saJo Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 Gruczoly przydupne to bardzo indywidualna sprawa. Niektore psy pieknie oczyszczaja sobie same, innym trzeba w tym pomagac. Konsystencja stolca nie ma wielkiego znaczenia. Quote
muminka Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 tak się pytam, pierwszy raz się z tym zetknęłam. tak mi się przypomniało że zanim zaczął się lizać to miał przez 2 dni nieciekawą biegunkę. tylko od jednego zdarzenia do drugiego minęło ok. 1,5 tyg i dlatego ich nie łączyłam razem. lizanie tyłka się skończyło. czeka nas jeszcze parę dni czopkowania ( frodo jest bardzo zdziwiony tą formą leczenia, oczka mu dosłownie :crazyeye: z główki...) ni i zapomniałam dodać- frodo wyniki krwi, poziomu wapnia, i reszty ma idealne :multi:) w połączeniu z idealnymi stawami (tfu, tfu) świetnie się rozwija. martwi mnie jego waga - skoczyła do 41,5 kg, ale wetka go obejrzała, wyszczypała i stwierdziła że jest duży chłopak - w sensie nie gruby, tylko duży (co tez mnie martwi...) Quote
Waldek Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 muminka, mój waży 43 kg i tez jest z tych duzych ....zdjęcia na poprzedniej stronie... a jeżeli chodzi o kupsko to odstawiłem Nutre i parę dni jest na samych puszkach Animondy , czasem podsypie mu chrupek karmy 1Choice (jagnięcina z ryżem) i kupki zrobiły sie piramidkowe , nie ma juz bardzo luxnych ... Quote
Waldek Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 muminka napisał(a):waldek, ale mój mam 11 miesięcy.... Co ????:-o:-o:-o i waży 41,5 kilo ???? przecież to jakiś potwór rośnie ....:crazyeye: a do jakiego okresu życia onek przybiera na wadze ??? daj jakieś jego zdjęcie ???? Quote
muminka Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 potwór nie potwór.... zdjęć na czasie niestety nie mam, jak tylko będę miała okazję to go obfocę. nie jest tak wielki jak niektóre owczarki które zdarzało mi się widzieć. nie wydaje mi się że jest gruby (trochę wysuszyć by się go przydało...). ma szeroką klatkę, grube kości (wiem że brzmię jak matka która tłumaczy że jej dziecko wcale nie jest tłuste tylko pulchne) może jest to skutek między innymi koktaili witaminowych które brał w zastrzykach między 7 a 9 miesiącem życia. je cały czas albo ppp puppy (do 6 miesiąca) a teraz bewi dog junior, więc żadne wypasione karmy... był najmniejszy z miotu, jak go brałam ważył niecałe 5 kg (niecałe 7 tyg). inna sprawa że frodo to typ DONka, a nie rasowiec. Quote
Waldek Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 muminka, dokładnie tak jak z moim Foksem, jest duzy, klata rozbudowana, łapy grube , kości też , ogólnie jest dość słusznej postury , ale nie gruby , choć mógłby zrzucić ze 3 kilo :) Quote
muminka Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 najgorsze jest to że frodo ma długą sierść, więc wygląda na jeszcze większego... mam ochotę go ogolić :) najlepiej wyglądał we wrześniu nad jeziorem. ktos do mnie podszedł i powiedział że głodzę psa bo on brzuch ma zapadnięty (frodo był mokry :diabloti:) Quote
asher Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Cholera, z Sabinką znów gorzej, guz chyba znów ruszył :-( A jeszcze jej dzis niechcący dałam w łeb drzwiami :-( Popiskuje, jak ziewa, nie ma humoru... Moja biedna dziewczynka. Jak jutro będzie gorzej, to w piątek do weta. Tak strasznie się boję, że tym razem trzeba już będzie podac morfinę :placz: Quote
muminka Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 asher... ściskam ciebie i delikatnie sunię. Quote
AM Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 [quote name='asher']Cholera, z Sabinką znów gorzej, guz chyba znów ruszył :-( A jeszcze jej dzis niechcący dałam w łeb drzwiami :-( Popiskuje, jak ziewa, nie ma humoru... Moja biedna dziewczynka. Jak jutro będzie gorzej, to w piątek do weta. Tak strasznie się boję, że tym razem trzeba już będzie podac morfinę :placz: asher, trzymaj się... Delikatne uściski dla Sabinki. Quote
mimoza Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 asher, trzymam kciuki, żeby dziewczyna poczuła się lepiej... Quote
