ayshe Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 :multi: :multi: :multi: :loveu: .dzielny ciastek:loveu: Quote
dorplant Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 asher napisał(a):AM, to świetne wieści!!! :sweetCyb: SUPER SUPER SUPER!!:multi: Quote
lisica Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 I aby wszystko było dalej dobrze, tego wam AM życzymy :loveu: Quote
asher Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 AM, skoro z Ciastkiem wszystko ok, to masz zadanie bojowe. Na szkolenie marsz! http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=77504 :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: ps. sorry za offa, juz więcej nie będę :modla: Quote
Spyder Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Świetnie, że z Ciastkiem w porządku:multi::multi::multi: Trzymamy kciuki, oby tak dalej:thumbs: Quote
Spyder Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 :angryy::angryy::angryy: Właśnie znalazłem na Edox'ie pasażera na gapę:angryy::angryy::angryy: Ten FrontLine nadaje się do :zly7: Zaraz jedziemy do weta wyciągnąć to świństwo z psiaka:placz: Mam nadzieję, że obejdzie się bez konsekwencji zdrowotnych. Wie ktoś, po jakim czasie następuje ewentualne zakażenie po kleszczu? Quote
Glonek Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Spyder napisał(a)::angryy::angryy::angryy: Właśnie znalazłem na Edox'ie pasażera na gapę:angryy::angryy::angryy: Ten FrontLine nadaje się do :zly7: Zaraz jedziemy do weta wyciągnąć to świństwo z psiaka:placz: Mam nadzieję, że obejdzie się bez konsekwencji zdrowotnych. Wie ktoś, po jakim czasie następuje ewentualne zakażenie po kleszczu? Chyba taniej będzie samemu wyciągnąć kleszczora. Zakażenie następuje po około 24 godzinach. Przynajmniej taka jest najbardziej rozpowszechniona opinia o babeszii. Same krople lub sama obroża nie działają. W szczycie kleszczowym trzeba zakraplać psa co 3 tygodnie i dodatkowo zakładać obroże a i tak nie ma 100% pewności, że nic się nie wczepi. Musisz obserwować psa jak zaczyna być apatyczny, nie chce jeść ma wysoką temperaturę od razu do weta. I to najlepiej takiego gdzie na miejscu mają laboratorium i są w stanie stwierdzić obecność pierwotniaka. Ale i tak tego kleszcza od którego pies złapał babeszję nigdy się nie znajdzie. Quote
Spyder Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Glonek napisał(a):Chyba taniej będzie samemu wyciągnąć kleszczora. Zakażenie następuje po około 24 godzinach. Przynajmniej taka jest najbardziej rozpowszechniona opinia o babeszii. Same krople lub sama obroża nie działają. W szczycie kleszczowym trzeba zakraplać psa co 3 tygodnie i dodatkowo zakładać obroże a i tak nie ma 100% pewności, że nic się nie wczepi. Musisz obserwować psa jak zaczyna być apatyczny, nie chce jeść ma wysoką temperaturę od razu do weta. I to najlepiej takiego gdzie na miejscu mają laboratorium i są w stanie stwierdzić obecność pierwotniaka. Ale i tak tego kleszcza od którego pies złapał babeszję nigdy się nie znajdzie. Dzięki, Glonek, za pomoc. Tym razem podjadę do weta i podpatrzę, jak on to wyciąga. Jeśli 24h, to mam szansę, że nic nie złapiemy od tego "pasażera". Wiem, że nie ma 100% pewności, że nic nie złapie, a zakraplany był 2 tyg. temu. Tyle, że obroży nie nosi. Trzeba będzie zacząć używać. Na szczęście mam weta z całym zapleczem na miejscu, więc będziemy obserwować Edox'a i w razie czego - pędem do weta. Jeszcze raz dzięki za pomoc. Quote
asher Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Spyder, Frontline nie odstrasza kleszczy. Ma tylko spowodować, że w czasie 48 godzin (tyle ponoc trzeba by doszło do zakażenia) kleszcze sam zdechnie. Moje burki noszą obroże Preventic, są też zakroplone Frontline'm, a kleszcze i tak łapią. Czasem całkiem nieźle już opite wyciągam :roll: Quote
ayshe Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 a u mnie preventic i fiprex dzialaja na razie bez pudla.raz tylko na obr.sabunol i spot-onie fiprex znalazlam kleszcze na chicie i shado-musialy wlezc na sladach w kleszczowisko.odpukac poza tamtym przypadkiem-cisza. Quote
asher Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Moje, jak miały preventic plus fiprex też łapały. Czegokolwiek bym nie stosowała i tak łapią, jeszcze nic się nie sprawdziło w 100 procentach :lol: A obroża sabunol to u nas byla juz totalna porażka (bez dod. kropelek), znalazłam kleszcza opitego jak stodoła tuż przy obroży :roll: Tfu odpukac, jak na razie nie złapały na szczęście babesziozy, choć też się po kleszczowiskach włóczymy. Widać mamy kleszcze lepszej jakości :lol: Quote
