo ,ale słabiutki byl oj słabiutki , siepło go b.mocno .wtedy tez podawalam taki granulat Enterogast , wet b.polecal na wszelkie problemy żoładkowe . wiec teraz mam pudełeczko profilaktycznie , choc od tamtej pory nie bylo potrzebne na szczescie.
paskudztwo któe zlapal źaba bylo potworne, on nigdy nie mial problemów żołądkowych , nigdy nie wymiotował, rzekłabym ze poza łokciem ,hihi, to okaz zdrowia , takze cos b. mocnego go zaatakowalo ,skor chwial sie az na nohach w pewnym momencie . potem aktywnosc wrócila ,a apetyt tez .
zdrówka dla pyrosa !

Posted

chyba shado wzielo.:placz: .ja zielona jestem bo .....no ja przeczulona jestem na jego punkcie.zwymiotowal pierwszy raz kolo 17.potem pojechal na szkolenie ze mna i z chita.tam raz zwymiotowal odrobina sluzu.przed chwila w domu znowu mala iloscia.nie ma goraczki.jest osowialy.koopa normalna.zobaczymy co bedzie jutro.:shake: .boziu tylko niete jego jelita:shake: :placz: .on ma je tak rozwalone a tu.....ja sie chyba powiesze.:placz:jutro zapierniczam na badania bo boje sie ze to moga byc nerki albo co

Posted

ayshe napisał(a):
chyba shado wzielo.:placz: .ja zielona jestem bo .....no ja przeczulona jestem na jego punkcie.zwymiotowal pierwszy raz kolo 17.potem pojechal na szkolenie ze mna i z chita.tam raz zwymiotowal odrobina sluzu.przed chwila w domu znowu mala iloscia.nie ma goraczki.jest osowialy.koopa normalna.zobaczymy co bedzie jutro.:shake: .boziu tylko niete jego jelita:shake: :placz: .on ma je tak rozwalone a tu.....ja sie chyba powiesze.:placz:jutro zapierniczam na badania bo boje sie ze to moga byc nerki albo co

mam nadzieję, że biedniałkowi dzisiaj lepiej

Posted

Pyros-Aga napisał(a):
Beata a czy nie ma innych objawów przy tej chorobie? Bo ja się z wetem zgodziłam bo Pyros zeżarł roche płynu do kąpieli i myślałam ze wymioty były po tym i badania tak na wszelki wypadek zrobiłam. Ale faktycznie mógł sie zarazic. Tylko jakie są objawy- bo nie wiem czy juz lecieć do innego lekarza.


U nas było tak - o godz. 20 na spacerze normalna kupka, normalne zachowanie, normalne pobieranie smakoli. O 21.30 odmowa spożycia kolacji (kto zna mojego psa, ten wie, że jest to bardzo niepokojący objaw). Gorączki brak. O godzinie 24 na spacerze wodnista kupa, wymioty głównie śliną i tą niewielką ilością żarcia, które zjadł. O 10 rano wymioty żółcią w autobusie :crazyeye: w drodze do weta, pod lecznicą kolejna wodnista kupa, gorączki nadal brak. Badania krwi oczywiście zrobiłam (przy braku apetytu pierwsze podejrzenie to babeszja), wszystkie wyniki w normie. Wetka go obejrzała, zbadała (wymioty i biegunka występują czasem przy anginie), stwierdziła bolesność brzucha. Powiedziała mi o tym szalejącym w Warszawie wirusowym zapaleniu. Wermut dostał 2 zastrzyki (rozkurczowy i przeciwzapalny) oraz kroplówkę nawadniającą z glukozą. Zalecenie głodówki do następnego rana, pić wodę może, gdyby powtórzyły się wymioty albo biegunka mam przyjść wieczorem na kolejną kroplówkę. Do tego czubata łyżeczka enterogastu (granulki do rozpuszczania w wodzie) 2 razy dziennie. Do godziny 24 było wszystko ok (poza tym, że absolutnie nie interesował się żarciem, jak jadłam czy karmiłam Emila), enterogast wlewany do pyska strzykawką nie został zwrócony. Po północy pies napił się trochę wody i znowu wymioty. No więc spędziliśmy upojny kawałek nocy na kolejnej kroplówce - tym razem mikroelementy i witaminy. Następnego dnia rano jeszcze trochę wodnistej kupki, a potem Wermut poczuł się już na tyle dobrze, że gdy wyszłam z Emilem, był uprzejmy rozszarpać i częściowo zeżreć opatrunek i venflon. :angryy: Śniadanie zjadł normalnie (dostał intestinal z puszki), enterogast też już wypił dobrowolnie. Po południu zastrzyk i do rana żadnych sensacji - wymiotów brak, kupy brak, apetyt ok. Dzisiaj rano znowu luźna kupa, po południu w drodze do weta na kolejny zastrzyk druga taka sama. Enterogast ma dostawać do jutra włącznie (w sumie 4 dni, Emil też dostaje, bo od wczoraj ma luźniejszą kupę, więc jest szansa, że się zaraził). Jeśli jutro nie będzie normalnej kupy (a raczej wszystko wskazuje na to, że jeszcze nie będzie), to od soboty przez tydzień Wermut ma dostawać metronidazol w tabletkach - 2 razy dziennie 1 tabletka.