ayshe Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 asher-uojej:-(.ucaluj sabinke ode mnie i moich boorasuff:loveu:. Quote
asher Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 Dzięki dziewczyny. Mam nadzieję, że znowu minie. I że guz tym razem nie ruszył sam z siebie, tylko na skutek urazu... Wczoraj, oprócz zaliczenia czołówki z drzwiami Słonina chyba się jeszcze z Bugajskim zderzyła na spacerze... :roll: Chciała mu spuścić małe bęcki :diabloti: doskoczyła i... zapiszczała. Wydawało mi się wtedy, że burki nie zetknęły się głowami, ale oba były w ruchu, mogłam po prostu nie zauważyć... Ale dziś zdałam sobie sprawę, że od ostatniego nawrotu, do teraz minęły aż dwa miesiące... To bardzo pocieszające, bo tak mniej więcej od sierpnia pogorszenia były prawie regularnie - co miesiąc. Dziś znów zaczęłam podawać Sabinie kwas alendronowy. Miesiąc temu przerwałam kurację ze względu na krew w kale niewiadomego pochodzenia... Krew zniknęła od razu, jak tylko przestałam wtykac Sabinie czopki Tramalu do tyłka... Kto wie, może ten alendronian faktycznie pomaga? Choć poczywiście zdaję sobie sprawę, że to może byc tylko przypadek... Sabinka piszczy, jak ziewa, piszczy, jak bierze smakołyka, ale w darciu ryja jakoś jej ból nie przeszkadza :angryy: :loveu: ;) Quote
BeataSabra Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 Asher trzymam kciuki za Sabinke oby to było chwilowe pogorszenie.... Oby ten guz powolutku rósł Obyście miały jeszcze dużo czasu dla siebie. Tramal w czopkach może powodować krwawienie z odbytu.... Może na zmianę stosuj z tramalem w kroplach?? Quote
asher Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 BeataSabra napisał(a):Tramal w czopkach może powodować krwawienie z odbytu.... Może na zmianę stosuj z tramalem w kroplach?? W ogóle odstawiłam Tramal, jakieś dwa tygodnie temu, bo... nie działał... :-o Przy ostatnim pogorszeniu lekarz zmienił Sabinie Movalis na Tramal. Przecierpiała tydzień, do chwili, kiedy zasugerowałam wetowi, czy mimo Tramalu nie wrócić jednak i do Movalisu... Potem przez jakiś czas trzymałam sucz na zestawie Tramal + Movalis + kwas alendronowy. Ale w związku z tym krwawieniem, żeby dojść, co je powoduje, zaczęliśmy z lekarzem eliminować poszczególne leki. Najpierw odstawiłam alendronian. Potem Movalis. Krawienie nie minęło, za to bez Movalisu Sabina praktycznie od razu poczuła się gorzej - mimo zwiększenia dawki Tramalu do 1/3 czopka co 8 h (wcześniej brała co 24 h). Wrociłam więc do Movalisu i już następnego dnia suka czuła się lepiej. Stopniowo odeszłam od Tramalu - sucz nadal czuła się dobrze, a krwawienie ustało. Movalis na ogół utrzymuje ból w ryzach. Ale czasem, kiedy guz się uaktywnia tak, jak teraz - Movalis przestaje wystarczać. Po pewnym czasie Sabna znów zaczyna czuć się lepiej, więc chyba wynika z tego, że guz uspokaja się samoistnie, to raczej nie działanie leku. Zastanawiam sie też, dlaczego Tramal nie działa... :niewiem: Może to wina sposobu podawania, może nie wchłania się dobrze z jelit... Jutro powiem lekarzowi o tych kroplach, może będą skuteczniejsze. Dzięki za sugestię, Beata :) Quote
Berek Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 Asher, po wypadku dawali mi tramal ktory... nie działał kompletnie. Zupełnie. Może to jest też Wasz przypadek...? Możę Sabcie po prostu tak ma, to podobno osobnicze. Trzymam kciuki. Mocno. Quote
asher Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 Berku, tez o tym myślałam. Na mnei na przykład przy "lżejszych" bólach działał, ale już po operacji nie, widać ból był zbyt silny. U Sabiny jednak to nie wchodzi w grę, bo gdyby ból był zbyt silny, to movalis tym bardziej by nie działał... Jutro idziemy do weterynarza, niech pokombinuje... Mam nadzieję, że Święta będą w miarę spokojne. Zostaję z psami sama, bez auta w razie czego, tfu, tfu... Ale i tak wolę zostać, niż pojechac w miejsce, gdzie nie ma czynnych lecznic weterynaryjnych :shake: (nie pytajcie, co na to rodzina :roll: Jakoś nie rozumieją moich motywów. Ale chrzanić, Słonina ważniejsza :loveu:) Quote