BeataSabra Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 ayshe napisał(a):a u mnie preventic i fiprex dzialaja na razie bez pudla.raz tylko na obr.sabunol i spot-onie fiprex znalazlam kleszcze na chicie i shado-musialy wlezc na sladach w kleszczowisko.odpukac poza tamtym przypadkiem-cisza. Sabra od 3 lat również tak zabezpieczana. Odpukać żadnych kleszczy i pcheł. Jak miała kiltix to miała masę kleszczy i pcheł. Mam pytanie gdzie w Krakowie robią dobrze RTG chodzi mi o RTG klatki piersiowej. Doktor Niziołek kazał Sabrze skontrolować pikawę i płuca. Quote
AM Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Dzięki wszystkim za miłe słowa :loveu: :loveu: :loveu: Mam pytanie gdzie w Krakowie robią dobrze RTG chodzi mi o RTG klatki piersiowej. Doktor Niziołek kazał Sabrze skontrolować pikawę i płuca. Po ostatniej rozmowie z moim kolega wetem to wiem, że raczej nigdzie bo z tego co on mówił to wszędzie mają "skupowany" używany sprzęt, na którym wychodza zdjęcia wątpliwej jakości... :shake: Quote
Agnes B. Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 AM wyściskaj ode mnie Ciastusia:loveu: Bardzo się cieszę:multi: Quote
AM Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 [quote name='Agnes B.']AM wyściskaj ode mnie Ciastusia:loveu: Bardzo się cieszę:multi: Ciastuś wyściskany :loveu: Dzięki :loveu: Quote
BeataSabra Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 AM napisał(a):Dzięki wszystkim za miłe słowa :loveu: :loveu: :loveu: Po ostatniej rozmowie z moim kolega wetem to wiem, że raczej nigdzie bo z tego co on mówił to wszędzie mają "skupowany" używany sprzęt, na którym wychodza zdjęcia wątpliwej jakości... :shake: :placz::placz: To gdzie mam jej RTG zrobić ??? Quote
AM Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 BeataSabra napisał(a)::placz::placz: To gdzie mam jej RTG zrobić ??? Dobry renten jest we Wrocku na AR (dobra droga z Krakowa bo autostrada ;) - 2,5 godziny i jesteś na miejscu). Ja robiłam RTG w Ostrawie - kręgosłup i biodra Kennego. Te RTG, które zrobiłam w Krakowie to na wypadają kiepściutko na tle tych z CZ. Quote
Szarik Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Mam do Was pytanie: kompletnie nie wiem co jest mojemu psiakowi... Byliśmy na spacerze, Szarik biegał za moim bratem i kolegą, gonili się, wszystko było ok. Wsiedliśmy do auta, jedziemy, (Szarik leży) i nagle zaczął piszczeć. Nie tak, że czegoś chce, czy mu się nie podoba, to z bólu, jestem pewna. Wysiadł z auta, też piszczał, jak gdyby przy wstawaniu i siadaniu. Jest bardzo spokojny, siedzi jakby był oszołomiony. Teraz śpi, ale są momenty, w których poprostu zaczyna piszczeć. Kompletnie nie wiem co mu jest, wymacałam mu łapki, przy macaniu nic go nie boli. Przy poruszaniu łapkami też nie. Tylko nieraz zacznie piszczec niewiadomo dlaczego :( Boję się, że cos mu się stało, jest taki nieswój... Może jakieś ugryzienie? Może dlatego, że za szybko rośnie? Ale to tak nagle by go nie zaczęło boleć... Bardzo prosze o pomoc, nie mam pojęcia co robić, gdy zaczyna piszczeć, boję się o Niego. Ps. Dzisiaj miał ostatnie szczepienia, jeśli to coś może dać. Quote
BeataSabra Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 AM napisał(a):Dobry renten jest we Wrocku na AR (dobra droga z Krakowa bo autostrada ;) - 2,5 godziny i jesteś na miejscu). Ja robiłam RTG w Ostrawie - kręgosłup i biodra Kennego. Te RTG, które zrobiłam w Krakowie to na wypadają kiepściutko na tle tych z CZ. Heh mam tylko do dyspozycji pociąg..... Brak prawka i brak samochodu. AM masz do nich nr tel ew. mail ?? Quote
Szarik Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Bardzo proszę, zeby mi ktoś odpisał, nie chcę, żeby całą noc się malec meczył, chcę wiedzieć co mu jest :( Przynajmniej jakies przypuszczenia, bo narazie to tylko siedzę i słucham jak piszczy. Aż mi się serce ściska. Quote
BeataSabra Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Szarik napisał(a):Bardzo proszę, zeby mi ktoś odpisał, nie chcę, żeby całą noc się malec meczył, chcę wiedzieć co mu jest :( Przynajmniej jakies przypuszczenia, bo narazie to tylko siedzę i słucham jak piszczy. Aż mi się serce ściska. Za mało informacji. Nie masz gdzieś koło siebie weta który przyjmuje wieczorem ?? Ja bym poszła do weta nie czekając na diagnozę z internetu..... Quote
ayshe Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 szarik-odpowiedz jest prosta-do weta.:cool1: Quote
Szarik Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 No własnie nie, lecznice zamknięto o 19. Do weta wybieram się jutro, ale boję się, że noc bedzie ciężka... Dostałam numer awaryjny od koleżanki, zadzwonię pod Niego! Oby było ok... Quote
AM Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 BeataSabra napisał(a):Heh mam tylko do dyspozycji pociąg..... Brak prawka i brak samochodu. AM masz do nich nr tel ew. mail ?? Do Wrocka czy do Czech? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.