Z tego, co wiem, to przy tej chorobie podstawowe są 3 objawy, które mogą występować w różnym nasileniu - brak apetytu, wymioty i biegunka. Poza tym na zmianę występuje normalna aktywność (po podaniu leków) i osłabienie/zmęczenie. Gorączka może być, ale nie musi. W kupie może być krew, ale też nie musi (u nas nie było). Choroba może trwać nawet do 2 tygodni - jak to z wirusem bywa, jeden organizm poradzi sobie z nim szybciej, inny potrzebuje więcej czasu. Wygląda na to, że Pyros wychodzi już na prostą.

Trzymam kciuki za Shado, żeby to nie było nic poważnego. W końcu wymioty śliną czy żółcią zdarzają się czasem i u zdrowego psa. Oby to się nie rozwinęło w nic więcej.

Posted

no wieeec shado na razie nie wymiotuje i zjadl troszku jedzonka[niechetnie ale on ma tak zawsze jak sie cos niecos dzieje to blee jest zarlo,albo jest zmeczony,albo...nie ma nastroju:cool1: ].koopy nie bylo rano[wczoraj nie odstal kolacji a po orijenie psy robia baaardzo malo ].wyjde jeszcze raz to zobacze co zrobi.i czy zrobi.no wiec nie wiem.na razie sie wstrzymuje od panicznej galopady do weta bo nie bardzo mam mu co powiedziec.pies wczoraj gryzl patysie i moze to od tego[oby].
w kazdym razie mialam cala noc z glowy-snily mi sie wszystrkie mozliwe scenariusze i latalam sprawdzac czy zyje:oops: :roll: tudziez cmoki i koocham cie i wogole.no ja taka panikara jestem niestety.:oops: .

Posted

BeataG twój pies je intestinal RC? czy jakiś inny
i nie rozumiem w tej chorobie jednego... po co twój pies ma dostawać metronidazol jak to lek na pierwotniaki? to to wirusowe cośtam to chyba zwykłe pierwotniaki...
mój pies je miał jak przyjechał od chodoffcy :mad: i bardzo łatwo się to leczy, ale o ile pamiętam to metronidazol na recepte jest bo to antybiotyk
tyle, że o dziwo pierwotniaki to głównie choroba drobiu :roll:
p.s. mój nie miał wymiotów ale brak apetytu występował, choć nie zawsze... przez długi czas nie wiedzieliśmy że to to akurat
coraz więcej i więcej tych chorób i będzie ich jeszcze masa, ale sami sobie jesteśmy winni

Posted

ada89 napisał(a):

coraz więcej i więcej tych chorób i będzie ich jeszcze masa, ale sami sobie jesteśmy winni

i tu sie zgadzam.nie sprzatajac po swoich psach sami pleciemy na siebie bat.
to jakby ktos sie pytal dlaczego psow z hdowli nie wlocze po miescie tylko samochod-na plac i spowrotem albo poza miasto.bo nie mam zamiaru miec zadnego chorobska na kojcach.

Posted

ayshe napisał(a):
i tu sie zgadzam.nie sprzatajac po swoich psach sami pleciemy na siebie bat.
to jakby ktos sie pytal dlaczego psow z hdowli nie wlocze po miescie tylko samochod-na plac i spowrotem albo poza miasto.bo nie mam zamiaru miec zadnego chorobska na kojcach.


bardzo mądrze,grunt to profilaktyka:roll:

Posted

KOT I MYSZ napisał(a):
bardzo mądrze,grunt to profilaktyka:roll:

mondra to ja jestem juz po ptokach:cool1: .kiedys z dobroci serca wzielam na kojce [tj.do domu]briarda kolegi.zadbany super pies.polecialy mi na wiroze pokarmowa mimo szczepienia wszystkie mioty[6]a dorosle psy przechodzily to sranskiem.nigdy wiecej.:shake:

Posted

ayshe napisał(a):
mondra to ja jestem juz po ptokach:cool1: .kiedys z dobroci serca wzielam na kojce [tj.do domu]briarda kolegi.zadbany super pies.polecialy mi na wiroze pokarmowa mimo szczepienia wszystkie mioty[6]a dorosle psy przechodzily to sranskiem.nigdy wiecej.:shake:


jesoooooooo:shake:

Posted

ada89 napisał(a):
BeataG twój pies je intestinal RC? czy jakiś inny
i nie rozumiem w tej chorobie jednego... po co twój pies ma dostawać metronidazol jak to lek na pierwotniaki?


Tak RC (z puszki), ale nie je, tylko jadł przez 1 dzień, teraz już jest z powrotem na normalnej karmie, czyli w jego przypadku RC Energy 4800. Metronidazol nie jest tylko na pierwotniaki, również (a może nawet przede wszystkim) na bakterie, a ponieważ Wermut miał miesiąc temu zdiagnozowany przerost flory bakteryjnej jelit i i tak miał dostawać metronidazol, gdyby na karmie 4800 plus actimel nie zaczął wreszcie nabierać masy (ale zaczął i to ostro), to dlatego teraz ten metronidazol. Po prostu w jego przypadku jest niebezpieczeństwo, że zapalenie wirusowe może się przeksztalcić w bakteryjne. Ale widzę światełko w tunelu - poranna kupa była praktycznie normalna, jeśli taka sama będzie wieczorem, to metronidazolu nie dostanie.

Posted

aaaa jestem zalamana.wrocilam a tu szado znowu zwymiotowal.na razie daje mu kaszke ryzowa na wodzie po troszeczku i przegotowana wode z miodem.koope zrobil w miare normalna.boziu prosze cie rany bossskie daj juz spokoj temu psu:placz:

Posted

U mnie Hamraty zachorował w pierwszy dzień świąt, Wigilia rozbrykany, w nocy wymioty, rano rozwolnienie, takie że sama woda pod ciśnieniem, temperatura 39,5, osowiały, co u niego dziwne bo potrafi robic za dziesięć psów, u mnie panika. Trzy tygodnie wcześniej odkryłam na łbie w okolicy czoła guz, mówię do chłopa że kleszcz, on że głupia baba, zimą? Stwierdził że gamoń guza sobie nabił ganiając koty, o półkę na klawiaturę, bo blachą obita. Przyjęłam że możliwe, ale w święta to mnie panika zeżarta, poczytałam o odkleszczowych, ło matko, do weta w te pędy na Kliniki na AR, diagnoza zatrucie ewidentne,( za cholerę nie wiem czym, może bachor go podkarmił) a guz to rzeczywiście kleszcz ale martwy( zabezpieczony Frontlainem albo jakoś tak), nie stanowi zagrożenia. Dostał trzy zastrzyki, przy okazji zważyliśmy, 40 kg , uff. Chorował dwa dni, głodował trzy, wet stwierdził że pies nie do zarypania. Teraz znowu upierdliwy, ale wole to, niż to specyficzne spojrzenie chorego psa, poprzedni chorował na nowotwór jąder, w końcu trzeba było uśpić, a ja mam pamięc fotograficzną i na dodatek długą.
Dogomaniakowe onki , nie chorować proszę.
24-12 24-12 wieczór 25-12, chory



Tu 28-12, normalnie zdrowy

Posted

ayshe napisał(a):
nooo to jest jeszcze sprawiedliwosc dziejowa na tym swiecie:evil_lol:

Kurde, na dolnym śląsku to zimy,w sensie sniega, wogle czasami nie ma:-(, a jak tu jedeń dzień to zara,no, że stolica,to pierwsza?U was było, wcześniej,no!Tera będzie padac na Syberii:evil_lol:,a potem w Rzymie, a potem w Madrycie,Atenach, a potem zima sie skończy:eviltong:

Posted

i w sumie dobrze bo po ostatniej mam tymczasowo dosc:roll: .spedzanie calego dnia na szkoleniu w sniegu i mrozie to lekkie zboczenie i jeden rok chetnie bym sobie odpoczela zwlaszcza ze stara juz jestem.:cool1:

Posted

a Fiona dzisiaj wymiotowala:-( wszystko, co zjadla zostalo zwrocone.. a ja juz przerazenie w oczach..ostatni raz miesiac temu wymiotowala.. ale humor dopisuje.. nawet postanowila mnie obudzic skakaniem po mnie..:diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...