lizka Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 asher trzymam kciuki za Sabinke !!! Oby wszystko sie znowu unormowało...daj znac jak bedzie po jutrzejszej wizycie u weta My tez jutro idziemy (kolejna wizyta w zwiazku z nuzyca :roll::mad:) Quote
mch Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 asher napisał(a): Mam nadzieję, że Święta będą w miarę spokojne. Zostaję z psami sama, bez auta w razie czego, tfu, tfu... Ale i tak wolę zostać, niż pojechac w miejsce, gdzie nie ma czynnych lecznic weterynaryjnych :shake: (nie pytajcie, co na to rodzina :roll: Jakoś nie rozumieją moich motywów. Ale chrzanić, Słonina ważniejsza :loveu:) trzymam kciuki za spokojne swieta , bez bolu i zadnych niespodziewajek. moja rodzina juz czesciowo pojela jakie mam priotytety i mimo ze rok temu źaba załatwil im prawie generalny remont parteru ( 2 drzwi w strzepy, jedne zahaczone, regalik i sciany tez tkniete zebem ) w tym roku tez nas zaprosili, optymisci :evil_lol:, chyba liczą ze niunio juz wyrósl . no ale to moj problem z nim, chyba sie w koncu zbiore i zaloze temat ,bo moze ktos jeszcze tak ma ,zawsze to raźniej , albo ktos podpwoie co z tym zrobic. Quote
marmara_19 Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 [quote name='elapieczus1'] nie wsytarczyloby wkleic tego do ejdnego watku an tym podforum?wkurzajce to widziec wszedzie;/ Quote
asher Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 marmara_19 napisał(a):nie wsytarczyloby wkleic tego do ejdnego watku an tym podforum?wkurzajce to widziec wszedzie;/A nie mogłabyś zwrócić uwagi grzeczniej? :roll: BTW wkurzające jest też czytanie postów z taką ilością literówek ;/ Elu, Marmara ma rację, to co robisz, to spamowanie... Quote
lizka Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 asher i jak Sabinka? Ciut lepiej? My juz po wecie - nie ma pogorszenia, nie ma tez szczególnej poprawy :roll: Quote
saJo Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 marmara_19 Trzymanie pozadku zostaw moderatorom, a jak Ci sie cos nie podoba, mozesz im pomoc, poprzez zgloszenie nieregulaminowego postu. saJo-mod PS. Swoja droga....wlasciwie niemal kazdy Twoj post jest niezgodny z regulaminem, wiec moze daruj sobie uwagi pod adresem innych. Quote
asher Posted December 25, 2007 Posted December 25, 2007 Sabinka chyba oślepła :-( Domyślałam się, że wzrok się jej pogarsza. Kiedyś widząc kota po drugiej stronie ulicy bez namysłu wyrwałaby w jego stronę, a od jakiegos czasu przystawała tylko i bacznie się przyglądała, jakby nie była pewna, czy tego kota naprawdę widzi, czy nie... Ale słabo, bo słabo - jednak widziała... W ubiegłym tygodniu, tak, jak pisałam, guz po prawej stronie znów gwałtownie urósł. I chyba zaczął uciskac jakieś nerwy, bo na prawe oko Sabinka nie widzi już chyba wcale. Przedwczoraj, kiedy rzucałam jej patyczki nie umiała zaobserwować gdzie upadają, mimo, że rzucałam blisko niej. Zaniepokoiłam się, ale połozyłam to na karb rozkojarzenia, zmęczenia, oszołomienia niedawnym ostrym bólem. Wczoraj na spacerze skręciłam w drogę, którą rzadko chodzimy. Sabinka została z tyłu, oddalona o nie więcej, niż 5 metrów, wąchała coś. Zatrzymałam się, żeby na nią poczekać, Bugajski, który był w przodzie też się zatrzymał. I niunia nas nie widziała, mimo, że stałam na otwartej przestrzeni - na prawo od niej. Stała i rozglądała się, zaniepokojona, zerkała nawet w moim kierunku, ale mnie nie dostrzegła. Zareagowała dopiero, kiedy ją zawołałam. I tu już zaniepokoiłam się bardziej. Pewność zyskałam w nocy. Sabinka idąc weszła prosto na słup, bolesnie uderzając się w głowę. Zrobiłam potem test, stojąc przed nią machałam jej ręką po prawej stronie pyska, potem trzymanym w ręku przedmiotem - zero reakcji... :-( Na dodatek zaczyna chyba miec problemy z równowagą, zdarza się, że się mocno chwieje i jakby znosi ją na prawą stronę. Może to przez utratę wzroku, błędnik szaleje... Obawiam się, że wzrok w lewym oku też się pogarsza... W końcu po lewej stronie też jest guz... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.